Głosy z Azji

W sprawie konfliktu na Bliskim Wschodzie: List Malika Dahlana do Prezydenta Isaaca Herzoga

Ten list został włączony do naszej serii „Głosy z Azji”, gdyż uznaliśmy go za istotny komentarz do trwającej dyskusji dotyczącej trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Instytut Boyma 18.11.2023

Ten list został włączony do naszej serii „Głosy z Azji”, gdyż uznaliśmy go za istotny komentarz do trwającej dyskusji dotyczącej trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

Treść listu jest odzwierciedleniem artykułu stworzonego przy współpracy Malika Dahlana oraz Profesora Marca Wellera, który ukazał się w New Law Journal 27 października 2023 r. na stronach 6-8.

mip’nei tikkun ha-olam, Prezydencie Herzog

Isaac Herzog

Prezydent Izraela

Szanowny Panie Herzog,

16 października 2023 roku

Wojna jest tylko kontynuacją polityki innymi środkami – tak brzmi słynne stwierdzenie Carla von Clausewitza. Jednakże Clausewitz, podobnie jak Machiavelli utożsamiający się z podobnymi do Clausewitza poglądami, nie jest najlepiej zapamiętaną postacią w historii filozofii politycznej. Jego poglądy w kwestii pierwszeństwa interesu narodowego nad kwestie etyczne wciąż pozostają równie kontrowersyjne jak wówczas, gdy po raz pierwszy Clausewitz sięgnął po pióro by je spisać. W rzeczy samej, niektórzy mogą postrzegać powstrzymanie się od wojny, podobnie jak to zostało ustanowione w Karcie Narodów Zjednoczonych, za najważniejsze osiągnięcie cywilizacji od tamtej pory.

Oczywiście, wojna w samoobronie wciąż pozostaje legalna, o ile spełnione są restrykcyjne warunki samoobrony wyrażone w Karcie Narodów Zjednoczonych. Trwający lub nadchodzący atak zbrojny może zostać powstrzymany przy użyciu siły, niezbędnej do jego odparcia, o ile użycie siły jest proporcjonalne i respektuje prawo humanitarne we wszystkich aspektach.

Od 11 września 2001 roku stało się jasne, że prawo do samoobrony może być stosowane w odniesieniu do podmiotów pozapaństwowych, w tamtym przypadku wobec ruchu terrorystycznego al-Kaida oraz rządu talibów, który udzielił schronienia tej organizacji w Afganistanie. Bezspornie atak Hamasu na izraelskich cywilów nie jest mniej dramatyczny ani mniej istotny dla Izraela niż atak na bliźniacze wieże był bolesny dla Stanów Zjednoczonych.

W opinii doradczej wydanej przez Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w sprawie nielegalności muru wybudowanego przez Izrael wzdłuż granicy z terytoriami palestyńskimi Trybunał zasugerował, iż samoobrona nie może być zastosowana w odniesieniu do zagrożeń lub ataków z obszarów okupowanych, ponieważ te obszary już teraz są pod kontrolą Izraela. Jednakże od chwili wycofania się izraelskich sił z Gazy oraz z Zachodniego Brzegu, niewielu prawników wciąż może podważać prawo Izraela do samoobrony jako odpowiedzi na ataki zbrojne z wymienionych obszarów.

Hamas nie może twierdzić, że ma prawo prowadzić wojnę jako formę ruchu antykolonialnego czy ruchu wyzwoleńczego – jak argumentowano w latach 70. Wprawdzie, prawo międzynarodowe w pewnym stopniu uznało specjalny status ruchów tego rodzaju, jednakże żaden ruch wyzwoleńczy nie ma prawa prowadzić kampanii zbrojnej przeciwko ludności cywilnej.

W zasadzie uznanie prawa do walki przeciwko obcej opresji było konstruowane w taki sposób, aby dało się podnieść standard humanitaryzmu w takich kampaniach zbrojnych. Status ruchu wyzwoleńczego implikuje prawo do traktowania go jako międzynarodowej walki z kolonialną potęgą odmawiającą prawa do samostanowienia. Oznacza to, że zastosowanie w tym przypadku ma prawo międzynarodowego konfliktu zbrojnego, które w porównaniu do mniej rozbudowanego prawa wewnętrznych konfliktów zbrojnych zawiera w sobie znacznie bardziej szczegółowe przepisy oraz ograniczenia dotyczące zachowań walczących stron.

