
W debacie publicznej ostatnich lat Chiny postrzegane są głównie jako zagrożenie – autorytarne mocarstwo podważające bezpieczeństwo i ład międzynarodowy. Obawy budzi łamanie praw człowieka, asertywność Pekinu i ryzyko uzależnienia technologicznego. USA prowadzą strategię ograniczania Chin, naciskając na sojuszników – w tym Polskę – by unikali współpracy w sektorach wrażliwych. Takie podejście może jednak prowadzić do strategicznego zamknięcia się na potencjalne korzyści. Wobec rosnącej niepewności geopolitycznej warto ponownie przemyśleć naszą politykę wobec nie-zachodnich partnerów. Czy przy odpowiednich zabezpieczeniach Chiny mogą być także źródłem szans?
Niniejsza analiza to świadoma próba przełamania paradygmatu zagrożenia. Nie chodzi o relatywizację ryzyk ani rezygnację z zobowiązań sojuszniczych, lecz o eksplorację ograniczonej współpracy, która pod nadzorem może wspierać rozwój krajowych kompetencji, dywersyfikację partnerstw i odporność systemową. Czy całkowita rezygnacja z dialogu rzeczywiście leży w długofalowym interesie Polski? Tekst nie udziela jednoznacznej odpowiedzi, lecz zachęca do refleksji, jako wyrazu strategicznej elastyczności wobec państwa, które coraz silniej wpływa na architekturę kosmiczną.
W przypadku Polski, działającej w ramach unijnej polityki kosmicznej i przemysłowej, selektywna współpraca z Chinami mogłaby sprzyjać dywersyfikacji powiązań i wzmacniać europejską autonomię, bez zrywania więzi transatlantyckich. Kryzysy związane ze Starlinkiem czy gazem z Rosji pokazały, jak ryzykowne jest uzależnienie od jednego dostawcy. Uzupełniające partnerstwa, także z Chinami, mogą zwiększać bezpieczeństwo poprzez bardziej zróżnicowane łańcuchy dostaw i rozwój niezależnych technologii. Ograniczona współpraca w obszarach niskiego ryzyka może też stabilizować relacje i zwiększać pole manewru Unii Europejskiej.
Budowanie polskich kompetencji kosmicznych we współpracy z Chinami
Dla Polski, która rozwija swój sektor kosmiczny, współpraca z Chinami może być impulsem do wzrostu w wybranych, bezpiecznych obszarach. Jednym z głównych pól są eksperymenty orbitalne. Chińska stacja Tiangong, otwarta na współpracę międzynarodową, już dziś gości polskie instytucje, jak Narodowe Centrum Badań Jądrowych, które jest częścią projektu POLAR-2. Misja POLAR-2 to międzynarodowy detektor promieniowania gamma przeznaczony do badania rozbłysków gamma i innych wysokoenergetycznych zjawisk we Wszechświecie. Rozszerzenie takich działań, np. przez programy UNOOSA („Access to Space for All”), mogłoby zapewnić dostęp do zaawansowanej infrastruktury i rozwój kompetencji w zakresie eksperymentów kosmicznych. Szczególnie, w kontekście starzejącej się ISS i planów jej deorbitacji.
Dane z chińskich satelitów obserwacji Ziemi, takich jak Gaofen, mogą – w wybranych przypadkach – uzupełniać europejskie zasoby, np. system Copernicus. Choć część tych danych udostępniana jest innym państwom, to ich wykorzystanie wymaga ostrożności, szczególnie w kontekście wiarygodności źródeł, zakresu przetwarzania i zgodności z regulacjami UE dotyczącymi danych wrażliwych. W sytuacjach kryzysowych lub w działaniach niskiego ryzyka (np. monitoring środowiska), dostęp do alternatywnych zbiorów danych może zwiększać elastyczność operacyjną. Warunkiem jest jednak przejrzystość, weryfikacja źródeł oraz unikanie zależności systemowej.
