
Wystąpienie dr Krzysztof M. Zalewskiego, prezesa Instytutu Boyma, dla Forum Młodych Dyplomatów.
Opracowanie: Jan Kosiński
Jesteśmy w momencie przełomowym, jeśli chodzi o rolę Indii w świecie. Symboliczne pod tym względem było przemówienie premiera Narendry Modiego w amerykańskim Kongresie pod koniec czerwca 2023 roku. Był tam witany jako jeden z liderów świata. Co drugie jego zdania było przerywane oklaskami i spontanicznymi okrzykami poparcia.
To był ważny sygnał: Indie przestają być tylko jednym z państw globalnego Południa, ich premier jest w sercu amerykańskiej dyplomacji witany jako równoprawny partner. Ten przełom warto wziąć pod uwagę, myśląc o współczesnym świecie.
Indie stały się wiosną 2023 r. wedle danych ONZ najludniejszym państwem globu z ponad 1,4 miliarda mieszkańców. Co szósty człowiek jest Indusem. Od kilku lat, od pandemii przez wojnę w Ukrainie po jej globalne reperkusje, rośnie rola Indii na scenie międzynarodowej. Kiedy potrzeba było szczepionek w trakcie pandemii COVID-19, indyjskie firmy potrafiły wyprodukować ich takie ilości, by zaspokoić znaczną część potrzeb innych państw globalnego Południa. Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie, wielu obawiało się globalnego kryzysu ze względu na rosnące ceny zbóż, olejów jadalnych, nawozów sztucznych i surowców energetycznych. Ta fala mogła wywrócić wiele gospodarek. Na przykład Pakistan czy Sri Lanka się zachwiały, rządy upadły. Indie zaś po raz kolejny wykazały się bardzo dużą stabilnością.
Co więcej, utrzymały wzrost gospodarczy na poziomie ponad 6 proc. w momencie, kiedy dotychczasowy lider rozwoju gospodarczego wśród wielkich państw – Chiny – swoją dynamikę wytraca.
Oczywiście ChRL jest pięciokrotnie większą gospodarką niż Indie w wartościach nominalnych. Trajektoria wzrostu wydaje się jednak sprzyjać Indiom, społeczeństwu nie tylko ludnemu, ale także młodemu. Mediana wieku w największym państwie subkontynentu to niespełna 30 lat.
Nie przyzwyczailiśmy się myśleć jednak o Nowym Delhi jako o globalnej potędze. Polityki zagranicznej Indii często nie rozumiemy albo rozumiemy ją opacznie. Dlatego chciałbym ją przybliżyć w ośmiu istotnych punktach.
- Inne punkty referencyjne i pamięć historyczna
W Nowym Delhi niedaleko siebie stoją dwa pomniki. Jeden – Mahatmy Gandhiego, przywódcy ruchu antykolonialnego w brytyjskich Indiach. Drugi – Włodzimierza Iljicza Lenina, lidera rewolucji bolszewickiej w Rosji. Z Europy Wschodniej, poza Rosją i częścią Białorusi, Lenin znikł. W Nowym Delhi stoi w dobrej formie.
To symbolizuje zupełnie inne doświadczenie historyczne niż te, które my mamy w Europie Środkowej, szczególnie w Polsce. Jeżeli dla nas Związek Radziecki i partia komunistyczna są symbolami opresji, to tam ruch komunistyczny i ruch antykolonialny Gandhiego jest właściwie bardzo blisko siebie. W Indiach nigdy nie było komunizmu, natomiast pozostała sympatia dla ruchów komunistycznych, sympatia dla Związku Radzieckiego, który w wielu momentach niepodległości Indii pomagał temu krajowi na arenie dyplomatycznej. Jak analizujemy politykę zagraniczną Indii, warto poszczególne decyzje stawiać w określonym kontekście ich pamięci historycznej i doświadczeń historycznych.
