Skala pomocy udzielanej medykom przez społeczność wietnamską w czasie pandemii 2020 roku wzbudza podziw i wdzięczność. Wynika z poczucia przynależności do Polski oraz z głęboko zakorzenionego w kulturze nakazu udzielania pomocy potrzebującym i spłacenia długu zaczerpniętego w czasie, gdy sami tej pomocy potrzebowali.
Wietnamczycy w sposób zorganizowany oraz z prywatnej inicjatywy wspierali Polaków w czasie pandemii Covid-19 w 2020 roku. Czas trwania tej pomocy, jej zakres i skala samego zjawiska jest na tyle wielka, że często wzbudza podziw i wdzięczność nie tylko tych, którzy jej doświadczyli. Rodzi też pytania o powody udzielania takiego wsparcia. Zanim jednak przejdę do nakreślenia szczegółów i podejmę się próby wyjaśnienia tego zjawiska, chcę zaznaczyć, że nie uwzględniam tu pomocy, której członkowie społeczności wietnamskiej w Polsce udzielili swoim rodakom w Wietnamie tuż po objęciu kwarantanną pierwszego ogniska choroby w początkowym okresie rozprzestrzeniania się epidemii na kraje sąsiadujące z Chinami. Wydarzyło się to na dwa miesiące przed pojawieniem się w Polsce pierwszej oficjalnie uznanej osoby zarażonej wirusem. Pomijam także sprawę szeroko zakrojonych przygotowań i działań w kierunku zapewnienia bezpieczeństwa, ochrony i pomocy członkom własnej społeczności, które były podejmowane już od końca stycznia i były dostosowywane do zaleceń polskiego Ministerstwa Zdrowia oraz potrzeb społeczności na przestrzeni całego roku.
Wsparcie od Wietnamczyków jako jednorazowy zryw?
Jak kształtowała się pomoc Polakom w czasie pandemii? W Warszawie początkowo przyjęła formę oddolnych, prywatnych inicjatyw osób, które już wcześniej regularnie działały charytatywnie na rzecz osób zmarginalizowanych w społeczeństwie polskim. Od 2017 roku właścicielka baru Pitaya, pani Đặng Thị Vân (Liliana Dang) wraz ze swoim wujkiem, panem Hoàng Thế Diễm (Không Có Sách), przekazywała gorące posiłki osobom bezdomnym przy Dworcu Centralnym w Warszawie w ramach działań podejmowanych przez Fundację Daj Herbatę. To od niej wyszła pierwsza inicjatywa nawiązania współpracy w celu niesienia pomocy służbom medycznym w dniu 14 marca 2020, tuż po ogłoszeniu w Polsce stanu zagrożenia epidemiologicznego. Wraz z wujkiem podjęła współpracę z polską grupą Sygnał – Pogotowie Gastronomiczne i już 17 marca pierwsze ciepłe posiłki wraz z napojami zostały podarowane szpitalom w ramach akcji #VNjesteśmyzWami. Założono Grupę Wsparcia Medyków, Lekarzy i Ofiar Wirusa COVID-19 (HỖ TRỢ Y, BÁC SỸ và CÁC NẠN NHÂN VIRUS COVID-19, dalej jako: Grupa Wsparcia Medyków), do której szybko dołączali kolejni restauratorzy i właściciele barów gotowi ufundować medykom gorące posiłki. Inni sponsorowali konkretne restauracje lub bary, by móc wziąć udział w akcji. W ramach działań zaprojektowano logo z czerwonym sercem i stetoskopem oraz napisem: „Dziękujemy bardzo. Jesteśmy z Wami. Wietnamczycy w Polsce.” Dzięki inicjatywie pana Cao Hồng Thái do działań dołączył foodtruck zlokalizowany przy szpitalu MSWiA serwujący kleik ryżowy również wieczorami. Pan Ngô Văn Tưởng był jedną z osób koordynujących spontaniczne działania Wietnamczyków. Przyłączyli się również Wietnamczycy z innych miast: Zgierza, Bydgoszczy, Katowic, Bytomia, Sosnowca, Szczecina, Poznania i Wrocławia. Dania były przekazywane polskim koordynatorom, którzy dostarczali je do konkretnych miejsc. Szacuje się, że w ciągu dwóch miesięcy Wietnamczycy z Warszawy przekazali około 21 tysięcy darmowych posiłków. W innych miastach, gdzie społeczność wietnamska jest znacznie mniejsza, zakłada się, że ofiarowano razem ponad 5 tysięcy gotowych dań. Jak zaznacza pan Hoàng Thế Diễm, nie da się dokładnie określić ilości ze względu na fakt, iż wielu po prostu spontanicznie gotowało i dostarczało do szpitali nie chwaląc się tym nikomu. Jeszcze w marcu udostępniono grupie Sygnał – Pogotowie Gastronomiczne kuchnię baru Pitaya, w której do zakończenia działalności w dniu 15 maja 2020 gotowano średnio do 300 dwudaniowych posiłków dziennie.
