Nieznana jest dokładna liczba osób, które obejrzały już film Wywiad ze Słońcem Narodu (E. Goldberg, S. Rogen, 2014). Obraz, który początkowo miał nazywać się Zabić Kim Dzong Una, w ciągu 20 godzin od pojawienia się w Internecie został nielegalnie ściągnięty aż 750,000 razy. Portale udostępniające film odnotowywały rekordowe ilości „wejść”. Wszystko za sprawą głośnego ataku na Sony Pictures Entertainment, producentów Wywiadu…, który rzekomo miał być przeprowadzony przez Koreę Północną. Reżim z oczywistych względów nie chciał dopuścić do upublicznienia filmu , ale oficjalnie zaprzeczył wszelkim powiązaniom z cyberwłamaniem. Cała sprawa zyskała niesamowity rozgłos, a ujawnione przez hackerów skradzione informacje mailingowe dotyczące m.in. humorów Angeliny Jolie, tylko wspomogły reklamę filmu. Doszło do tego, że wielu amerykanów uznało obejrzenie filmu za swój patriotyczny obowiązek i wyraz poparcia dla światowej walki o wolność słowa, a Barack Obama nałożył na KRLD kolejne sankcje.
Do dziś nie jest jasne, kto stał za atakami na Sony. Zaraz po opublikowaniu pierwszego zwiastun filmu w Internecie, KCNA (Korean Central News Agency) błyskawicznie odpowiedziała, grożąc odwetem, jeśli film zostanie wydany. Choć FBI potwierdziło, że za cyberatakami stoi Korea Północna to wielu ekspertów podważa taką możliwość. Pjongjang znany jest ze swojej agresywnej retoryki, która jednak nie przenosi się na faktyczne działania. Warto tu dodać, że studio bywało już ofiarą internetowych złodziei wcześniej. Istnieją też poszlaki, że za atakiem mogli stać… byli pracownicy Sony. Niewykluczone także, że cała sprawa była genialnym zabiegiem marketingowym.
Prawdopodobnie nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Zdumiewający jest jednak fakt, że tak przeciętny film urósł do rangi symbolu i politycznego manifestu głoszącego triumf światowej walki o wolności słowa. Mylą się jednak aktywiści organizacji walczących o prawa człowieka, którzy wysyłają tysiące kopii filmu w balonach w stronę Korei Północnej, wierząc, że dzieło Seth Rogena będzie kroplą, która wydrąży dziurę w brutalnej dyktaturze*. W rzeczywistości cała akcja może przynieść efekt zupełnie odwrotny od zamierzonego.
Fabuła filmu nie należy do specjalnie skomplikowanych. Dave Skylark (James Franco) prowadzi popularny talk-show. Jego producent Aaron Rapaport (Seth Rogen) nie jest jednak usatysfakcjonowany jakością programu, w którym spotykają się głównie podstarzałe gwiazdy amerykańskiej popkultury. Wszystko ma zmienić wywiad z dyktatorem Korei Północnej, który okazuje się wielkim fanem wspomnianego talk-show. Zanim dwójka bohaterów wsiądzie do samolotu, wizytę składa im C.I.A. i zleca ściśle tajne zadanie morderstwa tyrana.
Za wypełnioną tanimi gagami fabułą kryje się jednak silny przekaz ideologiczny. Jakkolwiek dyktatura może wydawać się atrakcyjna, jak uważa na początku Dave Skylark („czy człowiek, z którym można razem zabawić się z panienkami, wciągać kokainę i wspólnie jeździć czołgiem może być aż tak zły?”) to prędzej czy później ukaże swoje zgniłe oblicze. Celnie zwraca uwagę w swojej recenzji filmu Barbara Demick, na podobieństwo zachowania Dava Skylarka do sportowca Dennisa Rodmana, który po swojej wizycie w Korei Północnej ciepło wypowiadał się o Kim Dzong Unie. Wymowna w tym kontekście jest scena, w której dziennikarz i dyktator wspólnie grają w kosza. Oczywiście rodmanowska postawa zostaje potępiona i Skylark przegląda na oczy. Gdy odkrywa, że został oszukany, patetycznie krzyczy, że wszystko w Korei jest fałszywe. Film kończy się zabójstwem tyrana i… szczęśliwymi demokratycznymi wyborami, po których jak można wywnioskować, następują szczęśliwe dla Korei czasy. Czysty Fukuyama i triumf amerykańskiej wizji świata.
