Krzysztof M. Zalewski (Instytut Boyma): Spotykamy się na drugiej edycji CII India Europe Business and Sustainability Conclave w Nowym Delhi. Jak Pana pierwsze wrażenia?
Tomasz Widomski, członek rady nadzorczej Elproma Elektronika Sp. z o.o.: Widzimy możliwość rozwoju w Indiach poprzez sprzedaż naszych rozwiązań w zakresie telemetrii przemysłowej i uzyskiwania wysokiej precyzji w synchronizacji rozproszonych systemów informatycznych (IT) i operacyjnych (OT) w przemyśle, a zwłaszcza w energetyce. W naszych czasach wiąże się to oczywiście również z cyberbezpieczeństwem. Na subkontynent zamierzamy sprzedawać tak nasze urządzenia, jak i rozwiązania high-tech. Oferujemy też rozwiązania obszarach infrastruktur krytycznych w telekomunikacji, transporcie kolejowym czy lotniczym. Wszędzie tam, gdzie kluczowe są bezpieczeństwo, synchronizacja pracy rozproszonej architektury IT/OT, pomiar oraz sterowanie bezprzewodowe.
Specjalnością firmy jest telemetria?
Takie są nasze początki. To niesłychanie rozwojowa technologia. Kiedyś chodziło głównie o odczyt zdalny danych, obecnie w coraz większym stopniu specjalizujemy się w zdalnym sterowaniu i odczycie za pomocą łącz bezprzewodowych. To nasz wkład w przemysł 4.0 i nowej generacji sieci Ethernet TSN (ang. Time Sensitive Networkng).
W nim centralną sprawą jest rozsyłanie informacji o czasie, dystrybucja informacji w czasie, jak i sprawdzanie wykonania żądanych działań kontrolno-pomiarowych procesów. Chodzi tu o koordynację pracy systemów informatycznych IT, przemysłowych OT (ang. Operational Technology), często zaawansowanych linii technologicznych i produkcyjnych opartych na automatyce, gdzie występuje wiele komputerów i sensorów silnie rozproszonych na dużym obszarze. To wszystko trzeba skoordynować, a my się w tej koordynacji specjalizujemy.
Jak to można sobie wyobrazić?
Synchronizacja i czas pełni rolę dyrygenta orkiestry. Muzykami są sensory przemysłowe i IT, klastry komputerów czy macierze dysków. To wszystko wymaga koordynacji i my to dostarczamy w postaci urządzeń – serwerów czasu oraz modemów zapewniających komunikację bezprzewodową.
Weźmy prosty przykład dużej serwerowni, obsługującej administrację publiczną, na przykład w jednym z państw europejskich. Właściwie wszystko, co do tej pory było na papierze, przenosi się w świat cyfrowy, mamy e-dowody, e-prawa jazdy czy e-recepty. Pojawia się więc konieczność istnienia zdigitalizowanej kontroli tych procesów.
E-recepta ma swoją datę wystawienia i termin ważności. Łatwa do sprawdzenia i niepodważalna data wystawienia jest chroniona kryptograficznie i ma zapobiegać potencjalnym przestępstwom fałszowania dokumentów. Termin ważności zaś z jednej strony chroni zdrowie pacjentów popełniających błędy, a w przypadku procesów kontroli przemysłowej bardzo często po prostu optymalizuje koszty. Skoro lekarz w danym momencie uznaje, że pacjent kwalifikuje się do danego leczenia, które jest refundowane, to termin na skorzystanie z terapii jest ograniczony czasowo. Jednocześnie kontrola łańcucha dystrybucji lekarstwa od jego produkcji do dostawy do pacjenta pozwala monitorować parametry środowiskowe, np. temperaturę, po przekroczeniu której lekarstwo lub szczepionka utraci swoje właściwości. W taki sposób łączy się czas i datę z procesami przemysłowymi i usługą obsługi zdrowia, a to tylko jedna z dziedzin, w której działamy.