W międzyczasie dołączono do ogólnopolskiej akcji szycia maseczek dla personelu medycznego. Na przykład, już 25 marca 2020 jedna z rodzin przekazała 12 tysięcy uszytych maseczek. Dostarczano je nie tylko szpitalom, ale również i innym instytucjom publicznym. Zapewniano też rękawiczki lateksowe i płyny dezynfekujące. Dary buddystów z Pagody Thiên Phúc, jednej z dwóch wietnamskich świątyń buddyjskich zlokalizowanej w miejscowości Laszczki koło Raszyna, zostały rozdystrybuowane do 13 szpitali głównie w Warszawie, a także do instytucji administracyjnych w Wólce Kosowskiej i gminie Ochota, najliczniej zamieszkałej przez Wietnamczyków dzielnicy Warszawy. Szpitalowi w Grójcu przekazano namiot medyczny. Do akcji dołączyli również absolwenci polskich uczelni mieszkający w Wietnamie. 29 marca, dzięki darowiźnie firmy VIFON, a także pieniądzom zebranym przez Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce i wśród absolwentów, przekazano dary w postaci testów na obecność koronawirusa SARS-CoV-2 wyprodukowanego w Wietnamie, kombinezonów ochronnych oraz jednorazowych rękawiczek. Ich wartość wyniosła 500 tysięcy złotych.
W Łodzi o wiele mniejsza, licząca około 500 osób społeczność wietnamska, również podjęła się codziennego przygotowywania gorących posiłków dla medyków. Z inicjatywy pani Trần Thị Hoài Phương (Lilly Tran) z Łodzi, która od 5 lat współpracuje z Fundacją Wolne Miejsce przygotowującą śniadania wielkanocne i kolacje wigilijne dla samotnych, zorganizowano również zbiórkę pieniędzy. Dary społeczności w postaci lateksowych rękawiczek i ręczników o wartości 11 tysięcy złotych przekazano Instytutowi Centrum Zdrowia Matki Polki w Łodzi.
Jesienią po raz kolejny zdecydowano się na podjęcie kroków pomocowych. 20 października, gdy w Polsce zakażenia sięgały ponad 12 tysięcy osób dziennie, Grupa Wsparcia Medyków pod kierownictwem panów Hoàng Thế Diễm i Nguyễn Đức Thảo (Tadek Tadek) z Warszawy wznowiła swoją działalność. Trzeba zaznaczyć, że decyzja ta została podjęta w czasie, gdy środkowy Wietnam objęła powódź stulecia, a społeczność wietnamska w Polsce była w trakcie zbierania funduszy na wsparcie powodzian ze środkowego Wietnamu. Sama zaś akcja #VNjesteśmyzWami tym razem objęła swoim zasięgiem warszawskie, głównie jednoimienne szpitale zakaźne i te posiadające oddziały covidowe, którym dostarczano do stu posiłków dziennie. Do dnia jej zakończenia, czyli do 23 stycznia 2021 roku, przekazano około 10 tysięcy posiłków z datków zebranych przez społeczność tylko w tym okresie. Wedle słów pani Ewy Pląsek, koordynatorki jesiennej akcji od strony polskiej, która wiosną koordynowała akcję dostarczania maseczek dla szpitali, Wietnamczycy natychmiast reagowali na jej dodatkowe facebookowe apele zapewniając zgłaszającym zapotrzebowanie szpitalom bluzki, piżamy, ręczniki, kalosze, wodę i inne potrzebne rzeczy.
