Analizy

Język rosyjski w Azji Centralnej – ryzykowne inicjatywy

Rozpad Związku Radzieckiego i powstanie na jego gruzach pięciu republik w Azji Centralnej zapoczątkowało odbudowywanie tożsamości etnicznej i narodowej przez Kazachów, Uzbeków, Turkmenów, Tadżyków i Kirgizów oraz inne ludy pozbawione państw.

Instytut Boyma 02.04.2022

Rozpad Związku Radzieckiego i powstanie na jego gruzach pięciu republik w Azji Centralnej zapoczątkowało odbudowywanie tożsamości etnicznej i narodowej przez Kazachów, Uzbeków, Turkmenów, Tadżyków i Kirgizów oraz inne ludy pozbawione państw.

Większość populacji tego regionu należy do tureckiej grupy językowej i stąd w ostatnim trzydziestoleciu Ankara bardzo wzmocniła wysiłki na rzecz odbudowy świadomości etnicznej i integracji kulturowej. Pomimo upływu 30 lat od powstania niepodległych republik, wciąż językiem o największym zasięgu i będącym w powszechnym użyciu pozostaje jednak rosyjski.

Uwarunkowania popularności języka rosyjskiego w regionie

Z uwagi na silne związki historyczne, negatywnie kojarzące się z okresem imperialnym Kremla (carskim i radzieckim), wielu przywódców republik podjęło decyzję o walce z dominacją języka rosyjskiego na rzecz propagowania powszechnego użycia języków narodowych. Od razu trzeba zaznaczyć, że ze względu na wciąż kluczową pozycję Rosji w regionie, silne zakorzenienie w kulturze oraz znaczny udział mniejszości rosyjskiej w populacjach republik, próby całkowitego zepchnięcia języka rosyjskiego na margines były – przynajmniej na razie – skazane na niepowodzenie. Dodatkowo Moskwa co jakiś czas przypomina przywódcom republik o kluczowym znaczeniu rosyjskiego jako wspólnego, uniwersalnego języka dyplomacji i handlu w przestrzeni poradzieckej. Te ogólnikowe komunikaty płynące z Kremla należy rozumieć jako oczekiwanie lokalnego wspierania utrzymania jego popularności poprzez obowiązkowe nauczanie i zapewnienie statusu jako jednego z języków urzędowych.

Naturalnym czynnikiem sprawiającym, że rosyjski pozostaje najpopularniejszym w regionie językiem obcym jest jego „import” z terytorium Rosji przez migrantów ekonomicznych z Tadżykistanu, Kirgistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu. Masowość tego zjawiska przekłada się na jego popularność i postrzeganie jako zdecydowanie bardziej przydatnego od angielskiego czy chińskiego. Drugim ważnym elementem jest silne uzależnienie republik w sferach gospodarczej i bezpieczeństwa od Rosji, co zapewnia językowi rosyjskiemu żywotność. Jednak w niektórych republikach zostały podjęte ustawowe decyzje o uczynieniu rosyjskiego językiem drugoplanowym, o zakresie ograniczonym do komunikacji w relacjach międzynarodowych i międzyetnicznych, a nawet sprowadzeniem jego roli do nieoficjalnej komunikacji.

Turkmenizacja Turkmenistanu

Turkmenistan był pierwszym państwem w Azji Centralnej, który pozbawił język rosyjski statusu języka urzędowego. W maju 1990 r., a więc jeszcze przed ogłoszeniem niepodległości, przywódcy Komunistycznej Partii Turkmenistanu podjęli decyzję o uznaniu języka ojczystego jako urzędowego, ograniczając tym samym pozycję języka rosyjskiego do komunikacji międzyetnicznej. Zapis, że jedynym oficjalnym językiem w republice jest turkmeński został zawarty też w Konstytucji uchwalonej przez parlament w maju 1992 r., przy czym rosyjski przestał oficjalnie pełnić nawet dotychczasową funkcję. Wpływ na degradację rosyjskiego miała też zapewne masowa migracja ludności rosyjskiej z Turkmenistanu, niepewna swojej przyszłości na fali silnie promowanej przez prezydenta Nijazowa „turkmenizacji” kraju.

