Artykuły Tygodnia w Azji

Tydzień w Azji: Rewolucja, stagnacja czy powrót do przeszłości – Wyniki Trzynastego Kongresu Komunistycznej Partii Wietnamu

1 lutego zakończył się trzynasty kongres Komunistycznej Partii Wietnamu. Owiane tajemnicą zgromadzenie, na którym 1,600 partyjnych delegatów co pięć lat wybiera nowe kierownictwo i wytycza przyszły kurs kraju, jest najważniejszym politycznym wydarzeniem w Wietnamie.

Instytut Boyma 17.02.2021

1 lutego zakończył się trzynasty kongres Komunistycznej Partii Wietnamu, autorytarnie rządzącej 98-milionowym krajem. Owiane tajemnicą zgromadzenie, na którym 1,600 partyjnych delegatów co pięć lat wybiera nowe kierownictwo i wytycza przyszły kurs kraju, jest najważniejszym politycznym wydarzeniem w Wietnamie. W tym roku wynik kongresu – reelekcja zachowawczego Nguyen Phu Tronga na stanowisko sekretarza generalnego wbrew partyjnym zasadom – zaskoczył ekspertów i postawił szereg pytań o przyszłość jednej z najprężniej rozwijających się gospodarek Azji

Dlaczego kongres ma znaczenie?

Kiedy Komunistyczna Partia Wietnamu (KPW) została utworzona przez Ho Chi Minha w 1930 r., była tylko jednym z wielu małych, rewolucyjnych ugrupowań nielegalnie działających w należących wtedy do Francji Indochinach. Pierwszy Kongres z uwagi na represję władz kolonialnych musiał odbyć się w ukryciu w portugalskim Makao przy uczestnictwie zaledwie 12 członków. W ciągu następnych 85 lat KPW przetrwała kolejno wojny z Japonią, Francją, Stanami Zjednoczonymi i Chinami, i przerodziła się w ponad 5-milionową organizację rządzącą już niepodległą Socjalistyczną Republiką Wietnamu. Trzynasty z kolei zjazd KPW, który zakończył się 1 lutego, miał miejsce w imponującej siedzibie partii w Hanoi przy uczestnictwie 1,600 członków wietnamskiej elity i był z uwagą obserwowany przez cały świat.

Do zadań zgromadzenia należał wybór kierownictwa partyjnego oraz przyjęcie tzw. sprawozdania politycznego, które jest dokumentem kształtującym podstawową politykę, cele gospodarcze i dyplomację Wietnamu na następnych pięć lat. Historycznie rzecz biorąc, kongresy KPW miały znaczący wpływ na losy kraju. Trzeci kongres w 1960 r. zobowiązał partię do poparcia komunistycznego powstania w pro-amerykańskim Południowym Wietnamie i skutkował założeniem Narodowego Frontu Wyzwolenia Wietnamu Południowego, powszechnie znanego jako Wietkong. Na szóstym kongresie w 1986 r. partia przyjęła politykę reform i otwarcia na świat „doi moi”, która wprowadziła elementy gospodarki rynkowej w tej socjalistycznej republice i odegrała kluczową rolę w dotychczasowym rozwoju Wietnamu.

Jak działa kongres?

Jako najważniejsze polityczne wydarzenie w Wietnamie, przebieg kongresu jest dokładnie regulowany wypracowanymi przez dekady zasadami i tradycjami, ale sytuacja często wymyka się spod kontroli komunistycznej wierchuszki.

Siedmiodniowy zjazd partii nie stanowi odizolowanego, jednorazowego wydarzenia. Tygodniowe zgromadzenie w siedzibie KPW w Hanoi było kulminacją trwającej od roku kaskady mini kongresów partyjnych na wszystkich szczeblach władzy – gminy, powiatu i prowincji – w wyniku których prawie 1,600 członków partyjnej elity dostąpiło zaszczytu uczestniczenia w głównym zgromadzeniu. W tym roku, w ramach pilotażowego programu możliwej reformy wyborów partyjnych, 10% delegatów zostało wyłonionych w wyborach bezpośrednim.