Wiele rodzin, których nie sposób tu wymienić, podejmowało własne inicjatywy. Przygotowanie sajgonek przez pana Trần Nam (Nam Phong) i jego przyjaciół z okazji wigilii 2020 dla bezdomnych z katolickiej Wspólnoty Chleb Życia przy ulicy Łopuszańskiej 17 jest jednym z takich oddolnie podejmowanych działań. Na uwagę zasługuje inicjatywa jednej z rodzin, która w swoich sklepach zaangażowała kupujących do przekazywania części zakupów na sporządzane dla medyków posiłki. I choć akcja #VNjesteśmyzWami została już zakończona, Wietnamczycy nadal przekazują maseczki szpitalom i reagują na zgłaszane przez nich zapotrzebowanie. 2 lutego 2021 przekazano 21 tysięcy sztuk maseczek jednorazowych Uniwersyteckiemu Centrum Klinicznemu WUM w Warszawie.
Warto podkreślić, że działania charytatywne podejmowane przez osoby pochodzenia wietnamskiego w czasie pandemii nie są jednorazowym zrywem na rzecz personelu medycznego i nie obejmują tylko Warszawy. To metodyczna i w większości przypadków niemedialna praca pojedynczych osób, która w roku 2020 nabrała impetu. Przytoczmy tu wspomniane wcześniej systematyczne gotowanie posiłków dla Fundacji Daj Herbatę z Warszawy na poniedziałkowe kolacje dla bezdomnych. Przygotowywanie posiłków wielkanocnych i wigilijnych dla nawet 1500 samotnych osób z Fundacją Wolne Miejsce w Łodzi. Przyłączenie się pana Trần Nam w 2018 roku do inicjatywy Smile Warsaw zaowocowało poszerzającym się gronem wietnamskich wolontariuszy oraz niedzielnymi darami w postaci ciepłych posiłków, odzieży, skarpetek i bielizny. Dobroczynne działania podejmowane przed pandemią obejmują także drobne akcje np. pani Đặng Thị Bính Thìn (Tina Thìn) strzygła włosy bezdomnym z domu na Łopuszańskiej 17. Stowarzyszenie Wietnamczyków w Polsce co roku w okresie przedświątecznym przekazuje dary dla konkretnych domów opieki nad osobami bezdomnymi, domów dziecka i świetlic środowiskowych z Warszawy i okolic. Wielu angażuje się w szeroko zakrojone polskie akcje medialne takie jak WOŚP. Pan Phan Châu Thành, jeden z biznesmenów i niezwykle aktywnych prospołecznie przedstawicieli młodszego pokolenia, w roku 2019 dołączył do grona organizatorów WOŚP tworząc aukcję specjalnie na ten cel uszytych strojów sportowych. W roku 2020 pani Lilly Tran wraz z przedstawicielami warszawskiej społeczności przygotowała 1000 gorących misek zupy phở dla wolontariuszy akcji WOŚP w Łodzi.
