Korea Północna

Perspektywy dla Korei Północnej w 2018 roku

1 stycznia 2018 roku północnokoreański przywódca Kim Jong-un wygłosił przemówienie z okazji rozpoczęcia nowego roku. Przemowa natychmiast została dokładnie przeanalizowana, szczególnie w mediach południowokoreańskich i japońskich. W związku z tym w tym komentarzu nie będę skupiać się na słowach młodego przywódcy Korei Północnej, a na elementach, które mogą stać się kluczowymi czynnikami kształtującymi historię polityczną […]

Instytut Boyma 08.01.2018

1 stycznia 2018 roku północnokoreański przywódca Kim Jong-un wygłosił przemówienie z okazji rozpoczęcia nowego roku. Przemowa natychmiast została dokładnie przeanalizowana, szczególnie w mediach południowokoreańskich i japońskich. W związku z tym w tym komentarzu nie będę skupiać się na słowach młodego przywódcy Korei Północnej, a na elementach, które mogą stać się kluczowymi czynnikami kształtującymi historię polityczną i gospodarczą Korei Północnej w 2018 i kolejnych latach. W odróżnieniu od wielu analityków chcę pokazać, że w swoim przemówieniu Kim nie tylko kpi z krajów sąsiadującymi z Koreą Północną, lecz także oszukuje własny naród.

W pierwszej kolejności chciałbym zwrócić uwagę na fakt, że w swoim orędziu Kim Jong-un poruszył temat sankcji nałożonych na Koreę Północną. Północnokoreański lider zdaje sobie sprawę, że nałożenie kolejnych sankcji przeciwko Korei zmusi jego naród do większej samodzielności. Myślę, że tym samym chciał zapowiedzieć społeczeństwu, że tempo rozwoju gospodarki może być nieco wolniejsze od tempa w poprzednich latach. Sankcje nałożone przez rezolucje 2375 oraz 2397 redukują dostawy ropy i benzyny o 70%. Przypuszczam, że takie ograniczenie dostaw paliw będzie skutkować wykorzystaniem otrzymywanych zasobów jedynie w kluczowych strukturach gospodarczych państwa, czyli głównie w wojsku. Oczywiście należy być świadomym, że władze północnokoreańskie mają swoje zapasy ropy, których ilość ciężko określić.

Kim Jong-un zwrócił również uwagę, że decydowanie o użytkowaniu broni jądrowej pozostaje wyłącznie w jego rękach. W ubiegłym roku byliśmy świadkami kilku udanych prób rakiet balistycznych przeprowadzonych przez Koreę Północną. W kontekście sankcji władze północnokoreańskie są poniekąd zmuszone do prowadzenia agresywnej polityki wobec sąsiadów, jednakże powinny to robić w inny sposób niż dotychczas. Dlaczego? 2017 był rokiem, podczas którego władze północnokoreańskie chciały udowodnić, że są w stanie wystrzelić rakiety dalekiego zasięgu oraz bombę termojądrową. Teraz gdy cel ten został osiągnięty, a Korea Północna jest postrzegana jako mocarstwo jądrowe, pjongjańskie władze będą szukały nowych sposobów na destabilizacje świata, a w szczególności państw, które nie są w stanie bronić się przeciwko takiemu zagrożeniu. Nie jest zaskoczeniem, że głównie „biedne” państwa, jak na przykład Bangladesz, z którego rachunku bankowego w Federalnym Banku Rezerwowego zniknęło 81 milionów dolarów, będą na celowniku władz północnokoreańskich. Bazując na doświadczeniu innych państw, uważam, że Polska powinna pomyśleć o większych inwestycjach przeznaczonych na poprawę cyberbezpieczeństwa.

