
We wrześniu 2021 roku Stany Zjednoczone, Wielka Brytania oraz Australia zawarły ambitne porozumienie w dziedzinie bezpieczeństwa nazywane AUKUS. Dotyczy ono współpracy nad rozwojem zdolności wojskowych oraz nowych technologii. Mimo dużego potencjału oraz kilku ważnych kamieni milowych dla jego realizacji, zaczęły pojawiać się przeszkody, które mogą utrudnić materializację wszystkich postanowień porozumienia.
Trzej anglosascy partnerzy
We wrześniu 2021 roku przywódcy trzech państw anglosaskich – prezydent USA Joe Biden, premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson oraz premier Australii Scott Morrison – wspólnie ogłosili powstanie nowego partnerstwa w dziedzinie bezpieczeństwa opierającego się na dwóch filarach. Filar I związany jest z pozyskaniem przez Australię wielozadaniowych okrętów podwodnych o napędzie jądrowym przy wsparciu brytyjsko-amerykańskim, w tym sprzedaży Australii jednostek amerykańskich oraz stworzeniem nowego typu okrętów podwodnych. Filar II, nazywany filarem zaawansowanych zdolności, koncentruje się na współpracy w zakresie dzielenia się informacjami oraz rozwoju nowych technologii w obszarach, takich jak sztuczna inteligencja (SI), broń hipersoniczna, technologie kwantowe, walka elektroniczna, cyberbezpieczeństwo oraz wojna podwodna. Ma się to przyczynić do większej interoperacyjności i rozwoju zdolności wojskowych państw AUKUS. Poza dwoma głównymi filarami, mówi się także o III, czyli praktycznym wykorzystaniu rozwiązań stworzonych przy Filarze II. Jednym z przykładów zastosowania nowych technologii ma być wyposażenie samolotów patrolowych w zaawansowaną technologię SI, która ma ułatwić wykrywania i śledzenie okrętów podwodnych.
Partnerstwo zostało zawarte w związku z pogarszającym się środowiskiem bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku, w tym rozbudową potencjału rakietowo-nuklearnego przez Koreę Północną oraz destabilizującą polityką Chińskiej Republiki Ludowej w Azji i na wodach Pacyfiku. Od kilku lat Pekin zwiększa presję na Tajwanie środkami politycznymi i militarnymi, intensyfikuje działania wymierzone przeciwko państwom Azji Południowo-Wschodniej, z którymi toczy spory terytorialne, jednocześnie dynamicznie rozbudowując swoje siły zbrojne, w tym marynarkę wojenną. Działania Chin na Indo-Pacyfiku skutkują obawami państw regionu o zachowanie status quo i własne bezpieczeństwo, powodując dostosowywanie ich strategii do ewoluującego środowiska międzynarodowego. Właśnie w tym kontekście należy analizować ogłoszenie porozumienia AUKUS. Mimo że nie pada to w oficjalnych oświadczeniach, jest ono nastawione na wzmacnianie odstraszania i odporności głównie przeciwko Chinom.
AUKUS wpisuje się w szerszą koncepcję odstraszania zintegrowanego skierowanego zwłaszcza przeciwko Pekinowi, promowanego i realizowanego od czasu prezydentury Joe Bidena, które zakłada bliską kooperację z sojusznikami i partnerami. Warto podkreślić, że poprzez porozumienie Australia może stać się drugim państwem, po Wielkiej Brytanii, któremu Stany Zjednoczone przekażą swoją technologię związaną z napędem jądrowym. Deklaracja USA o woli dostarczenia tej kluczowej technologii pokazała wagę partnerstwa i wysiłków realizowanych wraz z sojusznikami na rzecz utrzymania obecnego układu sił na Indo-Pacyfiku dla Waszyngtonu. Z kolei Wielka Brytania, angażując się w trójstronną współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa, potwierdziła chęć zwiększenia zaangażowania wojskowego w tym regionie będącego naturalną konsekwencją ogłoszonego na wiosnę 2021 roku „przechyłu w kierunku Indo-Pacyfiku” (ang. Indo-Pacific Tilt).