Istotną płaszczyzną współpracy jest edukacja. Chińskie programy popularnonaukowe, jak „Tiangong Classroom”, przyciągają młodych odbiorców. Polska mogłaby włączyć szkoły i uczelnie w te inicjatywy oraz rozwijać wymiany stypendialne i szkolenia. Oferty Chińskiej Narodowej Agencji Kosmicznej (CNSA) i chińskich uczelni mogą pomóc w kształceniu przyszłych specjalistów sektora kosmicznego.
Warunkiem sukcesu jest koncentracja na projektach wzmacniających krajowe kompetencje – poprzez udział polskich instytucji, transfer wiedzy i krajowe wdrożenia. Dla Chin to element budowy globalnego wizerunku. Dla Polski, realna szansa na rozwój zdolności operacyjnych i silniejszą pozycję w programach międzynarodowych.
Obszary zbyt ryzykowne dla współpracy
Mimo że przestrzeń kosmiczna stwarza możliwości współpracy międzynarodowej, relacje technologiczne z Chinami muszą być selektywne. W świetle zobowiązań Polski w NATO, UE oraz międzynarodowych reżimach kontroli eksportu technologii rakietowych, satelitarnych i innych technologii podwójnego zastosowania, konieczne jest wyznaczenie strategicznych „czerwonych linii”. Chronią one interes państwa i pozwalają skupić się na projektach bezpiecznych i realistycznych.
Pierwszym obszarem wykluczenia są technologie rakietowe i systemy nośne. Ich charakter dual-use sprawia, że mogą wspierać programy rozwoju pocisków balistycznych, co stoi w sprzeczności z międzynarodowymi zobowiązaniami. Korzystanie z chińskich nośników, nawet w misjach cywilnych, niesie ryzyko uzależnienia oraz napięć z USA i UE. Obowiązujące restrykcje, jak zakaz wynoszenia satelitów z komponentami amerykańskimi przez Chiny, de facto blokują współpracę w tym zakresie.
Drugim newralgicznym segmentem są zaawansowane satelity i komponenty objęte regulacjami ITAR – systemy obrazowania, radary SAR, nawigacja, szyfrowana komunikacja. Projekty z udziałem Chin w tych obszarach grożą konsekwencjami prawnymi i politycznymi. Dlatego współpraca powinna ograniczać się do instrumentów naukowych i eksperymentalnych ładunków, po wcześniejszej weryfikacji zgodności z przepisami.
Trzeci obszar wykluczenia to systemy łączności i infrastruktura krytyczna związana z bezpieczeństwem państwowym i sojuszniczym. Współpraca z Chinami przy komunikacji rządowej, satelitach wojskowych czy naziemnych stacjach kontroli rodzi ryzyko szpiegostwa i wycieku danych. Przypadek Huawei pokazał wagę zaufania do dostawcy w sektorach wysokiego ryzyka. Takie systemy powinny powstawać wyłącznie z partnerami z NATO i UE.
Wyłączenie tych trzech obszarów nie oznacza izolacji, lecz odpowiedzialne zarządzanie ryzykiem. Jasne granice współpracy minimalizują zagrożenia i wzmacniają wiarygodność Polski jako państwa, które potrafi prowadzić selektywną i pragmatyczną politykę wobec Chin – opartą na interesach, a nie iluzjach.
Potencjalne zyski
Rozważna współpraca kosmiczna między Polską a Chinami może przynieść istotne korzyści technologiczne i polityczne. Dla Polski kluczowa jest dywersyfikacja partnerów i źródeł technologii, rozumiana jako budowanie warstwowej odporności, a nie zastępowanie
Dostęp do danych z chińskich satelitów obserwacji Ziemi, takich jak Gaofen, mógłby uzupełniać europejskie zasoby, zwiększając częstotliwość zobrazowań i zakres pasm. W praktyce jednak jedyną możliwą formą jest dostęp pośredni, za pośrednictwem chińskich centrów dystrybucji lub komercyjnych pośredników, co wiąże się z ryzykiem filtracji i opóźnień. Dlatego konieczne byłoby zapewnienie europejskiej autonomii w zakresie archiwizacji, przetwarzania i analizy danych satelitarnych pozyskiwanych z chińskich źródeł, aby ograniczyć zależności od chińskich systemów informatycznych. Należy przy tym podkreślić, że dane z chińskich źródeł mogą stanowić jedynie uzupełnienie europejskich zdolności i nigdy nie powinny być traktowane jako ich podstawa. Podobnie, sygnał Beidou – obok Galileo, EGNOS i GPS – mógłby zwiększyć redundancję w zastosowaniach cywilnych, pod warunkiem ograniczenia się wyłącznie do segmentu otwartego i braku integracji z infrastrukturą krytyczną NATO/UE.”