2. Inne punkty referencyjne i pamięć historyczna
Drugi istotny punkt to sposób funkcjonowania na scenie światowej. W Polsce od 20 lat jesteśmy już do tego przyzwyczajeni, że działamy w otoczeniu międzynarodowym bliskich sojuszy jak NATO albo bliskiej współpracy, tak jak to ma miejsce w Unii Europejskiej.
Indie zaś myślą o sobie w kategoriach autonomii strategicznej, która to idea organizuje zasady polityki zagranicznej i bycia w świecie. Nowe Delhi może wchodzić w różnego rodzaju formaty współpracy, wielostronne lub dwustronne, natomiast generalnie państwo indyjskie nie ma trwałych zobowiązań i aliansów. I tego bardzo pilnuje. Nawet coraz bliższa współpraca ze Stanami Zjednoczonymi nie doprowadzi do tego, żeby można było myśleć o USA i Indiach jako o sojusznikach w klasycznym sensie tego słowa. Trwałych aliansów po prostu nie ma w wyobraźni politycznej Indii.
To, jak nam trudno zrozumieć, że współpraca nie oznacza sojuszu, można zobrazować na podstawie tekstu, który opublikowaliśmy dzięki naszemu partnerowi WNP.pl. Jest on o tym, że rzeczywiście Indie współpracują ze Stanami Zjednoczonymi, ale nie przekroczą tej granicy sojuszu, ponieważ uważają alianse za ograniczenie własnej autonomii, ograniczenie własnej decyzyjności. Tekst ukazał się pod tytułem nadanym przez redakcję: „Rysuje się nowy, gigantyczny sojusz światowych mocarstw.” Więc nawet takie wyspecjalizowane media, czasami ulegają pokusie, by myśleć o współpracy międzynarodowej w kategoriach trwałych instytucji. Indie postrzegają sobie jako aktora niemal w pełni autonomicznego.
3. Frenemies
Trzecim punktem istotnym dla naszego wywodu, jest kwestia kategorii pojęciowych. W Europie często myślimy w binarnie: „swój – obcy”, „wróg – przyjaciel”, „sojusznik – nieprzyjaciel”. W indyjskiej kulturze strategicznej jest rozpowszechnione myślenie w kategoriach nieprzeciwstawnych. Popularna jest koncepcja ‘frenemies’, czyli jednocześnie przyjaciół w jednych, a konkurentów w innych obszarach. Pasuje ono do świata wielobiegunowego, który według Indii się właśnie wyłania po okresie supremacji USA. W takim multipolarnym układzie najlepszym sposobem odnalezienia się w grze mocarstw jest konkurencja w pewnych sprawach, a współpraca w innych. To znaczy: z tym samym podmiotem możemy konkurować, czasami nawet wchodzić w konflikt, a w innych sprawach jednocześnie musimy współpracować.
Najlepszym przykładem tej koncepcji jest relacja chińsko-indyjska. Dla Indii Chiny są najważniejszym partnerem gospodarczym, jeżeli chodzi o wymianę towarową. Co więcej, rozwój kluczowego indyjskiego sektora IT jest możliwy dzięki hardware’owi importowanemu z Chin. Kiedy Indie coś eksportują, to bardzo często półprodukty także pochodzą z Chin, co warto obserwować w łańcuchach dostaw przemysłu farmaceutycznego. Kolejne elementy współpracy między azjatyckimi potęgami to grupa BRICS, kwestie klimatyczne czy bank rozwojowy czyli New Development Bank z siedzibą w Szanghaju, którego pierwszym prezesem był Indus. Istnieje więc wiele obszarów współpracy.
Z drugiej strony żywa jest pamięć wojny 1962 r. i potyczek granicznych ostatnich lat. Jest to obecnie dziwny konflikt, gdyż w trakcie owych starć z 2020 r. żołnierze bili się tam na kije i kamienie. Nie dlatego, że nie mieli innego uzbrojenia, lecz z tego powodu, że obie strony osiągnęły porozumienie w latach siedemdziesiątych. Chodziło o to, by ograniczać konflikt i nie dopuścić do jego eskalacji w Himalajach.