Wpływ nauk buddyjskich na działalność dobroczynną
Z czego wynika taka aktywność społeczności, która przez długi czas była w Polsce postrzegana przez pryzmat swojej zamkniętości? Przede wszystkim trzeba zaznaczyć, że status materialny społeczności wietnamskiej na przestrzeni ostatnich 30 lat znacznie się poprawił. To nie są już tylko handlarze taniego obuwia i odzieży czy kucharze z małych barów z azjatyckim jedzeniem słabo znający język polski i kulturę tego kraju. Liczba poważnych inwestorów i przedsiębiorców wietnamskiego pochodzenia rośnie, a swoje biznesy prowadzą również za granicą m.in. w branży gastronomii, hotelarstwa i nieruchomości. Przykładem jest wspomniana już firma VIFON założona w Polsce w 1990 roku. Ponadto do głosu doszło również kolejne pokolenie, wychowane i wykształcone w tym kraju. Oni kontynuują schedę swoich rodziców lub też tworzą swoje własne projekty biznesowe.
Zatem co jeszcze oprócz zwykłego zakorzenienia się w Polsce może powodować to ich zaangażowanie w społeczeństwo polskie? Religia często odgrywa znaczącą rolę w promowaniu imperatywu niesienia pomocy innym. Niektórzy moi rozmówcy tłumaczą uczestnictwo w akcjach charytatywnych przez pryzmat wiary w prawo karmiczne (luật nhân quả) [dosłownie: luật – prawo, nhân – przyczyna, quả – skutek]. Zgodnie z naukami zapisanymi w sutrach czyli w buddyjskich księgach ‘dawanie’ (dana w języku pali) jest jedną z podstawowych praktyk. Buddyści wierzą, że poprzez dobre uczynki wytworzą dobrą karmę, która w konsekwencji doprowadzi ich w kolejnych wcieleniach do osiągnięcia nirwany (Gethin 1998). W praktyce ich działania często wiążą się z przekonaniem, że udzielona przez nich pomoc zostanie odwzajemniona bardziej w obecnym niż w przyszłym wcieleniu.
Przynależność do społeczeństwa polskiego a kultura wietnamska
O innej z przesłanek tej obecnie bardzo widocznej filantropijnej działalności społeczności wietnamskiej dowiedziałam się na początku prowadzonych przeze mnie badań terenowych. Z początkiem 2019 roku pan Nguyễn Quốc Phương, wiceprezes Towarzystwa Buddyjskiego Wietnamczyków w Polsce związanego z pagodą Thiên Phúc, który informując mnie o organizowaniu po raz pierwszy akcji dobroczynnej Tết Không Đồng, z okazji Tết czyli Księżycowego Nowego Roku użył wietnamskiego przysłowia: „Lá lành đùm lá rách” [w tłum. dosł.: Całe liście okrywają podarte liście]. Wspomniano je również na samym początku rozwoju pandemii w apelu skierowanym do członków społeczności wietnamskiej o stworzenie funduszu na rzecz zapobiegania rozprzestrzeniania się wirusa mającym na celu pomoc potrzebującym w społeczności. Samo zaś przysłowie oznacza zachętę do otaczania opieką tych, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji życiowej.
Oprócz nakazu pomagania potrzebującym, w przysłowiu tym odzwierciedla się jeszcze jeden ważny aspekt kultury wietnamskiej, jakim jest poczucie przynależności do grupy społecznej, a także szerzej do społeczeństwa, w którym żyją. Mieszkając i pracując w tym kraju od lat, uczą się języka i polskiego sposobu myślenia. Ich dzieci nawiązują przyjaźnie z Polakami, zawierają z nimi związki małżeńskie, z których rodzą się kolejne pokolenia. Niezależnie od tego czy małżeństwa zawierane przez nich w Polsce są narodowo jednorodne lub nie, fakt uzyskania polskiego wykształcenia, a już tym bardziej życia w Polsce od chwili swoich narodzin sprawia, że wracając do swojej rodziny w Wietnamie bez znajomości tamtejszych kodów kulturowych, czują się tam nieswojo. Słowa wiceprezesa Stowarzyszenia Wietnamczyków w Polsce, pana Trần Trọng Hùng przytoczone na portalu termedia.pl: “Jesteśmy i chcemy być częścią Polski” (https://www.termedia.pl/koronawirus/Spolecznosc-wietnamska-w-Polsce-przekaze-szpitalom-testy-na-koronawirusa,37358.html) z tej perspektywy mogą być odczytane jako prośba, a może nawet apel o społeczne uznanie przedstawicieli społeczności wietnamskiej jako równoprawnych obywateli Polski niezależnie od ich pochodzenia i koloru skóry. Tym bardziej, że wielu z nich deklaruje wręcz miłość do Polski, którą traktują jako swoją drugą ojczyznę.