Projekty realizowane z udziałem Chin, takie jak eksperymenty na stacji Tiangong, mogą przyspieszyć rozwój krajowych kompetencji technicznych. Dzięki dostępowi do chińskiej infrastruktury – superkomputerów, systemów telemetrycznych czy platform orbitalnych – polskie instytucje zyskałyby szansę na udział w projektach poza zasięgiem samodzielnych działań. Współpraca może też stymulować rozwój kadr poprzez staże, wymiany i konsorcja badawcze, a także umożliwić Polsce aktywny udział w międzynarodowej debacie o zasadach eksploatacji przestrzeni kosmicznej. Jednocześnie wymaga to skutecznych procedur bezpieczeństwa, ponieważ mechanizmy wymiany personelu i wiedzy niosą ryzyko pozyskiwania wrażliwych informacji lub technologii przez podmioty zagraniczne, w tym w celach wywiadowczych.
Dywersyfikacja z udziałem Chin nie jest neutralna , niesie inne, mniej jawne ryzyka niż zależność od USA. Kluczowe jest, by nie zamieniać jednej zależności na drugą, tylko budować rzeczywistą zdolność autonomicznego działania. Bez jasno określonych granic współpracy i skutecznych mechanizmów kontroli ryzyko może obejmować stopniowe uzależnienie technologiczne od Chin, ograniczenie swobody decyzji w polityce kosmicznej oraz utratę przewagi w kluczowych segmentach łańcuchów dostaw. W takim scenariuszu rosnąca obecność Chin na arenie globalnej mogłaby odbywać się kosztem polskiej niezależności, czyniąc współpracę nie narzędziem wzmocnienia, lecz źródłem strategicznej podatności.
Współpraca z Chinami, odpowiednio ograniczona i transparentna, nie musi być postrzegana jako akt nielojalności wobec Zachodu, lecz może stanowić narzędzie zwiększania siły przetargowej Polski wobec kluczowych partnerów – zwłaszcza wobec Stanów Zjednoczonych. Powrót Donalda Trumpa do prezydentury w 2025 roku uwypuklił niestabilność amerykańskich zobowiązań wobec Europy. Zapowiedzi ograniczenia zaangażowania wojskowego i ponowne podważenie zasad finansowania NATO wpisują się w szerszy trend erozji przewidywalności polityki USA. Dla Polski to sygnał, że warto budować większą elastyczność i zdolność samodzielnej kalkulacji strategicznej. W takim kontekście utrzymywanie ostrożnych, lecz realnych kanałów współpracy z Chinami może zwiększyć autonomię decyzyjną Warszawy i poszerzyć pole manewru w relacjach z Waszyngtonem. Pokazuje to, że Polska nie jest pasywnym odbiorcą amerykańskich strategii, lecz podmiotem prowadzącym kalkulację własnych interesów. Selektywna współpraca z Chinami może służyć również jako instrument negocjacyjny – sygnalizujący, że zaufanie sojusznicze wymaga wzajemności i stabilności, a nie jednostronnych żądań. Taka postawa nie osłabia NATO, lecz może paradoksalnie wzmacniać spójność sojuszu, pokazując, że jego członkowie nie są zakładnikami zmiennych nastrojów Białego Domu.
