Iran

„Śmierć generała Sulejmaniego to deklaracja wojny”

Śmierć generała Ghosema Sulejmaniego to prawdopodobnie najważniejszy polityczny zamach XXI w., który jeszcze bardziej komplikuje niezwykle napiętą sytuację w regionie Bliskiego Wschodu. To także wizerunkowa porażka władz w Teheranie, która nie będzie jednak łatwa do wykorzystania dla administracji Donalda Trumpa.

Instytut Boyma 03.01.2020

W nocy z czwartku na piątek Amerykanie ostrzelali przy pomocy dronów konwój poruszający się na lotnisku w irackim Bagdadzie, wskutek czego śmierć ponieśli dowódca irańskiej brygady al-Kuds generał Ghosem Sulejmani oraz Abu Mahdi al-Muhandis, iracki przywódca podległych Teheranowi Sił Mobilizacji Ludowej. Najwyższy przywódca Iranu Ali Chamenei ogłosił trzydniową żałobę narodową oraz zagroził „surową zemstą, która czeka na kryminalistów” odpowiedzialnych za zamach.

Generał Sulejmani był drugą najważniejszą osobą w państwie po najwyższym przywódcy Alim Chamenei. Jako dowódca brygady al-Kuds, funkcjonującej w ramach Korpusu Strażników Rewolucji jednostki odpowiedzialny był m.in. za utrzymywanie skomplikowanej sieci sojuszy łączących Teheran ze sprzymierzonymi organizacjami w Iraku, Syrii, Libanie i Jemenie. To on w dużej mierze odpowiedzialny był za zagospodarowanie gniewu irackich szyitów, którzy po obaleniu Saddama Husajna zaczęli organizować się w związane z Teheranem bojówki walczące ze stacjonującymi w Iraku siłami armii amerykańskiej. W ostatnich latach generał Sulejmani cieszył się w Iranie ogromną popularnością, a jego walka z tzw. Państwem Islamskim w Iraku i Syrii zyskiwała mu szacunek nawet niechętnych władzy Irańczyków.

Fenomen generała Sulejmaniego to efekt nie tylko sprawnych działań propagandowych władz, ale także wyczerpania się pewnego modelu legitymacji politycznej, który przez lata pozwalał rządzić duchownym w relatywnym spokoju. Choć zdecydowanie konserwatywny i wierny władzom Republiki Islamskiej, Sulejmani był w Iranie niezwykle popularny – rzadko wypowiadał się na bieżące tematy polityczne, miał wizerunek patrioty zaangażowanego w obronę kraju przed ekstremistycznymi organizacjami sunnickimi, z którymi Teheran od lat walczy w regionalnych konfliktach. Choć w ostatnich latach pojawiało się coraz więcej domysłów o jeszcze większej roli, jaką Strażnicy Rewolucji mieliby odgrywać po śmierci Chamenejego, sam Sulejmani nie wyrażał (przynajmniej otwarcie) ambicji politycznych.

Okoliczności i czas śmierci generała to cios w tworzoną przez Teheran narrację o sprawności irańskich służb. Decyzja o zabiciu Sulejmaniego, wydana w dzień po szturmie popieranych przez Teheran irackich szyitów na ambasadę amerykańską w Bagdadzie sugeruje, że Amerykanie od dawna czekali na dogodny moment do ataku. Choć decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa łatwo skrytykować jako krótkowzroczną, na jej dalsze konsekwencje będziemy musieli poczekać. Mimo ogromnych emocji towarzyszącym atakowi w Bagdadzie wybuch pełnoskalowej amerykańsko-irańskiej wojny wciąż pozostaje mało prawdopodobny ze względu na ogromną dysproporcję sił (o czym dyskutowaliśmy na jednym ze spotkań zorganizowanych przez Instytut Boyma i Ośrodek Badań Azji w listopadzie). Moskwa i Pekin, niechętne dalszej eskalacji w rejonie Zatoki Perskiej, będą naciskać Irańczyków na zachowanie wstrzemięźliwości. Niemal pewny jest jednak odwet wojskowy na amerykańskie interesy w regionie. W oczekiwaniu na dalszą eskalację Amerykanie już dziś zawiesili funkcjonowanie swojej ambasady w Bagdadzie i wezwali wszystkich swoich obywateli do opuszczenia kraju oraz, jak informuje Newsweek, rozpoczęli relokację części wojsk. Mobilizację wojskową zarządził premier Izraela, oczekując ataków ze strony sprzymierzonego z Iranem libańskiego Hezbollahu.

W dłuższej perspektywie śmierć generała Sulejmaniego prawdopodobnie jeszcze bardziej przyśpieszy proces konsolidacji władzy w rękach twardogłowych polityków i sprzymierzonych z nimi Strażników Rewolucji, którzy już dziś w dużej mierze kontrolują kluczowe gałęzie gospodarki, część prasy oraz współtworzą politykę zagraniczną państwa niezależnie od instytucji wybieranych w wyborach. Pod znakiem zapytania stoją także dalsze negocjacje wokół programu nuklearnego (o których pisaliśmy w naszym raporcie „Wyzwania w Azji”). Niezwykle trudno wyobrazić sobie dziś jakiekolwiek ustępstwa ze strony Teheranu w kwestii ograniczenia swojego zaangażowania w regionie.

Gdy irańscy przywódcy od miesięcy konsekwentnie zwiększali napięcie w regionie – m.in. zestrzeliwując amerykańskiego drona nad Zatoką Perską, czy atakując saudyjską rafinerię w Bukajk, Amerykanie czekali. Dziś rano powiedzieli „sprawdzam”. Odpowiedź na zabicie generała Sulajmaniego będzie więc dla rządzących w Teheranie sprawdzianem – nie tylko ich możliwości militarnych, ale przede wszystkim – politycznych kalkulacji działań. Na dalszy rozwój wydarzeń z pewnością nie będziemy musieli długo czekać.

Antoni Jakubowski

Analityk ds. Iranu i Bliskiego Wschodu. Student iranistyki i psychologii na Uniwersytecie Warszawskim, wcześniej również stypendysta na Université Paris Nanterre. W przeszłości koordynator programów edukacyjnych oraz targów biznesowych. Interesuje się Bliskim Wschodem, współczesną filozofią irańską oraz urbanistyką.

czytaj więcej

Transport kolejowy drobnicy z Chin – Webinar Morskiej Agencji Gdynia

Potrzeba coraz szybszego sprowadzenia towaru z Chin w rozsądnej cenie to częste wyzwanie importerów. Jak nie wypaść z rynku i jak skutecznie na nim zaistnieć – podpowiadamy, jak transport kolejowy z Chiny może w tym pomóc i dlaczego nie należy się go bać.

Azjatech #12: Przegrzanie chińskiego sektora technologicznego

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Podsumowanie debaty przedwyborczej “Wybory 2019: Polska wobec Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej”

Już za parę dni wybory parlamentarne — kolejne, którym nie towarzyszy jakakolwiek debata dotycząca miejsca i strategii Polski w międzynarodowych wyzwaniach XXI wieku. Jako Instytut Boyma postanowiliśmy to zmienić i zaprosić polityków do dyskusji.

Napięcie na linii Japonia i Korea Południowa wpłynie na świat technologii

Historyczne zaszłości pomiędzy Koreą Południową i Japonią wkraczają na obszar handlu. Japonia wprowadziła restrykcje handlowe przy eksporcie trzech technologicznych produktów. Korea reaguje bojkotem japońskich produktów.