Jeśli chodzi o Australię, porozumienie AUKUS oznacza jasne opowiedzenie się po stronie Waszyngtonu w rywalizacji USA-Chiny i jeszcze mocniejsze związanie się w wymiarze militarnym z amerykańskim sojusznikiem. Stanowi to kolejny przejaw odchodzenia od wieloletniej polityki godzenia bliskich więzi polityczno-wojskowych z Waszyngtonem i silnych relacji handlowo-gospodarczych z Pekinem. Należy przy tym podkreślić, że Australia wycofała się z zawartego w 2016 roku kontraktu z francuskim koncernem Naval Group na zakup dwunastu konwencjonalnych okrętów podwodnych, aby wejść w porozumienie z Wielką Brytanią i USA. Ruch ten, określony przez francuskiego ministra spraw zagranicznych jako „cios w plecy”, doprowadził do skandalu dyplomatycznego i czasowego pogorszenia relacji na linii Paryż-Canberra. Z perspektywy strategicznej, atomowe okręty są lepszym wyborem niż konwencjonalne m.in. ze względu na prawie nieograniczony zasięg operowania pod wodą, większą prędkość czy większą ilość zabieranego uzbrojenia.
Ważne kroki naprzód
W marcu 2023 roku przywódcy USA, Wielkiej Brytanii oraz Australii ogłosili szczegóły oraz etapy wdrażania Filaru I porozumienia AUKUS:
- Od 2027 roku Stany Zjednoczone wraz z Wielką Brytanią będą wysyłać do Australii własne okręty podwodne o napędzie nuklearnym w ramach Submarine Rotational Force-West. Będą one operować z bazy HMAS Stirling w Perth.
- Na początku lat 30. USA sprzedadzą Australii trzy atomowe okręty typu Virginia, z możliwością zakupu dwóch dodatkowych.
- Jednostki nowego typu SSN-AUKUS stworzone na bazie amerykańskiej technologii oraz brytyjskiego projektu wejdą do służby pod koniec lat 30.
- Na początku lat 40. okręty typu SSN-AUKUS zaczną być budowane w Australii.
W wyniku zakupu amerykańskich Virginii oraz budowy okrętów SSN-AUKUS australijska atomowa flota podwodna ma dysponować w sumie ośmioma jednostkami.
Rok 2024 przyniósł kolejne kroki, dzięki którym realizacja partnerstwa może posuwać się naprzód. 5 sierpnia trzej partnerzy podpisali umowę o współpracy w zakresie morskiego napędu jądrowego, które nazwano terminem AUKUS 2.0. W praktyce porozumienie to pozwala na wymianę informacji o okrętach podwodnych z napędem jądrowym oraz transfer wyposażenia i technologii niezbędnych do budowy, eksploatacji oraz utrzymania jednostek w ramach AUKUS. Zaznaczono jednak, że transfer taki może zostać wstrzymany, jeśli będzie on stanowił „nieuzasadnione ryzyko” dla własnego bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Jednocześnie, elementem kluczowym dla całego partnerstwa były zmiany dokonane przez USA we własnych regulacjach prawnych. Stany Zjednoczone poluzowały przepisy dotyczącego międzynarodowego handlu bronią (ang. ITAR – International Traffic in Arms Regulations), które normują eksport amerykańskiego sprzętu i technologii wojskowych. Złagodzenie regulacji dla Wielkiej Brytanii i Australii oznacza, że partnerzy USA nie będą musieli ubiegać się o licencje na pozyskanie amerykańskiej technologii w przypadku około 80% ich handlu w sektorze obronnym ze Stanami Zjednoczonymi. Ma to znaczenie zarówno z perspektywy finansowej jak i czasowej. Rządy Australii oraz Wielkiej Brytanii będą mogły zaoszczędzić na tych zmianach prawnych setki milionów dolarów – według Londynu, roczny koszt uzyskania licencji wynosił około 450 milionów funtów, a ponadto przyspieszy to proces samego transferu technologii. Modyfikacja ITAR umożliwia wprowadzenie w życie nie tylko Filaru I, ale i II, czyli tego dotyczącego wspólnego rozwoju nowoczesnych technologii wojskowych.