Lekcje z Europy: pragmatyzm w działaniu innych państw
Polska nie musi przecierać szlaków– wiele państw europejskich rozwija pragmatyczną współpracę kosmiczną z Chinami. Przykłady Włoch, Francji i Niemiec, pokazują, że selektywna kooperacja jest możliwa.
Włoska Agencja Kosmiczna (ASI) nawiązała relacje instytucjonalne z Chińską Agencją Załogowych Lotów Kosmicznych (CMSA), uczestnicząc w chińskich misjach i dostarczając instrumenty badawcze. Wspólny satelita CSES (China Seismo-Electromagnetic Satellite – Zhangheng), wyposażony w włoskie detektory i wyniesiony na orbitę chińską rakietą w 2018 r., bada elektromagnetyczne sygnały i naładowane cząstki w atmosferze oraz przestrzeni bliskiej Ziemi w celu analizy zjawisk związanych z trzęsieniami ziemi, pogodą kosmiczną i środowiskiem jonosferycznym.
Francja prowadzi ostrożną, lecz ambitną kooperację. Satelity CFOSat i SVOM – badające oceany i promieniowanie gamma – powstały dzięki współpracy Francuskiej Agencji Kosmicznej CNES oraz jej chińskiego odpowiednika CNSA. Francuzi korzystają z chińskich platform, zapewniając własne instrumenty i eksperymenty, również na Tiangong. Warunki to równy dostęp do wyników, wybór tematów globalnych i unikanie technologii wrażliwych.
Niemcy nie angażują się politycznie, ale kontynuują projekty naukowe. Niemieckie Centrum Lotnictwa i Kosmonautyki (DLR – narodowa agencja kosmiczna i centrum badawcze) oraz Instytut Maxa Plancka uczestniczą w eksperymentach (POLAR-2, Chang’e-4), dostarczając instrumenty bez wspólnych platform czy rakiet.
Państwa te współpracują z Chinami ostrożnie, skupiając się na tematach naukowych i unikając obszarów wrażliwych. Taka kooperacja uzupełnia ich aktywność w strukturach ESA i NATO, a nie ją zastępuje. Polska może czerpać z tych doświadczeń. Selektywna współpraca z Chinami może przynieść wymierne korzyści dla nauki i technologii, pod warunkiem jasnego zarządzania ryzykiem i utrzymania strategicznej równowagi.
Co Polska może zrobić?
W poszukiwaniu formuły selektywnej współpracy z Chinami w sektorze kosmicznym Polska powinna obrać ostrożną, stopniową ścieżkę, skupioną na konkretnych rezultatach. Współpraca z Chinami nie powinna być oparta na założeniu wzajemności intencji, ale na analizie ryzyk i korzyści w warunkach trwałej asymetrii politycznej i technologicznej. Najlepszym punktem wyjścia są małe, kontrolowane inicjatywy: eksperymenty naukowe, instrumenty badawcze, wymiany kadry. Przynoszą one szybkie efekty (dane, publikacje, know-how) i pozwalają budować zaufanie przy niskim ryzyku. Strategia „małych kroków” umożliwia stopniowe rozwijanie współpracy przy jednoczesnym ograniczaniu ryzyka z nią związanego. Pozwala na bieżąco oceniać skutki każdego etapu, wstrzymywać lub modyfikować działania w razie pojawienia się zagrożeń oraz unikać przedwczesnego angażowania się w projekty o niepewnej wartości lub wysokim poziomie wrażliwości. Współpraca z Chinami musi być zgodna z ramami strategicznymi UE i ESA. EU Space Strategy for Security and Defence oraz Global Gateway kładą nacisk na odporność, przejrzystość i ograniczanie zależności, nie wykluczają jednak współpracy z państwami trzecimi, jeśli ta służy europejskim interesom i odbywa się w sposób kontrolowany.
