Publicystyka

Po co Polsce kosmos?

Żyjemy w nowej erze kosmicznej, a zdolności w tej dziedzinie tworzą “niewidzialny kręgosłup” głównych gałęzi gospodarki. Demokratyzacja technologii daje krajom średniej wielkości szanse, które polska gospodarka i państwo mogą wykorzystać, jeśli uczynią gospodarkę kosmiczną priorytetem rozwojowym i wzmocnią sektor instytucjonalnie. 

Instytut Boyma 12.06.2026

kosmos

Żyjemy w nowej erze kosmicznej, a zdolności w tej dziedzinie tworzą “niewidzialny kręgosłup” głównych gałęzi gospodarki. Demokratyzacja technologii daje krajom średniej wielkości szanse, które polska gospodarka i państwo mogą wykorzystać, jeśli uczynią gospodarkę kosmiczną priorytetem rozwojowym i wzmocnią sektor instytucjonalnie. 

Dla naszego rozwoju potrzebujemy dostrzegać nie tylko wysiłek tradycyjnych potęg kosmicznych, ale także monitorować tektoniczne zmiany, jakie w sektorze zachodzą w Chinach, Japonii, Korei Południowej i Indiach.

 

Krzysztof M. Zalewski

Kamil Golemo

 

Trzy rewolucje naszych czasów

Kiedy w 2023 r. Chad Anderson opublikował książkę Gospodarka kosmiczna: Wykorzystaj największą szansę biznesową naszego pokolenia, tezy w niej zawarte wydawały się przesadzone. Podkreślał on – przypomnijmy – że zasoby kosmiczne, takie jak GPS i łączność satelitarna, stanowią niezbędny „niewidzialny kręgosłup” głównych gałęzi gospodarki, które bez nich uległyby załamaniu. Jego zdaniem korzystanie i wytwarzanie zdolności kosmicznych już się stało – a ten proces będzie się w przyszłości jedynie pogłębiać – koniecznością dla prawie wszystkich przedsiębiorstw, podobnie jak miało to miejsce w przypadku rozwoju internetu. Przewidywał on zmianę, w wyniku której firmy będą wykorzystywać innowacje kosmiczne w swojej działalności, co przypomina zmiany w biznesie spowodowane rozwojem IT pod koniec lat 90.

W dobie historycznie największej oferty publicznej SpaceX czy trudnej do przecenienia roli obrazowania i komunikacji satelitarnej w wojnie na Ukrainie twierdzenia te przestają być kontrowersyjne, a stają się obecnie coraz bardziej oczywiste. Jak wiadomo, choć naszą wyobraźnię zapładniają wizje kolonizacji Księżyca i podboju Marsa, to obecnie realne zastosowania zdolności kosmicznych związane są przede wszystkim z Ziemią. Dlatego pytanie, które warto sobie postawić, brzmi: skoro uważamy twierdzenie Andersona za oczywistość, to dlaczego tak mało robimy jako społeczeństwo i państwo, by przygotować się do tej już zapoczątkowanej rewolucji kosmicznej w gospodarce.

Myliłby się ten, kto przeciwstawiałby rozwój gospodarki kosmicznej zmianom spowodowanym przez elektronikę kwantową i sztuczną inteligencję (SI). Nadchodzący przełom kwantowy i trwająca rewolucja narzędzi sztucznej inteligencji tylko wzmacniają znaczenie zdolności kosmicznych. Potencjalnie bowiem dzięki SI i kwantom dane dostarczane z orbity i innych części kosmosu będą mogły być szybciej i bardziej celowo używane. Nie chodzi tu przy tym wyłącznie o tradycyjną komunikację czy systemy pozycjonowania, ale całą gamę zastosowań związanych z integracją danych pochodzących z sensorów. Wyobraźmy sobie dokładne przewidywanie pogody, możliwość sterowania nawadnianiem upraw, produkcję w mikrograwitacji dającą nam nowe leki, zaawansowane systemy podtrzymywania życia dzięki optymalizacji zużycia wody i energii czy skokowy rozwój inżynierii materiałowej. 