Kolejne restrykcje ograniczające używanie rosyjskiego w publicznym obiegu weszły w życie w 1994 r., gdy zamknięto wydawane w tym języku tygodnik „Subbota” i dziennik „Komsomolskaja Prawda” (oficjalnie z powodu nieopłacalnie niskiego nakładu), a łączny czas audycji telewizyjnych i radiowych po rosyjsku ograniczono do 4 godzin tygodniowo. W 1999 r. ostatecznie zaprzestano audycji radiowych po rosyjsku. W przekazach telewizyjnych zredukowano czas używania tego języka do 15-minutowych wiadomości, nadawanych w dodatku co drugi dzień, a od stycznia 2000 r w ogóle zastąpiono je wiadomościami w języku angielskim.

Nie oznacza to, że rosyjski zniknął z obiegu, bowiem cały czas posługują się nim Turkmeni w kontaktach z mniejszością rosyjską, która nie ma obowiązku nauki turkmeńskiego. Ponadto ze względu na powszechne ubóstwo społeczeństwa popularne są wyjazdy zarobkowe, choć głównie do Kazachstanu, ale również w tym przypadku językiem komunikacyjnym jest rosyjski. Warto też wspomnieć, że rosyjski jest w powszechnym użyciu przy porozumiewaniu się obcokrajowców, zarówno z Azji, jak i z Europy, bowiem znajomość angielskiego przez Turkmenów w starszych generacjach jest marginalna.

Wprowadzenie w 1993 r. turkmeńskiej odmiany alfabetu łacińskiego (na wzór turecki) i natychmiastowe przestawienie na niego całego systemu szkolnictwa w zamierzeniu miało ograniczyć znaczenie rosyjskiego. Brak było zwyczajowego kilkuletniego okresu przejściowego i co za tym idzie nastąpiła masowa wymiana oznaczeń drogowych, dokumentów i pism urzędowych z cyrylicy na nowy alfabet.

Ten nagły zwrot spowodował poważne problemy dla osób starszych, zamieszkujących głównie obszary wiejskie oraz dla mniejszości rosyjskojęzycznej, które to grupy nie miały możliwości ani czasu na opanowanie transkrypcji. Władze od lat silnie promują też naukę angielskiego i tureckiego, które wśród młodych Turkmenów stają się popularniejsze od rosyjskiego. Co ciekawe, jednocześnie szkoły, w których nauczanie odbywa się w języku rosyjskim są uważane przez Turkmenów za elitarne, gwarantujące wyższy poziom nauczania, ale ze względu na koszty pozostają dla większości z nich niedostępne.

Antyrosyjska krucjata Islama Karimowa

Uzbekistan zdecydował o rozpoczęciu detronizacji języka rosyjskiego niedługo po odzyskaniu niepodległości, co było przejawem antyrosyjskiego nastawienia prezydenta Islama Karimowa. Już w 1993 r. zdecydował on o powszechnym wprowadzeniu alfabetu łacińskiego, ale nie zakazał przy tym używania cyrylicy. Pomimo upływu prawie 30 lat od tego momentu nadal zdecydowana większość publikacji jest drukowana w cyrylicy, a popularność edycji korzystających z alfabetu łacińskiego jest większa głównie wśród młodych Uzbeków.

Wraz z wejściem w życie zmiany alfabetu pojawiła się bardzo silna opozycja ze strony środowisk artystycznych i naukowych, które wykazywały, że zdecydowana większość uzbeckiego dorobku kulturowego jest zapisana cyrylicą, a dokonanie jej całościowej transkrypcji na alfabet łaciński spowoduje zubożenie dziedzictwa literackiego. Ponadto podnoszona była też kwestia, że zanik znajomości cyrylicy spowoduje ograniczenie dostępu kolejnych pokoleń do osiągnięć rodzimej kultury, bowiem proces transkrypcji i transliteracji będzie trwał zapewne wiele lat.

Autorytarny styl rządów I. Karimowa umożliwiał mu nieliczenie się z krytyką. W rezultacie podjął on kolejną decyzję usuwającą język rosyjski jako urzędowy. Tym samym Uzbekistan stał się drugą po Turkmenistanie republiką centralnoazjatycką, w której ten język przestał pełnić oficjalną rolę. W kolejnych latach prezydent kontynuował antyrosyjski kurs, odmawiając wejścia do Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG) i w 2012 r. występując ostatecznie z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ).