Innym polem, na którym odnotowuje się postęp, jest szkolenie personelu australijskiej marynarki z obsługi okrętów podwodnych o napędzie jądrowym oraz „przygotowywanie gruntu” pod stacjonowanie brytyjskich i amerykańskich jednostek w australijskiej bazie HMAS Stirling od 2027 roku. W czerwcu ubiegłego roku Canberra wysłała na szkolenie do USA pierwszą grupę marynarzy, natomiast dwa miesiące później do bazy w Perth zawinęła jednostka typu Virginia – USS Hawaii – wraz z tendrem okrętów podwodnych USS Emory S. Land. Z tej okazji ponad trzydziestu australijskich marynarzy dołączyło do załogi USS Emory S. Land oraz weszło na pokład USS Hawaii, aby wspólnie wykonywać prace konserwacyjne na okręcie. Jest to ważne, dlatego że było to pierwsze doświadczenie dla Australijczyków z serwisowania jednostek typu Virginia w Australii oraz pierwszy przypadek serwisowania amerykańskiego okrętu podwodnego z napędem jądrowym poza terytorium amerykańskim.
Zaznajamianie australijskich marynarzy z aspektami technicznymi oraz funkcjonowaniem tych okrętów pozostaje elementem niezbędnym dla powodzenia porozumienia AUKUS, ponieważ Australia nigdy nie posiadała okrętów podwodnych o napędzie jądrowym. Wizyta USS Hawaii w bazie HMAS Stirling nie była odosobnionym przypadkiem, a częścią regularnie odbywających się z myślą o AUKUS wizyt okrętów podwodnych USA w Australii. Od ogłoszenia w marcu 2023 roku planu wdrażania Filaru I czterokrotnie jednostki amerykańskie odwiedziły już bazę w Perth, co stanowi część przygotowań dla stałego stacjonowania tam od 2027 roku brytyjsko-amerykańskiego Submarine Rotational Force-West.
Czynnik Trumpa
Niewątpliwie ostatnie dwa lata przyniosły ważne wydarzenia i decyzje dla rozwoju porozumienia AUKUS, dzięki którym jego przyszłość może wyglądać obiecująco. Niemniej jednak, po powrocie Donalda Trumpa, znanego z transakcyjnego podejścia w stosunkach międzynarodowych oraz nieprzewidywalności swoich decyzji politycznych, na stanowisko prezydenta Stanów Zjednoczonego zaczęły pojawiać się spekulacje i obawy co do przyszłości partnerstwa. Jednak chociaż sam Trump nie wypowiadał się publicznie o porozumieniu, a w trakcie jednej z konferencji prasowej w lutym nie był w stanie powiedzieć, co kryje się za skrótem AUKUS, sekretarz obrony Pete Hegseth podkreślił w rozmowie ze swoim australijskim odpowiednikiem poparcie prezydenta dla partnerstwa.
Wbrew pozorom AUKUS mógłby liczyć właśnie na przychylne nastawienie 47. prezydenta Stanów Zjednoczonych, co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, Trump zwykł pozytywnie patrzeć na projekty przynoszące do USA bezpośrednie inwestycje zagraniczne i wspierające amerykański przemysł, a partnerstwo z Australią to właśnie ze sobą niesie. Canberra zobowiązała się do przeznaczenia trzech miliardów dolarów na amerykański przemysł stoczniowy. Dodatkowo, zapłaciła już Waszyngtonowi 500 milionów dolarów jako część zapłaty za przyszłe przekazanie okrętów typu Virginia. Po drugie, Australia pozostaje ważnym sojusznikiem w strategii powstrzymywania Chin, które są uważane przez administrację Trumpa, podobnie jak przez jego poprzednika w Białym Domu, za największe zagrożenie, a sam AUKUS wpisuje się w politykę Trumpa wymierzoną przeciwko Pekinowi. Trump zapewne podtrzyma zaangażowanie USA w porozumienie, jednak trudno przewidzieć czy uchroni je to od bycia częścią jego „rozgrywek polityczno-negocjacyjnych”, gdzie sojusze i amerykańskie wsparcie często służą jako karty przetargowe do uzyskania ustępstw w innych obszarach.