Niezależnie od tego, Hamas i tak nie jest uznawany za ruch wyzwoleńczy narodu palestyńskiego. A nawet gdyby był, wciąż nie usprawiedliwiałoby to użycia siły w sytuacji, gdy po pierwsze dyplomatyczne próby osiągnięcia porozumienia w kwestii Palestyny wciąż mogą być podejmowane, a po drugie gdy Zachodni Brzeg oraz Strefa Gazy już uzyskały pewien stopień niezależności – choć wprawdzie nie jest to pełne samostanowienie.

Nawet jeśliby istniało prawo do prowadzenia walki zbrojnej, to jednak prawo to wciąż byłoby ograniczone wymogiem zgodności z międzynarodowym prawem humanitarnym. W oczywisty sposób Hamas nie spełnia tego wymogu w jakimkolwiek stopniu.

W oczywisty sposób, Hamas nie wszczął październikowego ataku w celu potwierdzenia swojego statusu w prawie międzynarodowym. Wręcz przeciwnie – chodziło o to, aby mu się przeciwstaawić.. Hamas wciąż powtarza, że kwestia Palestyny pozostaje nierozwiązana od trzech czwartych wieku. Izrael nadal interweniuje w Gazie oraz na Zachodnim Brzegu wedle własnego uznania, zabijając przy tym rzekomych bojowników, niszcząc domy oraz infrastrukturę w odwecie za podejrzane akty przemocy popełnione przez Palestyńczyków. Okupowane terytoria pozostają ekonomicznie odizolowane i zależne od Izraela pod względem dostaw żywności, energii, a nawet wody, ponadto dostęp jednostek do tych terytoriów jest ściśle regulowany przez Izrael.

Tymczasem międzynarodowe próby osiągnięcia ostatecznego porozumienia od wielu dziesięcioleci nie przynoszą efektów. Porozumienia z Oslo dla wielu okazały się bezowocne. Ponadto, polityczna prawicowa tendencja w Izraelu wydaje się wykluczać rozwiązanie dwupaństwowe, podobnie jak fakt, że jedna z dwóch części okupowanych terytoriów, tj. Gaza, od dłuższego czasu jest kontrolowana przez Hamas – grupę której celem jest zniszczenie Izraela, i  która bynajmniej nie jest zainteresowana poszukiwaniem pokojowych rozwiązań.

Jeśli system międzynarodowy nie oferuje rozwiązania dla Palestyńczyków – jak wydaje się kalkulować Hamas – to działanie poza systemem, a jednocześnie poza zasadami tego systemu, pozostaje jedyną opcją. Jeżeli przestrzeganie zasad nie przynosi rezultatów, to nie ma sensu stosować się do tychże zasad. Stąd widowiskowy i przerażający pokaz nieokiełznanej oraz nielegalnej przemocy, która uzewnętrzniła się w skoordynowanym ataku z początku tego miesiąca.

Izrael wyciągnął wnioski z tego epizodu. Premier Benjamin Netanyahu ogłosił, że Izrael jest obecnie w stanie wojny z Hamasem. Niekończąca się wymiana ataków rakietowych w stylu „oko za oko” z Gazy oraz innych miejsc stanie się elementem przeszłości. Według Netanyahu, ta wojna zasadniczo odmieni oblicze Bliskiego Wschodu.

Zachodni sojusznicy Izraela, którzy najpierw śpiesznie potwierdzili jego prawo do samoobrony, dodają teraz (choć już nieco łagodniejszym tonem), że w tej sytuacji prawo humanitarne wciąż powinno być respektowane. W międzyczasie Sekretarz Stanu USA zdaje się dążyć do przygotowania gruntu pod masową wojnę odwetową. Jednocześnie przekonuje aktorów w regionie (i poza nim), aby nie ingerowali w sposób, który mógłby eskalować sytuację do globalnego kryzysu. Obecność dwóch grup zadań lotniskowców w basenie Morza Śródziemnego ma niewątpliwie na celu wzmocnienie treści tego przekazu.