Jak zostało wspomniane wcześniej, nałożone sankcje zmuszą Koreę Północną do bycia bardziej samodzielnym krajem, tak przynajmniej twierdzi Kim Jong-un. Myślę, że sankcje zmuszą władze północnokoreańskie do szukania nowych sposobów omijania restrykcji nałożonych przez radę bezpieczeństwa ONZu. Jednym z nich może być większa niż dotychczas współpraca z pośrednikami zagranicznymi, którzy mogliby dostarczać towary objęte sankcjami. Co prawda pole manewru jest ograniczone. Po pierwsze długa lista pośredników jest już na celowniku i w każdej chwili na te kraje mogą zostać nałożone sankcje. Po drugie, w odróżnieniu od sytuacji w latach dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych, skróciła się lista państw, które potrzebują wsparcia władz północnokoreańskich (przynajmniej, jeśli chodzi o pomoc militarną) lub które chcą pośredniczyć w interesach z Koreą Północną (głównie w obawie przed nałożeniem sankcji). W związku z tym Korea Północna jest coraz bardziej izolowana na arenie międzynarodowej. Nawet Chiny nie są już skłonne wspierać Pjongjangu i przestrzegają sankcji nałożonych na reżim północnokoreański. Należy jednak podkreślić, że nie jest to jedynie dobra wola władz chińskich, lecz celowy zabieg mający bronić wizerunku przywódców Chin, którzy obawiają się dominacji władz amerykańskich w Azji Wschodniej. W ostatnim czasie zachowanie władz chińskich zostało spowodowane aktywną polityką Donalda Trumpa, który chce, aby Stany Zjednoczone zastąpiły Chiny w roli dominującego podmiotu w stosunkach politycznych w Azji Wschodniej. Z jednej strony mamy więc do czynienia z coraz silniej izolowaną Koreą Północną, a z drugiej z osłabionymi Chinami. Głównym wektorem bieżącej sytuacji jest oczywiście dynamiczna polityka azjatycka przywództwa amerykańskiego.

Podejrzewam, że główną obawą władz w Pjongjangu jest Donald Trump. Nieprzewidywalny prezydent Stanów Zjednoczonych, jest gotów dalej lekceważyć władze północnokoreańskie, gdyż w jego interesie pozostaje zakończenie „sprawy pjongjańskiej”. Gdyby zdecydował się na działanie, które przyniosłoby oczekiwane efekty, jego poparcie w społeczeństwie amerykańskim na pewno zaczęłoby rosnąć. Na jakie ruchy może się zdecydować prezydent Stanów Zjednoczonych? Na przykład, na zwiększenie częstotliwość ćwiczeń z armią południowokoreańską lub dofinansowanie tej armii, poprzez tworzenie wspólnej technologii wojskowej. To wszystko nie jest oczywiste, w kontekście pogorszenia ekonomicznych stosunków pomiędzy tymi państwami (Donald Trump chce zawiesić umowę bezcłowego przepływu towarów pomiędzy Stanami a Koreą Południową).

Władze północnokoreańskie na pewno obawiają się skutków sankcji, jednakże w większej obawie są państwa sąsiadujące z Koreą, które w żadnym wypadku nie są w stanie przewidzieć, jaka może być reakcja władz północnokoreańskich. Czy dojdzie do kolejnej próby rakietowa? A może systemy informatyczne niektórych instytucji staną się celem hakerów? Nie jesteśmy w stanie się tego domyślić, gdyż, jak wielokrotnie podkreślałem, przywódca Korei Północnej jest nieprzewidywalny, a więc jego przyszłe działania pozostają dla nas zagadką.

Sankcje na pewno nie zostaną złagodzone, chyba że Korea Północna zdecyduje się na pewne ustępstwa. Jednak bazując na doświadczeniu, wydaje się to mało prawdopodobne. Z drugiej strony nie sądzę też, żeby restrykcje zostały zaostrzone. Rok 2018 będzie trudny dla firm zagranicznych, które wciąż współpracują z władzami północnokoreańskimi. Przypuszczam również, że projekty międzynarodowe o tematyce kulturalnej, gdzie głównym podmiotem ma być Korea Północna, mogą zostać ograniczone. Wiadomo, że taka sytuacja ma już miejsce i niektóre fakultety języków obcych w Pjongjangu przestały być współfinansowane przez zagraniczne podmioty.