Polityczny wydźwięk filmu sprawił, że było on przez wielu krytyków przyrównywany do legendarnego dzieła Charliego Chaplina. Jeżeli jednak „Wywiad….” ma być „Dyktatorem XXI wieku”, to nie świadczy to najlepiej o stanie amerykańskiej X muzy. Film wypełniony jest świńskim humorem. Zamiast ironii i metaforyczności Chaplina mamy popis złego smaku. Ktoś spyta czego się spodziewać po „kumpelskiej” komedii (ang. buddy film), gdzie bohaterowie dążą do stosunku seksualnego z każdą nowo poznaną kobietę, a cały slapstick polega na wsadzeniu sobie pocisku w tyłek. Gorzej, że film ma reprezentować wyższość wartości świata Zachodu nad autorytaryzmami.
Jeden z koreańskich uchodźców złośliwie stwierdził nawet, że nie zdziwiłby się, gdyby Wywiad… został oficjalnie wypuszczony w Korei Północnej. Filmie właściwie jest potwierdzeniem propagandy KRLD, która głosi, że zewnętrzny świat, na czele z Ameryką, zagraża Korei. Paradoksalnie, dzieło Setha Rogena, legitymizuje izolacjonizm tego kraju. Ponadto potencjalny północnokoreański odbiorca będzie zszokowany zachowaniem głównych bohaterów filmu. Obu Koreom nie jest znany typ kina, w którym cała moralność ląduje w koszu, a bohaterowie folgują tylko najniższym instynktom. Jeszcze mocniej będzie to wybrzmiewało po stronie Północny, gdzie widzowie są przyzwyczajeni do obyczajowych komedii (film Ri Suk Gyonga Zapach naszego kraju z 2003 roku byłby dobrym punktem odniesienia), które zawsze uświęcają status quo i moralną wyższość Korei nad resztą świata.
Znamienne jest, że bohaterka z KRLD, została przedstawiona w filmie w typowo kolonialny sposób, jako kobieta orientu, która tylko czeka, by wpaść w ramiona zachodniego wyzwoliciela. Zgadza się to też z wizją świata, jaką reżim przekazuje swoim obywatelom od lat: biały człowiek jest w zachowaniu podobny do zwierzęcia i czyha na cnoty naszych kobiet.
Nie powinniśmy też dziwić się, że film rozwścieczył władze Pjongjangu. Morderstwo, nawet jeśli filmowe, przywódcy jakiegokolwiek kraju byłoby co najmniej niestosowne. Czym innym jest ośmieszanie międzynarodowych polityków (co np. robił Leslie Nielsen w Nagiej Broni), czym innym skazywanie kogoś na śmierć. Ameryka od lata pozwalała sobie na dużo więcej w stosunku do Korei Północnej – bezkarnie, bo żadne interesy na tym specjalnie nie ucierpią. Kim Dzong Il ginął już w filmach: Ekipa Ameryka: Policjanci z jajami i w bondowskim Śmierć nadejdzie jutro. Wprawdzie w Śmierć… nie jest to powiedziane wprost, ale postać autorytarnego, ale przewidywalnego generała i jego niezrównoważonego, szalonego syna, który chce wysadzić cały świat, były dość oczywiste. Pierwotnie zresztą Rogen i Goldberg planowali nakręcić film właśnie o Kim Dzong Ilu, który wydawał im się perfekcyjnym czarnym charakterem. Nieoczekiwana śmierć dyktatora zmieniła ich plany. Po kilku latach zauważyli, że nowy przywódca KRLD równie dobrze pasuje do scenariusza.
Wywiad… przedstawia dyktatora jako człowieka samotnego, bezwzględnego, ukrycie zakochanego w popkulturze Zachodu i oddającego się podobnym hedonistycznym rozrywkom, co główni bohaterowie. W finałowej scenie zdemaskowany zostaje boski statut Kim Dzong Una – autokrata wypróżnia się w spodnie, co ma być dowodem dla mieszkańców KRLD, że nie jest bogiem. Pomijając już kwestię tego, w jaki sposób Koreańczycy traktują swojego wodza (jest różnica pomiędzy sakralizacją władcy w kulturze konfucjańskiej, nawet w tak radykalnym wydaniu jak w KRLD, a figurą żywego Boga – o zachodnio-centrycznym spojrzeniu na przywódców Korei pisał m.in. B.R. Myers), to będzie to dla większości z nich ubliżające. W prosty sposób wyraża to pochodzący z KRLD Je Son Lee: “Najwyższy Przywódca posiada figurę ojcowską dla wszystkich w Korei Północnej. […] Nawet jeśli dzieci są głęboko w konflikcie ze swoimi rodzicami, to nie pomaga ich wyśmiewanie. Nie ważne jak kiepscy są twoi rodzice, oni są wciąż twoimi rodzicami”.
