Analizy

„Business Sutra: Bardzo indyjskie podejście do zarządzania” – Utopia czy realizm?

„Bardzo indyjskie podejście do biznesu ujawnia lukę w podstawowych założeniach, które definiują nauki o zarządzaniu [i przywództwie], nauczane współcześnie (...) Znajomość mitologii może pomóc menedżerom i liderom lepiej rozumieć zachowania ich inwestorów, (...) pracodawców, pracowników, konkurentów i klientów. W końcu mitologia jest mapą ludzkiego umysłu.”

Instytut Boyma 01.02.2020

„Bardzo indyjskie podejście do biznesu ujawnia lukę w podstawowych założeniach, które definiują nauki o zarządzaniu [i przywództwie], nauczane współcześnie (…). Celebruje moją prawdę i twoją prawdę, a także ludzką zdolność rozwijania umysłu dzięki wyobraźni. (…) Znajomość mitologii może pomóc menedżerom i liderom lepiej rozumieć zachowania ich inwestorów, (…) pracodawców, pracowników, konkurentów i klientów. W końcu mitologia jest mapą ludzkiego umysłu.”

Postępujące procesy globalizacyjne przenikają świat na wielu płaszczyznach i niosą ze sobą liczne konsekwencje. Nie sposób pominąć ich oddziaływania na charakter praktyk biznesowych w organizacjach ponad- i międzynarodowych, w szczególności ponadnarodowych korporacjach. W przeciwieństwie do kultur zachodnich religia w Indiach w dalszym ciągu jest sposobem na życie, a starożytne nurty kultury indyjskiej wciąż mają istotny wpływ na współczesne nawyki. Niezależnie od zajmowanego miejsca w firmowej hierarchii – dla nawiązania satysfakcjonującej współpracy – kwestie te potrzebują być uwzględnione i uszanowane w relacjach biznesowych.

A gdyby na chwilę porzucić utarte sposoby myślenia i przestać odmierzać świat europejską linijką? Zachęca do tego Devdutt Pattanaik – indyjski mitolog, przedsiębiorca i autor, który w publikacji „Business Sutra: A Very Indian Approach To Management” proponuje kompleksowe podejście do zarządzania, biznesu i przywództwa w coraz bardziej spolaryzowanym świecie. Umiejętnie integruje praktyki biznesowe współczesnego świata z indyjską mitologią, wychwytując archetypy przynoszące głębsze zrozumienie i poczucie sensu biznesowych działalności. Rysuje obraz biznesu opartego na podmiotowości i różnorodności, nie oczekując od jednostki pełnego dostosowania się do „instytucji bez twarzy”- zważając natomiast na indywidualne wierzenia, przekonania i emocje człowieka.

„Business Sutra” podąża za zachodnimi koncepcjami z użyciem ​​indyjskiego słownictwa. Zakłada istnienie obiektywnej prawdy w ludzkich sprawach.

Sutra – nić łącząca wiarę z biznesem

Sanskryckie słowo sutra (sūtra) oznacza „nić, przędzę, sznurek, linię, sznur, drut”. W indyjskich tradycjach literackich odnosi się m.in. do aforyzmu lub zbioru aforyzmów w formie podręcznika, mogącego zawierać nauki z dowolnej dziedziny wiedzy. Sutra biznesu (Business Sutra) ma zatem wskazywać nie tylko na istnienie związku między wiarą czy indywidualnymi przekonaniami a praktykami biznesowymi, lecz także przedstawiać związaną z tym ideologię i koncepcje.

Jak pisze Pattanaik „wiara jest prawdą subiektywną, moją prawdą i waszą prawdą, soczewką, przez którą rozumiemy świat”. Ustanawia pojęcia prawdy (satya), szczęścia i dobrobytu (śiva) oraz piękna (sundara), dzięki którym ludzie określają siebie i podejmują decyzje. Dlatego właśnie wiara, rozumiana jako system przekonań człowieka, odgrywa w biznesie kluczową rolę – determinuje wybory i napędza decyzje kupujących i sprzedających, inwestorów i przedsiębiorców, pracodawców i pracowników. Określa także sposób prowadzenia działalności oraz wyznacza charakter i zasady wzajemnej współpracy.