Władze północnokoreańskie słynną z bardzo złego wizerunku, który dodatkowo z roku na rok się pogarsza. Pierwszym krokiem w celu poprawy wizerunku powinny być przeprosiny między innymi za ataki terrorystyczne, za porwania obywateli zagranicznych oraz za wiele innych działań, które powodują, że Korea Północna jest słusznie uważana za państwo terrorystyczne. Czy władze północnokoreańskie są w stanie przyznać się do swoich działań terrorystycznych z ostatnich 40 lat? Nie sądzę, gdyż jeśli władze w Pjongjangu zdecydują się na ten krok, to informacja o przyznaniu się do winy dostanie się z Korei Południowej do obywateli Korei Północnej, w celu osłabienia lojalności obywateli komunistycznej Korei wobec przywództwa. Natomiast władze Korei Północnej będą próbowały polepszyć swój wizerunek, poprzez aktywizacje polityki gospodarczej, która ma zwiększyć lojalność narodu wobec przywództwa pjongjańskiego. Możemy zatem spodziewać się dalszej liberalizacji gospodarki północnokoreańskiej, co jest szczególnie ważne w obliczu nałożonych sankcji, które spowodowały znaczną redukcję zasobów państwowych.

Władze północnokoreańskie będą także kontynuować stosowanie strategii koncyliacyjnej, gdyż wielkimi krokami zbliża się data igrzysk w Pjongczangu. Cel władz północnokoreańskich to nie tylko zwrócenie na siebie uwagi z innej perspektywy niż zwykle, ale przede wszystkim zaprezentowanie się jako strona otwarta na rozmowy z sąsiadem z Południa. W odróżnieniu od klasycznej retoryki tym razem Kim Jong-un bezpośrednio zwrócił się do Mun Jae-in, zwracając się do niego jako do prezydenta Korei Południowej. Oczywiście władze z Południa nie są naiwne, by przyjąć takie propozycje, lecz wykazują chęć współpracy z Północą, oczekując też na „cud”, a raczej niespodziewane wydarzenie (jak na przykład nagła śmierć przywódcy KRLD lub upadek reżimu Kimów), które oddali destabilizację państwa przez wojnę nuklearną na Półwyspie Koreańskim.

Robert Mugabe, były premier Zimbabwe, który w zeszłym roku hucznie świętował swoje 93 urodziny, w przeciągu kilku dni następnych dni stracił swoją władzę. Te i podobne wydarzenia, których nikt się nie spodziewał, dały do myślenia młodemu i nie do końca doświadczonemu politykowi, jakim jest Kim Jong-un. Myślę, że władze północnokoreańskie z dużą uwagą obserwują to, co dzieje się w ostatnim czasie w Iranie, czyli największe demonstracje od czasu zielonej rewolucji w 2009 roku. Mimo wszystko uważam, że zagrożenie dla Kima leży bardziej po stronie zewnętrznej niż wewnętrznej. Pekińskie przyzwolenie, z którego do potęgi korzystał Kim Jong-il i Kim Jong-un, skończyło się i nic nie wskazuje na to, żeby Chiny znowu wspierały reżim Kimów.

Kim Jong-un, jak każdy dyktator, boi się, że podobna sytuacja do Zimbabwe może mieć miejsce u niego w kraju. Z tego powodu prowadzi regularne czystki, a w mediach oświadcza, że jest niekwestionowanym liderem swego państwa. Jego problem polega na tym, że im bardziej czyści ograny polityczne, tym bardziej jest osamotniony. Państwo staje się osłabione, gdyż liczebność przywództwa operacyjnego maleje, a więc nie jest przygotowane na sytuacje nadzwyczajne. Zresztą podobna sytuacja miała miejsce w Związku Radzieckim, kiedy Stalin tak daleko czyścił przywództwo armii czerwonej, że pozbawił się większości doświadczonych oficerów. W rezultacie nie było komu kierować wojskiem mającym odeprzeć atak armii hitlerowskiej w 1941 roku. W przypadku Korei Północnej aparat polityczny i gospodarczy jest osłabiony nie tylko czystkami, a również ucieczkami wysoko postawionych oficerów oraz specjalistów na przykład od fizyki jądrowej, o których rzadko się wspomina w mediach (za przykład może posłużyć sytuacja z 2003 roku, gdy dzięki pomocy ambasady Nauru w Pekinie, 30 wysoko postawionych urzędników uciekło z Korei Północnej).