New Space: Coraz większa konkurencja w “nowej erze kosmicznej”

Szanse związane z badaniami kosmicznymi i biznesem kosmicznym rozumie coraz więcej państw. Wedle raportu Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) na temat tego sektora gospodarki za 2025 r., wydatki publiczne utrzymują się na wysokim poziomie, a finansowanie państwowe nadal stanowi trzon budżetów kosmicznych (w 2024 r. 122 mld euro, o 9 proc. więcej niż w 2023 r.). Państwowe pieniądze dalej pełnią funkcję strategiczną, zapewniając stabilność i długoterminowe wsparcie dla całego sektora. Tworzą fundament, na którym mogą budować swoje projekty prywatne firmy kosmiczne.

Coraz większa liczba startupów wkracza na rynek kosmiczny, korzystając ze spadających kosztów wynoszenia ładunków na orbitę oraz rosnącej popularności małych satelitów i ich konstelacji. Rynek staje się coraz bardziej zróżnicowany, a konkurencja napędza innowacje i nowe modele biznesowe. W 2024 r. zanotowano globalnie 7 mld euro inwestycji prywatnych w przemysł kosmiczny (wzrost o 20 proc. r/r), przy czym ta kwota obejmuje inwestycje prywatnego kapitału, a nie zadania wykonywane przez prywatne firmy na zlecenie podmiotów państwowych.

Na wzrost znaczenia i finansowania badań kosmicznych wpływ ma też skokowy rozwój programów zbrojeniowych w ostatnich latach. Coraz większa część zamówień w sektorze kosmicznym pochodzi od klientów z sektora obronnego. Rosnące zainteresowanie technologiami militarnymi w kosmosie i dual-use – o podwójnym zastosowaniu militarnym i cywilnym – jest związane ze strategicznym znaczeniem przestrzeni kosmicznej dla bezpieczeństwa narodowego. Jeśli jeszcze w 2022 r. inwestycje w programy cywilne i wojskowe rozkładały się po połowie, to przez dwa kolejne lata wyraźnie zaczęły zwiększać swój udział inwestycje militarne (proporcja 54:46 na korzyść tych ostatnich). 

Ponieważ jednak technologie kosmiczne wykorzystywane w sektorze obronnym mają również zastosowania cywilne, sprawia to, że rozwój sektora przynosi korzyści zarówno gospodarce, jak i bezpieczeństwu państw. Przestrzeń kosmiczna staje się obszarem, w którym interesy komercyjne i strategiczne coraz bardziej się przenikają.

Obniżenie kosztów dostępu do kosmosu – czyli jego swoista “demokratyzacja” – przejawia się także w rosnącej liczbie państw aktywnie uczestniczących w eksploracji i wykorzystaniu technologii kosmicznych. Obok tradycyjnych potęg, czyli USA, Chin i Rosji, coraz większą rolę odgrywają nowe kraje. Indie stały się czwartą siłą kosmiczną świata m. in. dzięki sukcesom misji Chandrayaan-3 i rozwojowi własnych technologii orbitalnych. Korea Południowa rozwija rodzime rakiety nośne i ambitnie inwestuje w sektor kosmiczny. Zjednoczone Emiraty Arabskie udowodniły swoje możliwości poprzez wysłanie sondy marsjańskiej Hope. Japonia umacnia pozycję jednego z liderów w dziedzinie precyzyjnego lądowania i robotyki kosmicznej, natomiast Australia buduje własne kosmodromy i wspiera dynamicznie rozwijający się sektor prywatny. Do potęg europejskich, takich jak Francja, Niemcy czy Włochy, dołączają również mniejsze państwa, takie jak Litwa, Czechy i Bułgaria, które rozwijają technologie satelitarne, uczestniczą w projektach Europejskiej Agencji Kosmicznej i budują kompetencje w sektorze New Space. Równocześnie kraje Afryki i Ameryki Łacińskiej, m.in. Kenia, Nigeria czy Angola, tworzą własne programy satelitarne oparte na rozwiązaniach CubeSat. Maroko przymierza się do budowy własnego kosmodromu. 