Nasza firma i produkowane przez nią urządzenia mogą przyczynić się też do fuzji pewnych informacji, co również wymaga koordynacji (synchronizacji), które spływają z pozornie niezależnych od siebie źródeł. Nazywamy to fuzją sensorów.
Co to takiego?
Fuzja sensorów dostarcza nowej jakości dane, które analizowane pojedynczo, nie wnosiłyby wartościowej informacji. Dopiero jak się na to spojrzy w makroskali połączenia danych i ich synchronizacji w czasie, otrzymujemy bardzo użyteczne informacje.
To jak przy widzeniu: interesuje nas obraz, czyli kształt, kolor czy struktura, a nie pojedyncze piksele (fotony). Nasze oko zbiera odbite cząsteczki i dzięki skupieniu ich przez soczewkę można stworzyć obraz, a mózg nadaje takiej informacji znaczenie. Tak samo działa fuzja z synchronizowanych w przemyśle sensorów, a nasze systemy pomagają przekuć tak otrzymane dane w użyteczne informacje.
Na czym polega rola sprzętu Państwa firmy w energetyce?
Elproma odgrywa ważną rolę w najnowocześniejszej energetyce smart grid, a dokładnie w tzw. dwukierunkowym zarządzaniu dystrybucją energii, pozyskiwanej jednocześnie z wielu źródeł. Szkolimy personel i dostarczamy rozwiązania do tego sektora globalnie. Obok Europy, mamy osiągnięcia w Azji, gdzie nasze urządzenia zapewniają synchronizację energetyki smart grid i tzw. inteligentnych ciągłych odczytów (tzw. smart metering) na Filipinach. Pełnimy tam rolę fundamentu koordynacji i bezpieczeństwa całego nowoczesnego systemu energetycznego. Na tym fundamencie opierają się rozwiązania innych wielkich firm, takich jak Siemens, ABB itp.
Jesteśmy piątą co do wielkości udziału w rynku synchronizacji i telemetrii firmą na świecie, ale pierwszą obok USA w obszarze wdrożeń najnowocześniejszych rozwiązań, jeśli chodzi o dostawców tej technologii. Pod względem zaawansowania technologicznego ścigamy się z Amerykanami i Izraelem.
Wszystko dzięki zgranemu zespołowi, którego dział badań i rozwoju jest zintegrowaną częścią. Stać nas na nie tak dzięki sprzedaży naszych rozwiązań i urządzeń, jak również wygrywaniu konkursów projektów badawczo-rozwojowych, zarówno krajowych jak i europejskich. Łączy nas silna motywacja, by być w pierwszej światowej lidze i wygrywać globalnie.
Jak to się stało, że Elproma dotarła na archipelag filipiński?
Ważnych było kilka elementów. Początkowo trwały rozmowy kwalifikacyjne sprawdzające technologię i wiarygodność firm jako dostawców technologii. Z tego grona wybrano ścisłą finałową czołówkę, których zaproszono do konkursu. Ostatecznie wygraliśmy w otwartym przetargu publicznym.
Zanim do niego doszło, to istotne było zaliczanie kolejnych etapów kwalifikacyjnych, zaczynając od rozmowy władz z przedstawicielami potencjalnych dostawców sprzętu, poprzez budowę i uruchomienie demonstratora, a potem systemu pilotażowego.
Podczas realizacji na Filipinach nie ograniczyliśmy się do planu czysto biznesowego. W naszym podejściu ważne były zaproponowane działania edukacyjne o możliwych wyzwaniach przyszłej rozbudowy. Bardzo przydatne okazało się to, że prowadziliśmy szeroką kampanię, informując już przed dekadą o katastrofalnych skutkach zakłócenia nawigacji opartej o GPS w energetyce, który może być wyłączony, sfałszowany lub zakłócony. Z tym samym przekazem – popartym już wydarzeniami mających miejsce w rejonie Zatoki Perskiej i w Polsce – przyjechaliśmy do Indii.