Czego możemy oczekiwać od władz północnokoreańskich w kontekście igrzysk olimpijskich, które mają się rozpocząć 9 lutego 2018 roku? Teoretycznie dwójka zawodników z Korei Północnej (dwoje łyżwiarzy figurowych Ryom Tae-ok i Kim Ju-sik w konkurencji par sportowych) miała występować podczas igrzysk, jednak północnokoreański komitet olimpijski wciąż nie potwierdził ich udziału w olimpiadzie w Pjongczangu. Nie jest to jednak zaskoczeniem, szczególnie że władze południowokoreańskie są gotowe, by czekać do ostatniej chwili na wypełnienie formalności w sprawie przyjazdu zawodników z KRLD. Seul jest nawet gotów wysłać do północnokoreańskiego miasta Wonsan statek, który miałby przetransportować atletów z Północy. Najwyżsi południowokoreańscy urzędnicy ds. sportu próbują zorganizować wyjazd atletów z Korei Północnej, ale co ciekawe, rozmowy są prowadzone z północnokoreańskimi urzędnikami drugiego rzędu. To ponowna dyskredytacja władz południowokoreańskich. Mimo południowokoreańskich próśb nie sądzę, aby sportowcy z KRLD pojechali do Pjongczangu. Zresztą uważam, że sankcje powinny być nałożone również w tym obszarze, aby zobaczyć, jaka będzie reakcja władz północnokoreańskich.

Reasumując, jeśli oczekujemy od władz północnokoreańskich zmian w podejściu do spraw krajowych i zagranicznych, to niestety powinniśmy uzbroić się w cierpliwość. Korea Północna udowodnia, że założenia polityczne tego państwa pozostają niezmienne od 70 lat i bazują na ochronie interesów elit tego państwa oraz prowadzeniu destrukcyjnej polityki wizerunkowej, mimo potencjału, który miało nowe przywództwo. Osobiście bardzo liczyłem na to, że Kim Jong-un zmieni oblicze swego państwa, kiedy stał się przywódcą w 2011 roku. Faktem jest, że sytuacja gospodarcza jest lepsza, ale na pozostałych obszary nie widać zmian. Niestety Koreą wciąż rządzi przywódca, który w żadnym wypadku nie dąży do pokoju, a jedynie chce utrzymać swoją władzę. Władze KRLD nie zdają sobie również sprawy z błędów swoich poprzedników i powtarzają je. Aby oczekiwać zmiany w Korei Północnej, musimy niestety cierpliwie czekać na wydarzenie, które spowoduje raz na zawsze odejście Kimów od władzy. Nasuwa mi się pewna smutna myśl: w Korei dzieje się źle, ale nikt nie powiedział, że nie może być gorzej.

Nicolas Levi

Analityk ds. Korei Północnej i Korei Południowej. Adiunkt w Instytucie Kultur Śródziemnomorskich i Orientalnych Polskiej Akademii Nauk. Autor 7 książek, ponad 20 artykułów naukowych, 50 raportów analitycznych związanych z Półwyspem Koreańskim, Polską i pokrewnymi zagadnieniami. Prowadzi wykłady na najlepszych uczelniach w Polsce i za granicą. Autor projektu analitycznego nkreports.com, dotyczącego spraw gospodarczych i politycznych Korei Północnej.

czytaj więcej

Tydzień w Azji: 70 rocznica chińskiej interwencji w Korei – jak pamięć o konflikcie odzwierciedla dzisiejsze relacje między Pekinem a Waszyngtonem

23 października miała miejsce 70-ta rocznica chińskiej interwencji w wojnę koreańską. Tegoroczne obchody zaskoczyły obserwatorów skalą upamiętnienia tzw. „zapomnianej wojny”.