Żołnierze, którzy pilnują granicy, nie mogą być uzbrojeni. W związku z tym ten konflikt jest negocjowany, ma pewne reguły i obie strony starają się te reguły naginać, ale jednak utrzymywać. Podobnie jak z Pakistanem, gdzie poza kwestią Kaszmiru, oba państwa nie blokują swoich inicjatyw czy handlu i starają się ograniczać ten konflikt, aby nie doprowadzić do eskalacji.
4. Rozwój – cel polityki zagranicznej
Czwarty ważny punkt to próba odpowiedzi na pytanie, czemu powinna służyć polityka zagraniczna. Dla Indii bezwzględnym priorytetem jest rozwój państwa i stworzenie warunków do rozwoju gospodarczego. Ze względu na wielkość, poziom zamożności i wykształcenia ludności to jednak wyzwanie szczególnie skomplikowane. To, że Indie są najludniejszym państwem globu, rodzi z punktu widzenia rządu pewne zobowiązania. To jest państwo demokratyczne i wyborcy, obywatele oczekują pracy i rozwoju. Rząd musi więc stworzyć warunki, by zatrudniać co roku kilkanaście milionów młodych ludzi, którzy wchodzą na rynek pracy. To także oznacza, że polityka zagraniczna jest podporządkowana rozwojowi gospodarczemu. W ten sposób też można czytać dwuznaczną odpowiedź, jaką Indie udzielają wobec wojny w Ukrainie.
5. Amoralność
Piątym punktem istotnym dla analizy indyjskiej polityki, jest kwestia moralności w polityce zagranicznej. Bardzo często oceniając ją w Europie używamy kategorii moralnych i normatywnych. Na tej płaszczyźnie często krytykujemy fakt, że Indie dalej tak blisko współpracują z Rosją, która jest agresorem łamiącym zasady prawa międzynarodowego i dopuszczającym się zbrodni wojennych w Ukrainie.
Indusi o tym wiedzą, jednak historia unilateralnych interwencji Zachodnich w Libii, Iraku i Kosowie czy stosunek do sposobu prowadzenia obecnej wojny w Gazie przez Izrael dyskredytuje ich zdaniem taką zachodnią krytykę.
Warto pamiętać, że polityka zagraniczna zawsze jest kwestią wyboru spośród dostępnych alternatyw: jak najlepiej wykorzystać konkretną sytuację do własnych korzyści. W tym kontekście warto spojrzeć na stosunki indyjsko-rosyjskie i rosnący import rosyjskiej ropy do Indii.

Jak widać, w ciągu półtora roku Rosja stała się z nieistotnego partnera w dziedzinie importu węglowodorów najważniejszym dostawcą dla Indii. Ten całkowity realizm polityki zagranicznej i poszukiwania jedynie własnego, wąsko pojętego interesu jest pochodną punktu czwartego, czyli konieczności tworzenia warunków do rozwoju. Gdyby Indie przyłączyły się do zachodnich sankcji na ropę rosyjską, byłoby to silnie kontrproduktywne dla rozwoju gospodarczego, oznaczałoby konieczność płacenia znacznie wyższych cen za węglowodory.
6. Równowaga, głupcze!
Istnieje także kolejny powód, dla którego Indie chcą wzmacniać Rosję. Elity Republiki uważają, że bez Rosji nie ma mowy o równowadze w Azji. Z tej perspektywy Rosja jest potrzebna do tego, żeby Chiny nie wyrosły na zbyt dominującego aktora. Dzięki współpracy militarnej, w dziedzinie technologii kosmicznych zbrojeń czy energetyki, przywódcy Indii uważają, że są w stanie wyciągać Rosję z chińskich objęć. To poszukiwanie równowagi kontynentalnej jest z punktu widzenia Indii jedną z naczelnych zasad. W przypadku eskalacji wokół Tajwanu, Indie najprawdopodobniej odpowiedziałyby w podobny sposób – próbując ograniczać konflikt, w między czasie kierując się realizmem i priorytetyzując własny rozwój gospodarczy.