Wszystko to pokazuje, że kosmos przestaje być domeną kilku supermocarstw, a staje się przestrzenią coraz szerzej dostępną dla państw o różnym poziomie rozwoju gospodarczego i technologicznego.

Polski sektor kosmiczny wobec demokratyzacji kosmosu

W tym nowym wyścigu uczestniczy też Polska. Nasz kraj korzysta z tego procesu przez rozwijanie kompetencji pozwalających wejść do europejskich i transatlantyckich łańcuchów wartości bez posiadania własnego systemu wynoszenia czy pełnej infrastruktury orbitalnej. Polski sektor kosmiczny wzmacnia już swoją pozycję głównie w niszach technologicznych i usługowych, zwłaszcza w obserwacji Ziemi, przetwarzaniu danych satelitarnych, optyce, elektronice, oprogramowaniu, segmencie naziemnym i małych platformach satelitarnych.

Krajowe podmioty przez lata działały przede wszystkim jako dostawcy komponentów, usług inżynieryjnych i rozwiązań wspierających większe programy zagraniczne. 

Obecnie coraz częściej przechodzą do bardziej zaawansowanych funkcji, obejmujących projektowanie podsystemów, rozwój oprogramowania misji, analizę danych, technologie optyczne, infrastrukturę chmurową i częściową integrację małych misji. 

Nie jest to jeszcze poziom dojrzałych integratorów porównywalnych z europejskimi głównymi wykonawcami (tzw. prime contractorami). Nawet największe krajowe firmy, takie jak Creotech Instruments, pozostają raczej na etapie budowania i testowania takich zdolności. Kierunek zmiany jest jednak istotny, ponieważ oznacza stopniowe wychodzenie poza prostą rolę podwykonawcy.

Duże znaczenie ma członkostwo Polski w Europejskiej Agencji Kosmicznej. ESA zapewnia krajowym firmom dostęp do kontraktów, standardów technicznych i procedur wymaganych w sektorze kosmicznym. Działa jako mechanizm profesjonalizacji, pozwalając zdobywać doświadczenie, budować wiarygodność i wchodzić do międzynarodowych konsorcjów. 

Równolegle istotna pozostaje rola polskiej agencji kosmicznej POLSA, której zadaniem jest koordynowanie rozproszonego ekosystemu, łączenie administracji, biznesu i nauki oraz wzmacnianie obecności Polski w programach ESA i Unii Europejskiej.

Kierunki rozwoju polskich firm

Najbardziej naturalnym polem specjalizacji Polski pozostaje obserwacja Ziemi i komunikacja, ponieważ te działy łączą bezpośrednio kompetencje firm z potrzebami administracji, gospodarki i systemu bezpieczeństwa. Dane satelitarne mogą wspierać monitoring infrastruktury krytycznej, granic, ostrzegać o powodzi, suszy, wspierać nadzór nad uprawami, lasami, jakością środowiska i procesów urbanizacyjnych. Wojna w Ukrainie pokazała, że obrazowanie satelitarne, łączność, szybka analiza danych i odporność infrastruktury informacyjnej są częścią bezpieczeństwa państwa. 

W tym kontekście znaczenie mają firmy rozwijające kompetencje w analizie danych, optyce, elektronice i oprogramowaniu. Creotech Instruments poprzez program Hypersat pokazuje ambicję wejścia w obszar małych platform satelitarnych i bardziej złożonych projektów misji. Scanway rozwija technologie optyczne i systemy obserwacyjne, KP Labs wzmacnia kompetencje w zakresie przetwarzania danych i wykorzystania narzędzi sztucznej inteligencji, a CloudFerro buduje pozycję w infrastrukturze chmurowej i dostępie do danych satelitarnych.

Szczególnie perspektywiczny pozostaje tzw. downstream, czyli usługi oparte na danych satelitarnych. Ten segment nie wymaga posiadania pełnej infrastruktury orbitalnej, a wartość dodana powstaje przez przekształcanie danych w konkretne informacje dla administracji, rolnictwa, ochrony środowiska, zarządzania ryzykiem czy planowania inwestycji. 