Sam proces selekcji nowych przywódców jest nieprzejrzysty i dość skomplikowany. Kongres najpierw wybiera 200 członków Komitetu Centralnego partii. Następnie komitet centralny głosuje na 18 członków Politbiura, które jako ciało wykonawcze partii, nominuje kolejne pokolenie wietnamskich decydentów. W jego skład wchodzą „cztery filary” wietnamskiego przywództwa – sekretarz generalny KPW, premier, prezydent i przewodniczący zgromadzenia narodowego. Nominacje Politbiura muszą zostać zatwierdzone na komitet centralny, kończąc tym samym cały proces. Trwające siedem dni zgromadzenie rozchodzi się 2 lutego przed świętami księżycowego nowego roku (Tet).

Podział władzy odzwierciedla determinację partii do kolektywnego podejmowania decyzji, balansowania interesów wielu frakcji i zapobieżeniu dyktaturze jednostki. Teoretycznie to, kto może wejść na najwyższy szczebel polityki w Wietnamie, jest również regulowane przez zasady i tradycje dotyczące liczby kadencji, wieku i pochodzenia. Na przykład, sekretarz generalny i premier powinni pochodzić z różnych części kraju, z pierwszą pozycją zwykle zdominowaną przez przedstawicieli północy. Dodatkowo partyjni liderzy nie mogą zajmować stanowiska przez więcej niż dwie kadencje i powinni pójść na emeryturę w wieku 65 lat. W rzeczywistości wysoce tajny proces ewoluuje wokół budowania konsensusu i rywalizacji o kontrolę nad najważniejszymi stanowiskami partii. Wyjątki od tych zasad są zatem często przyznawane, zwłaszcza jeśli nie można osiągnąć kompromisu w sprawie najlepszych kandydatów.

Procesowi daleko do fanfary i emocji demokratycznych wyborów. Zasada centralizmu demokratycznego pozwala na różnice opinii, ale nie pozostawia miejsca na otwartą polityczną rywalizację w wyborach kierownictwa partyjnego. Z reguły zarówno sprawozdanie polityczne, jak i lista kandydatów są wcześniej ustalone przez obecny Komitet Centralny i później automatycznie zatwierdzane przez Kongres. Jednakże niezależnie od tego, jak dokładnie scenariusz obrad jest zaplanowany, w praktyce nierzadko zdarzają się niespodzianki. Dla przykładu większość czołowych analityków wietnamskiej sceny politycznej pomyliła się na ostatnim Kongresie w 2016 r., kiedy to Nguyen Phu Trong nie tylko utrzymał swoją pozycję w starciu z reformatorskim premierem Nguyenem Tan Dungiem, ale również wysłał go na polityczną emeryturę. Zakulisowe starcia i trwające do ostatniej chwili negocjacje sprawiają, że zmiany liderów w Wietnamie są mniej przewidywalne niż w większości krajów komunistycznych.

Kim byli kandydaci?

Obecny sekretarz generalny, 76-letni Nguyen Phu Trong reprezentuje konserwatywne, marksistowsko-leninowskie skrzydło partii. Jego wygrana w 2016 r. zwiastowała wielki powrót tej frakcji, dotychczas spychanej na ubocze przez rosnących w siłę technokratów, którzy kierowali wietnamskim sukcesem gospodarczym. Uważając korupcje i ideologiczną degenerację za największe zagrożenie dla legitymizacji władzy KPW, Trong ogłosił przeciw nim krucjatę. Za jego rządów agencje antykorupcyjne zbadały ponad 11 700 przypadków nadużycia władzy i przestępstw gospodarczych, skazując blisko 800 urzędników i członków partii. Wśród najważniejszych skazanych znaleźli się Le Thanh Hai, były przywództwa partii w Ho Chi Minh City, stały członek Politbiura Hoang Trung Hai i Nguyen Duc Chung, przewodniczący Komitetu Ludowego w Hanoi.