Jak to: GPS wyłączony, sfałszowany lub zakłócony?
Zacznijmy od amerykańskiego prawa, które zezwala Waszyngtonowi na takie działania. W końcu GPS to system wojskowy, który został użyczony dla potrzeb cywilnej gospodarki całego świata. Podmioty cywilne, w tym energetyka i telekomunikacja, mogą z niego nieodpłatnie korzystać, ale tak naprawdę nie ma gwarancji jego nieprzerwanego funkcjonowania. To zresztą jeden z powodów, dla których inne kraje – w tym Indie – rozpoczęły pracę nad własnymi alternatywnymi systemami satelitarnymi.
Jednak dużo bardziej prawdopodobne jest wrogie zakłócenie sygnału GPS. Na przykład w czasie działań wojennych w Syrii Izrael zaobserwował, że rzeczywiście mamy do czynienia z nowym rodzajem cyberzagrożeń w obszarze przemysłu. Prawdopodobnie dlatego w 2020 r. weszła w USA w życie dyrektywa prezydencka EO 13905, rekomendująca zarządcom amerykańskich infrastruktur krytycznych, w tym energetyce smart grid, uniezależnienie się od własnego satelitarnego systemu GPS. Od stycznia 2023 r. w Europie mamy również podobne przepisy. Na przykład dyrektywa NIS 2 rekomenduje wzmocnienie cyberbezpieczeństwa rozszerzonej nowej listy jedenastu typów infrastruktury krytycznej, w tym energetyki.
Po co zakłócać GPS?
Okazuje się, że zamiast włamywać się do dobrze strzeżonej wewnętrznej sieci informatycznej IT i OT, prościej jest destabilizować działania, desynchronizować je poprzez manipulowanie na poziomie sygnału GPS. Zagrożenie to należy rozszerzać do całej grupy systemów rodziny GNSS, ponieważ również systemy takie jak rosyjski GLONASS i chiński BeiDou także są systemami wojskowymi. Osiągana poprzez manipulację lub zagłuszanie GNSS desynchronizacja może powodować blackout energetyczny i praktyczne wstrzymanie działalności gospodarczej. Ma takie skutki dla systemu, jak arytmia serca dla człowieka – może osłabiać lub nawet zabić najzdrowszy nawet organizm.
Nietrudno przewidzieć, że skutki takich awarii wywołać mogą poważny kryzys gospodarczy. Silnie zależne od GPS systemy przemysłowe są ze sobą ściśle powiązane, dlatego już dzisiaj musimy się liczyć, że awaria w energetyce może równolegle wywołać inne kryzysy, tworząc efekt domina.
Na jakim poziomie prowadziliście tę działalność edukacyjną?
Eksperci polskiej Elpromy są zapraszani i biorą aktywny udział w dyskusjach na forach międzynarodowych. Najciekawszym przykładem jest ITU (ang. International Telecom Union) obradujące w Genewie przy ONZ. Organizacja ta określa rekomendacje, co do zasad działania systemów telekomunikacyjnych, ale i energetycznych. Swoim zakresem obejmuje wszystkie dziedziny przemysłu, również systemy satelitarne GNSS i GPS, profesjonalną metrologię czasu UTC (ang. Universal Coordinated Time), a nawet techniki informatyczne i chmury obliczeniowej (cloud).
Potem te rekomendacje stają się na ogół przyjętymi standardami pozwalającymi na międzynarodową współpracę i globalną wymianę handlową.
Jako Elproma staramy się, by nasz krajowy głos doradczy sprawiał, że systemy telekomunikacyjne i energetyczne działać będą coraz efektywniej, niezawodnie, optymalnie, by poprawić bezpieczeństwo. Te zalecenia ewoluują pod wpływem postępu techniki, ale również wzrostu świadomości zagrożeń, która wymaga od naszych ekspertów szerszego niż wcześniej wejrzenia w niewidoczne dla społeczeństwa powiązania systemowe w przemyśle 4.0.