Obecny poziom dojrzałości sektora kosmicznego w naszym kraju pozostaje ograniczony. Polska nie posiada własnego systemu wynoszenia orbitalnego, dużych prime contractorów, szerokiego portfela zamówień krajowych ani pełnej zdolności prowadzenia złożonych programów end-to-end. Sektor jest kapitałowo ograniczony, administracyjnie rozproszony i zależny od programów międzynarodowych. 

Główną barierą rozwoju nie jest brak talentów inżynierskich, lecz ciągle skromna skala, ograniczona ciągłość podejmowanych wysiłków i niezadowalająca koordynacja działań. 

Demokratyzacja kosmosu daje polskiej gospodarce szansę na wejście wyżej w europejskim podziale pracy, ale wymaga stabilnych zamówień, rozwoju kadr, eksportu usług i jasnych priorytetów państwa. Stawką nie jest symboliczne wejście Polski do kosmosu, lecz zdolność wykorzystania infrastruktury kosmicznej jako narzędzia gospodarki, bezpieczeństwa i pozycji międzynarodowej.

Konieczne zmiany instytucjonalne i narodowa strategia kosmiczna

W świetle rosnącego znaczenia zdolności kosmicznych dla bezpieczeństwa państwa, odporności infrastruktury krytycznej oraz długoterminowej konkurencyjności gospodarki, pozycja instytucji odpowiedzialnych za politykę kosmiczną pozostaje w strukturach polskiej administracji nieproporcjonalnie słaba. Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że obszary o strategicznym znaczeniu, takie jak cyberbezpieczeństwo i inne technologie cyfrowe, wymagają koordynacji na najwyższym szczeblu decyzyjnym. Te same przesłanki odnoszą się dziś do sektora kosmicznego, który staje się jednym z kluczowych filarów nowoczesnych zdolności państwa.

Dlatego należy wzmocnić systemową pozycję Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Obecne podporządkowanie agencji ministrowi właściwemu do spraw gospodarki wzmacnia jej związek z polityką przemysłową, ale nie w pełni odpowiada horyzontalnemu znaczeniu zdolności kosmicznych dla rozwoju nauki, rolnictwa, bezpieczeństwa państwa, infrastruktury krytycznej, cyfryzacji, zarządzania kryzysowego i polityki zagranicznej. Warto więc rozważyć silniejsze powiązanie POLSA z Kancelarią Prezesa Rady Ministrów albo ustanowienie rządowego koordynatora do spraw polityki kosmicznej w randze ministra. Pozwoliłoby to nadać polityce kosmicznej wyższą rangę strategiczną, bez osłabiania jej wymiaru przemysłowego.

Równocześnie POLSA powinna stać się w większym stopniu platformą stałej współpracy resortów kluczowych dla budowy krajowych zdolności kosmicznych: nauki, gospodarki i obronności, przy systemowym włączeniu administracji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo wewnętrzne, zarządzanie kryzysowe, infrastrukturę krytyczną i cyfryzację państwa. Z tego względu należałoby rozważyć mechanizmy stałego delegowania przedstawicieli tych obszarów do struktur koordynacyjnych POLSA lub utworzenie międzyresortowego zaplecza decyzyjnego przy agencji. 

Tylko ścisła współpraca tych sektorów pozwoli Polsce skutecznie wykorzystać potencjał kosmosu dla wzrostu gospodarczego, bezpieczeństwa narodowego i odporności państwa oraz wypracować spójną narodową strategię kosmiczną.

Jak wzmocnić sektor kosmiczny? 

Kolejny etap rozwoju polskiego sektora kosmicznego wymaga nie tylko zmian instytucjonalnych, ale także lepszych warunków dla przemysłu. Dotychczasowe projekty pokazują, że w Polsce istnieją kompetencje technologiczne, inżynieryjne i analityczne, ale brakuje systemu, który zamieniałby je w trwałe zdolności przemysłowe. Taką funkcję powinno pełnić państwo w swojej złożonej roli inwestora, kontraktora i klienta, traktując kosmos jako element polityki przemysłowej, naukowej, bezpieczeństwa i modernizacji państwa. Państwo poprzez strategię działania powinno wyznaczać priorytety, pomagać zagospodarowywać obiecujące nisze technologiczne i rynkowe, uruchamiać stabilny popyt oraz stwarzać synergię administracji, nauki i biznesu.