I choć, jak powiedział mi jeden z młodych biznesmenów, mentalność pierwszego pokolenia Wietnamczyków w Polsce pozostaje często mentalnością typowo wietnamską, to pokolenie półtora, którego on jest przedstawicielem, przejęło kulturę europejską ze względu na fakt przybycia do Polski w wieku szkolnym i podjętej tu edukacji. W dorosłym życiu z reguły wybierają więc jedną z dwóch dróg: koncentrują się na tym, co już stworzyli w Polsce ich rodzice nie interesując się zupełnie sytuacją w Wietnamie lub też angażują się również w sprawy kraju swojego pochodzenia podejmując wysiłki budowania tam społeczeństwa obywatelskiego. Z kolei dla osób z drugiego pokolenia, czyli tych, którzy urodzili się w Polsce, życie w Wietnamie, jego kultura i wartości, a także sposób myślenia są zupełnie obce i nieznane, gdyż oni wychowali się tylko tutaj. Zaś trzecie pokolenie, dzieci w wieku szkolnym, to “białe karty”, które jego zdaniem należy “uczyć bycia po prostu człowiekiem, nie Polakiem czy Wietnamczykiem, ale człowiekiem. Uczyć kierować się sercem, nie patrzeć na innych z góry, mieć współczucie w stosunku do innych i dostrzegać wartość w byciu innym, wyróżniającym się z otoczenia, bo każdy kij ma dwa końce.” Dlatego też ważne jest dla niego edukowanie pierwszego pokolenia Wietnamczyków w Polsce, by poznali i rozumieli realia życia w tym kraju. Zależy mu, by dobrze mówiono o jego społeczności. Ważne jest też dla niego, żeby dzieci wietnamskiego pochodzenia były w szkołach na równi traktowane, a także by oni sami byli traktowani na równi z Polakami w urzędach i innych miejscach publicznych.
Wdzięczność rozumiana jako spłata długu
Historyczno-polityczne uwarunkowania współpracy między Polską a Wietnamem dały wielu Wietnamczykom możliwość zdobycia wyższego wykształcenia w Polsce i często znacznego poprawienia sytuacji materialnej swojej rodziny w Wietnamie. Nie dziwi więc, że mogą czuć się wdzięczni. To, co jednak często zastanawiało mnie podczas pracy terenowej w Wietnamie w roku 2019 oraz wcześniej w 2015 w ramach projektu Grażyny Szymańskiej-Matusiewicz (2019), to częstotliwość z jaką absolwenci polskich uczelni mówili o odczuwanej wdzięczności dla Polski.