Oprócz ukrócenia nadużyć i zwiększenia zaufania do Partii kampania antykorupcyjna stała się również wygodnym instrumentem do usuwania politycznych rywali. Na celowniku Tronga znalazło się wielu podopiecznych byłego premiera Wietnamu i głównego politycznego rywala, Nguyena Tan Dunga. Z kolei zwolennicy pierwszego sekretarza szybko zajęli kluczowe stanowiska państwowe i partyjne, które zostały zwolnione w wyniku postępowań antykorupcyjnych. Od 2016 r. Trong dążył do budowy „strategicznej kadry” partyjnej, która byłaby zaangażowana ideologicznie, “przesiąknięta socjalistyczną moralnością” i nieskorumpowana. W tym celu zmniejszył liczbę członków PKW o 10%.

Dzięki tym działaniom Trongowi udało się zgromadzić więcej władzy niż jakiemukolwiek wietnamskiemu politykowi od czasów pierwszego sekretarza Le Duana, który z twardą ręką przeprowadził kraj przez wojnę w wietnamską. W 2018 r. Trong kontrowersyjnie połączył pozycję pierwszego sekretarza ze stanowiskiem prezydenta, zwolnionym przez zmarłego Tran Dai Quanga, zmniejszając tym samym liczbę „filarów” do trzech po raz pierwszy w po-zimnowojennej historii Wietnamu.

Jednakże jego reelekcja wydawała się poza dyskusją ze względu na partyjne przepisy ograniczające liczbę kadencji sekretarza generalnego do dwóch. Co więcej, w ostatnich latach Trong podupadł na zdrowiu, co postawiło jego wpływ na przebieg kongresu pod znakiem zapytania. W kwietniu 2019 r. sekretarz generalny został przyjęty do wojskowego szpitala w Hanoi wskutek wylewu, praktycznie znikając ze sceny publicznej na kilka miesięcy.

Z tego powodu przed trzynastym kongresem głównymi kandydatami na stanowisko pierwszego sekretarza wydawali się premier Nguyen Xuan Phuc i przewodniczący partyjnej komisji inspekcyjnej Tran Quoc Vuong. Ten ostatni był uważany za prawą rękę i typowano go na następcę Tronga. Vuong stoi na czele kampanii antykorupcyjnej jako szef ciała odpowiedzialnego za dyscyplinę partyjną. Ta rola nie przysporzyła mu jednak wielu przyjaciół w KPW. Chociaż równie konserwatywny, jak jego mentor, Vuongowi brakowało też doświadczenia w polityce gospodarczej i zagranicznej, co w czasie rosnących napięć chińsko-amerykańskich i globalnego kryzysu spowodowanego pandemią nie było atutem w oczach partii. Rzadko opuszczający Hanoi Vuong próbował zaradzić tym brakom w CV poprzez serię wizyt zagranicznych na rok przed kongresem – w styczniu wybrał się m.in. do Francji i Czech.

Z kolei 67-letni Premier Phuc, reprezentujący frakcje reformatorów, zdobył uznanie komunistycznej wierchuszki za bezpieczne przeprowadzenie kraju przez pandemię oraz skuteczne promowanie rozwoju gospodarczego. Według australijskiego think tanku Lowy Institute Wietnam zajął drugie miejsce, jeśli chodzi o radzenie sobie z Covid-19, zaraz po Nowej Zelandii, w tym samym czasie utrzymując jeden z najwyższych wzrostów PKB na świecie. Był on również doceniany za działania na arenie międzynarodowej, do których zaliczało się nie tylko szereg umów handlowych podpisanych przez Hanoi i zręczne manewrowanie pomiędzy Pekinem a Waszyngtonem, ale również względny sukces wietnamskiego przewodnictwa w ASEAN i Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Pomimo doświadczenia i kompetencji, Phucowi brakowało jednak jednego z najważniejszych atutów przy wyborze sekretarza generalnego – odpowiedniego pochodzenia. Premier wywodzi się z centrum Wietnamu.

Trzynasty Kongres zapowiadał się więc jako jeden z najciekawszych i najbardziej nieprzewidywalnych wydarzeń w Azji Wschodniej w 2021 r.

Czy Wietnam zmierza śladami Chin?

Bezprecedensowy wybór Tronga na trzecią kadencję, wbrew partyjnym zasadom i tradycjom, przywołał wśród politycznych komentatorów serie porównań z innym komunistycznym reżimem w regionie – Chinami. W Państwie Środka historia partyjnego aparatczyka, który wykorzystał kampanię antykorupcyjną do centralizacji władzy i usunięcia politycznych rywali, ostatecznie pozbywając się konstytucyjnych przepisów ograniczających jego rządy, jest dobrze znana. Jednakże, wbrew powszechnej opinii, Trong nie jest wietnamskim Xi Jinpingiem.

