Azja Centralna/Kaukaz

Drug and Road Initiative, czyli Jedwabny Szlak narkotykowy

Prezentowane opracowanie podejmuje problematykę narkobiznesu w poradzieckiej Azji Centralnej, który to region odgrywa kluczową rolę w przerzucie zakazanych substancji z Azji (głównie Afganistan) do Europy. W opracowaniu dokonano krótkiej prezentacji obszarów składających się na obraz narkobiznesu w Azji Centralnej, zwracając uwagę na produkcję i dystrybucję. 

Instytut Boyma 23.12.2020

Abstrakt

Prezentowane opracowanie podejmuje problematykę narkobiznesu w poradzieckiej Azji Centralnej, który to region odgrywa kluczową rolę w przerzucie zakazanych substancji z Azji (głównie Afganistan) do Europy. W opracowaniu dokonano krótkiej prezentacji obszarów składających się na obraz narkobiznesu w Azji Centralnej, zwracając uwagę na produkcję i dystrybucję. 

Słowa kluczowe: narkobiznes, Afganistan, Azja Centralna, szlak narkotykowy, opium, opiaty, UNODC, BOMCA, CACI

 

Wstęp

Międzynarodowy przemyt i handel narkotykami, określany jako narkobiznes, jest jedną z najbardziej dochodowych działalności przestępczych. To zjawisko nie podlega ograniczeniom geograficznym, religijnym czy kulturowym, stąd jest obecne na wszystkich kontynentach, choć z różnym natężeniem. Z reguły głównymi odbiorcami finalnych produktów są społeczności o wyższym poziomie zamożności, natomiast produkcja, szczególnie narkotyków pochodzenia naturalnego, stanowi domenę w państwach uboższych, których klimat, również ten polityczny, jest sprzyjający dla rozwijania pól uprawnych. Szczególne miejsce na światowej mapie produkcji narkotyków pochodzenia roślinnego zajmują państwa Ameryki Południowej z wiodąca rolą słynnych karteli kolumbijskich i meksykańskich, państwa azjatyckiego tzw. złotego trójkąta (Laos, Tajlandia i Birma) oraz niekwestionowany lider w wytwarzaniu opium, czyli Afganistan.

Dynamiczny wzrost znaczenia Afganistanu, który zdetronizował długoletniego lidera w produkcji opium – Birmę, rozpoczął się wraz z najazdem armii radzieckiej, a apogeum produkcji osiągnął pod lokalnymi rządami talibów i to pomimo amerykańskiej inwazji militarnej, której jednym z haseł była właśnie walka z produkcją tego środka odurzającego. 

Sama produkcja jest jednak tylko pierwszym etapem narkobiznesu. Bez zapewnienia względnie bezpiecznych szlaków dystrybucyjnych o dużej przepustowości nie nastąpiłby wzrost areału pól uprawnych maku na afgańskiej ziemi, o niskim poziomie zaawansowania agrotechnicznego, słabych jakościowo ziem i w trudnym, przeważnie górzystym terenie. Graniczące z Afganistanem republiki Azji Centralnej, czyli Turkmenistan, Uzbekistan i Tadżykistan, które uzyskały suwerenność od  radzieckiej podległości na początku lat 90., nie były i nadal nie są w stanie skutecznie zabezpieczyć swoich granic, by przeciwdziałać szmuglowi opium na gigantyczną skalę. 

Azja Centralna odgrywa kluczową rolę w procesie dystrybucji. Słabo strzeżone długie granice, przebiegające w trudnym, górzystym terenie w połączeniu z niskim poziomem zaawansowania technicznego lokalnych sił zbrojnych, ogromna korupcją i powszechnym ubóstwem społeczeństwa, są czynnikami, które sprzyjają aktywnej roli w procesie dystrybucji narkotyków z Afganistanu do Rosji i Europy. 

Działania podejmowane przez władze lokalne, organizacje regionalne i wsparcie ze strony organizacji globalnych, pomimo zaangażowania znaczących środków o charakterze militarnych, nie przynosi spodziewanych rezultatów. Tak, jak armia amerykańska poniosła porażkę w walce z produkcją opium w Afganistanie, tak agendy Szanghajskiej Organizacji Współpracy i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym nie mogą się pochwalić wymiernymi efektami walki z przemytem narkotyków na obszarze Azji Centralnej.

Afganistan jako światowy lider w produkcji opium

Afganistan jest głównym obszarem produkcji narkotyków z rodzaju opiatów na świecie. Według szacunków ONZ (2008), 99% opium szmuglowanego przez Azję Centralną pochodzi z tego państwa. Pomimo, że uprawy maku są zlokalizowane na terenach górzystych, gdzie gleba cechuje się niską klasą jakości, to w przypadku mało wymagających upraw, produkcja osiąga wysoką wydajność do 40.6 kg produktu finalnego (czystego opium) z hektara. 