Biorąc pod uwagę niechęć, a nawet odrazę uciekinierów z KRLD do filmu i mieszane, w większości krytyczne komentarz w Korei Południowej (jeden z recenzentów pisał, że zaliczanie filmu do kategorii B jest zbyt łaskawe). Kim Dzong Un może spać spokojnie. Rewolucji nie będzie, za to są kolejne preteksty do podtrzymywania izolacji kraju. Wygląda więc na to, że aktywiści wysyłający balony z Wywiadem… tylko wzmacniają władze Pjongjangu. Na zakończenie przytoczę opinię mojego znajomego z seulskiego uniwersytetu, którego poprosiłem o komentarz: „Film wzbudził tu wiele zainteresowania, w końcu nawet władze KRLD oficjalnie się o nim wypowiadały, ale dla mnie okazał się wielkim zawodem. Po pierwsze był daleki od rzeczywistości. Dla nas Koreańczyków był wręcz absurdalny. Po drugie aktorzy strasznie kaleczyli język koreański. Po trzecie nie był śmieszny. Pokazywał Koreę Północną w taki sposób, w jaki chce ją widzieć Ameryka. Brak wiedzy o Korei Północnej sprawił, że film był nudny i nierealistyczny”.
* Vice News przygotowało film poświęcony akcji wysyłania balonów do Korei Północnej. Dokument uchwycił również kontrowersje, jaką działalność ta wzbudza w samej Korei. Interesujące jest również, jak wielu aktywistów z Zachodu zaangażowanych jest w całą akcję. Dokument można obejrzeć tu.
Roman Husarski Absolwent filmoznawstwa i studiów dalekowschodnich Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obecnie doktorant w Instytucie Religioznawstwa UJ. Przez dwa lata uczył się języka koreańskiego na uczelniach Hankuk i Jeonbuk w Korei Południowej. Autor książki "Kraj niespokojnego poranka. Pamięć i bunt w Korei Południowej". Jego obszar pracy naukowej obejmuje: politologię religii, mitotwórczy charakter kina, ideologię Korei Północnej oraz szeroko rozumianą koreanistykę. Pasjonat nauki języków obcych. Prowadzi bloga wloczykij.org.
czytaj więcej
Forbes: Ryby, ropa i rozterki, czyli dziwne relacje rosyjsko-japońskie
Od grudnia ubiegłego roku rosyjskie jednostki zatrzymały sześć japońskich łodzi rybackich. Mimo napięć premier Shinzō Abe na pierwszy rzut oka zachowuje się nie jak polityk. Zamiast grać na nacjonalistycznej nucie, woli zachęcać japońskie firmy do inwestowania w rosyjski sektor energetyczny. O co chodzi w tym z pozoru dziwnym rosyjsko-japońskim tańcu?
Paweł BehrendtTydzień w Azji #185: Strajk, długi i zablokowane przejęcie. Korea ratuje przemysł stoczniowy
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Odbudować prestiż USA w Azji. Oto ludzie, którzy mają w tym pomóc Joemu Bidenowi
...Najpotężniejsza demokracja świata – ku zadowoleniu Moskwy i Pekinu – w ciągu kilkunastu zimowych godzin utraciła wiele ze swojej atrakcyjności, dającej jej miękką siłę w kształtowaniu relacji z największym z kontynentów
Krzysztof ZalewskiAzjaTech #5: Pojazdy przyszłości i japońscy naukowcy, którzy ratują Morze Aralskie
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości. W tym numerze najświeższe wiadomości o technologiach z Izraela, Japonii oraz Chin.
Forbes: Chiny kopiują unijne rozwiązanie. Przełomowe zmiany na rynku gazu i ropy
(...) Wydzielenie systemu rurociągów do osobnej spółki jest najbardziej doniosłą reformą w chińskim sektorze energetycznym od dziesięcioleci. Jak może wpłynąć na krajową produkcję, z udziałem chińskich i zagranicznych inwestycji?
Waldemar JaszczykHistoria sukcesu? 30-lecie kazachskiej państwowości i wyzwania na przyszłość
Jak z tymi wyzwaniami poradzi sobie Kazachstan? Jaki może być udział Polski i Unii Europejskiej w kolejnym kazachskim skoku rozwojowym? Jakie szanse znajdzie tam dla siebie nasz biznes?
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Paths to Asia: Conversations that Inspire
We have launched a new series titled “Paths to Asia: Conversations that Inspire.” It focuses on interviews with people who have built their professional careers around Asia. Our first guest is Wojtek Jaworski, founder of Huqiao Games.
Patrycja PendrakowskaAzjatech #110: Roboty sterowane przez niepełnosprawnych obsłużą klientów restauracji
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
#Azjatech 52: Bez portfela, bez karty, bez kodu. Kolejny etap cyfrowej rewolucji w Korei
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Kryzys kina niezależnego w Korei?