Pattanaik krytykuje podejście zachodnich szkół zarządzania, które kładą większy nacisk na wzrost organizacji niż na indywidualny rozwój: „Nauka o zarządzaniu nie pozwala jednak na wiarę. Dziecko rewolucji naukowej i ery industrialnej unika tego co niematerialne, subiektywne i niemierzalne. Przywiązuje większą wagę do tego, co obiektywne. Dlatego większe znaczenie mają wartości instytucji, do których zespół dochodzi na drodze konsensusu po logicznym procesie. Nie należą one do nikogo, ale każdy członek instytucji jest umownie zobowiązany do ich przestrzegania, nawet kosztem osobistych przekonań, przynajmniej w godzinach pracy”.

Autor zaznacza, że takie założenie pozwala pretendentowi prosperować w korporacjach, ale tylko do momentu gdy jest uprzejmy, zważa na procedury i szanuje zasady – nie wyrażając jednak swoich przekonań czy wierzeń. Uważa, że taki sposób działania unieważnia osobowość, premiuje profesjonalistę oraz tworzy podział na pracę i życie. Upatruje w tym przyczyny wielu problemów, z którymi zmagają się organizacje: braku inicjatywy, braku etyki, niewrażliwości kulturowej, pozorów pracy zespołowej czy feudalnego sposobu myślenia pod instytucjonalnymi fasadami.

Bardzo indyjskie podejście do biznesu ujawnia lukę w podstawowych założeniach, które definiują nauki o zarządzaniu [i przywództwie], nauczane współcześnie (…). Celebruje moją prawdę i twoją prawdę, a także ludzką zdolność rozwijania umysłu dzięki wyobraźni”.

Dostrzega jednocześnie soczewki, przez które Indie patrzą na Zachód i odwrotnie. Indyjski filtr postrzega Zachód jako materialistyczny, w którym ceni się bardziej rzeczy niż myśli. Zachód natomiast widzi w Indiach egzotykę, gdzie symbolika ważniejsza jest niż dosłowność. Pattanaik przestrzega jednak przed zbyt szybkim definiowaniem różnic, gdyż taka próba grozi „spaleniem statku w porcie, zanim rozpocznie się eksploracja”.

Zorientowanie na cel – rozwiązanie czy problem?

Pattanaik zwraca uwagę na fakt osadzenia nauki o zarządzaniu w „subiektywnej prawdzie Zachodu”, której zarzuca obsesję na punkcie celów we współczesnych praktykach biznesowych: „Najpierw są cele, potem zadania, potem ludzie”. Podważa przekonanie, że zorientowanie na cel jest logiczne, dlatego stanowi uniwersalne rozwiązanie wszystkich problemów biznesowych. Twierdzi, że w indyjskiej kulturze ten sposób myślenia postrzegany jest jako problem, a nie rozwiązanie:

„Zastanawiałem się, jakie byłoby bardzo indyjskie podejście do zarządzania. Ponieważ najpopularniejszy sposób wyrażania się w Indiach był mityczny, postanowiłem czerpać mądrość biznesową z wielkiej układanki opowiadań, symboli i rytuałów, które powstały i kwitły na subkontynencie indyjskim, szczególnie w doktrynach hinduizmu, dźinizmu, buddyzmu i sikhizmu”.

Zaznacza jednak, że indyjskie systemy gospodarcze, polityczne i edukacyjne są również zakorzenione w zachodnich przekonaniach –  ale sami Indusi nie są.

Porzucając koncepcję celu i przy użyciu subiektywnego lub mitycznego obiektywu, autor odsłania luki światopoglądowe, które według niego stanowią w organizacjach przyczynę konfliktu, frustracji i braku motywacji. Wśród nich wyróżnia przewagę obiektywnej prawdy instytucjonalnej czy prawdy właściciela nad prawdami indywidualnymi, postrzeganie ludzi jako zasobów, którymi należy zarządzać przez kontrolę, wynagrodzenie i motywację. Taki sposób zarządzania nie stanie się satysfakcjonujący dla obu stron, ponieważ ignorowane czy odrzucane potrzeby jednostek nie znikają.