Jednak do sprzedaży nie trafia czyste opium, ale heroina, co zwiększa wydajność z hektara prawie stukrotnie. Oczywiście końcowy dochód ze sprzedaży narkotyków tylko w marginalnej części trafia do afgańskich chłopów, bogacąc przede wszystkim grupy przestępcze nadzorujące produkcję, przemyt i zorganizowaną sprzedaż w krajach docelowych. Niemniej w jednym z najuboższych państw świata, w którym dochód per capita dodatkowo zmniejszył się o prawie 1/3 w latach 2012-2019 (World Bank, 2020) w wyniku przybierającej na sile wojny domowej, stanowi istotne źródło utrzymania i co najważniejsze relatywnie pewne.

Już w 2003 r. Afganistan zaspokajał 75% światowego popytu na opium, a uzyskiwany z tego źródła dochód wzrósł w stosunku do PKB w okresie od 1990 r. do 2003 r. z ok. 3% do ok. 14% (Ward i Byrd, 2004). Dodatkowymi, trudnymi do oszacowania źródłami dochodu, są też przetwarzanie opium na heroinę oraz szmuglowanie przez granice. O ile przetwórstwo opium jest coraz częściej lokowane poza granicami Afganistanu ze względów logistycznych, o tyle wzrost produkcji oznacza też wzrost przychodów dla przemytników – przychody z tego tytułu w 2009 r. szacowane były na co najmniej 2.2 mld USD (Peyrouse, 2012), co jest kwotą ogromną zważywszy, że PKB Afganistanu w podanym roku wyniosło 12.44 mld USD (World Bank,  2020). 

Wydawało się, że „złamanie kręgosłupa” produkcji opium zadali talibowie w 2000 r. wprowadzając  zakaz uprawy opium. Szacuje się, że spowodowało to likwidację 90% pól uprawnych, a ich areał spadł z 81 000 ha do 8 000 ha (Glaze, 2007), a w konsekwencji spadek dostaw opium o 2/3, co przełożyło się na gwałtowny wzrost cen tego surowca (U.S. Department of State, 2001). Decyzja o zakazie zmobilizowała jednak liczne ugrupowania czerpiące zyski z tej działalności do zjednoczenia w walce z władzami, a to z kolei wzmocniło Sojusz Północny, będący konglomeratem różnych lokalnych ugrupowań islamskich, nacjonalistycznych czy zwyczajnie przestępczych połączonych wspólnym celem, jakim była eliminacja władzy talibów (Withington, 2001). Ostatecznie, produkcja opium nie tylko nie została zagrożona, ale wręcz zaczęła wzrastać, co wydaje się oczywiste w kraju zamieszkałym w 85% przez ludność wiejską, w którym rolnictwo nie gwarantuje przetrwania. Stąd i tendencja do zamiany pól uprawnych zbóż czy melonów w pola makowe. 

Wobec nasilającej się walki władz lokalnych z nielegalnymi uprawami, rolnicy przeznaczają na uprawy maku tylko te części pól, które nie są widoczne z dróg, resztę przeznaczając pod uprawę tradycyjnych zbóż. Dochód z tych niewielkich poletek maku pozwala na utrzymanie rodzin, co nie byłoby możliwe gdyby rolnicy ograniczyli się wyłącznie do legalnych upraw (Clark, 2011). Niemniej skala tego zjawiska okazał się zaskakująca. O ile w 2001 r. roczna produkcja opium była szacowana na 180 ton, to już w 2002 r. było to 3 tys. ton, a w 2007 r. co najmniej 8 tys. ton (McCoy, 2018). 

Warto tu podkreślić, że dochody uzyskiwane z produkcji i sprzedaży opium i jego pochodnych są na tyle atrakcyjne, że pokonały tamę ideologii i stały się głównym źródłem dochodów talibów w momencie, kiedy to oni stali się antyrządową partyzantką po inwazji sił zachodnich. Co ciekawe, zakaz uprawy opium został wprowadzony w okresie, gdy talibowie od 6 lat rządzili na 95% obszaru Afganistanu i od początku wspierali gospodarkę opiumową – od produkcji opiatów, poprzez wytwarzanie heroiny, po zabezpieczenie dystrybucji przez granice do Azji Centralnej, Iranu i Pakistanu. Amerykański Departament Stanu szacował przychody talibów z tytułu podatków (20% dochodów z upraw maku) na co najmniej 40 mln USD w 1999 r., czyli do momentu wprowadzenia zakazu (U.S. Department of State, 2001).

