Rząd Korei Północnej nie przywykł do tego, by się tłumaczyć światu zewnętrznemu ze swoich działań. Według oficjalnej propagandy, jak do tej pory w KRLD nie było żadnej ofiary śmiertelnej spowodowanej głośnym wirusem COVID-19. Kontrast postępowań dyktatury jest tym bardziej widoczny w zestawieniu z Koreą Południową, której rząd w tej kwestii stara się być tak transparentny, jak to tylko możliwe. Milczenie Pjongjangu nie oznacza jednak, że nie wiemy nic na temat tego co się dzieje.
Pustelnicze królestwo
Przede wszystkim ostatnie działania reżimu wskazują, że ma on świadomość problemu i boi się jego konsekwencji. Korea Północna była jednym z pierwszych krajów, który zablokował całkiem podróż do i z Chin – Południe, dopiero w połowie marca rozszerzyło zakaz z prowincji Hubei na całe Państwo Środka. Ostatni raz kraj zamknął się na kilka zimowych miesięcy w 2014 roku w związku z wirusem Ebola, jednak tym razem sytuacja jest dużo poważniejsza. Zamknięcie i uszczelnienie granicy z Chinami to jedynie mała część działań. Turyści, dyplomaci i biznesmeni (w tym Chińczycy z obywatelstwem KRLD) poddawani są aż 30-dniowej kwarantannie, a znaczna część personelu placówek dyplomatycznych opuściła już kraj.
Również liczba lotów do Korei Północnej została radykalnie zmniejszona. Pociągi całkiem przestały jeździć poza granice KRLD. Ruch wewnątrz kraju, i tak niewielki, został jeszcze bardziej ograniczony. Szkoły w całym kraju pozostaną zamknięte co najmniej do 15 kwietnia. Partyjna gazeta Rodong Sinmun poucza by członkowie rodziny jedli posiłki oddzielnie (tradycyjnie w Korei wszyscy dzielą się jedzeniem, nakładając z tych samych miseczek) i by na ulicy zachować odstęp co najmniej 1,5 metra od innych. W wielu miejscach pracy wzorem z Południa, rozdano maseczki. Prowadzone są też treningi, jak wykorzystywać koreańską medycynę naturalną, by wzmocnić system odporności. Z powodu braków odkażaczy zaleca się płukać ręce w wodzie z solą.
Z powodu wirusa odwołano również paradę wojskową z okazji Dnia Armii 8 lutego. Nie jest to najważniejsze święto wojskowe w kraju (tym jest założenie antyjapońskiej grupy partyzanckiej przez Kim Ir Sena świętowane 25 kwietnia) i po latach nieobecności w państwowym kalendarzu przywrócone zostało dopiero w 2015 roku. Reżim jednak rzadko kiedy rezygnuje z możliwości militarnego spektaklu. Nie mógł natomiast odwołać obchodów Dnia Świecącej Gwiazdy, urodzin Kim Dzong-ila, ojca obecnie panującego Kim Dzong-una z 16 lutego. To drugie co do wielkości święto w KRLD, po urodzinach Kim Ir Sena, ale obchodzono je z najmniejszą jak do tej pory pompą w historii, zaledwie z garstką międzynarodowych dyplomatów.
W kręgu informatorów
Wiele azjatyckich gazet próbuje wykorzystać izolacjonizm kraju, by publikować różne sensacyjne wiadomości. W kręgu mediów dwie platformy wyróżniają się jednak wyższym standardem dziennikarskim. NK News, jak i Daily NK prowadzą weryfikacje informacji, które otrzymują od osób z KRLD (dziś sama możliwość przeprowadzenia rozmowy np. telefonicznej z kimś z Północy nie jest czymś wyjątkowym) i Chin. Z ich relacji wynika, że w Korei Północnej panuje chaos.