Zdolności kosmiczne powstają w długim łańcuchu instytucjonalnym. Zaczynają się od edukacji dzieci i rozszerzania horyzontu ich wyobraźni. Jak to ważne, widać było podczas programów edukacyjnych związanych z zeszłoroczną misją Ignis doktora Sławosza Uznańskiego-Wiśniewskiego. Istotna jest też kultura, o czym świadczy choćby głębokie zakorzenienie dużej części liderów naszego przemysłu kosmicznego w ich młodzieńczych lekturach książek Stanisława Lema i prenumeracie Nowej Fantastyki. Science fiction błędnie figuruje w programach szkolnych i studiów jako literatura “drugiego sortu”.

W dalszej kolejności istotny jest rozwój badań podstawowych i stosowanych oraz kształcenie kadr technicznych. Na kolejnych etapach rozwoju tych zdolności niezbędne pozostają rozwój technologii, finansowanie projektów, stabilne długoletnie zamówienia publiczne i wdrożenia w przedsiębiorstwach. Ostatecznie technologie i usługi znajdą zastosowanie w gospodarce, administracji i systemie bezpieczeństwa. 

Podkreślmy: uczelnie oraz instytuty badawcze tworzą bazę kompetencyjną, firmy przekształcają ją w produkty i usługi, a państwo oraz rynek generują popyt. Dopiero taki obieg może uczynić sektor kosmiczny trwałą częścią gospodarki wysokich technologii.

Strategia narodowa powinna wzmacniać nie tylko podaż technologii, ale także krajowy popyt na rozwiązania kosmiczne. Dane satelitarne, usługi geoinformacyjne, obserwacja Ziemi, łączność i nawigacja powinny być szerzej wykorzystywane w administracji publicznej, zarządzaniu kryzysowym, rolnictwie, energetyce, transporcie, planowaniu przestrzennym, ochronie środowiska i bezpieczeństwie. 

Mamy tu do czynienia z klasycznym sprzężeniem zwrotnym. Jak wskazuje przykład innych państw, im częściej technologie kosmiczne będą używane w codziennym funkcjonowaniu państwa i podmiotów komercyjnych, tym większa powstanie presja na rozwój krajowych kompetencji, usług i produktów oraz tym bardziej konkurencyjna będzie polska gospodarka. W tym sensie popyt publiczny powinien stać się jednym z narzędzi polityki przemysłowej.

W czym możemy być najlepsi

Drugim filarem strategii powinna być selektywna specjalizacja. Polska potrzebuje jasnego wskazania obszarów, w których może zbudować trwałą pozycję w europejskich i transatlantyckich łańcuchach wartości. Wybór powinien wynikać z połączenia zaplecza naukowego, kompetencji firm, potrzeb państwa i potencjału rynku. Strategia nie musi powtarzać pełnej listy istniejących kompetencji sektora, lecz powinna wskazać, które z nich mają stać się priorytetami rozwoju przemysłowego i technologicznego.

Warto wybiegać wyobraźnią w przyszłość. Jedną z nisz może być na przykład zaplecze technologiczne dla górnictwa kosmicznego i wykorzystania zasobów pozaziemskich, co otwiera dodatkowo pole do współpracy z silnym polskim sektorem górniczym. 

Nie jest to już czysta fantazja. Dla przykładu, Luksemburg był jednym z pierwszych państw na świecie – i pierwszym w Europie – które uchwaliło przepisy gwarantujące podmiotom prywatnym prawo własności do surowców pozyskanych w kosmosie. Państwo to dysponuje specjalnymi funduszami na rozwój technologiczny, które wspierają badania nad eksploracją, przetwarzaniem oraz wykorzystaniem zasobów pozaziemskich (in-situ resource utilization – ISRU).