W okresie ostatnich 20 lat areał uprawy maku w Afganistanie zmieniał się w korelacji ze zmianami w sytuacji politycznej w kraju. Po okresie stopniowego wzrostu do 2000 r. uprawy maku zajmowały ok. 91 tys. hektarów. Wspomniane wcześniej nagłe wprowadzenie zakazu upraw przez talibów w 2000 r. spowodowały ograniczenie upraw do 8 tys. hektarów w 2001 r., by powrócić do poziomu sprzed zakazu już w 2 lata później (Glaz, 2007). W 2003 r. rząd w Kabulu przyjął Narodową Strategię Walki z Narkotykami w Afganistanie, w której optymistyczne zakładał ograniczenie areału upraw o 70% w ciągu 5 lat i całkowitą eliminację produkcji opium w kolejnych 5 latach (Ward i Byrd, 2004). Jak bardzo władza centralna żyła w oderwaniu od prowincjonalnej rzeczywistości dowodzi dalszy gwałtowny wzrost obszaru upraw do 131 tys. ha w rok po przyjęciu powyższego programu i 165 tys. ha w roku 2006. Faktem jest, że po rekordowym roku 2007, gdy areał upraw maku wzrósł do 200 tys. ha, w 2009 nastąpiło ograniczenie do 123 tys. ha. Nie była to jednak zasługa realizacji programu rządu afgańskiego, ale efekt zwiększonej zagranicznej pomocy finansowej dla farmerów, którzy zdecydują się zaprzestać upraw (McCoy, 2018).

Zagraniczne wsparcie okazało się jednak niewystarczające, by zrealizować założenia zawarte w Strategii, a co więcej nie przyczyniało się do eliminowania przyczyn, dla których rolnicy afgańscy decydowali się na uprawę maku. Dodatkowo, wraz ze stopniowym wygaszaniem aktywności amerykańskich sił zbrojnych w Afganistanie, ponownie zaczęła wzrastać podaż opium, by w 2014 r. osiągnąć poziom z rekordowego roku 2007 (McCoy, 2018). 

Pomimo angażowania coraz większych sił afgańskich, coraz lepszego wyposażenia technologicznego oddziałów (sprzęt noktowizyjny, drony i samoloty), a nawet współpracy z talibami, brak jest wymiernych efektów w postaci dostrzegalnego załamania produkcji opium i heroiny. W 2017 r. areał upraw maku był o 50% większy niż w rekordowym 2014 r. i wyniósł 329 tys. ha., a produkcja wyniosła 9 140 ton czystego opium (ONDCP, 2020). 

Warto zwrócić uwagę na niewspółmierny, mniej niż proporcjonalny przyrost produkcji czystego opium w stosunku do wzrostu areału. Wynika to przede wszystkim ze wzrostu natężenia walki z narkobiznesem, większego zaangażowania sił afgańskich i amerykańskich zarówno w niszczenie pól uprawnych, jak i ośrodków przetwarzania maku w gotowy produkt. Ponadto trudny do określenia procent zbiorów jest eksportowany w postaci półproduktu do finalnej rafinacji poza Afganistanem.

Niemniej, tak ogromny przyrost oznaczał całkowitą porażkę dotychczasowej amerykańskiej polityki antynarkotykowej, do realizacji której w 2016 r. prezydent B. Obama skierował dodatkowych 700 specjalnie przeszkolonych żołnierzy i wsparcie U.S. Air Force. W 2017 r., wraz z przejęciem władzy w Białym Domu przez prezydenta D. Trumpa, nastąpiło zaostrzenie walki z narkotykowym biznesem w prowincji Helmand, kluczowej dla produkcji i przetwórstwa opium. Do walki po raz pierwszy wykorzystano myśliwce F-22 i bombowce B-52, dzięki którym udało się Amerykanom zniszczyć 10 laboratoriów heroiny. Warto dodać, że liczba takich laboratoriów jest szacowana w Afganistanie na co najmniej 500 (McCoy, 2018). Nasilenie walk w Hemland spowodowało drastyczne ograniczenie areału uprawnego. Dane z 2019 r. wskazują że stanowiły one 50% tego sprzed dwóch lata, ale zarazem podniosła się wydajność z hektara, bowiem produkcja wyniosła 6 700 ton (ONDCP, 2020). 

Bez ryzyka można przyjąć, a potwierdzają to przytoczone dane o produkcji, że dopóki rząd w Kabulu nie opracuje strategii w walce z przyczynami, na gruncie których wyrasta zaangażowanie rolników w uprawy maku, wszelkie przejawy aktywności władz i pomocy zagranicznej, mające charakter wyłącznie administracyjnego przymusu lub militarnej przemocy, nie spowodują długookresowej tendencji spadkowej. 

Azja Centralna w sieci narkobiznesowej

Produkcja opium i jego przetwarzanie w jeden z najbardziej destrukcyjnych społecznie narkotyków, jaką jest heroina, nie stanowiłaby tak silnego zagrożenia, gdyby nie zorganizowany system dystrybucji. W tym kontekście kluczową rolę odgrywa Azja Centralna będąca swoistą bramą do Rosji i Europy. Działalność afgańskich grup zorganizowanych wokół handlu opiatami w zasadzie kończy się na granicy z Tadżykistanem czy Uzbekistanem, a role szmuglerów przejmują wyspecjalizowane w szmuglu lokalne organizacje przestępcze. To wpływa na znaczące ograniczenie dochodów z narkobiznesu dla afgańskich przestępców. Przykładowo w 2003 r. z „ulicznej” wartości wyprodukowanych opiatów, szacowanej na 30 mld USD, tylko ok. 8%  (2.3 mld USD) pozostało w rękach producentów (Ward i Byrd, 2004).