Dopiero po śmierci Islama Karimowa w 2016 r., gdy władzę przejął Szawkat Mirzijojew, nastąpiła odwilż w dwustronnych relacjach między obu państwami. W otwartej multiwektorowej polityce nowego prezydenta Moskwa dostrzegła szansę na renesans relacji i zarazem przywrócenie językowi rosyjskiemu utraconej rangi. Na fali otwarcia nowego rozdziału w negocjacjach uzbeckiej akcesji do EUG, władze rosyjskie nie omieszkają podkreślać międzynarodowego znaczenia swojego języka. Obecnie Moskwa próbuje też zwiększyć jego popularność poprzez nakłonienie prezydenta Mirzijojewa do wprowadzenia dla migrantów ekonomicznych, których jest co najmniej 1,5 mln rocznie, obowiązku nauki języka rosyjskiego i znajomości podstaw prawa obowiązującego w Federacji Rosyjskiej. W zamian oczywiście osoby te zostałyby objęte ułatwieniami w procesie rejestracji i dostępu do rosyjskiego rynku pracy. W kraju, w którym prawie 30 proc. populacji swobodnie posługuje się językiem rosyjskim, nie stanowi to dużego problemu. W dodatku, jak argumentują językoznawcy, kulturoznawcy oraz politolodzy, przywrócenie pozycji rosyjskiego wzmocniłoby integrację narodową, a także regionalną w samym wieloetnicznym Uzbekistanie.

 

Prorosyjski Tadżykistan?

Tadżykistan, rządzony autorytarnie przez prezydent Emomali Rahmona, należy do najbardziej lojalnych popleczników rosyjskich interesów w regionie. Ta uboga republika, nawet jak na standardy Azji Centralnej, jest silnie powiązana z Rosją pod względem gospodarczym oraz w sferze bezpieczeństwa. Ponadto to właśnie Tadżykowie stanowią najliczniejszą grupę migrantów zarobkowych w Rosji.

Konsekwencją tych uwarunkowań powinna być niezachwiana pozycja języka rosyjskiego. Tak jednak się nie stało. Podobnie jak w pozostałych republikach odzyskanie niepodległości sprzyjało niekorzystnemu dla pozycji rosyjskiego wzrostowi nastrojów nacjonalistycznych. Przełomowym momentem dla języka rosyjskiego był rok 2005, gdy na fali podgrzewanego przez prezydenta nacjonalizmu, on sam zmienił swoje nazwisko z rosyjskiego Rahmonow na lokalny wariant – Rahmon.

Cyrylica i język rosyjski są obce dla rdzennej kultury Tadżyków, którzy od wieków posługiwali się perskimi pismem hieroglificznym. Cyrylica została wprowadzona przez Moskwę na tych terenach dopiero po utworzeniu Tadżyckiej Radzieckiej Republiki Ludowej i choć jest używana do dziś, to język rosyjski przestał pełnić swoją oficjalną rolę. Od 2009 r. wszystkie dokumenty rządowe i urzędowe są wydawane wyłącznie w języku tadżyckim. Ta decyzja miała poważne skutki dla mniejszości rosyjskiej i rosyjskojęzycznej, bowiem zrozumienie dokumentów i wypełnianie formularzy stało się dla nich barierą trudną do przejścia. To skutkowało oczywiście odpływem części mniejszości rosyjskiej, której populacja i tak znacząco zmniejszyła się w trakcie wielkiego eksodusu w latach 1992-97, gdy republika była pogrążona w wojnie domowej.

Wycofanie języka rosyjskiego z oficjalnego obiegu, w tym ze szkół, ma swoje implikacje natury ekonomicznej. Coraz mniejsza liczba Tadżyków posługuje się rosyjskim na poziomie umożliwiającym im zdanie egzaminu wymaganego do oficjalnego ubiegania się o pracę w Rosji. Negatywne skutki dla całej gospodarki tadżyckiej obrazują dane: transfery zagraniczne migrantów zarobkowych stanowią od 40 do 50 proc. PKB i ich zmniejszenie wpłynie znacząco na kondycję ekonomiczną i tak ubogiego kraju.