Niesiona obecnie przez Wietnamczyków pomoc może wynikać więc z czystej ludzkiej wdzięczności, ale też i kulturowo zakorzenionego poczucia spłaty długu zaczerpniętego w czasie, gdy sami tej pomocy potrzebowali. Ten swego rodzaju obowiązek widoczny jest w zwrotach językowych, które często słyszę m.in. biết ơn [dosłownie: biết – wiedzieć, ơn – dobry uczynek, przysługa] czy nhớ ơn [dosłownie: nhớ – pamiętać o] czyli właśnie być wdzięcznym. Nie chodzi tutaj jednak o czyste wypowiedzenie podziękowań osobie, od której uzyskałem/łam pomoc. Oznacza to o wiele więcej. Chodzi tu o pamięć o wszystkich rzeczach, które do tej pory doświadczyłem/łam, które mnie ukształtowały i utworzyły tym, kim jestem i do czego doszedłem/doszłam w życiu. Nie kończy się to jednak tylko i wyłącznie na pamięci i odczuwaniu wdzięczności. Jest to przede wszystkim motor do działania, motywacja, która sprawia, że we właściwym momencie, gdy zajdzie taka potrzeba będę móc spłacić zaciągnięty kiedyś przeze mnie dług na tyle, na ile potrafię, by wyrównać zaburzoną równowagę. Ta wdzięczność powiązana z kolei z dużym poczuciem wspólnotowości i więzi międzyludzkich może dawać nie pojedyncze jednorazowe wsparcie, ale wielką i jeśli trzeba, długofalową pomoc płynącą z wielu stron, czego świadkiem byliśmy przez cały rok 2020.
Ta motywacja do spłacenia długu odzwierciedla się w dwóch wietnamskich przysłowiach: Ăn quả nhớ kẻ trồng cây [dosłownie: Jedząc owoc, pamiętaj o tym, kto posadził drzewo] i Uống nước nhớ nguồn [dosłownie: Pijąc wodę pamiętaj o jej źródle]. Oba nakazują okazywanie wdzięczności za wkład pracy i trudy, które poniosły poprzednie pokolenia, rodzice, nauczyciele, lekarze czy inni, których praca przyniosła nam wymierne korzyści. Tak też może być rozumiana wdzięczność, o której mówią absolwenci polskich uczelni.
Podsumowanie
Wybuch tej na razie nieokiełznanej pandemii wywołał wiele spontanicznych reakcji pomocowych nie tylko u Polaków, ale również wśród społeczności migranckich zamieszkałych w Polsce. Uwypuklił i w dużym stopniu również nasilił działania dobroczynne Wietnamczyków tu zamieszkałych. Na początku marca były one natychmiastową, spontaniczną odpowiedzią na zapotrzebowanie szpitali i medyków w całej Polsce. Jesienią natomiast przybrały formę bardziej zorganizowanej akcji skoncentrowanej głównie na warszawskich szpitalach jednoimiennych, która trwała do czasu pojawienia się w Polsce pierwszych szczepionek.
Wielkie zaangażowanie Wietnamczyków w pomoc dla medyków wywołał falę głośno werbalizowanej wdzięczności. Pani Magdalena Mańkowska, koordynatorka Sygnału – Pogotowie Gastronomiczne, doświadczała go na co dzień, czemu dała świadectwa w wypowiedzi nagranej dla Meloradia dnia 4 kwietnia 2020:
„[…] Na samym początku było to dla mnie, przyznam, takie… taki szok. Taki, taki… tak podchodziłam tak trochę z rezerwą, bo te ilości były na przykład 150, 200 porcji. Ogromne ilości. I to nie było tak, że to był jeden dzień. To było równe, to było codziennie. I w którymś momencie zaczęłam jakby tak drążyć temat i dopytywać jakby z czego to wynika, jakby dlaczego tak się dzieje. I usłyszałam wtedy coś co wywołało u mnie ogromne wzruszenie, że Polska to jest też ich kraj i oni będą z nami ramię w ramię walczyć o zdrowie lekarzy. To był taki przełom, bo zobaczyłam, że mam wokół siebie nie tylko dobrych, poczciwych ludzi, ale też przyjaciół. […]” (https://www.facebook.com/magdalena.mankowska/videos/3184405518244845)
Wietnamczycy żyjący w Polsce pragną być traktowani jako równi Polakom obywatele kraju, w którym mieszkają i pracują i w którym rodzą się ich dzieci, a nawet już wnuki. Czując przynależność do niego, podejmują działania pomocowe mające na celu przyniesienie ulgi bądź radości w codziennym trudnym życiu osób na granicy wykluczenia społecznego. Robią to, bo jak mawiają, daje im to radość i chęć dalszego dzielenia się. I robią to też po to, żeby ich dzieciom lepiej się tutaj żyło.