Tymczasem Zachód podkreśla, że demokracje muszą funkcjonować według wyższego standardu niż państwa niedemokratyczne. Stąd też nasuwa się wniosek, iż Izrael także powinien przestrzegać prawa humanitarnego, nawet jeśli Hamas ewidentnie tego nie robi.

To przekonanie jest dość niebezpieczne. Wydaje się ono sugerować, że Izrael ma możliwość przestrzegania lub nieprzestrzegania prawa humanitarnego, w obliczu okrucieństw Hamasu. Jednak stosowanie prawa humanitarnego przez jedną stronę nie zależy od tego, czy druga strona także mu się podporządkowuje. Jeśli wróg dokonuje egzekucji jeńców wojennych, lub atakuje cele cywilne to wcale nie upoważnia to strony przeciwnej do bliźniaczej odpowiedzi – takie działania nie byłyby zgodne z prawem i nie byłyby uzasadnione.

Cywile nie mogą stanowić cel ataku, nie mogą być głodzeni, czy pozbawieni wsparcia medycznego jako rodzaj odwetu za ataki terrorystyczne. Istotnie, polityka stosowania kary zbiorowej wobec ludności stawiającej opór podczas II wojny światowej wykorzystana przez Niemcy, została słusznie potępiona w rozprawach karnych, które miały miejsce po zakończeniu wojny.

Izrael obecnie twierdzi, że przemieszcza ludność cywilną z północnej Strefy Gazy w celu zminimalizowania ryzyka dla cywili, gdyż w tym regionie chcą skoncentrować walkę przeciwko siłom Hamasu. W przeciwnym razie byłoby niemożliwe skuteczne przeciwdziałanie akcjom wroga, który nie ma skrupułów przed ukrywaniem się wśród cywilnej ludności i infrastruktury.

Faktycznie, tego rodzaju miejska wojna stanowi trudne wyzwanie. Jest nie tylko niebezpieczna, ale i kosztowna dla strony atakującej. Niemniej jednak nie stanowi to uzasadnienia dla przerzucania kosztów prowadzenia takiego konfliktu z sił własnych na ludność cywilną uwięzioną w centrum działań wojennych. Przymusowe przesiedlenia miliona cywilów w ciągu jednego lub dwóch dni, które rzekomo miałoby na celu dobro ewakuowanej populacji, nie może zostać uznane za prawidłowe stosowanie prawa humanitarnego. Odpowiedzialność za minimalizację strat wśród ludności cywilnej powinna leżeć raczej po stronie tych, którzy prowadzą kampanię zbrojną, a nie po stronie bezbronnych cywili.

To byłoby niedopuszczalne jeśli plan kampanii miałby na celu masową destrukcję całej infrastruktury cywilnej w północnej Strefie Gazy, tylko po to by tym sposobem udało się „przegonić terrorystów” z tego obszaru i pozostawić ich na  odizolowanym i spustoszonym terenie.

Ponadto, nawet jeśli północ Gazy można by uznać za strefę oczyszczoną z Hamasu to wciąż pozostaje pytanie w jaki sposób Izrael miałby się potem zająć regionem południowym? Z dużym prawdopodobieństwem to właśnie tam Hamas by się wycofał. Czy to oznacza, że po dokonaniu „oczyszczenia” północy Izrael następnie przystąpi do starannego przebadania i zinfiltrowania dwóch milionów cywilów z południa, tylko po to by potem jeszcze zagonił ich z powrotem na terytorium zniszczonej Północy?

Możliwe, że gorsze scenariusze są opcją dla przesiedlonych Palestyńczyków, ponieważ istnieje obawa, że obiecane przez premiera Netanyahu przekształcenie Bliskiego Wschodu oznacza ich trwałe usunięcie z Gazy. Nacisk na Egipt, aby otworzył swoje granice i pomieścił ich w namiotach na bezludnej pustyni Synaju, może wskazywać w tym kierunku. To może być próba ponownego eksportu „problemu palestyńskiego”, tak jak miało to miejsce w przypadku Palestyńczyków skazanych na życie przez dosłownie pokolenia w nieludzkich obozach dla uchodźców w Jordanii oraz Libanie.