Paradoksalnie reelekcja Tronga jest oznaką słabości raczej niż siły generalnego sekretarza i partyjnych konserwatystów. Pomimo starań nie był on w stanie zapewnić wystarczająco głosów swojemu wybranemu następcy, zmuszając go tym samym do pozostania na stanowisku pomimo problemów zdrowotnych. Alternatywą byłoby zajęcie stanowiska przez przedstawiciela wrogiej frakcji. Tran Quoc Vuong nie znalazł się nawet w nowym Politbiurze, ukazując skalę niechęci w partii spowodowanej jego rolą w bezprecedensowej kampanii antykorupcyjnej. Dodatkowym na to dowodem jest przywrócenie „czterech filarów” poprzez ponowne rozdzielenie funkcji prezydenta i sekretarza generalnego.

Wbrew pozorom wynik kongresu nie jest również kompletną porażką frakcji reformatorów. Wprawdzie Phuc będzie musiał zadowolić się stanowiskiem prezydenta, które, chociaż bardziej prestiżowe, niesie za sobą mniej realnej władzy i jest uważane degradację w porównaniu ze stanowiskiem premiera. Z drugiej strony jako głowa państwa i drugi najpotężniejszy członek Politbiura, Phuc będzie w dobrej pozycji do objęcia sterów partii w przypadku pogorszenia się zdrowia Tronga. W Komitecie Centralnym liczba przedstawicieli rządu, głównego ośrodka frakcji, utrzymała się na podobnym poziomie co liczba konserwatystów.

Kolejną ważną różnicą między sytuacją chińską a Wietnamem jest fakt, że zasady regulujące wybór partyjnego kierownictwa nie zostały trwale zmienione. Reelekcja Tronga została umożliwiona poprzez specjalną jednorazową dyspensę Komitetu Centralnego. Sekretarz generalny nie był jedynym beneficjentem wyjątku od reguły – Phuc został prezydentem pomimo przekroczenia wieku emerytalnego.

Powyższe decyzje wynikają raczej z próby poradzenia sobie z brakiem konsensusu w partii niż centralizacją władzy wokół sekretarza generalnego. W obliczu pandemii, rosnących napięć na arenie międzynarodowej oraz niepewnej sytuacji ekonomicznej KPW chciała wysłać sygnał jedności, ciągłości i siły. Trzecia kadencja Tronga będzie miała więc raczej charakter przejściowy niż rewolucyjny.

Jak wynik kongresu wpłynie na politykę Wietnamu? 

Kolejną różnicą pomiędzy Xi Jinpingiem a Trongiem jest ambicja. Podczas gdy ten pierwszy chce zmienić Chiny, wietnamskiemu sekretarzowi generalnemu wystarczy zmiana, a właściwie zachowanie, Partii Komunistycznej Wietnamu. Jego celem jest oczyszczenie partii z karierowiczów, ponowne zaszczepienie w niej „socjalistycznymi moralności”, a przede wszystkim, utrzymanie jej dominującej pozycji politycznej.

Dlatego też dalsze rządy Tronga nie wpłyną znacząco na postęp reform gospodarczych, które nie znajdują się w obszarze jego zainteresowań. Raport polityczny przyjęty przez trzynasty kongres zakłada na przykład znaczące zwiększenie roli sektora prywatnego w wietnamskiej gospodarce. Według partyjnych planów, w ciągu następnych pięciu lat liczba prywatnych przedsiębiorstw ma ulec podwojeniu, z obecnych 700 tys. do około 1,5 mln. Mają one również stać się motorem wzrostu gospodarczego, zwiększając swój udział w krajowym PKB do ponad połowy do 2025 r. Rząd już wcześniej zapowiedział ambitne plany prywatyzacji ponad 120 państwowych przedsiębiorstw w ciągu następnego roku.