7. Klimat
Siódmym powodem, dla którego nie rozumiemy Indii, jest różnica w podejściu do kwestii zmian klimatycznych. Jeżeli spojrzymy na mapę świata, to na szerokościach geograficznych, gdzie są Indie, w Afryce jest pustynia. I gdyby nie monsuny, większość północnych Indii prawdopodobnie też by tak wyglądała. Na skutek zmian klimatycznych, nieregularności monsunowych deszczów, pustynnienie Indiom bezpośrednio zagraża bardziej niż w Polsce.
Świadomość tego, że klimat jest jedną z najważniejszych zmiennych, które będą wpływać na politykę zagraniczną w najbliższych dekadach, jest w Nowym Delhi bardzo silna. Dlatego Indie inicjują szereg programów, które mają wspomóc transfer zielonych technologii do państw globalnego Południa, mają też wiele formatów współpracy z Wielką Brytanią, Francją z innymi państwami po to, żeby wspierać swoją transformację energetyczną. Polityka państwa, takiego jak Polska, która jest mało aktywna, a czasami nawet sceptyczna wobec kwestii zmian klimatu, jest dla Indii tak samo trudna do zrozumienia, jak dla nas ich pozycja względem wojny w Ukrainie.
8. Demokracja i polityka zagraniczna
Ostatnim punktem, który chciałbym poruszyć, jest kwestia demokracji. W Polsce mamy poczucie, że z powodu tego, że jesteśmy państwem demokratycznym, to promowanie demokracji i praw człowieka powinno być priorytetem naszej polityki, na przykład w relacji do państw Europy Wschodniej. To się zmienia w czasie, ale generalnie takie przekonanie w Polsce, jest stałą od przynajmniej trzydziestu lat polskiej polityki zagranicznej.
Mimo wszystkich deficytów, Indie także są państwem demokratycznym, ale nie przejawiają takich prometejskich zapędów. Nie bez racji uważają, że kwestia organizacji wewnętrznej państwa jest zupełnie oddzielna od tego, jak to państwo działa na arenie międzynarodowej. Więc fakt, że Indie są kulawą, ale demokracją, nie oznacza, że będą wspierać inne państwa o takim ustroju, albo że będą automatycznie potępiać dyktatury.
Czy współpraca Warszawa-Nowe Delhi jest możliwa?
Powstaje pytanie, jak wobec tych różnic w postrzeganiu polityki zagranicznej i jej celów można skutecznie współpracować z Indiami.
Te światy można i trzeba pogodzić, gdyż potrzebujemy indyjskiej pracy i ich talentów. Nasze firmy powinny móc bezpiecznie inwestować w Indiach po to, by korzystać z dynamicznego wzrostu piątej gospodarki globu. Młode osoby, które są gotowe pracować na naszym rynku, powinny móc do nas przyjeżdżać w sposób zorganizowany, korzystny dla Indii i Polski. Potrzebujemy coraz większej ilości wykształconych pracowników na naszym rynku pracy, ponieważ wyraźnie brakuje specjalistów. Jednocześnie Indie nie będą w stanie zapewnić wszystkim młodym ludziom pracy na subkontynencie. Więc tutaj jest ewidentny czynnik podaży i popytu, który może pchać Polskę i Indie ku sobie.