Młodzi Tadżykowie dostrzegają potrzebę nauki języka rosyjskiego, ale wobec braku wykwalifikowanych nauczycieli dostęp do kursów jest bardzo ograniczony. Dodatkowo, podobnie jak w Turkmenistanie, nieliczne szkoły rosyjskojęzyczne są uważane za oferujące znacznie wyższy poziom kształcenia od rodzimych, a znajomość tego języka dla tadżyckich elit jest wręcz obligatoryjna.

Przyjazny Kirgistan

Kirgistan pozostał jedyną obok Kazachstanu republiką, w której rosyjski utrzymał status języka urzędowego. Podobnie jak w przypadku sąsiedniego Tadżykistanu najpowszechniejszym źródłem dochodów mieszkańców jest praca za granicą, w Rosji lub Kazachstanie. Częste zmiany u steru władzy, zwykle w warunkach społecznych rewolt, nie sprzyjały forsowaniu reform w sferze oficjalnej komunikacji, a prorosyjskie nastawienie kolejnych ekip rządzących nie skłaniało do ograniczania języka rosyjskiego. Konsekwencją tych uwarunkowań było wprowadzenie w 2000 r. do nowej konstytucji zapisu przyznającego językowi rosyjskiemu status równoprawny z kirgiskim.

Popularności rosyjskiego nie zaszkodził nawet powrót do alfabetu persko-arabskiego, który obowiązywał do 1928 r., bowiem cyrylica pozostała również w oficjalnym użyciu. Po odzyskaniu niepodległości pojawił się co prawda pomysł zlatynizowania alfabetu (taki w wersji tureckiej funkcjonował w pierwszych latach radzieckiego władztwa), ale ostatecznie nie został on wdrożony. Dziś język rosyjski i cyrylica są w powszechnym użyciu w kręgach władzy i administracji państwowej. Szacuje się, że 20 proc. kirgiskich dzieci pobiera naukę w języku rosyjskim, 11 proc. studentów wybiera go jako główny, mając w perspektywie kontynuację studiów w Rosji, a 78 proc. Kirgizów przyznaje, że ogląda rosyjskojęzyczne programy telewizyjne oraz czyta gazety i magazyny wydawane w tym języku. Kirgistan jest więc najbardziej przyjazną republiką dla rosyjskiego i wydaje się, że ten model koegzystencji dwóch języków jest rozwiązaniem najkorzystniejszym dla mieszkańców republiki.

Kazachstan zbyt blisko Rosji

Kazachstan, którego licząca ponad 6500 km granica z Rosją jest najdłuższą na świecie, znajduje się w trudnej sytuacji w kwestii ograniczania popularności języka rosyjskiego. Przede wszystkim Rosjanie zamieszkujący głównie północne terytorium republiki stanowią ponad 20 proc. populacji i mają zagwarantowaną naukę w języku rosyjskim, jak również uznanie go jako urzędowego.

Niemniej pojawiają się społeczne napięcia na tym tle, bowiem część szkół stała się dwujęzyczna, a rosyjska mniejszość nie ma obowiązku nauki kazachskiego. Skalę tego zjawiska obrazuje fakt, że jedynie ok. połowy szkół naucza wyłącznie w języku kazachskim, pozostałe są dwujęzyczne lub tylko rosyjskojęzyczne. Z drugiej strony jakakolwiek ingerencja administracyjna, uderzająca w zasięg języka rosyjskiego jest z góry skazana na porażkę. Ponad 90 proc. kazachskiej populacji posługuje się na co dzień tym językiem (zwykle jego kazachską odmianą).

Potwierdzeniem tej tezy są przykłady już wprowadzonych ustaw. Jedną z pierwszych było prawo, które zobowiązywało nadawców do używania w programach telewizyjnych i radiowych przez większość czasu języka kazachskiego, niezależnie od przynależności państwowej nadawcy. Przyczyniło się to bez wątpienia do poszerzenia kręgu odbiorców języka ojczystego, ale nie stanowiło zagrożenia dla dominacji języka rosyjskiego.

Przełomowym krokiem na drodze stopniowego odchodzenia od rosyjskiego, określanej czasem jako „derusyfikacja”, była decyzja prezydenta Nursułtana Nazarbajewa o zmianie alfabetu z cyrylicy na łaciński, którą ogłosił w październiku 2017 r. Zgodnie z zapisami ustawy proces transformacji ma się zakończyć w roku 2025.