Tekst powstał w oparciu o materiały zebrane w ramach projektu badawczego “Kult przodków jako element transnarodowej sieci wsparcia rodzin wietnamskich w Wietnamie i w Polsce” finansowanego przez Narodowe Centrum Nauki (nr projektu 2017/27/N/HS6/02161).
Niniejszy materiał znajdą Państwo w Kwartalniku Boyma nr – 7/2021
Przypisy:
[1] Do właściwego zrozumienia tego przysłowia kluczowe jest słowo “đùm”. “Đùm bọc” oznacza “otaczać opieką”. Nie chodzi tu zatem o dosłowne przykrycie liścia liściem, ale o metaforyczną opiekę osoby lepiej sytuowanej nad tą w potrzebie.
Bibliografia:
Gethin, R. (1998). Foundations of Buddhism. Oxford: Oxford University Press.
Szymańska-Matusiewicz, G. (2019). Vietnamese in Poland, Bern, Switzerland: Peter Lang D.
Ewa Grabowska Doktorantka Wydziału Socjologii UW. Absolwentka psychologii międzykulturowej SWPS w Warszawie. Od 2003 roku na różnych polach współpracuje ze społecznością wietnamską.
czytaj więcej
Tydzień w Azji #166: Xi Jinping jak Putin? Inwestycje w Chinach w cieniu wojny w Ukrainie
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Wbrew wysiłkom rodziny cesarskiej oraz pacyfistycznie nastawionej dużej części społeczeństwa, u schyłku „cichej, burzliwej ery Heisei” polityka historyczna ponownie stała się orężem we wschodnioazjatyckiej rywalizacji, a świątynia Yasukuni nieustannie budzi kontrowersje i wzburza opinię publiczną.
Zespół Instytutu BoymaCzy walka o równouprawnienie kobiet w Korei Południowej jest wyjątkowa?
Celem artykułu jest pokazanie walki kobiet południowokoreańskich o równouprawnienie w społeczeństwie, przedstawienie czynników budujących ruch feministyczny, omówienie aktualnego stanu prawnego dotyczącego zabezpieczenia praw kobiet jak również pokazanie rzeczywistej sytuacji zawodowej kobiet w Korei Południowej w 2020 roku.
Wioletta MałotaForbes: Miasto samowystarczalne. Jak projekt z udziałem Polki uwiódł serca Chińczyków
Projekt „Miasto samowystarczalne” firmy Guallart Architects z siedzibą w Barcelonie wygrał w sierpniu 2020 r. organizowany w Chinach międzynarodowy konkurs architektoniczny. Wśród twórców koncepcji znalazła się również Polka, Honorata Grzesikowska...
Magdalena Sobańska-CwalinaW swoim artykule Patrycja Pendrakowska opisuje polityczne i gospodarcze okoliczności przebiegu pandemii koronawirusa w Polsce.
Patrycja PendrakowskaRP: Południowokoreański rynek e-commerce – jak działa?
Korea Południowa to najbardziej cyfrowe społeczeństwo świata. Nie dziwi więc, że południowokoreański rynek e-commerce kwitnie w najlepsze.
Andrzej PieniakAzjatech #195: Chiny gonią USA w kwantowym wyścigu
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #129: Południowokoreański precedens Google
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Gra strategiczna „Jak nie rozpętać Trzeciej Wojny Światowej, czyli spór o Kaszmir” – zmiana terminu
W trosce o bezpieczeństwo wszystkich uczestników, podjęliśmy decyzję o przełożeniu terminu gry strategicznej, gdy tylko zagrożenie epidemiczne zostanie zażegnane.