Problemy na horyzoncie
Największe wyzwanie dla przyszłości Filaru I AUKUS leży obecnie w zdolnościach produkcyjnych amerykańskiego przemysłu stoczniowego. W USA znajdują się jedynie dwie stocznie, gdzie budowane mogą być atomowe okręty podwodne, z czego w jednej z nich produkowane są również lotniskowce z napędem jądrowym. Jak wynika z raportu Congressional Research Service (CRS) działającego przy Kongresie Stanów Zjednoczonych, od 2022 roku roczne tempo produkcji okrętów typu Virginia wynosi 1,2 jednostki, czyli poniżej poziomu wymaganego do sprostania potrzebom US Navy, który wynosi 2 okręty na rok. Opóźnienia w dostarczaniu okrętów dla amerykańskiej marynarki związane są m.in. z brakiem wykwalifikowanej siły roboczej oraz zakłóceniami w łańcuchach dostaw. Przyjmuje się, że, aby sprostać zwykłemu zapotrzebowaniu własnych sił zbrojnych oraz zbudować zamienniki dla jednostek przekazanych Australii w ramach Filaru I AUKUS, Stany Zjednoczone muszą zwiększyć roczne tempo produkcji do 2 okrętów do 2028 roku, a później do 2,33. Władze USA podejmują kroki, aby wzmocnić rodzimy przemysł stoczniowy, lecz pozostaje niejasne czy uda się zaradzić problemowi.
Ten sam raport CRS prezentuje alternatywy dla obecnych założeń Filaru I. Na przykład, zamiast sprzedaży Australii 3-5 okrętów typu Virginia, USA mogłyby zachować nowe jednostki w służbie US Navy – razem z okrętami z Submarine Rotational Force-West wykonywałyby one misje również w imieniu Australii. Canberra, z kolei, miałaby przeznaczyć środki na rozwój innych zdolności wojskowych, aby siły australijskie wykonywały i zadania amerykańskie, i australijskie nieprzeznaczone dla atomowych okrętów podwodnych. Jedna z przedstawionych potencjalnych modyfikacji sugeruje nawet całkowite porzucenie przez Australię projektu budowy okrętów typu SSN-AUKUS i „zawierzenie” bezpieczeństwa podwodnemu komponentowi US Navy. Należy pamiętać, że Stany Zjednoczone mogą po prostu nie sprzedać Australii okrętów, jeśli nie będą w stanie „zaspokoić” własnych potrzeb – zgodnie z amerykańskimi regulacjami, prezydent musi zapewnić Kongres na 270 dni przed przekazanie okrętu podwodnego, że nie pogorszy to zdolności podwodnych US Navy.
Osobną kwestią jest produkcja SSN AUKUS. Budowa jednostek w Wielkiej Brytanii, zgodnie z pierwotnymi założeniami, ma się rozpocząć w 2028 roku, a w Australii kilka lat później. Konstrukcję powierzono brytyjskiemu koncernowi BAE Systems, który zajmuje się także dostarczeniem atomowych okrętów podwodnych typu Astute oraz okrętów podwodnych przenoszących pociski balistyczne typu Dreadnought dla Royal Navy – oba projekty stanowią jednocześnie priorytet dla brytyjskiego rządu. To, w połączeniu z opóźnieniami w dostawie jednostek typu Astute oraz prawdopodobnymi opóźnieniami związanymi z drugim typem, sprawia, że na okręty typu SSN AUKUS będzie trzeba zapewne poczekać kilka lat dłużej.