Ze względu na kryterium dochodu i skalę działalności przemytniczej, wyróżniono trzy typy szmuglerów identyfikowanych kolorami (Peyrouse, 2012):

– „Zielony” obejmuje grupy przestępcze o silnym zabarwieniu religijnym (islamskim), których udział w całym wolumenie przemycanych opiatów jest relatywnie niewielki;

– „Czarny” to niewielkie, lokalnie działające grupy przestępcze oraz indywidualne „inicjatywy”, których wielkość jednorazowego szmuglu jest marginalna i służy głównie zaspokajaniu lokalnego popytu;

– „Czerwony” stanowią najgroźniejsze grupy, bo najlepiej zorganizowane i mający największy udział w przemycie globalnym, mające często wsparcie skorumpowanych urzędników.

Głównymi szlakami przerzutu narkotyków z Afganistanu są (Ward i Byrd, 2004):

– szlak północny, zwany Jedwabnym, prowadzący przez Tadżykistan, słabo radzący sobie z ochrona granic czy przejmowaniem przemycanych narkotyków na swoim terytorium;

– szlak północno-zachodni, prowadzący przez irańską prowincję Khorasan, zazwyczaj transport realizowany jest na tej trasie przez wyjątkowo brutalnie działające grupy przestępcze;

– szlak południowy, biegnący przez irański Beludżystan i Sistan, gdzie transport jest realizowany przez duże i silnie uzbrojone konwoje, chronione dodatkowo przez lokalne plemiona;

– szlak Hormuzgan, przechodzący wzdłuż granicy z Pakistanem i dalej drogą wodną do wybrzeża Iranu., a stamtąd lądem do Bandar Abbas, łodziami do Dubaju i koleją do Stambułu.

W walkę z przemytem narkotyków przez obszar Azji Centralnej zaangażowanych jest cały szereg organizacji i agend lokalnych i globalnych. Działająca aktywnie w Afganistanie Organizacja Narodów Zjednoczonych nas Rzecz Kontroli Narkotyków (UNODC) nie odgrywa tak znaczącej roli w tym regionie, głównie z uwagi na specyfikę politycznych powiązań poszczególnych republik z Rosja i Chinami, które dość podejrzliwie patrzą na działalność organizacji i instytucji spoza regionu. Podobne ograniczenia dotykają finansowaną przez Amerykanów Inicjatywę Antynarkotykową dla Azji Centralnej (CICA). Zdecydowanie większe znaczenie ma finansowany przez Unię Europejską program Zarządzania Granicami w Azji Centralnej (BOMCA) oraz działania wyspecjalizowanych agend OUBZ i SOW.

Trzeba tu dodać, że poważną przeszkodą w walce z narkotykami jest bardzo wysoki poziom korupcji wśród lokalnych, ale i centralnych urzędników i policji. W zasadzie antynarkotykowe działania w Azji Centralnej, zakrojone na szeroka skalę, są realizowane lokalnie z dużą niechęcią, niskim zaangażowaniem i z reguły jako efekt nacisków międzynarodowych.  Fasadowość akcji wymierzonych w handlarzy narkotyków potwierdzają aresztowania prawie wyłącznie w grupie „Czarnej”, czasami „Zielonej”, pozostawiając najgroźniejszą „Czerwoną” praktycznie nietkniętą (Peyrouse, 2004). Teoretycznie to właśnie wielkoskalowa działalność „Czerwonych” jest ich słabością i powinna ułatwiać przechwytywanie transportów, bowiem są one realizowane głównymi szlakami transportowymi (drogi i koleje), w dodatku przechodzącymi przez liczne punkty kontrolne. Brak sukcesów w walce z tymi grupami można wytłumaczyć jedynie wysoką korupcją, w którą zaangażowane są władze na różnych szczeblach administracji, z urzędem prezydenckim włącznie (o czym dalej).

Zdecydowanie najważniejszym państwem regionu dla przemytu jest Tadżykistan, zarówno ze względu na długą granicę z Afganistanem (1206 km), jak również jej przebieg przez trudny do kontroli górzysty obszar, a także najwyższy w Azji Centralnej poziom urzędniczej korupcji i niską jakość pracy służb. Według szacunków ONZ w pierwszych latach XXI w. co najmniej 60% całej produkcji przemycanej z Afganistanu trafiała w pierwszym etapie dystrybucji właśnie do tej republiki (UNDOC, 2008). Dynamiczny wzrost produkcji opiatów w Afganistanie spowodował dalszy wzrost przemytu przez Tadżykistan, ale zarazem coraz większe znaczenie zaczęły zyskiwać alternatywne trasy, co ostatecznie spowodowało spadek udziału republiki w dystrybucji do ok. 30%. O skali przemytu opiatów i jego pochodnych przez terytorium republiki narkotyków najlepiej świadczy szacunkowa wartość, która w 2011 r. wyniosła 2.7 mld USD (Rahmani, 2018). 