Najbardziej widocznym efektem kongresu będzie za to kontynuacja twardego kursu w polityce wewnętrznej, która stanowi oczko w głowie sekretarza generalnego. Reelekcja Tronga oznacza ciąg dalszy cieszącej się znaczną popularnością w społeczeństwie kampanii antykorupcyjnej. Według Barometru Korupcji w Wietnamie 2019, prowadzonego przez organizację pozarządową „Towards Transparency”, co drugi Wietnamczyk uważa, że rządowe działania antykorupcyjne są skuteczne – ponad dwukrotnie więcej niż w 2016 r. Surowe kary dla skorumpowanych urzędników państwowych, wysokich rangą partyjnych funkcjonariuszy, a nawet generałów nie tylko zyskały powszechną aprobatę, ale również miały odstraszający efekt dla machiny państwowej na niższych szczeblach. W 2019 r. jedynie 18% Wietnamczyków zapłaciło łapówkę, w porównaniu z 65% zaledwie dwa lata wcześniej.

Kolejnym następstwem kongresu będzie jednak dalsze przykręcanie śruby społeczeństwu. Rekordowa liczba więźniów politycznych, drakońskie wyroki pozbawienia wolności i wzmożone prześladowania działaczy na rzecz praw człowieka w ostatnich latach unaoczniają ograniczenia liberalizacji pod rządami obecnego kierownictwa partii. Agencja Reutera, opierając się na doniesieniach mediów państwowych, ustaliła, że 260 osób zostało skazanych za „antyrządową” działalność w ciągu 5 lat od ostatniego kongresu Partii (2017-2021), blisko 5-krotny wzrost w porównaniu z okresem 2011-2016. Z kolei w 2020 r. Amnesty International odnotowała w Wietnamie największą liczbę „więźniów sumienia”, odkąd zaczęła publikować dane w 1996 r.

Na celowniku partii coraz częściej pojawiać się będą media społecznościowe, główna platforma dla wietnamskich dysydentów. Pod koniec 2017 r. państwo ujawniło istnienie 10,000-osobowej jednostki cybernetycznej „Force 47”, mającej na celu przeciwdziałanie „złym” poglądom w Internecie i wyłapywanie postów antykomunistycznych aktywistów. Nadzór partii nie ominął też największych zachodnich firm z branży, dla których 98-milionowy naród stał się najbardziej dochodowym rynkiem w Azji Południowo-Wschodniej. Zarówno Facebook, jak i YouTube, pod presją Hanoi zgodziły się w zeszłym roku zwiększyć kontrolę nad „antypaństwowymi” treściami lokalnych użytkowników.

W polityce zagranicznej Hanoi będzie kontynuowało balansowanie pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Chinami. Zgorzkniali wrogowie z okresu zimnej wojny, Hanoi i Waszyngton w ostatnich latach doświadczyli ocieplenia stosunków w wyniku wspólnych obaw wobec rosnącej asertywności Państwa Środka. Co więcej, zmiany w globalnych łańcuchach wartości wywołane amerykańsko-chińską wojną handlową oraz pandemią okazały się błogosławieństwem dla wietnamskich eksporterów. Duża część tej współpracy polityczno-gospodarczej miała miejsce pod rządami Tronga, który, jako pierwszy sekretarz generalny KPW, odwiedził Biały Dom w 2015 r.

Jednakże ostatnio stosunki ze Stanami Zjednoczonymi doświadczyły turbulencji na tle handlowym. Amerykański deficyt handlowy z Wietnamem nieustannie się pogłębia, rosnąc z 47 mld USD w 2019 r. do ponad 60 mld USD w 2020 r. W grudniu administracja Donalda Trumpa uznała Hanoi za manipulatora walutowego, podnosząc ryzyko amerykańskich ceł na wietnamskie towary, ale brak natychmiastowych kroków ze strony republikanów pozostawił ostateczną decyzję w rękach nowego prezydenta Joe Bidena. Innym punktem zapalnym może być już wspomniane rosnące represje wobec dysydentów w Wietnamie ze względu na przywiązanie nowego prezydenta do praw człowieka. Unormowanie relacji z Waszyngtonem będzie więc pilnym zadaniem po kongresie.