„Uświadomiłem sobie, że znajomość mitologii może pomóc menedżerom i liderom lepiej zrozumieć zachowanie ich inwestorów i organów regulacyjnych, pracodawców, pracowników, konkurentów i klientów. W końcu mitologia jest mapą ludzkiego umysłu”.

Na tej podstawie wyłonił się model zarządzania, który bardziej niż cel ceni perspektywę i światopogląd, a zamiast ujednolicania proponuje porozumienie.

Biznesowa transakcja vs rytuał ofiarniczy

Pattanaik zestawia współczesny obraz biznesowych transakcji z wedyjskim kultem ofiarnym. Celem takiego porównania jest z jednej strony odkrycie archetypu, który może służyć lepszemu zrozumieniu biznesowych transakcji, z drugiej natomiast porzucenie znanych schematów myślenia i ujrzenie nowej perspektywy.

Biznes porównywany jest do aktu kultu bóstwa (składania ofiary) i określany terminem jadźńa (yajña). Jest to rytuał opisywany w najstarszych i najbardziej poważanych pismach Rigwedy (Ṛgveda). Zarówno biznes, jak i sens rytuału ofiarniczego polegają na zasadzie wymiany – zawiera się umowę czy składa ofiarę, aby coś otrzymać w zamian.

Strona, która inicjuje transakcję porównywana jest do osoby ponoszącej koszty ofiary i nazywana jadźamana (yajamāna). Ofiara składana jest w ogniu (agni) wraz z okrzykiem „swaha (svāhā)” oraz nadzieją na zadowolenie wybranego bóstwa (devatā), które da mu to, czego zapragnie z okrzykiem „więc niech będzie” tathastu (tathāstu).  Swaha jest wszystkim tym, co inwestuje strona transakcji: towary, usługi, pomysły, czas, wysiłek. Swaha porównywane jest do kosztów utopionych – czyli wkładu ponoszonego na początku danego przedsięwzięcia, kiedy nie jest jeszcze znana jego zyskowność; stanowią znaczącą część kosztów inwestycji. Tathastu natomiast to zwrot z inwestycji: przychody, wynagrodzenie płacone przez pracodawcę. Role jadźamana są elastyczne i mogą zamieniać się w zależności od tego, kto inicjuje transakcję.

W odniesieniu do współczesnego biznesu, pracodawca uważa, że jego pracownik wykonuje dobrze swoja pracę, ponieważ zapewnia mu satysfakcjonujące wynagrodzenie. W tym przypadku pracodawca jest w roli jadźamana, a pracownik dewata. Pracownik twierdzi jednak, że to jego umiejętności zapewniają mu wysokie zarobki – w swoim wyobrażeniu pełni funkcję jadźamana, natomiast pracodawca dewaty. Obydwoje czynią swaha co przynosi im satysfakcjonujące tathastu.

Jadźńię – czyli zarówno biznes jak i ofiarę – uznaje się za sukces tylko wtedy, gdy wprowadza bogactwo i dobrobyt. Wszyscy zgadzają się wtedy, że Lakshmi [bogini bogactwa i patronka pomyślności] przybyła.

Każda wymiana czy transakcja obarczona jest ryzykiem wystąpienia nieporozumień i problemów. Pierwszym z nich jest ciężar oczekiwań i obowiązków. Jadźamana (strona transkacji) ma oczekiwania, gdy ofiaruje swaha (wkład), a dewata (druga strona transakcji) ma obowiązki, gdy go otrzyma. Wymiana może stworzyć długi i stworzyć pożyczkobiorców lub pożyczkodawców. Pojawia się możliwość zostania uwięzionym w labiryncie dawania i brania, który porównać można do samsary (saṃsāra) – rozumianej jako transmigracja czy kołowrót życia i śmierci, którego celem jest wyzwolenie – mukti.