Drugim istotnym obszarem przerzutowym dla opiatów jest Turkmenistan, mający długą na 744 km granice z Afganistanem. Republika ta odgrywa kluczową rolę w przemycie narkotyków do Iranu. Szacuje się, że w pierwszej dekadzie XXI w. ponad 50% całości opium i jego pochodnych produkowanych w Afganistanie szmuglowano właśnie przez Turkmenistan (UNODC, 2008). Ta mocno izolowana od reszty regionu republika, rządzona autorytarnie przez prezydenta G. Berdymuchamedowa, nie współpracuje z zewnętrznymi organizacjami i agendami regionalnymi i międzynarodowymi w walce z przemytem narkotyków. Brak jest też wiarygodnych danych o skali zaangażowania oficjeli na różnych szczeblach administracji w narkotykowy proceder, ale na podstawie obserwacji innych republik, zwłaszcza Tadżykistanu o zbliżonym systemie władzy czy Kirgistanu można domniemywać, że jest on znaczący.

Uzbekistan w przemycie narkotyków z Afganistanu odgrywa w zasadzie drugorzędną rolę. Ze względu relatywnie silną kontrolę na zamkniętej w latach 1998-2002 krótkiej granicy z Afganistanem, przemyt odbywa się w zasadzie wyłącznie z terytorium Tadżykistanu, a Uzbekistan odgrywa w tym przypadku rolę państwa tranzytowego w drodze do Kazachstanu i dalej do Rosji i Europy. Uzbekistan zajmuje wysoką pozycję w kategorii ułatwień transportowych – ma relatywnie dobrze rozwiniętą sieć dobrych dróg i kolei, które w dodatku przebiegają w mniej niegościnnym terenie niż w Kirgistanie czy Tadżykistanie, gdzie drogi w górskich obszarach są dostępne tylko przez kilka miesięcy w roku (Tüylüoğlu, 2010). Z drugiej strony, znaczący zwrot republiki w kierunku włączenia do gospodarki globalnej, skutkuje też mocno forsowanym przez prezydenta Sz. Mirzijojewa programem bezkompromisowej walki z przestępczością zorganizowaną, a więc uderza również w przemytników (nie tylko narkotyków). Dodatkowo, Uzbekistan staje się coraz bardziej otwartym państwem na międzynarodową kooperację w przeciwdziałaniu narkobiznesowi.

Kirgistan, choć nie graniczy bezpośrednio z Afganistanem, to odgrywa istotną rolę w północnym szlaku przemytniczym, stanowiąc etap między Tadżykistanem a Kazachstanem. Przemytowi sprzyja zarówno słaby system kontroli granicznej, jak też korupcja, sięgająca najwyższych szczytów władzy (Kupatadze, 2008). Pomimo tendencji wzrostowej przemytu narkotyków  z Afganistanu (o 58% w latach 2001-2009), w 2009 r. prezydent K. Bakijew rozwiązał Agencję Kontroli Narkotykowej, która odgrywała wiodącą rolę w walce dystrybucją zakazanych substancji. Na mocy prezydenckiej decyzji rolę Agencji miała przejąć wewnętrzna agenda ministerstwa spraw wewnętrznych (Isa i Marat, 2010). 

Ta decyzja, w kraju o wysokim współczynniku korupcji i gęstej sieci niejasnych interesów, musiała wzbudzać kontrowersje. W republice publiczną tajemnicą było zaangażowanie brata prezydenta w ochronę dużych graczy w narkobiznesie i oczywiście czerpanie z tego tytułu ogromnych korzyści. Opozycja z kolei publicznie oskarżała prezydenta o bezpośredni udział w tym procederze, a rzekoma korupcja z udziałem głowy państwa doprowadziła do masowych protestów i ustąpienia K. Bakijewa ze stanowiska w kwietniu 2010 r. (Matusiak, 2010). W lipcu 2010 r. kirgiska policja aresztowała brata prezydenta, a w 2013 w Londynie syna byłego przywódcy państwa, jednak żadnego z nich nie oskarżono o powiązania z narkobiznesem (brata skazano za morderstwo w trakcie rozruchów na tle etnicznym w 2010 r., a syna za defraudację i korupcję).

Kazachstan jest na szlaku przemytniczym punktem wyjścia z Azji Centralnej do Rosji i dalej do Europy. Choć na tle innych państw regionu republikę wyróżnia sprawność służb zwalczających narkobiznes, to jednak ogromny, w większości niezamieszkany obszar, jaki zajmuje, znacząco ogranicza skuteczność służb w zwalczaniu przemytu narkotyków. Dodatkowym problemem dla władz kazaskich jest praktycznie brak ścisłej kontroli granic z Rosją, ze względu na przynależność obu państw do Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej (Olcott i Udalova, 2000). Konsekwencją znacznego poziomu swobody transgranicznej dystrybucji jest faktyczny brak barier dla szmuglu narkotyków na obszar Rosji.