Kolejnym wyzwaniem stojącym przed Hanoi jest znalezienie sposobu na poradzenie sobie ze wzmagającą się agresywnością Chin. Działania Pekinu są najbardziej widoczne w jego roszczeniach do rozległych, potencjalnie bogatych w surowce energetyczne obszarów Morza Południowochińskiego, które pokrywają się z wyłączną strefą ekonomiczną Wietnamu. Jako przypomnienie o pilności tego problemu posłużyły chińskie ćwiczenia wojskowe, które odbyły się w zatoce Tonkińskiej, oblewającej północne wybrzeże Wietnamu, w czasie trwania kongresu. Pomimo sporów terytorialnych, Chiny wciąż są największym źródłem surowców i sprzętu dla prężnie rozwijającego się przemysłu wytwórczego Wietnamu.

Tak więc zarówno obecna sytuacja międzynarodowa,  jak i brak konsensusu partyjnego i ograniczone zainteresowania Tronga, nie zwiastują dużych odstępstw od dotychczasowej polityki Hanoi.

Waldemar Jaszczyk

Absolwent studiów licencjackich o kierunku historia i stosunki międzynarodowe w King’s College London, obecnie kontynuuje studia magisterskie na kierunku stosunków międzynarodowych w ramach podwójnego programu studiów w London School of Economics and Political Science i Uniwersytecie Pekińskim. Główne zainteresowania naukowe to bezpieczeństwo energetyczne, stosunki polityczne i gospodarcze w Azji Północno-Wschodniej i historia zimnej wojny w krajach Trzeciego Świata. Prywatne zainteresowania to czytanie horrorów, powieści kryminalnych i uczestnictwo w konferencjach Model United Nations.

czytaj więcej

Tydzień w Azji #194: Przyspieszone wybory prezydenckie w Kazachstanie to tylko formalność?

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Komunikacja międzykulturowa: jak rozmawiać, żeby się porozumieć?

Jak rozmawiać z partnerami z innych kręgów kulturowych? Spotkanie Instytutu Boyma poświęcone komunikacji międzynarodowej z partnerami z Azji odbędzie się 3 października 2019 r. o godzinie 18:00.

Tydzień w Azji #217: Xi Jinping przypieczętował koniec ery Denga w Chinach

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

The phenomenon of ”haigui”

After the darkness of the Cultural Revolution, the times of the Chinese transformation had come. In 1978, Deng Xiaoping realised the need to educate a new generation of leaders: people proficient in science, management and politics. Generous programmes were created that aimed at attracting back to China fresh graduates of foreign universities, young experts, entrepreneurs and professionals.

Tydzień w Azji #210: Chiny testują nową formę kapitalizmu

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Iga Bielawska dla portalu Wnet.fm: Rynek indyjski jest wymagający. Ma wysokie bariery wejścia

Tematem rozmowy była sytuacja epidemiczna w Indiach oraz prowadzenie biznesu w tym kraju i waga uwarunkowań kulturowych przy reklamowaniu czegoś Indusom.

Yasukuni: W cieniu kami

Wbrew wysiłkom rodziny cesarskiej oraz pacyfistycznie nastawionej dużej części społeczeństwa, u schyłku „cichej, burzliwej ery Heisei” polityka historyczna ponownie stała się orężem we wschodnioazjatyckiej rywalizacji, a świątynia Yasukuni nieustannie budzi kontrowersje i wzburza opinię publiczną.

Tydzień w Azji #45: Tajwan szykuje się do wyborów a Chiny oskarżone o ingerencję

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Forbes: Jeden stek, bez krwi, poproszę. Nowe specjały kuchni azjatyckiej

Najnowsze technologie pozwalają coraz wydajniej produkować mięso w laboratorium. Przedsiębiorcy z Azji znajdują się wśród najaktywniej poszukujących alternatywnych rozwiązań w dziedzinie technologii spożywczych i odważnie stawiają na nowinki w tej dziedzinie

RP: Czemu warto rozważyć otwieranie filii polskich uczelni w Azji Środkowej?

W ostatnich latach dynamicznie wzrosła liczba filii zagranicznych szkół wyższych w Uzbekistanie. W ten trend wpisała się warszawska uczelnia Collegium Humanum. Jej działalność w Azji Środkowej może pozytywnie wpływać na polski biznes w regionie.