Ten krok należy uznać za przełomowy i zarazem dość zaskakujący, bowiem alfabet łaciński był bardzo krótko używany na obszarze Kazachstanu. Aż do opanowania tych obszarów przez carską Rosję w XIX w. w użyciu był język alfabet arabski. Dopiero komuniści dokonali obowiązkowej transkrypcji arabskiego na łaciński, który po kilku latach, w 1940 r., został zastąpiony cyrylicą.

Problemem budzącym wiele kontrowersji wśród językoznawców było wprowadzenie znaków diakrytycznych (liter unikatowych dla danego języka), których elementem wyróżniającym był apostrof. Na fali sporów dopiero w 2021 r. publicznie zaprezentowano ostateczną wersję alfabetu z siedmioma unikatowymi literami, w których apostrofy zastąpiono innymi znakami – tzw. przegłosami (dwie kropki nad literą), kreskami poziomymi, kreskami falowanymi znanymi z języków iberyjskich oraz ogonkami, podobnymi do występujących w polskich literach.

W 2018 r. N. Nazarbajew wprowadził zalecenie, aby w kręgach rządowych i parlamentarnych porozumiewano się tylko w języku kazachskim, co okazało się trudne w realizacji, bowiem część urzędników nawet wyższego szczebla słabo znała język oficjalny. Ostatecznie więc dopuszczono posługiwanie się rosyjskim, wyraźnie podkreślając, że decyzją była zaleceniem, a nie nakazem (kluczowe słowo „tylko” usunięto).

W grudniu 2021 r. przyjęte zostało prawo, które utrzymuje co prawda język rosyjski jako urzędowy, ale definitywnie pozbawia go dotychczasowej równorzędnej pozycji z kazachskim. Najbardziej widocznym skutkiem nowych zapisów jest pojawienie się nazw w języku kazachskim przed rosyjskimi we wszystkich publicznych wizualizacjach (np. nazwy ulic, oznaczenia towarów, a nawet w reklamach). Oczywiście taki zwrot nie mógł się spotkać z aprobatą na Kremlu, który ostrzegł, że działania w tym kierunku będą miały negatywne konsekwencje dla relacji dyplomatycznych. Pierwsze głosy strony rosyjskiej (pozarządowe) z żądaniem przywrócenia równoprawności języka rosyjskiego pojawiły się w styczniu 2022 r., wraz z wystąpieniem prezydenta Kasyma-Żomarta Tokajewa o interwencję sił Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (OUBZ) podczas eskalacji rozruchów społecznych. Póki co, rząd w Nur-sułtan nie podjął żadnych kroków zamrażających implementację nowych przepisów, ale niewykluczone, że poprawki po myśli Moskwy zostaną w końcu wprowadzone.

Przyszłość języka rosyjskiego w regionie

W świetle przedstawionych faktów i uwarunkowań nie należy oczekiwać zmierzchu popularności języka rosyjskiego w regionie. Fundamentem dla tego języka są silne wpływy rosyjskie, podtrzymywane przez dwie organizacje: militarną OUBZ i gospodarczą EUG, do których należy większość republik. Nie ma tu wielkiego znaczenia wzrastająca pozycja gospodarcza Chin, która daleko przekracza możliwości Federacji, bowiem język Państwa Środka jest znacznie trudniejszy do nauki i w dodatku pochodzący z mniej wpływowego dla regionu kręgu kulturowego. Pomimo ofensywy chińskiej kultury za pośrednictwem Instytutów Konfucjusza istotną barierą jest tu też bardzo negatywnie odbierana polityka Pekinu wobec Ujgurów w Sinciangu, którzy należą do kręgu narodów tureckich, a ich 300-tysięczna diaspora zamieszkuje Kirgistan, Kazachstan i Uzbekistan. Trzeba też wspomnieć o znaczącym wzroście nastrojów sinofobicznych w społeczeństwach republik, które coraz bardziej obawiają się chińskiej dominacji i z niechęcią traktują szybko bogacącą się mniejszość chińską.