Zakończenie

Zwalczanie produkcji i przemytu narkotyków w tzw. złotym półksiężycu, którego kluczowymi obszarami są Afganistan i Azja Centralna, jest obecnie największym wyzwaniem dla rządów lokalnych i organizacji międzynarodowych. Trudno jednak mówić o skuteczności podejmowanych w tym kierunku działań wobec ogromu korupcji, politycznej niestabilności i relatywnie niskiej zamożności społeczeństw państw zaangażowanych w ten proceder. Bez wątpienia kluczowe znaczenie ma tu ustabilizowanie sceny politycznej w Afganistanie, jak również zapewnienie stabilnego rozwoju gospodarczego republik centralnoazjatyckich. Póki co, perspektywy ograniczenia produkcji i handlu opiatami nie są obiecujące.

 Bez zmiany systemu rządów w Tadżykistanie i Turkmenistanie oraz ich większego zaangażowania we współpracę regionalną, znaczącej poprawy kontroli granic z Afganistanem i wewnętrznych między republikami wszelkie wysiłki zmierzające do zahamowania wciąż rosnącej skali produkcji i przemytu nie mają szans powodzenia. W perspektywie kilkunastu kolejnych lat sytuacja raczej nie ulegnie poprawie, zwłaszcza wobec pogodzenia się Waszyngtonu z porażką w wojnie afgańskiej i zakończenia zbrojnej interwencji  w tym kraju, jak również słabych i nieskoordynowanych wysiłków rządów lokalnych i organizacji takich, jak OUBZ czy SOW w walce z narkobiznesem. 

Istotną zmianą jakościową na tym froncie może być wzrost zaangażowania Chin, które w coraz większym stopniu odczuwają skutki dystrybucji narkotyków na swoim terytorium, stając się, wraz ze wzrostem społecznej zamożności, końcowym odbiorcą narkotyków. Póki co jednak, wysiłki Pekinu skupiają się na poszerzaniu i pogłębianiu powiązań gospodarczych z Azją Centralną, koncentrując wysiłki i środki na realizacji Inicjatywy Pasa i Szlaku. 

Nie oznacza to, że Państwo Środka lekceważy problem narkobiznesu, zwłaszcza że jest on często powiązany z organizacjami terrorystycznymi, dla których jest jednym z głównych źródeł dochodu. Taka sytuacji stanowi uderza nie tylko w bezpieczeństwo Chin, ale też podważa chińską dominację w regionie i wpływa destrukcyjnie na wiarygodność Pekinu jako państwa zdolnego do wypełnienia luki w regionalnym systemie bezpieczeństwa wobec wycofania USA i słabości polityczno-gospodarczej Rosji. 

Wobec przytoczonych faktów, skutecznym rozwiązaniem w walce z biznesem narkotykowym wydaje się być stworzenie wyspecjalizowanej regionalnej organizacji, w którą zaangażowane będą wszystkie zainteresowane państwa, przy jednoczesnej koordynacji jej działań z instytucjami i organizacjami spoza regionu, mającymi doświadczenie zwalczaniu narkobiznesu. Istotne jest, aby organizacja taka powstała ponad podziałami politycznymi i była zorganizowana w taki sposób, aby miała zapewnioną stabilność i ciągłość działania (środki) oraz pozostawała niezależna od decydujących wpływów jakiegokolwiek państwa. To właśnie dominacja wpływów politycznych Rosji ogranicza skuteczność OUBZ, a wymagany konsensus przy podejmowaniu decyzji, wobec braku wzajemnego zaufania  i partykularyzmu interesów Rosji i Chin, praktycznie wyrzuciły na margines regionalnej polityki potencjalnie potężną SOW.

Niniejszy materiał znajdą Państwo w Kwartalniku Boyma nr – 6/2020

Przypisy:

Bibliografia:

Clark R. (2011). Opium Wars. National Geographic, February 2011 (No. 2).

Glaze, J.A. (2007). Opium and Afghanistan: Reassessing U.S.Counternarcotics Strategy. Strategic Studies Institute. 

Illicit Drug Trends in Central Asia (2008). Unied Nations Office on Drugs and Crime, Regional Office for Central Asia.

Isa D., Marat E. (2010). Kyrgyzstan Relaxes Control Over Drug Trafficking. Eurasia Daily MonitorVol. 7 Issue 24.

Kupatadze A. (2008). Smuggling and Organized Crime in Kyrgyzstan. Bishkek: Social Research Center American University of Central Asia.

Matusiak M. (2010). Kirgistan: nie ma Kurmanbeka! Tydzień na Wschodzie (Nr 3-4).

McCoy, A.F. (2018). How the heroin trade explains the US-UK failure in Afghanistan. The Guardian 9.02.2018.