Obecnie ESA nie prowadzi nowych dużych projektów infrastrukturalnych z CNSA, a jedynie wybrane formy współpracy naukowo-technicznej zatwierdzone przez państwa członkowskie, m.in. przy misjach Einstein Probe i SMILE realizowanych z Chińską Akademią Nauk. Einstein Probe to teleskop kosmiczny zaprojektowany do obserwacji dynamicznych i wysokoenergetycznych zjawisk we Wszechświecie, takich jak rozbłyski gamma, wybuchy supernowych czy aktywność czarnych dziur. SMILE (Solar wind Magnetosphere Ionosphere Link Explorer) ma badać interakcje między wiatrem słonecznym a magnetosferą Ziemi, co ma znaczenie dla prognoz pogody kosmicznej. Działania te mają wyłącznie charakter techniczny, są prowadzone w ramach rygorystycznych procedur bezpieczeństwa i w pełnej zgodności z międzynarodowymi reżimami kontroli eksportu. ESA podkreśla, że funkcjonuje jako agencja naukowo-techniczna, a decyzje o charakterze politycznym należą do kompetencji rządów państw członkowskich.
Dla Polski oznacza to przestrzeń manewru: dobrze zaprojektowane projekty w edukacji, badaniach czy danych środowiskowych mogą być zgodne z polityką UE i wspierać rozwój krajowych kompetencji. Taka współpraca, jeśli transparentna i cywilna, nie musi być sprzeczna z interesem Europy.
Należy skupić się na globalnych wyzwaniach – klimacie, edukacji, eksploracji i unikać obszarów strategicznych, by zminimalizować ryzyko i zwiększyć akceptację w NATO i UE. Tam, gdzie to możliwe, działania powinny być prowadzone w ramach ESA, UNOOSA i konsorcjów międzynarodowych, a projekty bilateralne – pod ścisłą kontrolą i z jasnymi zasadami transferu technologii.
Współpraca z Chinami nie musi oznaczać zagrożenia. Może zwiększać naszą elastyczność strategiczną, wspierać niezależność technologiczną i wzmacniać pozycję Polski. Chodzi nie o zmianę zobowiązań sojuszniczych, lecz o ich pragmatyczną interpretację w obszarach niestrategicznych.
Kamil Golemo Doktorant w zakresie stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Jego badania koncentrują się na rywalizacji strategicznej USA–Chiny w przestrzeni cis-lunarnej, polityce kosmicznej oraz wpływie nowych technologii na bezpieczeństwo międzynarodowe. Autor publikacji w czasopismach naukowych, m.in. Astropolitics oraz Azja-Pacyfik. Zajmuje się także wykorzystaniem metod foresightu strategicznego w analizie polityki kosmicznej.
czytaj więcej
Border conflicts as political tools: the Thailand–Cambodia crisis
The border conflict between Thailand and Cambodia is much more than just a territorial dispute. Rooted in historical ambiguities, it has become a tool for domestic political maneuvering in both countries and a stage for international strategic competition.
Andżelika SerwatkaTydzień w Azji #113: Rosyjsko-chińskie manewry szczepionkowe w Azji Centralnej
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Wpływ COVID-19 na rozwój technologii w Chinach
Od czasu ogłoszenia programu Made in China 2025 w maju 2015 roku, Chiny aspirują na pozycję światowego lidera w dziedzinie nowych technologii. Z ,,fabryki świata”, gdzie zlokalizowana jest ogromna część zakładów produkujących części i komponenty w globalnym łańcuchu dostaw, stają się promotorem innowacyjnych rozwiązań technologicznych. (...) Pojawienie się wirusa COVID-19 stało się motorem rozwoju w tej branży i przyczyniło się do powstania urządzeń i robotów, które do dziś pozostawały jedynie w sferze futurystycznych wizji.
Ewelina HoroszkiewiczTydzień w Azji #313: Chińczycy w natarciu. DeepSeek to nie jest ich ostatnie słowo
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Nowy cykl wydarzeń: Miejskie obserwacje Boyma
29.11 rozpoczynamy cykl spotkań poświęconych urbanistyce. Na pierwszym z nich omówimy rozwój chińskich miast - Chengdu i Kantonu.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
An “Asian NATO”: Chances and perspectives
The Russian invasion of Ukraine has reinvigorated NATO. Can the Chinese pressure on its neighbours, especially Taiwan, create an Asian equivalent of NATO?