Pattanaik podkreśla, że kluczem do jadźny [biznesu] jest podjęcie decyzji – „chęć wlania swaha do ognia”. Jest to proces nieodwracalny i niewiele osób chce wziąć odpowiedzialność za wniesienie wkładu i nieprzewidywalne konsekwencje inwestycji. Zaznacza, że człowiek to jedyne żywe stworzenie, które „proces podejmowania decyzji może i oddaje w outsourcing”.

Mędrcy we wzroście gospodarczym pozbawionym rozwoju osobistego upatrywali katastrofy. Twierdzili, że wtedy Lakszmi przybyłaby ze swoją siostrą Alakszmi – boginią konfliktu, i stworzyła znaczną liczbę kłótni i nieporozumień.

Spojrzenie autora na prowadzenie praktyk biznesowych i nauki o zarządzaniu jest subiektywne, co podkreśla w swojej publikacji, odpierając jednocześnie potencjalną krytykę naukowców dotyczącą dekodowania mitologii czy weryfikowania naukowych i religijnych poglądów.  „Celem nie jest czerpanie wiedzy z przeszłości ani poszukiwanie konsensusu innych myślicieli, ale odkrywanie niewidzialnych dźwigni, które odgrywają kluczową rolę w sukcesie lub porażce biznesowej”.

Puentę stanowić może refleksja dotycząca podejścia do majątku i dobrobytu: „Gdy bogactwo trzeba ścigać, miejsce pracy staje się polem bitewnym inwestorów, (…) pracodawców, pracowników, sprzedawców, konkurentów i klientów; jeśli uważamy, że należy przyciągać bogactwo, miejsce pracy staje się placem zabaw, gdzie wszyscy są szczęśliwi”.

Wątpiącym, którzy kierują się przekonaniem, że istnieje tylko jedna prawda, sugeruje znalezienie spokoju i zauważenie, że:

„W nieskończonych mitach kryje się wieczna prawda. Kto to wszystko widzi?

Waruna [wszechwiedzący i wszechwidzący bóg nieba, strażnik kosmicznego ładu] ma tylko tysiąc oczu, Indra [władca piorunów i opiekun wojowników] – sto.

Ty i ja, tylko dwoje”.

Magdalena Rybczyńska

Absolwentka Indologii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz Informatyki i Ekonometrii na Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie. Koordynatorka projektu naukowo-badawczego Szlakiem Gandhiego, zrealizowanego w 2008 roku w Indiach. Posiada bogate doświadczenie w branży outsourcingowej. Główne obszary zainteresowań: przeobrażenia zachodzące w Azji, mające wpływ na gospodarkę światową; związek filozofii z ekonomią i polityką. Pasjonatka jogi, zgłębiająca osadzenie jej praktyk w indyjskich tradycjach religijnych. Znajomość języków: angielski, sanskryt, hindi, urdu oraz podstawy tamilskiego.

czytaj więcej

Coronavirus (COVID-19) outbreak and emerging contractual claims

With China one of the key players in the global supply chain, supplying major manufacturing companies with commodities, components and final products, the recent emerging outbreak of Coronavirus provides for a number of organizational as well as legal challenges.

Azjatech #16: Wietnamska sieć 5G bez Huawei

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Subiektywny przewodnik po wyborach i kampanii w Indiach

Głosowanie w Indiach jest prawem konstytucyjnym. Organizacja wyborów w kraju – znajdującym się na drugim miejscu pod względem liczby ludności i siódmym pod względem powierzchni na świecie – stanowi ogromne wyzwanie. Jak zatem głosuje się w największej demokracji świata, gdzie zarejestrowanych jest ponad dwa tysiące partii politycznych, elektroniczne urządzenia zastępują drukowane karty wyborcze, a urzędnicy przemierzają tysiące kilometrów, by utworzyć lokal wyborczy nawet dla jednego obywatela?

Spotkanie “Wpływ filozofii na współczesną Azję” na Uniwersytecie Warszawskim

Patrycja Pendrakowska opowie w swojej prelekcji o recepcji Hegla w Chinach.

Indonezja – między religią a demokracją

Indonezja jest największą muzułmańską demokracją na świecie. Około 88% ludności w Indonezji deklaruje wyznanie islamskie, ale mimo tej znaczącej dominacji Indonezja nie jest państwem religijnym.