Office of National Drug Control Policy (2020). ONDCP Releases Data on Poppy Cultivation and Potential Opium Production in Afghanistan. Pobrane z: <www.whitehouse.gov/briefings-statements/ondcp-releases-data-poppy-cultivation-potential-opium-production-afghanistan/> [dostęp 4.10.2020].

Olcott M.B., Udalova N. (2000). Drug Trafficking on the Great Silk Road: The Security Environment in Central Asia. Carnegie Endowment for International Peace Russian and Eurasian Program, March 2000 (Number 11).

Peyrouse S. (2012). Drug Trafficking in Central Asia. A Poorly Considered Fight?. PONARS Eurasia Policy Memo,September 2012 (No. 218).

Rahmani B. (2018). How the War on Drugs Is Making Tajikistan More Authoritarian. Pobrane z: thediplomat.com/2018/07/how-the-war-on-drugs-is-making-tajikistan-more-authoritarian/ [dostęp 1.09.2020].

Tüylüoğlu M. (2010). Drug Trafficking in Uzbekistan, Academia.edu.

U.S. Deaprtment of State (2001). The Taliban, Terrorism, and Drug Trade. Pobrane z: <2001-2009.state.gov/p/inl/rls/rm/sep_oct/5210.htm> [dostęp 9.10.2020].

Ward C., Byrd W. (2004). Afghanistan’s Opium Drug Economy. World Bank.

Withington T. (2001). The early anti-Taliban team. SAGE Journals, Vol. 57 (No. 57), s. 13-15.

World Bank (2020). GDP per capita (current US$) – Afghanistan. Pobrane z: <data.worldbank. org/indicator/NY.GDP.PCAP.CD?locations=AF> [dostęp 18.10.2020].

Jerzy Olędzki

Doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce, pracę doktorską złożył na Wydziale Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, magister ekonomii i europeistyki, absolwent Wydziału Zarządzania Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (obecnie Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna) i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2011 r. specjalizuje się w zagadnieniach geopolitycznych Azji Centralnej i aspektach polityczno-ekonomicznej oraz militarnej współpracy regionalnej. Autor książki "Mocarstwo z panazjatyckiej mozaiki. Geneza i ewolucja Szanghajskiej organizacji Współpracy".

czytaj więcej

Tydzień w Azji: Czy kolejny rok koreański film Minari zdominuje tegoroczne Oscary?

Rok 2020 był dla kinematografii południowokoreańskiej rokiem triumfu - po raz pierwszy koreański film zdobył tak wiele nagród - w tym najważniejszą nagrodę Oscara i to na dodatek w 4 kategoriach (...) Rok 2021, za sprawą filmu “Minari” zapowiada się równie ekscytująco dla kinematografii koreańskiej. 

Azjatech #105: Wirtualny youtuber sposobem Netflixa na podbój Japonii

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Nicolas Levi na konferencji Asian-European Forum 2021: Przyszłość Należy do Azji

22 kwietnia o godz. 14:15 analityk Instytutu Boyma Nicolas Levi, weźmie udział panelu dyskusyjnym “Przenikanie kultur, czyli jak Wschód łączy się z Zachodem. Globalizacja kultur dziś i perspektywy na przyszłość”.

Tydzień w Azji #138: Nowe zasady w chińskim internecie

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

“Nowa doktryna Pentagonu a środowisko geopolityczne Azji Wschodniej” – nagranie

24 czerwca 2019 roku odbył się organizowany przez Instytut Boyma wykład Pawła Behrendta pt. "Nowa doktryna Pentagonu a środowisko geopolityczne Azji Wschodniej”. Wszystkim gościom dziękujemy za przybycie.

Tydzień w Azji #115: Czy Kirgistan zrenacjonalizuje wydobycie surowców?

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Kirgistan – co o nim wiadomo i czy warto tam inwestować?

Kirgistan jest relatywnie niewielkim państwem Azji Centralnej, o najmniejszej populacji (6,5 mln mieszkańców) i wraz z Tadżykistanem są najsłabiej rozwiniętymi gospodarczo i najuboższymi republikami regionu.

Zwroty, wzloty i upadki. Japońska tarcza, czyli jak bronić się przed atakiem rakietowym?

Ku wielkiemu zaskoczeniu obserwatorów 15 czerwca 2020 japoński minister obrony Tarō Kōno poinformował o anulowaniu procesu pozyskania systemu Aegis Ashore. Dwa stanowiska radarów dalekiego zasięgu miały być podstawowym elementem obrony przeciwrakietowej kraju. Co istotne, decyzja o anulowaniu projektu została ostatecznie sformalizowana 24 czerwca przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego, co oznacza zgodę premiera oraz ministrów obrony i spraw zagranicznych.

Słońce made in China – energia przyszłości

Energia pochodząca z reakcji termojądrowej (fuzji jądrowej) mogłaby zasilić miliony gospodarstw domowych nie emitując przy tym produktów ubocznych takich jak tlenek węgla, azotu, siarki, pyły, popiół itd . Dlatego naukowcy pracujący przy udoskonalaniu projektu podkładają w nim wielkie nadzieje.