Jak pomimo naszych średnich możliwości sprawić, żeby Indie nie współpracowały tak blisko z Rosją, która jest i prawdopodobnie pozostanie nam państwem wrogim? We współpracy z naszymi sojusznikami musimy pokazywać, że jesteśmy w stanie w wielu obszarach zastępować Moskwę. Chociażby w takich kwestiach jak technologie wojskowe, remonty i utrzymanie sprzętu produkcji radzieckiej albo dostarczenie nawozów w akceptowalnych cenach.
Ważna jest kwestia komunikacji. Żeby się dobrze komunikować z Indiami, warto mówić językiem antykolonializmu. Podkreślać, że Rosja na Ukrainie realizuje swoją kolonialną agendę, a nie mówić o moralności, wyższości Zachodu czy obronie demokracji. Pierwsza linia argumentacji może rezonować w sposób przynajmniej umiarkowany w Indiach. Druga jest zaś właściwie skazana na porażkę.
To, że Warszawa i Nowe Delhi się różnią w kwestiach polityki zagranicznej, nie oznacza, że nie możemy odnosić się do siebie z szacunkiem. W naszej polityce i komunikacji wobec Indii tego szacunku często brakuje. Istnieje też duży potencjał współpracy i szukania komplementarności na poziomie regionalnym, polskich województw i indyjskich stanów, który może być równie wartościowy, co inne kanały dyplomatyczne Unii Europejskiej i polskiego MSZ.
Studiując indyjską politykę zagraniczną, dużo możemy się nauczyć. Na przykład częstszego myślenia w kategoriach ‘frenemies’, czyli zrozumienia, że w niektórych obszarach możemy współpracować z pewnymi partnerami, a w innych znacząco się od nich różniąc. Nasza polityka zagraniczna powinna poważnie traktować kwestie klimatyczne. Najlepiej całościowo, poprzez instrumenty polityki współpracy rozwojowej, należy tworzyć polską agendę mitygacji zmian klimatu i adaptacji do nich jako naszą ofertę dla państw globalnego Południa.
Krzysztof Zalewski Analityk ds. Indii i energetyki. Obecnie członek Zarządu Fundacji Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma oraz redaktor „Tygodnia w Azji” (wydawanego wspólnie z portalem wnp.pl). Pisze o polityce zagranicznej i transformacjach ery cyfrowej w Indiach i Australii. Poprzednio pracownik Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu, Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Sejmu RP oraz Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie
czytaj więcej
Tydzień w Azji#19: Kontrolowana zmiana władzy w Kazachstanie
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości. W tym numerze piszemy między innymi o przedterminowych wyborach prezydenckich w Kazachstanie, wynikach wyborów w Indiach oraz o potencjalnej konkurencji dla Chin w obróbce metali ziem rzadkich.
Szanghajska Organizacja Współpracy – alternatywa dla świata Zachodu?
Serdecznie zapraszamy na spotkanie autorskie z dr Jerzym Olędzkim wokół książki „Geneza i ewolucja Szanghajskiej Organizacji Współpracy" w budynku głównym Szkoły Głównej Handlowej 23 stycznia.
Azjatech #23: Szansa na znalezienie partnerów w Azji Centralnej w dziedzinie IT
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #199: Autonomiczne shinkanseny coraz bliżej
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: O możliwej wojnie. Dlaczego Tajwan to nie(zupełnie) Ukraina?
W związku z kryzysem rosyjskim u granic Ukrainy pojawiły się opinie zestawiające tę sytuację z napięciem międzynarodowym panującym w Cieśninie Tajwańskiej. Czy sytuacja wokół krajów odległych od siebie o ponad 8 tys. km jest porównywalna?
Krzysztof ZalewskiRP: Kirgistan – co o nim wiadomo i czy warto tam inwestować?
Kirgistan jest relatywnie niewielkim państwem Azji Centralnej, o najmniejszej populacji (6,5 mln mieszkańców) i wraz z Tadżykistanem są najsłabiej rozwiniętymi gospodarczo i najuboższymi republikami regionu.