Forbes: Wielka Brytania po brexicie chce wrócić na Pacyfik

W przeszłości Wielka Brytania dominowała nad wodami i wybrzeżami Indopacyfiku jako kolonialne imperium, nad którym nigdy nie zachodziło słońce. (...) Dzisiaj, już po definitywnym opuszczeniu Unii Europejskiej, poszukując nowej roli na arenie międzynarodowej Wielka Brytania stara się wrócić na Indopacyfik

Tydzień w Azji #183: Innej reakcji być nie mogło. Nacjonaliści zdominowali „cyfrowe wyżyny” Chin

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Czy handel z antypodami będzie łatwiejszy?

Po podpisaniu 9 lipca br. porozumienia handlowego między Nową Zelandią a Unią Europejską do wejścia w życie negocjowanego od pięciu lat układu brakuje jeszcze tylko zgody parlamentów Europejskiego i Nowej Zelandii.

Jak Chiny odpowiadają na strategię Indo-Pacyfiku?

(Subiektywny) przegląd wybranych artykułów badawczych dotyczących stosunków międzynarodowych w regionie Azji i Pacyfiku publikowanych w wiodących czasopismach naukowych.

Pop, symbol kiczu czy “wielka dama”? 160 lat po śmierci Tekli Bądarzewskiej-Baranowskiej jej muzyka wzbudza kontrowersje

Wszyscy znamy muzykę Fryderyka Chopina, prawie nikt z nas - urodzonej w 1823 r. polskiej kompozytorki – Tekli Bądarzewskiej - Baranowskiej. Obecnie - 160 lat po jej śmierci – Modlitwa Dziewicy jest prawdopodobnie najbardziej znanym „produktem made in Poland” w wielu państwach Azji. Choćby z tego względu Tekla Bądarzewska-Baranowska zasługuje na naszą pamięć. A być może także szersze wykorzystanie w promocji Polski w Azji Wschodniej.

Tydzień w Azji #173: Zbliża się kryzys gospodarczy w Chinach. Już od 20 lat.

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Forbes: To azjatyccy Amerykanie wybiorą nowego prezydenta USA?

(...) głosowanie będzie silnie tożsamościowe – oparte bardziej na poczuciu przynależności grupowych niż rozpoznaniu własnych interesów ekonomicznych. Sztaby kandydatów zabiegają o względy dotychczas ignorowanych kategorii wyborców, w tym Amerykanów wywodzących się z Azji

Kazachsko-białoruskie relacje w cieniu Kremla

Kazachstan i Białoruś od wielu lat stopniowo zacieśniają współpracę na płaszczyźnie politycznej, społecznej oraz gospodarczej i to coraz częściej  bez oglądania się na interesy i stanowisko Kremla.

Tydzień w Azji #190: Stany Zjednoczone chcą odzyskać kontrolę nad Indo-Pacyfikiem

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Kwartalnik Boyma – nr 3 (13)/2022

W najnowszym Kwartalniku Boyma pochylamy się nad zagadnieniami dobrego zarządzania i wpływów Rosji w Azji Centralnej, a także nad rozwojem sieci kolejowych na Bliskim Wschodzie. Obok tego opisujemy nasz udział w Women Economic Forum w Indiach, a także promujemy kurs metody Betzavta.

Roman Husarski dla Tygodnika Powszechnego: Lato miłości w państwie Kimów

Informujemy, że na stronie Tygodnika Powszechnego pojawił się najnowszy artykuł napisany z okazji trzydziestolecia Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów w Pjongjangu autorstwa naszego analityka, Romana Husarskiego.

Tydzień w Azji #53: Tajwan chce umowy o wolnym handlu z USA

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #102: Nowy korytarz transportowy w Azji. W tle polskie interesy

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości

Ścieżki armeńskiej armii: przełomowe momenty w historii powstania, pozycja armii i wyzwania przed którymi dziś stoi

Na początku roku Siły Zbrojne Republiki Armenii świętowały kolejną rocznicę powstania, która datuje się dokładnie na 28 stycznia 1992 roku. Przez ostatnie 28 lat armia armeńska przeżyła różne momenty przełomowe, z których, można powiedzieć, że wyszła zwycięsko.