Artykuły Tygodnia w Azji

Tydzień w Azji: Nie ma za co zostać, nie ma jak wrócić – migranci w dobie pandemii w Azji

W poniższym przeglądzie zespół Instytutu Boyma analizuje zjawisko “migracji pandemicznej” oraz konsekwencje jej powstrzymania w wybranych regionach Azji.

Instytut Boyma 15.04.2020

W dotychczasowej fazie globalizacji migracja wewnątrz państw, a także migracje transgraniczne, stanowiły jeden z kluczowych elementów światowego podziału pracy. Niespodziewany i bezprecedensowy w swoich skutkach wybuch epidemii doprowadził do przywrócenia lub zamknięcia granic między wieloma państwami oraz zakazów poruszania się wewnątrz terytoriów państw. Kryzys pokazał, jak bardzo ryzykowny jest to model, gdy dziesiątki milionów ludzi pracuje bez umów w szarej strefie za przysłowiową miskę ryżu. Kontrakty pozostają domeną świata uprzywilejowanych, których prawo chroni w trudnych sytuacjach. Kryzys dotknął szczególnie pracowników w branżach najbardziej odczuwających konsekwencje zarazy, takich jak turystyka, gastronomia czy transport. Koronawirus na całym świecie wypchnął ich gwałtownie do miejsc pochodzenia lub – co gorsza – uwięził w krajach, w których zablokowano możliwości poruszania się. W poniższym przeglądzie zespół Instytutu Boyma analizuje zjawisko “migracji pandemicznej”  oraz konsekwencje jej powstrzymania w wybranych regionach Azji.

Azja Południowa: bez pracy ani drogi do domu

Zamrożenie gospodarki w Indiach (lockdown) nałożyło się na wcześniejsze spowolnienie gospodarcze i wzrost bezrobocia, notowany już od zeszłego roku. Zgodnie z danymi Centrum Monitorowania Indyjskiej Gospodarki (ang. Centre for Monitoring Indian Economy, CMIE), cytowanymi przez portal Business Today, oficjalna stopa bezrobocia rejestrowanego w Indiach  osiągnęła najwyższy poziom w perspektywie ostatnich czterech lat, wynosząc 9% w marcu, a więc przed rozwojem epidemii. W podziale na stany, w Tripurze, położonej w północno-wschodniej części kraju, odnotowano najwyższą stopę bezrobocia, sięgającą 29.9%. CMIE wskazało, że najniższa stopa bezrobocia, na poziomie 1,2%, wystąpiła na terenie południowego terytorium związkowego Puducherry.

Bezrobocie dotykało także południowego stanu Tamilnadu, gdzie z tym problemem mierzą się nawet wysoko wykwalifikowani młodzi ludzie. Jak podawał Times of India okresowe badania siły roboczej (Periodic Labour Force Survey, PLFS) opublikowane za lata 2017-2018 wskazują, że w grupie najbardziej rozwiniętych stanów indyjskich to właśnie w Tamilnadu występuje najwyższa stopa bezrobocia, sięgająca 7.6%. W tym zakresie znacznie lepiej wypadały sąsiaduje stany, tj. Andhra Pradeś czy Karnataka, w których stopa bezrobocia sięga odpowiednio 4.5% i 4.8%.

Te dane, które wydawały się jeszcze parę miesięcy temu niekorzystne, być może będą wspominane jako pamiątka po relatywnie dostatnich czasach. Jak donosił cytowany już Business Today, sytuacja epidemiologiczna, wywołana wirusem SARS-CoV-2, doprowadziła do spadku wskaźnika aktywności zawodowej do poziomu 41.9%. Wskaźnik zatrudnienia także odnotował spadek i zatrzymał się na poziomie 38.24%.

Pandemia i reakcja świata wobec niej doprowadziły oczywiście do zachwiania sektora turystycznego. Dla przykładu firma Make My Trip została zmuszona obniżyć wynagrodzenia swoich pracowników, zarówno na najwyższym, jak i najniższym szczeblu. Taką samą strategię przyjęto w spółkach zależnych, do których zalicza się Goibibo i redBus. Epidemia spowodowała masowe odwoływania rezerwacji oraz lotów, co może spowodować zwolnienie blisko 60% pracowników świadczących usługi wsparcia.

W Indiach jednak zamrożenie gospodarki miało szczególne dramatyczne konsekwencje dla pracowników dniówkowych i zatrudnionych w nieformalnych sektorach gospodarki, którzy mogą stanowić aż do 80 % całości siły roboczej. Spośród nich w najtrudniejszej sytuacji wydają się być migranci przybyli z innych indyjskich stanów lub – zwłaszcza w Bengalu Zachodnim – z sąsiedniego Bangladeszu.

Na Subkontynencie dziesiątki milionów ludzi emigruje za pracą z uboższego wschodu na bogatszy zachód oraz z prowincji do metropolii. Przeludnione i ubogie Bihar i Uttar Pradeś wysyłają najwięcej migrantów do stanów takich jak Maharasztra ze stolicą w Mumbaju, będącego biznesowym centrum kraju, czy do stołecznego regionu Delhi. Wedle opublikowanych w zeszłym roku danych spisowych z 2011 r. w Indiach 450 mln ludzi mieszka poza swoim miejscem urodzenia, z czego 26 % migrantów wewnątrzindyjskich (ok. 117 mln) przeniosło się pomiędzy obwodami w tym samym stanie, a 12 % (ok. 54 mln) zamieszkiwało inny stan. To wielu spośród tych ostatnich wydaje się szczególnie narażonych na negatywne skutki ekonomiczne kryzysu wywołanego przez pandemię.