Polska nie musi zaczynać od ambicji samodzielnego prowadzenia wydobycia na Księżycu lub asteroidach. Bardziej realistyczną ścieżką jest stopniowe wejście w segmenty pomocnicze, które będą potrzebne większym graczom. W przyszłej gospodarce zasobów kosmicznych Polska może najpierw sprzedawać „łopaty”, czyli technologie i usługi niezbędne uczestnikom rynku, zamiast od razu próbować kontrolować całe „kopalnie”. Taka specjalizacja pozwoliłaby wejść w rozwój gospodarki księżycowej i cislunarnej przy relatywnie niższym progu kapitałowym i technologicznym.

Dla polskich firm byłaby to możliwość zajęcia miejsca w tych fragmentach łańcucha wartości, które są technologicznie wymagające, ale nie tworzą jeszcze konieczności kontroli nad całą architekturą operacyjną. W dłuższej perspektywie taka ścieżka mogłaby stać się podstawą do przechodzenia od roli dostawcy narzędzi do współtworzenia bardziej złożonych projektów infrastrukturalnych i udziału w przyszłych przedsięwzięciach eksploatacyjnych.

Identyfikacja nisz powinna mieć wymiar operacyjny. Agendy państwa w dialogu z przemysłem i środowiskiem naukowych powinny określić, jakie zdolności należy rozwijać w kraju, które polityki publiczne mogą być prowadzone z wykorzystaniem technologii kosmicznych oraz gdzie warto tworzyć stabilny popyt przez zamówienia publiczne, pilotaże i programy wdrożeniowe. Dopiero takie podejście zmienia specjalizację w realne narzędzie polityki przemysłowej. Dla Polski oznacza to wybór tych pól, w których kosmos może wzmacniać gospodarkę, bezpieczeństwo i pozycję międzynarodową państwa.

Partnerzy i konkurencja

Strategia powinna – po trzecie – pomóc polskim firmom i administracji odnaleźć się w coraz bardziej zróżnicowanym i konkurencyjnym sektorze kosmicznym. Aby skutecznie rozwijać krajowe kompetencje, musimy budować zasób wiedzy o tym, które technologie i produkty jesteśmy w stanie rozwijać samodzielnie, gdzie warto szukać partnerstw międzynarodowych oraz – co równie ważne – jak ewoluują możliwości zarówno tradycyjnych, jak i nowych potęg kosmicznych. 

Dobrym przykładem są Indie. O ile księżycowa misja Chandrayaan-3 sprzed kilku lat bywała niekiedy traktowana z przymrużeniem oka jako jedynie powtórzenie osiągnięć innych państw, o tyle ewentualne powodzenie obecnie prowadzonej misji Drishti może doprowadzić do powstania pierwszej konstelacji satelitów zapewniającej zintegrowane obrazowanie optyczne i radarowe (OptoSAR) powierzchni ziemi. Tego typu przedsięwzięcia pokazują, że innowacje coraz częściej pojawiają się poza gronem tradycyjnych liderów sektora kosmicznego i mogą zmieniać globalny układ sił. W tej chwili polski sektor kosmiczny i administracja bardzo wybiórczo śledzi innowacje spoza Europy i USA.

Nie bójmy się mieć głowy ponad chmurami

Przygotowywany debiut giełdowy SpaceX przez swoją wielkość i ambicje Elona Muska działa na wyobraźnię opinii publicznej i mediów, pobudzając do śmielszego spojrzenia na letnie rozgwieżdżone niego. Wkrótce jednak zapewne to zainteresowanie na powrót przygaśnie, tak jak mniej osób zwraca uwagę na gwiazdy jesienią czy zimą. Szczególnie, jeśli – co bardzo możliwe – wyśrubowana w ofercie publicznej cena akcji zacznie spadać.
W samym kosmosie niewiele się jednak zmieni, podobnie jak w wadze zdolności kosmicznych i sektora kosmicznego dla rozwoju Polski. Cytowany Chad Anderson trafnie zauważył, że gospodarka oparta na zdolnościach kosmicznych nie jest odległą wizją przyszłości, lecz fundamentem współczesnego świata. 