Przy całym obostrzeniu ruchu, władze nie są w stanie całkiem zatrzymać przemytu, ani przemieszczania się w kraju. Do towarów, które ostatnio nielegalnie przychodzą z Chin, ostatnio doszły… maseczki. Przy tym wszystkim wzmożono patrole wojska w obrębie miast granicznych. Żołnierze są szczególnie narażeni na efekt wirusa z powodu słabych warunków higienicznych w barakach (temat również dyskutowany w Korei Południowej) i ubogiej diety. Według źródeł Daily NK w wojsku panuje panika. Zachorowania pojawiły się w bazach na granicy chińsko-koreańskiej. W ich wyniku miło już umrzeć ok. 200 żołnierzy, a 3700 jest obecnie poddanych kwarantannie. Co ciekawe istnieje podejrzenie, że do kwarantanny służą nieużywane obecnie hotele.
Wszystkie działania Pjongjangu w ostatnim czasie jeszcze bardziej obciążają i tak słabą gospodarkę kraju. Ceny towarów z Chin poszybowały w górę. Po wprowadzeniu w życie ostatnich sankcji m.in. w których efekcie tysiące północnokoreańskich robotników wróciło w minionych miesiącach do domu, kraj mierzy się w tym momencie z najgorszą sytuacją ekonomiczną od lat. To jednak mniejsze zło przy perspektywie epidemii. Korea Północna już ma bardzo duży problem z innymi chorobami, zwłaszcza z gruźlicą. W różnych raportach często można znaleźć informacje, że rząd Kim Dzong-una poprawił stan służby zdrowia, jednak jej zakres był niewielki i ograniczała się ona wyłącznie do stolicy kraju. Jean H. Lee, członkini Wilson Center i była korespondentka Associated Press w Pjongjangu, na przestrzeni ostatnich 10 lat odwiedziła liczne kliniki i szpitale w KRLD. Jak wspomina, brakowało w nich bieżącej wody, ogrzewania, a nawet środków do dezynfekowania rąk. Całe leczenie polegało na podawaniu pacjentom tradycyjnych leków na bazie lokalnych grzybów i ziół (w tym żeń-szenia). Dodając do tego ciągłe braki prądu, można zakładać, że przestarzały system opieki zdrowotnej nie byłby w stanie sprostać epidemii, która nawet w lepiej zorganizowanych i bardziej bogatych krajach, spędza sen z powiek władz.
Upolityczniony wirus
Trudno oszacować liczbę chorych i zmarłych na koronawirusa w KRLD. Już na początku lutego partyjna gazeta Minju Choson donosiła o osobach z podejrzeniem choroby, które zostały poddane medycznej kwarantannie. Nie oznacza, to jednak, że choć jeden przypadek zakażenia został potwierdzony. Gazeta poinformowała później, że osoby te zostały zwolnione. Przy skali problemu w Chinach i w Korei Południowej zapewnienia KRLD brzmią żałośnie. Z punktu widzenia etnonacjonalistycznej ideologii reżimu mają one jednak sens. Pokazują, że spełnia on swoją rolę, broniąc przed obcymi. Pozostaje „czysty” w „skażonym” świecie. Nie tylko w ten sposób Kim Dzong-un będzie próbował wzmocnić swoją władzę.
Młody przywódca wysłał prezydentowi Xi Jinpingowi list z kondolencjami i zapewnieniem chęci pomocy. Będzie miał nadzieję, że kryzys pozwoli na otwarcie fabryk w Kaesong, choćby w celu produkcji maseczek. Sprawa jest omawiana na Południu, a Moon Jae-in z pewnością chciałby dotrzymać jednej ze swoich obietnic wyborczych. Kim Dzong-un po cichu, może w pełni powrócić również do działań zbrojeniowych, na czele z nuklearnym. A żaden wirus nie zmusi go do zrezygnowania z projektu atomowego.