Jerzy OlędzkiAzjatech #217: Inteligentne śmietniki zdobywają przyczółki w Japonii
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Dr Krzysztof Zalewski uczestnikiem Kigali Global Dialogue w Rwandzie
Krótka notatka i galeria zdjęć od przewodniczącego rady Fundacji Instytut Boyma, który przebywa w Rwandzie na konferencji "Kigali Global Dialogue".
Azjatech #183: Tajwan traci swoją krzemową tarczę ochronną?
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Rekrutacja do Szkoły Prawa i Gospodarki Chin na Wydziale Prawa i Administracji UW
Zachęcamy do aplikowania o przyjęcie do grona słuchaczy Szkoły Prawa i Gospodarki Chin WPiA UW. Jest to wyjątkowy roczny program, który pozwala na zdobycie podstawowej, interdyscyplinarnej wiedzy z zakresu chińskiego prawa, kultury, ekonomii i otoczenia biznesowego.
Gra w Platona. Z Uki Maroshek-Klarman na temat metody “Betzavta” rozmawia Patrycja Pendrakowska
Wywiad z Uki Maroshek-Klarman - Dyrektorką Naukową Instytutu Adama dla Demokracji i Pokoju w Izraelu, twórczynią metody "Betzavta", która została stworzona z myślą o podwyższeniu partycypacji ludzi w społeczeństwie i ułatwieniu rozwiązywania konfliktów.
Patrycja Pendrakowska„Drugi dzień zwycięstwa” - tak ustąpienie premierki Bangladeszu Sheikh Hasiny określił jej tymczasowy następca, Muhammad Yunus. Co stało za największą od ponad dziesięciolecia zmianą w banglijskiej polityce i jakie może mieć konsekwencje?
Jakub JessaTydzień w Azji #92: Hojniejsi niż Hollywood. Nowa siła może przesądzić o prezydenturze w USA
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #164: Na morza i oceany mogą wrócić żaglowce
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #300: USA i Chiny na kursie kolizyjnym. Donald Trump dolewa oliwy do ognia
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Turchin, autor książki „Czasy ostateczne. Elity, kontrelity i ścieżka dezintegracji politycznej”, wydanej w Polsce nakładem wydawnictwa “Prześwity” w tłumaczeniu Michała Gładkiego, jest twórcą dyscypliny naukowej, którą nazwał kliodynamika.
Andrzej AndersAzjatech #36: Fińska technologia ociepli kazachskie samochody
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
III Kongres Gospodarczy Europy Centralnej i Wschodniej
W dniach 29-31 maja 2019 roku w hali PTAK Expo w Nadarzynie k. Warszawy odbędzie się trzecia edycja Kongresu Gospodarczego Europy Centralnej i Wschodniej. Zgromadzeni eksperci poruszą zagadnienia z zakresu m.in. międzynarodowej współpracy gospodarczej i naukowej, e-commerce, innowacji, logistyki, turystyki i samorządu.
Tydzień w Azji #243: Był kij, teraz Chiny szykują marchewkę dla Tajwanu
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Policja może się zmienić. Korea z problemów zrobiła produkt eksportowy
Kojarzona zwykle z innowacjami technicznymi Korea Południowa realizuje w ostatnich dekadach inne programy rozwoju. Wspiera przemysły kreatywne, dzięki czemu nie tylko zarabia, ale podnosi także globalną siłę swojego oddziaływania, zwaną soft power...
Wioletta MałotaW marcu 2019 roku minęła czwarta rocznica śmierci Lee Kuan Yew (LKY), najbardziej wpływowego singapurskiego polityka, ojca narodu, pierwszego i wieloletniego premiera (1959-1990). LKY stał się symbolem Singapuru i jest uważany za polityka, któremu udało się uczynić z byłej brytyjskiej kolonii nowoczesne państwo.
Anna GrzywaczAzjatech #24: Skuter Gogoro symbolem sukcesów tajwańskich start-upów
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.