Czemu ważne było ITU?
Na tych forach, otwartych na wszystkie państwa, najaktywniejsi są członkowie G7. Głos Polski, oprócz tego, że wniósł coś nowego, miał jeszcze jedną ważną cechę. Możemy być łącznikiem między krajami bogatego Zachodu, na którym ciągle ciąży odium imperializmu narzucającego innym rozwiązania, a państwami globalnego Południa.
Ta nasza rola łącznika, którą określiłbym mianem „katalizatora cyberbezpieczeństwa”, miała pewne znaczenie na przykład w rozwiązywaniu takich problemów automatyki, jak tzw. „sekunda przestępna” skali czasu UTC. To zjawisko polega na tym, że nie zawsze pełen obrót Ziemi wokół własnej osi trwa równo 24 h. Sekunda to niby niewiele, ale historycznie z tych sekund uzbierało się już ponad pół minuty, co potencjalnie ma niekorzystne konsekwencje w dziedzinach, gdzie konieczne jest zapewnienie precyzyjnej synchronizacji. W konsekwencji trzeba unikać sekundowych przeskoków czasu.
My wykazaliśmy zagrożenie i zaproponowaliśmy skuteczne rozwiązanie. Zostaliśmy jako innowatorzy dostrzeżeni przez takie państwo jak Filipiny, które poszukiwało rozwiązań spoza państw tradycyjnego Zachodu i Chin.
Jaka jest wasza rola na Filipinach?
Państwo to jest ważnym dostawcą na rynki światowe takich produktów, jak choćby kawa. Stolica, czyli Manila, to wielki port przeładunkowy Azji, oraz aglomeracja licząca kilkanaście milionów mieszkańców. Chcą przyciągać inwestorów stabilnością warunków ekonomicznych, Manila musi mieć więc zapewniony nieprzerwany dostęp do energii elektrycznej. Obecnie zapewnia to nowoczesny system energetyczny smart grid.
Jednak kilka razy do roku pojawia się na Filipinach zagrożenie huraganami i anomaliami pogodowymi jakie powstają w następstwie trzęsień ziemi i erupcji wulkanów, którego pyły zakłócają sygnał GPS. Oni więc zdecydowali się zbudować nowoczesną dwukierunkową sieć przesyłową w energetyce – smart grid. Chodzi o to, by w momencie awarii jednej linii przesyłowej w kierunku Manili, prąd był dostarczony z innych stron. Biznes ma bowiem działać niezależnie od warunków i katastrof naturalnych. I oni tego dokonali jako jedni z pierwszych.
Chcemy podobnie jak wcześniej na Filipinach, także w Indiach, być częścią najnowocześniejszej infrastruktury energetycznej. Nie chodzi przy tym tylko o dostosowywanie sieci do dostaw z OZE, energetyki nuklearnej i starych turbin, ale przede wszystkim o to, aby energia była zarządzana efektywnie i optymalnie, aby zapewnić cyberbezpieczeństwo, niezależność synchronizacji energii od GPS.
Energetyka to ważna część infrastruktury krytycznej. Jak zbudować zaufanie odbiorców?
Naszymi klientami są zarządcy infrastruktury krytycznej, ale zaufać muszą nam zarówno firmy ją obsługujące jak i rządy państw. Ich zaufanie zdobywamy między innymi poprzez dialog ze środowiskiem ekspertów technicznych, aktywnością edukacyjną i publikacjami w środowisku międzynarodowym. Wspiera nas polski MSZ, popularyzując tym samym krajową myśl techniczną i jej innowacyjność.
Sądzi Pan, że powiedzie się w Indiach tak samo dobrze jak na Filipinach?
Po zakończeniu konferencji w Nowym Delhi planowane są spotkania z narodowym operatorem energii w Indiach oraz z NPL (National Physical Laboratory), który już używa polskich urządzeń synchronizacyjnych partnera Elpromy, czyli firmy PIK Time. Obie firmy tworzą ofertę, która spotyka się z dużym zainteresowaniem ekspertów w Indiach.