Niniejszy materiał znajdą Państwo w Kwartalniku Boyma nr – 4/2020
Roman Husarski Absolwent filmoznawstwa i studiów dalekowschodnich Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie doktorant w Instytucie Religioznawstwa UJ. Przez dwa lata uczył się języka koreańskiego na uczelniach Hankuk i Jeonbuk w Korei Południowej. Autor książki "Kraj niespokojnego poranka. Pamięć i bunt w Korei Południowej". Jego obszar pracy naukowej obejmuje: politologię religii, mitotwórczy charakter kina, ideologię Korei Północnej oraz szeroko rozumianą koreanistykę. Pasjonat nauki języków obcych. Prowadzi bloga wloczykij.org.
czytaj więcej
Azjatech #169: Chińczycy zamierzają wykorzystać zakaz dla aut spalinowych w Europie
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #75: Japonia chce wspierać turystykę, ale plan blokują podejrzenia korupcyjne
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Czy NATO przygotowuje się na wrogi atak? „Musimy być gotowi na dwa scenariusze”
Obecnie sojusznicy są podzieleni w sprawie przyszłości Ukrainy. W 2008 r. obiecano Kijowowi możliwość przystąpienia do NATO, ale bez żadnych planów bądź zobowiązań.
Krzysztof ZalewskiTydzień w Azji #300: USA i Chiny na kursie kolizyjnym. Donald Trump dolewa oliwy do ognia
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #201: Korea Północna okrada firmy na całym świecie i zarabia miliardy dolarów
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Drug and Road Initiative, czyli Jedwabny Szlak narkotykowy
Prezentowane opracowanie podejmuje problematykę narkobiznesu w poradzieckiej Azji Centralnej, który to region odgrywa kluczową rolę w przerzucie zakazanych substancji z Azji (głównie Afganistan) do Europy. W opracowaniu dokonano krótkiej prezentacji obszarów składających się na obraz narkobiznesu w Azji Centralnej, zwracając uwagę na produkcję i dystrybucję.
Jerzy OlędzkiW jakim zakresie zmienił się charakter międzynarodowego zaangażowania w wojny domowe po 1989 roku?
Od końca drugiej wojny światowej to wojny domowe, a nie międzypaństwowe konflikty, stały się dominującą i najbardziej wyniszczającą formą zorganizowanej przemocy w ramach systemu międzynarodowego. Jak zmieniła się ich charakterystyka na przestrzeni lat?
Waldemar JaszczykWbrew wysiłkom rodziny cesarskiej oraz pacyfistycznie nastawionej dużej części społeczeństwa, u schyłku „cichej, burzliwej ery Heisei” polityka historyczna ponownie stała się orężem we wschodnioazjatyckiej rywalizacji, a świątynia Yasukuni nieustannie budzi kontrowersje i wzburza opinię publiczną.
Zespół Instytutu BoymaSubiektywny przewodnik po wyborach i kampanii w Indiach
Głosowanie w Indiach jest prawem konstytucyjnym. Organizacja wyborów w kraju – znajdującym się na drugim miejscu pod względem liczby ludności i siódmym pod względem powierzchni na świecie – stanowi ogromne wyzwanie. Jak zatem głosuje się w największej demokracji świata, gdzie zarejestrowanych jest ponad dwa tysiące partii politycznych, elektroniczne urządzenia zastępują drukowane karty wyborcze, a urzędnicy przemierzają tysiące kilometrów, by utworzyć lokal wyborczy nawet dla jednego obywatela?
Magdalena RybczyńskaRP: Ekspansja na rynku indyjskim. Jak polscy przedsiębiorcy mogą znaleźć wsparcie?
Każda firma działająca w Indiach powinna być świadoma wielu tamtejszych wyzwań, od uciążliwej administracji począwszy aż po przeciążoną infrastrukturę i utrudnioną logistykę.
Krzysztof ZalewskiKoronawirus na Zakaukaziu: podjęte strategie i środki zapobiegawcze
Pandemia COVID-19 postawiła państwa przed nowymi wyzwaniami, a wyjątku nie stanowi również region Kaukazu Południowego. Wszystkie państwa Zakaukazia przyjmują dalekosiężne i konkretne działania w walce z koronawirusem. Aby móc dokładnie porównać i ocenić podjęte działania, sytuacja w każdym kraju zostanie przedstawiona z osobna. Poniższy tekst podsumowuje wydarzenia na Zakaukaziu do połowy kwietnia 2020 r.