Dlaczego walka z korupcją w Kirgistanie nie będzie łatwa

Od momentu jesiennych wyborów parlamentarnych w Kirgistanie wydarzenia w tym kraju regularnie opisywane są przez wiodące media światowe i portale specjalistyczne zajmujące się polityką czy też dyplomacją. Kolejne w ciągu ostatnich kilkunastu lat „przemeblowanie polityczne” w Biszkeku może rodzić nadzieję na obniżenie poziomu korupcji w tej centralnoazjatyckiej republice. Czy jednak istnieją mocne podstawy ku temu aby patrzeć optymistycznie na zapowiedziane przemiany? Co podpowiadają nam dotychczasowe doświadczenia Kirgistanu i teorie naukowe?

Tydzień w Azji#17: Czy ktoś może zyskać na tej wojnie? USA i Chiny dalekie od porozumienia

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości. W tym numerze piszemy nie tylko o napięciu w stosunkach chińsko-amerykańskich, ale i Japonii, która przystosowuje się do napływu obcokrajowców, Uzbekistanie rozwijającym przemysł budowlany i o tym, do kogo tak naprawdę należy Huawei.

Kurs online: „Wolność słowa, prowokowanie i mowa nienawiści oraz ich znaczenie w polskim dyskursie i krajobrazie politycznym” z dr Uki Maroshek-Klarman

Instytut Adama zaprasza do udziału w nowym kursie, przygotowanym dla uczestników z Polski, prowadzonym za pośrednictwem platformy ZOOM.

Strategia Polski wobec państw Azji

Zespół Instytutu Boyma wypracował serię rekomendacji dla polskiej polityki zagranicznej. Motywacją jest podzielenie się refleksjami o relacjach Polska-Azja, na które składa się również głos polskich przedsiębiorców funkcjonujących w Azji. Seria składa się z rekomendacji dla relacji Polski z Indiami, Korea Południowa i Japonią, Azją Centralną i Chinami

RP: Jak zmieniają się aktualnie łańcuchy dostaw? Polska „przemysłowym sercem” Europy

Nasz kraj ma wśród managerów logistyki zdecydowanie dobrą markę. Jest wymieniany na pierwszym miejscu jako państwo, do którego przenosi się produkcję, aby być bliżej rynków zbytu (reshoring) i miejsce pochodzenia zaopatrzenia (sourcing).

Dr Anna Grzywacz dla czasopisma naukowego Asian Perspective o polityce zagranicznej Singapuru

Na łamach 4 numeru 43 tomu czasopisma naukowego "Asian Perspective" ukazał się artykuł analityczki Instytutu Boyma Anny Grzywacz.

Już wkrótce: Targi China Homelife 2019

Już wkrótce, 29 maja 2019 roku, w Nadarzynie w hali PTAK Expo rozpoczną się największe w Europie Środkowo-Wschodniej targi: China Homelife 2019. Polska jako ważny punkt na planie Nowego Jedwabnego Szlaku stanowi dla Chińczyków istotne miejsce do nawiązywania relacji biznesowych.

Beyond Grey Hulls: Europe’s Role in “Crowdsourcing” Maritime Domain Awareness in the South China Sea

If developments observed in the South China Sea over the recent months are of any indication, it simply means that the situation has worsened. China’s continued aggression towards its neighbors – the Philippines and Vietnam in particular, has continued unabated.

Azjatech #205: Mazda wraca do silników z tłokiem obrotowym

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Projekt Nowy Kazachstan. Szanse i zagrożenia społeczno-polityczne

Projekt Nowy Kazachstan, przedstawiony 16 marca przez prezydenta Kasym-Żomarta Tokajewa, w założeniu ma wyznaczać kierunek zmian w polityce wewnętrznej. Wskazano w projekcie kluczowe obszary, w których planowane są zmiany. Ich przeprowadzenie powinno zdemokratyzować system władzy.