Udział w panelu z ministrem Władysławem T. Bartoszewskim na dzisiejszej konferencji jest efektem pierwszego zamówienia, jakie Indie złożyły na sensor FOSREM. Z jego pomocą Indie mierzyć będą w sposób ciągły proces zmian wysokości Himalajów. To bardzo zaawansowane rozwiązanie, wymagające wysokiej synchronizacji.
Spotkanie, które za chwilę zaczniemy, dotyczy pierwszego takiego wdrożenia nie tylko w Indiach, ale w Azji. Czekamy na zgodę właściwego ministerstwa na eksport, ponieważ tak zaawansowane technologie są rozwiązaniami tzw. podwójnego zastosowania. Mamy nadzieję, że nasze technologie pomogą na początek dokładnie zmierzyć Himalaje, a w przyszłości zasilą duże systemy monitorowania zdarzeń i zarządzania aktywami przemysłowymi subkontynentu indyjskiego i jego rosnącej gospodarki.
Krzysztof Zalewski Analityk ds. Indii i energetyki. Obecnie członek Zarządu Fundacji Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma oraz redaktor „Tygodnia w Azji” (wydawanego wspólnie z portalem wnp.pl). Pisze o polityce zagranicznej i transformacjach ery cyfrowej w Indiach i Australii. Poprzednio pracownik Agencji Praw Podstawowych Unii Europejskiej w Wiedniu, Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta RP, Kancelarii Sejmu RP oraz Ośrodka Studiów Wschodnich w Warszawie
czytaj więcej
Azjatech #86: Hyundai, Toyota, Nissan… Azjatyckie firmy chcą zmienić rynek samochodów elektrycznych
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji: K-pop, K-culture, K-money. Jak Korea z sukcesem sprzedaje produkty swojej kultury
W środę 15 października na południowokoreańskiej giełdzie (KOSPI) po raz pierwszy zanotowana została spółka Big Hit Entertainment. Jest to największa agencja muzyczna specjalizująca się w gatunku K-pop, czyli koreańskiej muzyce popularnej.
Andrzej PieniakForbes: Holding Tata, czyli pięć stereotypów o indyjskim biznesie
Marka Tata towarzyszy Indusom przez całe życie. Rodzą się w szpitalach ufundowanych przez holding, chodzą do szkół przez niego wspieranych, mogą studiować na uczelniach, które zostały założone z inicjatywy członków rodziny Tata. (...) Ale Tata to dziś gracz globalny
Krzysztof ZalewskiAzjatech #111: Nawigacja niesatelitarna dla japońskich pojazdów autonomicznych
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #85: Indie mogą zdetronizować Chiny na rynku wartym 90 mld dol.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
RP: Indie – o czym warto pamiętać przygotowując pierwsze spotkanie biznesowe
W fazie dynamicznego indyjskiego odbicia po zeszłorocznym pandemicznym załamaniu, wielu eksporterów spogląda ponownie na Subkontynent. Tym, którzy stawiają tam pierwsze kroki, przypominamy kilka prostych zasad, o których warto pamiętać w biznesie.
Krzysztof ZalewskiTydzień w Azji #246: Korea Południowa buduje sojusze gospodarcze na Bliskim Wschodzie
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Będą nas pielęgnować maszyny
Zwiedzający siedzibę firmy Ubtech w Shenzhen zwrócą uwagę na daleko posunięte uczłowieczenie poszczególnych robotów znajdujących się w showroomie. (...) Nadanie maszynom cech ludzkich ma pomóc oswoić ludzi z technologią i wzbudzić pozytywne emocje. Robot spełni bowiem każdą naszą prośbę leżącą w spektrum jego funkcjonalności – nie odmówi i nie będzie narzekać.