Z kolei język angielski, którego popularność stopniowo rośnie, w miarę jak republiki zacieśniają relacje gospodarcze z Zachodem, nie stanowi konkurencji zdolnej zdetronizować pozycję rosyjskiego. Wciąż bowiem w relacjach wewnętrznych między republikami dominuje rosyjski i społeczeństwa nie widzą potrzeby, aby ten stan zmieniać. Szansą na wzmocnienie roli angielskiego może być paradoksalnie realizacja chińskiej globalnej Inicjatywy Pasa i Szlaku, w której Azja Centralna odgrywa kluczową rolę na kontynencie. Postępująca globalizacja wymusi zapewne większy zakres posługiwania się językiem angielskim, niemniej, nie należy spodziewać się, że będzie to proces szybki czy powszechny.

Jerzy Olędzki

Doktor nauk społecznych w zakresie nauk o polityce, pracę doktorską złożył na Wydziale Nauk Politycznych i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, magister ekonomii i europeistyki, absolwent Wydziału Zarządzania Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi (obecnie Akademia Humanistyczno-Ekonomiczna) i Centrum Europejskiego Uniwersytetu Warszawskiego. Od 2011 r. specjalizuje się w zagadnieniach geopolitycznych Azji Centralnej i aspektach polityczno-ekonomicznej oraz militarnej współpracy regionalnej. Autor książki "Mocarstwo z panazjatyckiej mozaiki. Geneza i ewolucja Szanghajskiej Organizacji Współpracy".

czytaj więcej

Ani realny socjalizm, ani państwowy kapitalizm. W poszukiwaniu modelu rozwojowego Azji Centralnej

Autor prezentowanej publikacji podjął się trudnego zadania identyfikacji korelacji między kierunkami zmian ustrojowych a ich wpływami na wektory przemian gospodarczych. 

Tydzień w Azji: Indyjski rynek walentynkowy, czyli szybka westernizacja młodego pokolenia klasy średniej

14 lutego miliony ludzi na całym świecie celebrują święto zakochanych. Zgodnie z panującym zwyczajem tego dnia wysyła się kartki z wyznaniami miłosnymi, kwiaty oraz upominki. Indie pod tym względem nie są wyjątkiem...

Instagram Instytutu Boyma znowu aktywny!

Oprócz dawki wartościowej wiedzy znajdą tam Państwo zdjęcia z Azji, relacje z wydarzeń w których uczestniczymy, informacje o nadchodzących nowościach i wiele więcej!

Tydzień w Azji: Kirgistan na drodze politycznej stabilizacji

10 stycznia odbyły się w Kirgistanie przyspieszone wybory prezydenckie (...) Atmosfera społeczna tego głosowania pozostawała wciąż napięta, od momentu ogłoszenia wyników październikowych wyborów, w których żadne ugrupowanie opozycyjne nie zdobyło nawet jednego mandatu poselskiego.

Wizje utopii w Europie i Chinach: od konfucjanizmu i Platona do transformacji technologicznej w ChRL – kurs na Uniwersytecie Otwartym UW

Zamierzonym efektem kursu jest podniesienie kompetencji z zakresu międzykulturowej analizy dzieł filozoficzno-politycznych.

Forbes: Polska na globalnym szlaku kolejowym. Czy to się nam opłaci?

Rozwój połączeń kolejowych pomiędzy Chinami a Europą jest szansą dla polskiej gospodarki i przedsiębiorców. Nie jesteśmy w stanie łatwo zmienić ujemnego salda w handlu z Państwem Środka, ale możemy maksymalnie wykorzystać szanse, jakie daje transport towarów przez nasz kraj. (...) Polskie terminale i firmy logistyczne starają się wykorzystać szansę, która jest również okazją dla firm z innych branż

Kurs online: „Wolność słowa, prowokowanie i mowa nienawiści oraz ich znaczenie w polskim dyskursie i krajobrazie politycznym” z dr Uki Maroshek-Klarman

Instytut Adama zaprasza do udziału w nowym kursie, przygotowanym dla uczestników z Polski, prowadzonym za pośrednictwem platformy ZOOM.

Searching for Japan’s Role in the World Amid the Russia-Ukraine War

The G7 Hiroshima Summit concluded on May 21 with a communiqué reiterating continued support for Ukraine in face of Russia’s illegal war of aggression. Although Japan was perceived at the onset of the war as reluctant to go beyond condemning Russia at the expense of its own interests, it has since become one of the leading countries taking action during the war.