Ani MinasyanKomisja Europejska daje jasny sygnał co do preferowanych źródeł energii, które mogą docelowo zastąpić import rosyjskich węglowodorów. Jednym z nich jest biometan.
Magdalena Sobańska-CwalinaAre Polish Universities Really Victims of a Chinese Influence Campaign?
The Chinese Influence Campaign can allegedly play a dangerous role at certain Central European universities, as stated in the article ‘Countering China’s Influence Campaigns at European Universities’, (...) However, the text does ignore Poland, the country with the largest number of universities and students in the region. And we argue, the situation is much more complex.
Patrycja PendrakowskaAfgański impas w Azji Centralnej
Choć wojna w Afganistanie w zasadzie dobiegła końca, to wciąż odległe wydaje się zakończenie procesu pokojowego w tym kraju. Polityka talibskich władz nie znajduje zrozumienia w części afgańskiego społeczeństwa ani akceptacji w wielu krajach, zwłaszcza demokratycznego Zachodu.
Jerzy OlędzkiWojny handlowe to wojny klasowe. Recenzja książki.
Jakie są przyczyny wojen handlowych i jak można im zapobiegać usiłują dociec ekonomiści Matthew C. Klein i Michael Pettis.
Paweł BehrendtTydzień w Azji #249: Wielkie pieniądze boją się chińskiej polityki
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
RP: Rynek południowokoreański: jakie są szanse i wyzwania dla polskich firm?
Firmy z Polski przejęły 90 proc. koreańskiego rynku mleka UHT. O sukcesach i wyzwaniach polskich firm w Korei Południowej, a także o postrzeganiu Polski jako miejsca inwestycji opowiada Anna Łagodzińska, szefowa seulskiego biura PAIH.
Andrzej PieniakTydzień w Azji #228: Rysuje się nowy, gigantyczny sojusz światowych mocarstw
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Instytut Boyma rozpoczął realizację projektu „Transcultural Caravan”!
Tematem tegorocznej edycji TSRSG jest "Wpływ Inicjatywy Pasa i Szlaku na Europę - Przypadek Polski i Niemiec"
Forbes: To azjatyccy Amerykanie wybiorą nowego prezydenta USA?
(...) głosowanie będzie silnie tożsamościowe – oparte bardziej na poczuciu przynależności grupowych niż rozpoznaniu własnych interesów ekonomicznych. Sztaby kandydatów zabiegają o względy dotychczas ignorowanych kategorii wyborców, w tym Amerykanów wywodzących się z Azji
Waldemar JaszczykW stronę Europy. Prezydent Tokajew wspiera ideę euroazjanizmu
Centralnym punktem kreowania kazachskiej tożsamości po 1991 r. nieodmiennie pozostaje Złota Orda, czyli okres największej świetności zjednoczonych plemion zamieszkujących obszar dzisiejszej republiki. Do tej idei nawiązał też w swoim przemówieniu 7 października prezydent Kassym-Żomart Tokajew.
Jerzy OlędzkiJeśli pandemiczne ograniczenia mogą być symbolem samoizolacji Chin, to ostra retoryka w polityce zagranicznej świadczy o coraz mniej skrywanych agresywnych planach wobec sąsiedztwa.
Zespół Instytutu BoymaEgipt od dawna jest strategicznym partnerem Stanów Zjednoczonych i niektórych państw UE na Bliskim Wschodzie. Jego znaczenie w regionie wzrosło dodatkowo po wydarzeniach Arabskiej Wiosny, która w krajach takich, jak Libia czy Syria skutkowała wojnami domowymi. Jednak brutalna polityka wewnętrzna prezydenta Abd al-Fattaha as-Sisiego, sprawującego autorytarną władzę od 2014 roku, karze zadać pytanie o granicę współpracy z tym reżimem. Czy należy sprzedawać mu broń?
Anneliese Mistel