W 2015 roku za sprawą sukcesów takich blockbasterów jak Weteran (베테랑, Ryoo Seung-wan ) i Zabójstwo (암살, Choi Dong-hoon) Korea po raz kolejny pobiła swój rekord przychodów w box office. W zeszłym roku padł również rekord w historii kraju pod względem wyprodukowanych filmów. W seulskiej fabryce snów powstało aż 1208 obrazów. Kolejne rekordy sprawiają wrażenie dynamicznego […]
Roman HusarskiTydzień w Azji: Powyborcza Azja Centralna w optyce Moskwy i Pekinu
10 stycznia zakończył się wyborczy maraton w Azji Centralnej, w którym Kazachowie wybierali nowy skład parlamentu, a Tadżykowie i Kirgizowie nowego prezydenta, przy czym Kirgistan czekają jeszcze zaplanowane na maj wybory parlamentarne. Praktycznie we wszystkich republikach nie nastąpiły przetasowania we władzach.
Jerzy OlędzkiRosnący w czasie pandemii wpływ gigantów technologicznych i platform cyfrowych budzi poczucie konieczności działania wśród decydentów politycznych na całym świecie. Stany Zjednoczone, Unia Europejska i Chiny szukają dróg mających na celu zmniejszenie wpływu wielkich graczy dominujących na rynku i uzyskujących zbyt duży wpływ na życie społeczne i gospodarcze
Krzysztof ZalewskiAzjatech #141: Japończycy pracują nad sztuczną fotosyntezą, by radzić sobie z CO2
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Dlaczego walka z korupcją w Kirgistanie nie będzie łatwa
Od momentu jesiennych wyborów parlamentarnych w Kirgistanie wydarzenia w tym kraju regularnie opisywane są przez wiodące media światowe i portale specjalistyczne zajmujące się polityką czy też dyplomacją. Kolejne w ciągu ostatnich kilkunastu lat „przemeblowanie polityczne” w Biszkeku może rodzić nadzieję na obniżenie poziomu korupcji w tej centralnoazjatyckiej republice. Czy jednak istnieją mocne podstawy ku temu aby patrzeć optymistycznie na zapowiedziane przemiany? Co podpowiadają nam dotychczasowe doświadczenia Kirgistanu i teorie naukowe?
Magdalena Sobańska-CwalinaTydzień w Azji #43: Hakerzy dochodzą do głosu na międzynarodowych rynkach
Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Obserwacja działań polityków dwóch najważniejszych partii w Stanach Zjednoczonych wskazuje na stopniowe kreowanie się wspólnej percepcji Chin, jako jednego z głównych zagrożeń dla interesów USA na świecie.
Jakub KamińskiPatrycja Pendrakowska uczestniczką Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach
Jako uczestniczka sesji "Handel, geopolityka, praktyka", podzieliła się spostrzeżeniami na temat tego, jakie rozwiązania powinna wdrożyć Polska celem zwiększenia skuteczności polityki wobec Azji.
Patrycja PendrakowskaSpór o władzę – jak kontrowersyjna ustawa osłabia Tajwan
24 czerwca prezydent Williama Lai podpisał kontrowersyjną ustawę rozszerzającą kompetencje tajwańskiego parlamentu.
Jakub WitczakAzjatech #98: Polak stanął na czele jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Uzbekistanie
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Forbes: Idee na użytek władz. Jak Chiny budują swoje opowieści o świecie
Promocja chińskiej myśli politycznej leży w interesie Komunistycznej Partii Chin. Dzięki tworzeniu nowych pojęć władza wzmacnia przekaz tworzący opowieść o sukcesie Państwa Środka. To ułatwia zaś pozyskiwanie kolejnych partnerów i budowanie relacji, czyli tzw. guanxi
Patrycja PendrakowskaAzjatech #36: Fińska technologia ociepli kazachskie samochody
Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.
Instytut Boyma w Parlamencie Europejskim: Konferencja o strategicznym partnerstwie UE-Kazachstan
2 października w Parlamencie Europejskim odbyła się konferencja zatytułowana Strategiczne partnerstwo Kazachstanu z Unią Europejską: otwarcie nowych nisz i wymiarów, której celem było podsumowanie dotychczasowych osiągnięć w relacjach dwustronnych oraz identyfikacja kluczowych obszarów dalszej, pogłębionej współpracy.
Jerzy OlędzkiRP : Indie – widzialna ręka regulatora, czyli na co uważać na rynku gier video
W ciągu ostatnich lat wraz z dynamicznym rozwojem indyjskiego rynku cyfrowego, równie szybko zmieniają się regulacje rządzące rynkiem. Ucząc się na doświadczeniach dużych graczy, przedsiębiorcy mogą przygotować się przynajmniej na niektóre wyzwania.
Krzysztof Zalewski