Jeśli Polska chce znaleźć się w gronie państw kształtujących kolejną falę rozwoju technologicznego, musi potraktować kosmos nie jako koszt, ale jako strategiczną inwestycję w gospodarkę, bezpieczeństwo i pozycję międzynarodową. 

Łatwo nie będzie. Stanisław Lem o locie w kosmos pisał w Powrocie z gwiazd: „Człowiek musiał polecieć, bo tkwi w nim potężny, bezimienny nakaz parcia naprzód, który każe mu łamać każdą barierę.” Miejmy nadzieję, że prawda ta dotyczy również wielu ludzi w Polsce.

Krzysztof Zalewski

Analityk ds. Indii i energetyki. Obecnie członek Zarządu Fundacji Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma oraz redaktor „Tygodnia w Azji” (wydawanego wspólnie z portalem wnp.pl). Pisze o polityce zagranicznej i transformacjach ery cyfrowej w Indiach i Australii. Poprzednio pracownik Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu, Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Sejmu RP oraz Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie

czytaj więcej

Już wkrótce: Targi China Homelife 2019

Już wkrótce, 29 maja 2019 roku, w Nadarzynie w hali PTAK Expo rozpoczną się największe w Europie Środkowo-Wschodniej targi: China Homelife 2019. Polska jako ważny punkt na planie Nowego Jedwabnego Szlaku stanowi dla Chińczyków istotne miejsce do nawiązywania relacji biznesowych.

The North Korean nuclear dismantlement and the management of its nuclear wastes

Evidence suggests that North Korea stores its high-level nuclear waste (HLW) in liquid form in tanks on the same site where it is made, and has not invested in infrastructure to reduce, dentrify, or vitrify this waste. However, this is just the tip of the iceberg, one of many aspects of the North Korean nuclear waste problem.

„Białe złoto” nowym źródłem konfliktów międzynarodowych

W historii ludzkości najpierw były wojny o tereny łowieckie i żyzne ziemie, potem o złoto i srebro, a następnie o gaz i ropę naftową. Wszystko wskazuje na to, że nasze stulecie będzie czasem wojen o wodę.

Wywiad z mec. Judytą Latymowicz. Na tym rynku nie ma jednej recepty na sukces. Cztery elementy decydują.

W Indiach w zależności od sektora różny jest maksymalny dozwolony udział własnościowy podmiotu zagranicznego. Niemniej obecnie w większości z nich polscy inwestorzy, w tym polskie spółki mogą mieć 100 proc. własności.

Tydzień w Azji #96: W Azji dla Azji – o konsekwencjach nowej umowy handlowej

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji: Czy kolejny rok koreański film Minari zdominuje tegoroczne Oscary?

Rok 2020 był dla kinematografii południowokoreańskiej rokiem triumfu - po raz pierwszy koreański film zdobył tak wiele nagród - w tym najważniejszą nagrodę Oscara i to na dodatek w 4 kategoriach (...) Rok 2021, za sprawą filmu “Minari” zapowiada się równie ekscytująco dla kinematografii koreańskiej. 

Davkhar deel a wolność mongolskich mediów w kontekście wyborów

Ostatnie lata były dla Mongolii czasem ciągłych intensywnych prób na wielu frontach. Wciąż nowe rozczarowania ekonomiczne (spadek wzrostu PKB z ok. 18% w 2013 r. do ok. 2% w 2015 r., przeciągające się negocjacje w sprawie Oyu Tolgoi, problemy finansowe Tavantolgoi), kontrowersyjne tematy społeczno-polityczne (sprawa „Prawa o długiej nazwie”, skazanie aktywisty ekologicznego Tsetsgee Mönkhbayara, protesty […]

Tydzień w Azji #91: Indie przyciągają inwestycje zagraniczne. Nie wszyscy korzystają tak samo

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #34: Perła Azji Środkowej wciąż nieodkryta dla polskich firm. To się może zmienić

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Współpraca Instytutu Boyma z Forbes Polska

Analitycy Instytutu Boyma od niedawna mają przyjemność współpracować z redakcją polskiego wydania magazynu Forbes. Poniżej prezentujemy listę naszych artykułów.