Paweł BehrendtSpór o władzę – jak kontrowersyjna ustawa osłabia Tajwan
24 czerwca prezydent Williama Lai podpisał kontrowersyjną ustawę rozszerzającą kompetencje tajwańskiego parlamentu.
Jakub WitczakAzjatech #196: Seul zainwestuje ponad miliard dolarów w startupy
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji: Kazachstan wybrał stabilizację
Wybory parlamentarne w Kazachstanie, które odbyły się 10 stycznia, nie przyniosły istotnych zmian politycznych. Brak protestów społecznych, podobnych do Białorusi czy Rosji może wskazywać, że Kazachowie nie oczekują zmian, a przede wszystkim aktywnej polityki społecznej, kontynuacji rozwoju gospodarczego oraz stabilności rządów.
Jerzy OlędzkiTydzień w Azji #260: Piąta gospodarka świata ucieka Polsce. Można to jednak zmienić
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #145: Australia obiecuje neutralność klimatyczną. Ale bez pośpiechu
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #50: Chiny za trudnym rynkiem dla Wiedźmina
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #71: Morski wyścig zbrojeń. Chiny jak Związek Radziecki?
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #41: Izraelczycy będą produkować wyłącznie prąd ze słońca
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Nadchodzi exodus? Inwestorzy wycofują pieniądze z Chin
Obawy związane z konsekwencjami napięć w relacjach chińsko-amerykańskich i zacieśniania kontroli nad gospodarką przez Pekin nie odstraszały do tej pory inwestorów od rozpoczynania kolejnych projektów w Chinach.
Paweł BehrendtAzjatech #185: Adidas otwiera w Chinach stadion wykonany ze starych butów
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #266: Indie zawarły przełomowy pakt z ważnymi partnerami Unii Europejskiej
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Kwartalnik Boyma – nr 1 (11)/2022
Oddajemy do rąk naszych Czytelników i Czytelniczek pierwsze w 2022 r. wydanie „Kwartalnika Boyma”. W ostatnich miesiącach sprawy bezpieczeństwa zdominowały nasze dyskusje, nie inaczej jest i w niniejszym numerze Kwartalnika.
Relacja z wyjazdu badawczego w ramach projektu Transcultural Caravan 2021
Z radością informujemy, że studenci biorący udział w tegorocznej edycji projektu Transcultural Caravan, organizowanego we współpracy naszego Instytutu z niemieckim Uniwersytetem Zeppelina, odbyli wyjazd badawczy do Gdańska, Warszawy, Łodzi i Duisburga.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Kazachsko-białoruskie relacje w cieniu Kremla
Kazachstan i Białoruś od wielu lat stopniowo zacieśniają współpracę na płaszczyźnie politycznej, społecznej oraz gospodarczej i to coraz częściej bez oglądania się na interesy i stanowisko Kremla.
Jerzy OlędzkiWywiad: Chiny na rynku e-commerce jako bieżące wyzwanie dla Unii Europejskiej
Wywiad z dr. Aleksandrą Musielak - doktor nauk prawnych, absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu oraz Wydziału Prawa Uniwersytetu Warwick, ekspertką Konfederacji Lewiatan ds. nowych technologii oraz rynku cyfrowego i telekomunikacyjnego.
Adrian ZwolińskiForbes: Indie coraz bardziej atrakcyjne dla inwestorów. Czy będą nowymi Chinami?
Indie awansowały do kategorii głównych odbiorców inwestycji zagranicznych. Ściągają je dobre perspektywy rozwoju rynku, dostępność kadr oraz istniejący ekosystem biznesowy. Największy kraj subkontynentu to może nie nowe Chiny, za to „inne Chiny”, rozbudowujące siłę swojej gospodarki w sektorze usług dla biznesu i IT.
Krzysztof Zalewski