Takie rzekome rozwiązanie nie byłoby jednak żadnym rozwiązaniem. Politycznie odizolowałoby ono Izrael i sprawiłoby, że ich sojusznicy pożałowaliby udzielenia im tak silnego wsparcia. Nieśmiało rozkwitający pączek pojednania z państwami arabskimi, zwłaszcza Arabią Saudyjską, nie doczekałby wiosny. Jak pokazuje nam ostatnie 70 lat historii wysiedlenie Palestyńczyków do sąsiednich państw nie jest równoznaczne z wygaszeniem ich zapału do osiągnięcia niepodległości – i to zarówno pokojowymi, jak i innymi środkami.

W chwili obecnej Izrael cieszy się znaczącą przewagą – znajdując się na krawędzi skorzystania ze swego potężnego potencjału militarnego. Niemniej jednak, głównymi ofiarami takiego masowego pokazu użycia siły zostanie bezbronna ludność cywilna, zagrożona albo całkowitym zniszczeniem albo przesiedleniem. Wówczas ta początkowa przewaga, a także sympatia wobec Izraela, szybko stopnieje i przerodzi się w opór oraz międzynarodowe potępienie, mimo wszelkich starań ze strony Stanów Zjednoczonych oraz innych sojuszników.

Niestety, mało prawdopodobnym jest, by Izrael jako naród pogrążony w żałobie, z jego zdeterminowanym ideologicznym przywództwem, potrafiłby zdobyć się na tak wielką i niewiarygodną odwagę, by wykorzystać ten ich moment wielkiej przewagi  – zarówno moralnej jak i militarnej – w celu rzeczywistego przekształcenia Bliskiego Wschodu. Zamiast zadawać kolejne upokarzające klęski ludowi Palestyny i wraz z nim całemu światu arabskiemu – co jedynie prowadzi do kolejnych, jeszcze bardziej brutalnych aktów przemocy – Izrael mógłby uczynić ten moment okazją do osiągnięcia prawdziwego porozumienia.

W przeciwieństwie do poprzednich prób pokojowych, ta szansa jest dość wyjątkowa, tym bardziej biorąc pod uwagę fakt, że Izrael cieszy się akceptacją znacznej większości świata arabskiego i jest przez nią uznawany za posiadające legitymacje państwo, które zasługuje na uznanie dyplomatyczne. Postępowanie Izraela w ciągu najbliższych dni oraz tygodni zadecyduje, czy ta pozycja zostanie utrzymana. Państwa regionu będą musiały się zmierzyć z ogromną presją społeczną, która będzie domagała się, by działać solidarnie z ludnością Palestyny, jeśli faktycznie zostanie ona tak surowo potraktowana jak to się przewiduje. Ponadto konflikt ten ma szansę się rozprzestrzenić, obejmując swoim zasięgiem Liban, Jordanię i potencjalnie nawet Iran. Wówczas wszystkie arabskie traktaty z Izraelem zostaną unieważnione zgodnie z Islamską Legitymacją Polityki Publicznej.

Dictum Clausewitza jakoby wojna stanowiła kontynuację polityki innymi środkami, nie pozostaje bez sprzeciwu, a przynajmniej nie bez pewnych zastrzeżeń. Od zarania dziejów wszyscy filozofowie polityki, mądrzy oraz mądre swych czasów argumentowali, że wojna, nawet jeśli czasami okazuje się ona koniecznością to tylko wówczas, gdy prowadzi ona do osiągnięcia pokoju w ostatecznym rozrachunku. Bez względu na to, jaką politykę Izrael teraz obierze to należy zauważyć, że dzieje się to w atmosferze potężnej prowokacji. Jednakże rząd Izraela nie może uniknąć odpowiedzialności za swoje czyny: musi być w stanie wyjaśnić, w jaki sposób jego działania mają przyczynić się do osiągnięcia trwałego pokoju, zamiast niszczenia jakichkolwiek nadziei na jego osiągnięcie.