Patrycja ZdybelProgram obejmował również udział w VIII Globalnym Forum Bezpieczeństwa Energetycznego w Pekinie oraz Warsztacie Zrównoważonego Rozwoju Korporacyjnego i Innowacyjnego Zarządzania w Szanghaju.
Zespół Instytutu BoymaTydzień w Azji #93: Śmierć prezesa i wizjonera końcem ery w imperium Samsunga
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Zmiana na stanowisku Prezydenta USA będzie miała ogromny wpływ także na sytuację wielu pozostałych państw świata, w których Amerykanie odgrywają ważną rolę. Nie inaczej jest w przypadku Korei Południowej, gdzie zarówno rządzący jak i świat biznesu przygotowują się do nowego formatu relacji z największym mocarstwem świata.
Andrzej PieniakAzjatech #29: Prawie pół miliona urządzeń 5G sprzedanych w Chinach
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Co warto wiedzieć przed wizytą premiera Tuska w Hanoi
Wietnam konsekwentnie rozwija relacje z Polską, od gospodarki i turystyki, przez naukę i edukację, po przemysł obronny. Ukoronowaniem tego trendu jest zapowiedź bezpośredniego połączenia z Warszawy do Hanoi obsługiwanego przez LOT. Wszystko wskazuje na to, że jednym z najważniejszych celów październikowej wizyty będzie przełożenie zapowiedzi o strategicznym partnerstwie na konkretne projekty.
Patrycja ZdybelPatrycja Pendrakowska współzałożycielką WICCI’s India-EU Business Council
Dzieląc się wiedzą, możliwościami biznesowymi i najlepszymi praktykami Rada pomaga zwiększać świadomość o udziale kobiet w rozwoju relacji Indii i Unii Europejskiej.
Debata poruszająca kwestie wyników ostatnich wyborów parlamentarnych w Indiach odbyła się w czwartek 6 czerwca 2019 w siedzibie Instytutu Boyma.
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Tydzień w Azji #198: Niestabilny Afganistan nie wzmocni pozycji Rosji w Azji Centralnej
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Azjatech #179: To odkrycie może stworzyć nową surowcową potęgę. Olbrzymie złoża
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Quad. Sojusz niezdecydowanych, których połączyły Chiny
(...) I tak USA proponują sformalizowanie związku. Indie dziękują, ale obiecują, że regularnie będą grać w piłkę, choć uprzedzają, że w innych konfiguracjach uprawiać będą inne sporty. Australii zależy, by strony więcej grały, niż gadały. Japonia twierdzi, że ważne, by do spotkań w ogóle dochodziło.
Zespół Instytutu BoymaO chińskiej perspektywie na rosyjską inwazję na Ukrainę opowiada prof. Yu Bin, specjalista w zakresie stosunków rosyjsko-chińskich, wykładający na Uniwersytecie w Wittenberdze.
Jakub KamińskiTydzień w Azji #45: Tajwan szykuje się do wyborów a Chiny oskarżone o ingerencję
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
O podróżach, turystyce i przemyśle filmowym w Korei Północnej – rozmowa z Nickiem Bonnerem
Roman Husarski: Z powodu wirusa Ebola Korea Północna zamknęła swoje granice dla turystów. Co to oznacza dla twojej pracy? Nicholas Bonner*: To nie pierwszy raz, kiedy taka sytuacja ma miejsce. W 2003 na przykład zamknięto chwilowo granice z powodu SARS. To wydarzenie jest trochę bezprecedensowe. Zazwyczaj to Chiny bywały pierwsze w podejmowaniu decyzji… jeśli wiesz, […]
Roman HusarskiBardzo serdecznie zapraszamy do udziału w konferencji na Wydziale Studiów Międzynarodowych i Politologicznych Uniwersytetu Łódzkiego. Termin zgłoszeń do 31 marca 2026 r.
Zespół Instytutu BoymaThe Boym Institute message to Indian policymakers and analysts
India’s current position towards the Russian invasion on Ukraine may damage its reputation as a major force of peace in the world