Obecnie australijska marynarka wojenna dysponuje flotą podwodną składającą się z sześciu okrętów podwodnych o napędzie konwencjonalnym typu Collins, które weszły do służby w latach 1996–2003. Jednostki te starzeją się jednak, a w listopadzie 2024 roku australijski nadawca publiczny ABC, powołując się na źródła w ministerstwie obrony, donosił, że z powodu korozji i uszkodzeń jedynie jeden okręt z sześciu był w pełni operacyjny. Jednostki typu Collins miały być wycofywane w połowie obecnej dekady, ale, wobec braku możliwości zastąpienia ich nowymi jednostkami po anulowaniu kontraktu z Francją, wydłużono ich służbę o dziesięć lat. Biorąc to pod uwagę, jak i jeśli zrealizują się najczarniejsze scenariusze związane z realizacją Filaru I AUKUS, Australia może zostać pozbawiona własnych bojowych zdolności podwodnych, które w przypadku jej geografii stanowią podstawę jej bezpieczeństwa i powinny stanowić trzon jej sił zbrojnych.
Podsumowanie
Partnerstwo AUKUS zawarte przez Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone i Australię w 2021 roku jest jednym z najbardziej ambitnych międzynarodowych projektów w dziedzinie bezpieczeństwa w bieżącej dekadzie XXI wieku. Wszystkie jego elementy wiążą ze sobą jeszcze mocniej trzech „starych” anglosaskich sojuszników, będąc demonstracją chęci zaangażowania każdego z nich w sprawy bezpieczeństwa na Indo-Pacyfiku. Od ogłoszenia planu realizacji Filaru I w 2023 roku podjęto ważne decyzje oraz postawiono przełomowe kroki, dzięki którym realizacja kolejnych założeń w następnych latach jest możliwa. Na horyzoncie pojawiają się jednak problemy, takie jak ograniczone zdolności produkcyjne amerykańskich stoczni czy możliwe opóźnienia w realizacji projektu SSN AUKUS, które sprawiają, że wdrażanie Filaru I stoi obecnie pod dużym znakiem zapytania. Najbardziej na owych problemach może ucierpieć Australia i jej marynarka wojenna, która bez pomocy Waszyngtonu i Londynu może niedługo, o ile już nie jest, nie być w stanie zabezpieczać fundamentalnych interesów i bezpieczeństwa państwa.
Patrząc z perspektywy czasu, być może anulowanie kontraktu na dwanaście okrętów francuskich okazało się błędem. W sumie przez trzydzieści lat AUKUS będzie kosztował Australię prawie 370 miliardów dolarów, co jest sumą ogromną. Już teraz pojawiają się głosy mówiące o tym, że, póki nie jest za późno, Canberra powinna zrezygnować z pozyskania okrętów w ramach AUKUS i wejść kolejny raz w porozumienie z Francją – alternatywą dla Australii mają być francuskie atomowe okręty podwodne typu Suffren. Pytanie czy Francuzi byliby chętni oraz jaka byłaby reakcja Brytyjczyków i Amerykanów. Na ten moment pewne jest jedno: ambitne partnerstwo AUKUS czeka trudna i niepewna przyszłość.
Jakub Witczak Analityk Instytutu Boyma ds. Azji Wschodniej. Ukończył studia licencjackie i magisterskie na kierunku stosunki międzynarodowe ze specjalizacją azjatycką na Uniwersytecie Warszawskim, obecnie studiuje globalny biznes, finanse i zarządzanie w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Zainteresowania badawcze obejmują Japonię, jej politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, Tajwan, Indo-Pacyfik, bezpieczeństwo międzynarodowe, sojusze wojskowe, stosunki transatlantyckie oraz relacje Europa-Azja. Alumn programu japońskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych MIRAI (Ścieżka Dyplomacja i Polityka Bezpieczeństwa). Założyciel Koła Państw Obszaru Pacyficznego na Uniwersytecie Warszawskim oraz alumn Forum Młodych Dyplomatów, gdzie przez prawie cztery lata pełnił funkcję Koordynatora Grupy Regionalnej Azji i Pacyfiku. W 2026 roku otrzymał stypendium Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego za wybitne osiągnięcia naukowe.