Tydzień w Azji #301: Polska staje się coraz bardziej atrakcyjna dla inwestycji w kluczowej dla świata branży

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Korea Północna – kraina jednorożców i niedomówień

Korea Północna wydaje się być jednym z najbardziej medialnych krajów całego Dalekiego Wschodu. W tym przypadku magazyny informacyjne mają ułatwione zadanie – zazwyczaj nie trzeba się specjalnie przejmować uczciwością dziennikarską, wszystkie chwyty są dozwolone. Obecnie odbiorcy nie tylko przywykli do fantastycznych newsów z najbardziej zamkniętego kraju świata, ale też rzadko wykazują potrzebę krytycznego myślenia w […]

Forbes: Wielka Brytania po brexicie chce wrócić na Pacyfik

W przeszłości Wielka Brytania dominowała nad wodami i wybrzeżami Indopacyfiku jako kolonialne imperium, nad którym nigdy nie zachodziło słońce. (...) Dzisiaj, już po definitywnym opuszczeniu Unii Europejskiej, poszukując nowej roli na arenie międzynarodowej Wielka Brytania stara się wrócić na Indopacyfik

Tydzień w Azji #214: Rząd Kanady chce wyjaśnić ingerencję Chin w ostatnie wybory

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Zapraszamy do odwiedzenia nowej inicjatywy azjatyckiej – Dział Azjatycki Nowej Konfederacji

W jej ramach regularnie ukazywać się będą artykuły, wywiady, komentarze, zapisy debat i wiele innych treści, które pozwolą lepiej poznać m.in. uwarunkowania polityczne, gospodarcze, ekologiczne i społeczne największego kontynentu świata.

Patronat medialny magazynu MILMAG

Wydarzenie "Ekonomia konfliktów zbrojnych – czy wojna się jeszcze opłaca?" objęte zostało patronatem medialnym magazynu MILMAG.

Tydzień w Azji #111: Energetyka łączy sąsiadów Chin i Rosji. Powstaje historyczny projekt

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #212: Filipiny budują koalicje, by stawiać czoła chińskim roszczeniom

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Jak prowadzić badania społeczne w Chinach? – subiektywny przewodnik po pobycie w CASS

Mimo rosnącego zainteresowania Państwem Środka, ciągle  niewielu polskich naukowców decyduje się na prowadzenie badań za Wielkim Murem.

Podsumowanie wydarzeń w Instytucie Boyma

Chcemy by Instytut Boyma był cenną platformą do wymiany poglądów, zawierania znajomości i przede wszystkim pogłębiania wiedzy. Dlatego też podejmujemy się organizacji wielu wydarzeń: debat, wykładów, oraz konferencji.

RP: Polska wśród najbardziej atrakcyjnych krajów dla migracji zarobkowej z Uzbekistanu

Uzbecy dostrzegają potencjał polskiego rynku pracy. Coraz chętniej szukają zatrudnienia nad Wisłą. Potrzeba jednak przeglądu procedur w celu umożliwienia łatwiejszego podejmowania zatrudnienia w Polsce.

Tydzień w Azji #180: Sri Lanka przeżywa najgorszy kryzys w historii. Piekło może jednak dopiero nadejść

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Północnokoreańscy pracownicy w Polsce – spotkanie z dr Nicolasem Levim

Serdecznie zapraszamy na spotkanie autorskie z dr Nicolasem Levim 4 lipca o godzinie 18:00.

Tydzień w Azji #146: W Japonii zaskoczenia nie było

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Przyspieszenie prywatyzacji w Uzbekistanie

Prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew stara się przyspieszyć prywatyzację majątku państwowego. Uzbecy zapraszają potencjalnych inwestorów na marcowe forum w swej stolicy - Taszkencie.

Gulnara Karimowa – anatomia upadku

Kiedyś marzyła o absolutnej władzy, dziś marzy o wolności. Tak w skrócie można streścić karierę Gulnary Karimowej, starszej córki nieżyjącego już prezydenta Uzbekistanu, Islama Karimowa, która chciała zostać pierwszą kobietą piastującą ten urząd, rzutką bizneswoman, a także sławną piosenkarką.