Tydzień w Azji #69: Indie odbudowują gospodarkę na pięciu filarach

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #333: Chiny coraz śmielej wchodzą w role mediatora. Europa powinna się temu przyjrzeć

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

W poszukiwaniu własnej kultury. Historie rdzennych Tajwańczyków #3

Tajwan zamieszkuje 16 odrębnych kulturowo grup Aborygenów: Amis, Atayal, Bunun, Hla’alua, Kavalan, Kanakanavu, Paiwan, Puyuma, Rukai, Saisiyat, Sakizaya, Seediq, Tao, Thao, Tsou i Truku. W sumie to trochę ponad 600 tysięcy osób, lub ok. 2,5% populacji wyspy. A przynajmniej tak twierdzi lokalny rząd. W rzeczywistości liczba ta może wynosić nawet ponad 980 tysięcy. Spośród wymienionych […]

Azjatech #44: „Hełm motocyklowy” wykrywający gorączkę na odległość

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #55: Euroazjatyckie tournée Mike’a Pompeo

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #98: Polak stanął na czele jednej z największych firm telekomunikacyjnych w Uzbekistanie

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Refleksje o szczycie 16+1 w Budapeszcie

Tegoroczny szczyt krajów Europy Środkowo-Wschodniej i Chin w Budapeszcie różnił się od poprzednich edycji na wielu poziomach — Chiny oraz Węgry prowadziły na nim bardzo aktywną politykę. Na forum biznesowym obecni byli jedynie Victor Orban i Li Keqiang – pozostałe głowy państw przebywały wtedy na zamku, gdzie odbywało się spotkanie premierów. Zaznaczmy, że w Rydze, […]

Forbes: Klan nietykalnych, czyli ciemna strona południowokoreańskich czeboli

Szefowie Samsunga nie zawsze grali czysto. Zarówno syn jak i wnuk założyciela słynnego czebola mają na swoich kontach bogatą historię skandali gospodarczo-korupcyjnych, które za każdym razem mocno wstrząsały opinią publiczną.

Kwartalnik Boyma – nr 1 (7) /2021

Oddajemy do rąk naszych Czytelników i Czytelniczek pierwsze w 2021 r. wydanie „Kwartalnika Boyma”. Ten numer postanowiliśmy poświęcić zagadnieniom związanym z kobietami i kobiecością w Azji – nie tylko ze względu na to, że numer wydajemy w marcu, a 8 marca obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Kobiet, ale również ze względu na to, że wokół nas toczy się wiele debat dotyczących feminizmu i praw kobiet.

RP: Czy Korytarz Środkowy będzie remedium na problemy dystrybucyjne? Co z Polską?

Wojna na Ukrainie wymusiła zmianę szlaków dystrybucyjnych biegnących przez Rosję i Ukrainę z Europy Zachodniej do Azji Centralnej i Chin. Dla polskich firm dodatkowym utrudnieniem jest ograniczenie ruchu na przejściach granicznych z Białorusią.

Adrian Zwoliński na konferencji Asian-European Forum 2021: Przyszłość Należy do Azji

Już jutro, 22 kwietnia o godz. 10:45 analityk Instytutu Boyma Adrian Zwoliński, weźmie udział panelu dyskusyjnym "Czarne chmury nad perspektywami umowy handlowej z Chinami? CAI w ujęciu polskim i globalnym".

Azja Centralna: nowe energetyczne rozdanie

Sytuacja energetyczna Azji Centralnej w teorii jest dobra. Bogactwo zasobów naturalnych gazu i ropy w Kazachstanie, Turkmenistanie i Uzbekistanie oraz system rzeczny umożliwiający pozyskiwanie energii z hydroelektrowni w Kirgistanie i Tadżykistanie wydają się wystarczające dla zapewniania regionowi bezpieczeństwa energetycznego.

Szczyt think tanków 17+1 w Lublanie, czyli czy Polska ma strategię wobec Chin?

6. edycja szczytu think tanków dotycząca 17+1 odbyła się 4 września w słoweńskiej Ljubljanie. Została zorganizowana we współpracy Chińskiej Akademii Nauk Społecznych i IEDC Bled School of Management, który stawia sobie za cel kształtowanie kadry menedżerskiej z naciskiem na wymiar etyczny biznesu. W szczycie wzięli również udział Minister Edukacji i wicepremier Słowenii Jernej Pikalo oraz były prezydent kraju Danilo Turk.