czytaj więcej
Forbes: Kto i za ile tworzy rynek fitness w Indiach
Joga czy tradycyjna medycyna ajurwedyjska cieszą się ogromną popularnością w Indiach i na całym świecie. Obecnie tradycyjne praktyki i ćwiczenia wzajemnie przenikają się z nowoczesnymi, tworząc podwaliny pod prężnie rozwijający się sektor fitness
Iga BielawskaAgresja Rosji w Ukrainie. Co na to Chiny? Bachulska, Góralczyk, Zwoliński | Dziesiątka z Boymem
Zapraszamy wszystkie słuchaczki i wszystkich słuchaczy do odtworzenia „Dziesiątki z Boymem”, czyli serii podcastów tworzonych z ekspertami Instytutu Boyma. Opowiadamy w nich o procesach i wydarzeniach w Azji, które mają globalne znaczenie. Zachęcamy do obserwowania naszych kanałów na SoundCloud oraz Spotify!
Tydzień w Azji #230: Północ Wietnamu rywalizuje o inwestorów z Południem
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Ciasteczko z wróżbą o chińskim PKB 2023
Najsłynniejszy cel gospodarczy ogłaszany przez władze CHRL – wzrost chińskiego PKB - ma wynieść ok. 5% w 2023 r.
Adrian ZwolińskiHistoria bogaczy Hongkongu, czyli “the four big”
Dwie najważniejsze metropolie Azji południowo-wschodniej to Singapur i Hongkong. Obie są bogatymi centrami handlu i finansów, obie były Brytyjskimi koloniami. Przy czym, gdy pierwszą z jej czystymi ulicami, niezwykłymi ogrodami, organizacją, nudą i bogactwem, można by porównać do pięknej arystokratki, o drugiej nie można by mówić z takim zachwytem.
Mateusz MoczyńskiAzja Centralna – czy pandemia ma szansę wzmocnić regionalne spoiwa?
Czy okres bezpośrednio poprzedzający pandemię COVID-19 pozwolił na wykształcenie się trwałego trendu na współpracę wewnątrzregionalną, który miałby szanse ulec wzmocnieniu w konsekwencji pandemii?
Michał ChabrosTydzień w Azji #129: Wyścig o wietnamski rynek LNG. Amerykańskie zostają w tyle
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Bezpośrednie Inwestycje Zagraniczne w Wietnamie
Dzięki ciągłemu rozwojowi gospodarczemu Wietnam przyciąga rekordową ilość Bezpośrednich Inwestycji Zagranicznych (BIZ). Katalizatorem tak mocnego wzrostu BIZ w Wietnamie jest nie tylko tocząca się wojna handlowa między USA a Chinami, ale i nowe porozumienia międzynarodowe.
Jakub KrólczykZarys problematyki bezpieczeństwa regionalnego Azji Centralnej
Celem prezentowanego opracowania jest przybliżenie tematyki bezpieczeństwa regionalnego w Azji Centralnej w kontekście polityki regionalnej i zdolności poszczególnych republik do przeciwdziałania i eliminacji zagrożeń ze strony sił zewnętrznych.
Jerzy OlędzkiAzjatech #67: Przybliża się wprowadzenie cyfrowego juana
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Refleksje o szczycie 16+1 w Budapeszcie
Tegoroczny szczyt krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Chin w Budapeszcie różnił się od poprzednich edycji na wielu poziomach — Chiny oraz Węgry prowadziły na nim bardzo aktywną politykę. Na forum biznesowym obecni byli jedynie Victor Orban i Li Keqiang – pozostałe głowy państw przebywały wtedy na zamku, gdzie odbywało się spotkanie premierów. Zaznaczmy, że w Rydze, […]
Patrycja PendrakowskaPrzegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #162: Apple stopniowo odwraca się od Chin
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
RP: Kazachstan stawia na specjalne strefy ekonomiczne
Kazachstan systematycznie rozwija specjalne strefy ekonomiczne. Mają one wpływ na zróżnicowanie struktury gospodarki i aktualnie znajdują się już na obszarze całego wielkiego przecież kraju.