Tikkun Olam, Panie Prezydencie – z poważaniem,

Tikkun Olam,

Malik bin Rabea Āl Dahlan

Al-Hassani Al-Hashemi Al-Qurashi Al-Makki

Niniejszy tekst został przetłumaczony z języka angielskiego przez stażystkę Instytutu Boyma Andżelikę Serwatkę pod opieką Patrycji Pendrakowskiej. Wszelkie uwagi do tłumaczenia bardzo prosimy przesyłać na adres info@instytutboyma.org

Malik Dahlan

Saudyjski mediator międzynarodowy, emerytowany profesor prawa międzynarodowego oraz polityki publicznej na Uniwersytecie Queen Mary w Londynie oraz autor książki „The Hijaz: The First Islamic State” wydanej przez Oxford University Press.

czytaj więcej

Jak po pandemii może zmienić się przestrzeń wokół nas?

Wielu dziennikarzy, ekspertów i naukowców na całym świecie publikuje obecnie szereg artykułów, opracowań dotyczących tego jak po epidemii może się zmienić się przestrzeń wokół nas. Trudno przewidzieć przyszłość, ale warto wsłuchiwać się w głosy próbujące zdiagnozować czekające nas wyzwania. To właśnie one podpowiadają nam jakie mogą być trendy w zakresie planowania przestrzennego i budownictwa.

Zmiany na Jedwabnym Szlaku: dokąd zmierza Azja Centralna? [nagranie + fotorelacja]

Debata Instytutu Boyma poświęcona miejscu Azji Centralnej w światowej gospodarce i możliwościach Polski zaistnienia w tym regionie odbyła się w poniedziałek 28 października 2019 w Warszawie.

Marża, która zbroi: koreański model „export-cashback”

Jak Seul finansuje kolejne generacje uzbrojenia z eksportu i które instrumenty może zaadaptować Polska. Między 2022 a 2025 rokiem Polska kupiła od Korei Południowej uzbrojenie za ponad 22 miliardy dolarów.

Chińskie prace nad wojskowym wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Intensywna modernizacja i chęć dorównania siłom zbrojnym Stanów Zjednoczonych sprawiły, że w Chinach rośnie zainteresowanie militarnym zastosowaniem futurystycznych technologii.

Forbes: Utrata ideałów i chciwość, czyli o przypadkach światowego potentata stoczniowego

Chiński przemysł stoczniowy szturmem wdarł się na światowe rynki. W ciągu 20 lat zdetronizował Japonię i Koreę Południową, zaś europejskie stocznie zapędził w nisze okrętów wojennych i jednostek specjalistycznych. Jednak ostatnie doniesienia z sektora powinny gościć równie często na stronach gospodarczych światowych mediów, co w rubrykach kryminalnych.

Azjatech #29: Prawie pół miliona urządzeń 5G sprzedanych w Chinach

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #77: Uzbecki sektor bankowy szuka międzynarodowego wsparcia

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Assessing the New U.S. National Security Strategy: Key Takeaways on Asia

On 4th December 2025 the Donald Trump administration released the new National Security Strategy (NSS) of the United States of America. What are the key takeaways on Asia?

Tydzień w Azji: Awicenna, czyli uzbecki pomysł na turystykę w czasach zarazy

Turystyka po objęciu prezydentury przez Szawkata Mirzjojojewa została uznana za ważny dział gospodarki o niewykorzystanym dotąd potencjale. COVID-19 dodał do istniejących, strukturalnych problemów branży w Uzbekistanie kolejne wyzwania.

Tydzień w Azji #370: Biegają półmaratony, tańczą i ćwiczą sztuki walki. Chińskie humanoidy podnoszą poprzeczkę

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Transport kolejowy drobnicy z Chin – Webinar Morskiej Agencji Gdynia

Potrzeba coraz szybszego sprowadzenia towaru z Chin w rozsądnej cenie to częste wyzwanie importerów. Jak nie wypaść z rynku i jak skutecznie na nim zaistnieć – podpowiadamy, jak transport kolejowy z Chiny może w tym pomóc i dlaczego nie należy się go bać.