Kwartalnik Boyma – nr 1 (3) /2020

Serdecznie zapraszamy do lektury kolejnego numeru Kwartalnika Boyma. Trzecie wydanie poświęcone jest tematom związanym z ekologią i wyzwaniami środowiskowymi.

Indonezja – między religią a demokracją

Indonezja jest największą muzułmańską demokracją na świecie. Około 88% ludności w Indonezji deklaruje wyznanie islamskie, ale mimo tej znaczącej dominacji Indonezja nie jest państwem religijnym.

Tydzień w Azji #278: Andrzej Duda uchylił w Chinach drzwi do współpracy. Świadczą o tym ważne dokumenty

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

AzjaTech#2: nadchodzi przełom w technologiach uznawanych za przyszłość informatyki

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości. W tym numerze piszemy m.in. kamerach samochodowych Hitachi, nowym rekordzie wydajności fotonowej pamięci kwantowej oraz pomysłach na przeniesienie stolicy Indonezji.

Tydzień w Azji #149: Litwa solą w oku Chin

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #144: Iphone 13 made in India

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Konflikt na Ukrainie komplikuje sytuację gospodarczą w Azji Centralnej

Styczniowe zamieszki w Kazachstanie zakłóciły dotychczasowy wizerunek kraju jako bezpiecznej przystani dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Azji Środkowej. Atak Rosji na Ukrainę staje się kolejnym wyzwaniem. I to dla całego makroregionu.

Najsprytniejsza mikrogospodarka świata

Królestwo Bhutanu należy określić najsprytniejszą mikrogospodarką świata. Spryt to ,,zdolność szybkiego, praktycznego radzenia sobie w trudnych sytuacjach"; krótką definicję trzeba uzupełnić o jeden element – radzenie sobie w trudnych sytuacjach czasem następuje przy pomocy iluzji, wybiegu albo umiejętnością sprawiania dobrego wrażenia. Tak rozumiany spryt pasuje doskonale do bhutańskiej mikrogospodarki.

Forbes: Czego nie wiemy o rewolcie w Kazachstanie?

Zamieszki w najbogatszym i jednocześnie dotychczas najbardziej stabilnym kraju Azji Środkowej były zaskakujące dla olbrzymiej większości ekspertów. Jeszcze dziwniejsze jest to, że po dwóch tygodniach od rozpoczęcia protestów tak mało wiadomo o powodach, przebiegu i skutkach kryzysu

Forbes: Indie – cyfrowy kolos zwalnia, prognozy w dół. Winne nie tylko parabanki

W ostatnich latach Indie należały do najszybciej rozwijających się państw globu. Kraj dokonał imponującego cyfrowego skoku. Czemu w ostatnich kwartałach znacznie spowolnił wzrost tej trzeciej wedle parytetu siły nabywczej i piątej w wartościach bezwzględnych gospodarki świata? I gdzie może tkwić jej siła, by przezwyciężyć obecne trudności?

Krytyka Polityczna: Ambasada w Pradze, czyli potrzeba systemu

W sprawie wywiadu udzielonego przez polskiego ambasadora w Pradze portalowi Deutsche Welle i następujących po nim wieściach o odwołaniu dyplomaty, opinia publiczna w Polsce zareagowała w przewidywalny sposób.

Azjatech #127: Singapurska wyspa poligonem doświadczalnym technologii 5G

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Konferencja „30 lat nawiązania stosunków dyplomatycznych między Kazachstanem i Polską”

30 września 2022 r. dr Magdalena Sobańska-Cwalina wzięła udział w  konferencji naukowo-praktycznej pt. 30 lat nawiązania stosunków dyplomatycznych między Kazachstanem i Polską.

W Polsce, czyli wszędzie: Lokalność, globalność, planetarność w „Obwarzanku po polsku”

Obwarzanek po polsku pozwala przyjrzeć się i poczuć, jak to, co stereotypowe lokalne, łączy się i przenika z tym, co stereotypowo globalne, wspólnie tworząc planetarne realia.