Jerzy OlędzkiForbes: Trzeci światowy rynek gospodarki cyfrowej? Młode Indie płacą Paytm i idą na giełdę
Indie przechodzą gwałtowną rewolucję w gospodarce cyfrowej. Pozostając jednym z liderów usług informatycznych, rozwijają własne produkty konsumenckie.
Krzysztof ZalewskiDlaczego Brunei wzmacnia prawo szariatu? Gospodarka napędzana strachem
Sytuacja makroekonomiczna Brunei Darussalam przypomina rumah melayu - bogaty malajski dom wzniesiony na palach, które może nie są przeżarte przez korniki i nie zawalą się w ciągu kilku tygodni, jednak co jakiś czas niepokojąco trzeszczą.
Adrian ZwolińskiForbes: Jak Chińczycy podbijają kosmos
Komunistyczna Partia Chin konsekwentnie realizuje plany podboju kosmosu nakreślone jeszcze przez przewodniczącego Mao Zedonga. Po wdrożeniu własnego systemu nawigacji satelitarnej BeiDou, pobraniu próbek z Księżyca na statku Chang’e 5 i wejściu w orbitę Marsa sondy w ramach misji Tianwen-1 przyszedł czas na wisienkę na torcie: budowę nowej chińskiej stacji kosmicznej.
Zespół Instytutu BoymaAfgański impas w Azji Centralnej
Choć wojna w Afganistanie w zasadzie dobiegła końca, to wciąż odległe wydaje się zakończenie procesu pokojowego w tym kraju. Polityka talibskich władz nie znajduje zrozumienia w części afgańskiego społeczeństwa ani akceptacji w wielu krajach, zwłaszcza demokratycznego Zachodu.
Jerzy OlędzkiAzjatech #109: Japońskie roboty przeprowadzają nawet 2500 testów PCR dziennie
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #112: Militaria i gospodarka. USA pozyskują sojuszników do walki z Chinami
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Paweł Behrendt dla portalu 9DASHLINE o historii sporu na Morzu Południowochińskim
W swoim artykule Paweł Behrendt opisuje historię sporu na Morzu Południowochińskim na przestrzeni XX wieku. Tekst ukazał się w języku angielskim na portalu poświęconym sytuacji politycznej w regionie Indo-Pacyfiku - 9DASHLINE
Paweł BehrendtRP: Konflikt na Ukrainie komplikuje sytuację gospodarczą w Azji Centralnej
Styczniowe zamieszki w Kazachstanie zakłóciły dotychczasowy wizerunek kraju jako bezpiecznej przystani dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Azji Środkowej. Atak Rosji na Ukrainę staje się kolejnym wyzwaniem. I to dla całego makroregionu.
Magdalena Sobańska-CwalinaChińska aktywność na rynku wydobywczym w Nigerii
Jednym z ważniejszych źródeł ropy dla Państwa Środka w Afryce jest Nigeria, od lat znajdująca się w afrykańskiej czołówce państw eksportujących ten surowiec. Inwestycje prowadzone w Nigerii przez zagraniczne koncerny, niekoniecznie tylko chińskie, ale także brytyjskie i włoskie, są jednak w wielu przypadkach oceniane przez miejscowe organizacje pozarządowe jako kontrowersyjne.
Patrycja PendrakowskaRP: Fotoniczne czipy szyte na miarę trafiają z Polski na cały świat
Współczesna gospodarka, szczególnie w obszarze wysokich technologii, jest mocno zglobalizowana. Celujemy w cały świat. Obecnie jednak najwięcej inwestujemy w USA. Tam technologie fotoniczne znajdują wiele zastosowań - mówi Adam Piotrowski, prezes VIGO.
Jakub Kamiński