Azjatech #143: Azja chce zarabiać na pędzie ku gwiazdom

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #16: Wietnamska sieć 5G bez Huawei

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Najsprytniejsza mikrogospodarka świata

Królestwo Bhutanu należy określić najsprytniejszą mikrogospodarką świata. Spryt to ,,zdolność szybkiego, praktycznego radzenia sobie w trudnych sytuacjach"; krótką definicję trzeba uzupełnić o jeden element – radzenie sobie w trudnych sytuacjach czasem następuje przy pomocy iluzji, wybiegu albo umiejętnością sprawiania dobrego wrażenia. Tak rozumiany spryt pasuje doskonale do bhutańskiej mikrogospodarki.

Azjatech #199: Autonomiczne shinkanseny coraz bliżej

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #77: Indyjska Jio Platforms chce budować z Amerykanami własną infrastrukturę sieci 5G

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Byungjin – kolejna fasada Pyongyangu

„Kiyông wysłuchiwał ich egzaltowanych, skrajnie nieprzekonujących odpowiedzi i kiwał głową. Ich ślepa wiara w ideologię Chuch’e w rzeczywistości zaczęła odbierać mu własną pewność ideologiczną. Jak mogli wierzyć w nią bez cienia wątpliwości? Po przeczytaniu kilku cienkich broszurek? Niektórzy działacze twierdzili nawet, że jej siła polega na, ściśle mówiąc, łatwości zrozumienia. W przeciwieństwie do zagmatwanych i […]

Forbes: Nowoczesne mieszkanie po pandemii

Pandemia może spowodować zmianę trendu na rynku mieszkaniowym (...). Rightmove, brytyjski portal nieruchomości, odnotował znaczny wzrost liczby osób poszukujących domów położonych z dala od centrów miast, z większymi ogrodami i miejscem na domowe biuro.

Azjatech #85: Kolejny sukces Chin w budowie maszyn kwantowych

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Polskie porty rosną w siłę – wywiad z Morską Agencją Gdynia

Temat rozwoju infrastruktury w regionie Europy Środkowo-Wschodniej w związku z zapoczątkowaną przez Pekin inicjatywą Pasa i Szlaku nie traci na aktualności. O opinie i dane z pierwszego frontu poprosiliśmy Morską Agencję Gdynia, jedno z wiodących przedsiębiorstw zajmujących się logistyką i transportem transkontynentalnym w Polsce.

Projekt Nowy Kazachstan. Szanse i zagrożenia społeczno-polityczne

Projekt Nowy Kazachstan, przedstawiony 16 marca przez prezydenta Kasym-Żomarta Tokajewa, w założeniu ma wyznaczać kierunek zmian w polityce wewnętrznej. Wskazano w projekcie kluczowe obszary, w których planowane są zmiany. Ich przeprowadzenie powinno zdemokratyzować system władzy.

RP: Polska firma produkuje w Indiach w krainie „dobrego Maharadży”

W czasie II wojny światowej maharadża Digvijaysinhji otoczył w swych włościach opieką polskie sieroty ewakuowane ze Związku Radzieckiego. Od kilku lat polska firma MB Pneumatyka produkuje nieopodal podzespoły samochodowe z lokalnymi partnerami.

Meeting with Dr. Uki Maroshek-Klarman

It’s a great pleasure for the Boym Institute to organize an open meeting with dr Uki Maroshek who founded the betzavta method. Betzavta is taught across the globe at the Adam Institute for Democracy and Peace in Jerusalem as well as in other institutions in Europe and the Middle East.

Jak znaleźć miejsce między potęgami, czyli poglądy polityczne Lee Kuan Yewa, ojca nowoczesnego Singapuru

W marcu 2019 roku minęła czwarta rocznica śmierci Lee Kuan Yew (LKY), najbardziej wpływowego singapurskiego polityka, ojca narodu, pierwszego i wieloletniego premiera (1959-1990). LKY stał się symbolem Singapuru i jest uważany za polityka, któremu udało się uczynić z byłej brytyjskiej kolonii nowoczesne państwo.