Zagłosowali – znaczenie i skutki wyborów na Tajwanie 2024
W sobotę 13 stycznia 2024 Tajwańczycy udali się do lokali wyborczych, aby zagłosować w podwójnych wyborach: prezydenckich i parlamentarnych. Tegoroczne wybory stanowiły ważny moment w historii wyspy z kilku względów.
Jakub WitczakAzjatech #36: Fińska technologia ociepli kazachskie samochody
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Coronavirus outbreak in Poland – General information and recommendations for entrepreneurs
Kochański & Partners and the Boym Institute engaged in delivering information about latest after-effects of COVID-19 pandemia, which has begun to spread in Poland during the past days.
AzjaTech#1: Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w edukacji?
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości. W tym numerze piszemy m.in. o wykorzystaniu sztucznej inteligencji w indyjskim systemie edukacji, nowej metodzie syntezowania amoniaku w Japonii oraz najnowszych wydarzeniach związanych z chińskim gigantem Huawei.
Azjatech #240: Krzemowa Dolina Wschodu dołącza do wyścigu o intratną branżę. Ma asa w rękawie
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Armenia: były prezydent nadal w areszcie
Były Prezydent Republiki Armenii Robert Koczaryan w 2018 roku został oskarżony o próbę obalenia konstytucyjnego porządku Armenii przez wstępne porozumienie z innymi osobami w 2008 roku. Jako środek zapobiegawczy przez Sąd Powszechny został wybrany tymczasowy areszt. Natomiast w sierpniu tego samego roku został on uchylony i prezydent został zwolniony. (...) Dochodzenie nadal trwa.
Ani MinasyanRP: Uzbekistan – są perspektywy dla przedsiębiorców, ale rośnie i ryzyko
Władze Uzbekistanu chcą ściągnąć inwestycje zagraniczne, ale zdają sobie sprawę, że w aktualnej sytuacji geopolitycznej ich przyciągnięcie może okazać się trudniejsze niż dotąd przewidywano. Kraj może się stać teraz wrotami do sankcjonowanej Rosji.
Magdalena Sobańska-Cwalina‘Nigdy więcej nie przegramy z Japonią’, czyli o konflikcie koreańsko – japońskim
Jadąc na rowerze w Jeonju, mijam plakaty z przekreśloną twarzą premiera Japonii. „No Abe” to slogan, który wybija rytm ostatnich miesięcy. Widać go w telewizji i gazetach. Słychać go na ulicy. W sklepach wywieszane są napisy „nie sprzedajemy japońskich produktów”. Im większy, tym lepszy. Konflikt z Japonią to nie tylko symboliczne prężenie muskułów, ale poważne ekonomiczne problemy. Straty finansowe rosną po obu stronach, ale rząd Moon Jae-ina jest stanowczy. Zwłaszcza, że antyjaponizm mobilizuje naród w sposób, jaki nie widziano w Korei Południowej od protestów przeciwko Park Geyun-hee w 2017 roku.
Roman HusarskiForbes: Czy NATO przygotowuje się na wrogi atak? „Musimy być gotowi na dwa scenariusze”
Obecnie sojusznicy są podzieleni w sprawie przyszłości Ukrainy. W 2008 r. obiecano Kijowowi możliwość przystąpienia do NATO, ale bez żadnych planów bądź zobowiązań.
Krzysztof ZalewskiJaponia, dotychczas powstrzymując się od otwartej krytyki ChRL, wobec ostatnich wydarzeń decyduje się na podjęcie odważniejszych, ale nie otwarcie konfrontacyjnych dyplomatycznych środków wobec Chin.
Karolina ZdanowiczAzjatech #137: Ciekłe złoto i śmierdzący problem. Oto pomysł na „zero waste” w nawozach
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #171: Korea Południowa szykuje nowe otwarcie na Japonię
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #25: Chiny stawiają na produkcję śmigłowców
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #91: „Inteligentne okulary” Kuboty wyleczą krótkowzroczność?
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.