Tydzień w Azji #77: Uzbecki sektor bankowy szuka międzynarodowego wsparcia

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Wywiad: 5G to my

Rozmowę z Ryszardem Hordyńskim, dyrektorem ds. strategii i komunikacji w firmie Huawei, poprowadziła Patrycja Pendrakowska.

Przemysł stoczniowy w Azji: przeszłość, teraźniejszość i przyszłość

Prawdopodobnie przesunięcie światowego centrum gospodarczego znad Atlantyku nad Pacyfik nigdzie nie jest tak widoczne jak w przemyśle stoczniowym. (...) W ostatnich latach na prowadzenie wybiły się stocznie chińskie, znacznie dystansując rywali. Jednak wobec słabnącej koniunktury rodzi się pytanie jak trwałe swą fundamenty tego sukcesu i czy Chinom uda się utrzymać pozycję lidera.

Azjatech #98: Polak stanął na czele jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Uzbekistanie

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Korea Północna – kraina jednorożców i niedomówień

Korea Północna wydaje się być jednym z najbardziej medialnych krajów całego Dalekiego Wschodu. W tym przypadku magazyny informacyjne mają ułatwione zadanie – zazwyczaj nie trzeba się specjalnie przejmować uczciwością dziennikarską, wszystkie chwyty są dozwolone. Obecnie odbiorcy nie tylko przywykli do fantastycznych newsów z najbardziej zamkniętego kraju świata, ale też rzadko wykazują potrzebę krytycznego myślenia w […]

Ewolucja stosunku głównych amerykańskich partii politycznych wobec Chin. Ku ogólnonarodowej antychińskiej mobilizacji?

Obserwacja działań polityków dwóch najważniejszych partii w Stanach Zjednoczonych wskazuje na stopniowe kreowanie się wspólnej percepcji Chin, jako jednego z głównych zagrożeń dla interesów USA na świecie.

Tydzień w Azji: 70 rocznica chińskiej interwencji w Korei – jak pamięć o konflikcie odzwierciedla dzisiejsze relacje między Pekinem a Waszyngtonem

23 października miała miejsce 70-ta rocznica chińskiej interwencji w wojnę koreańską. Tegoroczne obchody zaskoczyły obserwatorów skalą upamiętnienia tzw. „zapomnianej wojny”.

Azjatech #61: Startupy walczą z samotnością ludzi w kwarantannie

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Gry wideo z Indii, czyli kto jest lepszy w ludo?

Wygląda na to, że wydawcy starają się na razie wciągnąć jak największą liczbę osób w świat gier wideo. Ci użytkownicy mogą z czasem nabrać apetytu na odważniejsze tytuły.

Azjatech #9: Pierwszy na świecie zakład produkujący syntetyczną benzynę z gazu

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Instytut Boyma dla PAP o pożarze chińskiego śmigłowcowca desantowego

Informujemy, iż analitycy Instytutu Boyma udzielili komentarza dla Polskiej Agencji Prasowej na temat pożaru na chińskim śmigłowcowcu desantowym typu 075, który wybuchł 11 kwietnia w stoczni Hudong-Zhonghua Shipbuilding w Szanghaju.

RP: Region Ałmaty liderem w pozyskiwaniu inwestorów

Kazachstan jest, i raczej jeszcze długo pozostanie, niekwestionowanym liderem w pozyskiwaniu inwestycji zagranicznych w Azji Środkowej. Sprzyja temu stały rozwój gospodarczy, stabilna scena polityczna oraz specjalne strefy ekonomiczne oferujące atrakcyjne warunki inwestowania.

‘Nigdy więcej nie przegramy z Japonią’, czyli o konflikcie koreańsko – japońskim

Jadąc na rowerze w Jeonju, mijam plakaty z przekreśloną twarzą premiera Japonii. „No Abe” to slogan, który wybija rytm ostatnich miesięcy. Widać go w telewizji i gazetach. Słychać go na ulicy. W sklepach wywieszane są napisy „nie sprzedajemy japońskich produktów”. Im większy, tym lepszy. Konflikt z Japonią to nie tylko symboliczne prężenie muskułów, ale poważne ekonomiczne problemy. ­­Straty finansowe rosną po obu stronach, ale rząd Moon Jae-ina jest stanowczy. Zwłaszcza, że antyjaponizm mobilizuje naród w sposób, jaki nie widziano w Korei Południowej od protestów przeciwko Park Geyun-hee w 2017 roku.

Azjatech #34: Nowy sposób na walkę z komarami

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji: Kimchi, czyli jak narodowa potrawa spowodowała ferment w relacjach Korei Południowej z Chińczykami

Przyczyną sprzeczki kulturowej jest otrzymanie przez pao cai, potrawę z fermentowanej kapusty, certyfikatu ISO.