W wielu wypadkach stracili dotychczasową pracę niemal natychmiast po wprowadzeniu lockdownu (zakazu opuszczania miejsca zamieszkania), gdyż nie wiązała ich z pracodawcą żadna formalna umowa i nie byli chronieni przed bezrobociem. Kobiety i mężczyźni zatrudnieni jako pomoc w gospodarstwach domowych, gastronomii, hotelarstwie czy drobnym przemyśle utracili równocześnie często dach nad głową, bowiem wśród najuboższych induskich migrantów powszechne jest nocowanie w miejscu pracy. Wedle doniesień prasowych, po pierwszych kilku dniach, kiedy skończyły im się oszczędności i sprzedali wartościowe rzeczy, zmuszeni byli do żebrania lub głodowania. Inni w desperacji ruszyli do miejsc pochodzenia, starając się przebyć setki kilometrów na piechotę. Nawet bowiem, gdyby było ich stać na zakup biletów autobusowych czy kolejowych, nie mogli byliby z nich skorzystać. Wszelka komunikacja międzystanowa została bowiem zawieszona.

Istniało więc ryzyko, że reakcja ludzi przyniesie konsekwencje odwrotne od zamierzonych przez rząd. Sposób ogłoszenia lockdownu – na cztery godziny przed jego wejściem w życie – świadczy o tym, że w przypadku zapowiedzenia zamknięcia gospodarki z kilkudniowych wyprzedzeniem rząd spodziewał się gwałtownych migracji, które spowodowałyby szybkie rozprzestrzenianie się epidemii. Praktyki policji wobec nieprzestrzegających zakazu opuszczenia domu, na brutalność której uwagę zwracała Michelle Bachelet, Wysoka Przedstawiciel ds. Praw Człowieka ONZ, były często desperacką próbą opanowania możliwego chaosu.

Rządy stanowe i rząd centralny stara się opanować napięcia społeczne i przynieść ulgę zagrożonym głodem poprzez rozdział żywności czy drobnych sum pieniężnych. Istnieje ryzyko, że nie dostaną ich najbardziej potrzebujący, bo migranci z innych stanów często nie są ujęci w żadnych spisach w miejscu wykonywania pracy. Jednocześnie zatrzymuje się ludzi w drodze do miejsca pochodzenia. Dla przykładu, niektórych migrantów ciągnących przez stołeczne Delhi zamknięto w ośrodkach odosobnienia, w których dostają podobno dwie porcje żywnościowe dziennie. W miastach takich jak Kolkata i Mumbaj policja zamknęła częściowo największe slumsy, co może powstrzymać wprawdzie rozwój epidemii COVID-19, ale sprzyja roznoszeniu się innych chorób wśród ludności pozbawionej wystarczającej ilości jedzenia i najprostszych urządzeń sanitarnych.

Epidemiolodzy ostrzegają, że 21-dniowy okres lockdownu, aby być skutecznym w zwalczaniu epidemii koronawirusa, powinien zostać przedłużony. Rządy centralny i stanowe stoją przed dramatycznym wyborem: środki zapobiegające pandemii nie tylko zrujnują gospodarkę, ale także zepchną miliony ludzi, w tym szczególnie migrantów wewnętrznych, w nędzę. W Indiach w ostatnich dekadach setki milionów ludzi wydobyło się ze skrajnego ubóstwa. Bez skoordynowanej pomocy regionalnej, federalnej i międzynarodowej znów mogą nie móc zaspokoić swoich podstawowych potrzeb bytowych.

Świat sinojęzyczny

W Chinach kontynentalnych, gdzie państwo i jego instytucje są znacznie silniejsze niż w krajach Azji Południowo-Wschodniej, w ograniczonym wymiarze obserwuje się transgraniczne migracje zarobkowe. Ze względu na szczelne granice, trudności z uzyskaniem wizy pracowniczej, a także liczne kontrole bezpieczeństwa w samym Państwie Środka, okazji do nadużyć względem pracowników zza granicy pozostaje stosunkowo niewiele. W Chinach znajduje się wciąż wielu obcokrajowców pracujących w roli nauczycieli i wykładowców, a także pracowników międzynarodowych korporacji. W obliczu zagrożenia płynącego z możliwej drugiej fali zachorowań, część z nich doświadcza ksenofobicznego traktowania. Niektóre punkty usługowe lub gastronomiczne odmawiają obsługi obcokrajowców, nawet mimo tego, że Chiny postanowiły w marcu zamknąć swoje granice dla nie-obywateli.

Obecnie, grupą najbardziej dotkniętą skutkami koronawirusa są migranci wewnętrzni, którzy dorabiają w wielkich miastach wysyłając pieniądze na prowincję. Często latami funkcjonują bez tzw. hukou, czyli meldunku uprawniającego do uzyskiwania różnych przywilejów społecznych, w tym ubezpieczenia zdrowotnego w danym mieście. Do takiej grupy zalicza się kilkaset tysięcy pracowników działów e-commerce i dostawców, którzy pracują za pomocą aplikacji dostarczając zakupy ze sklepów i gotowe dania z restauracji. Dla wielu migrantów wewnętrznych aplikacje są możliwością na szybką przepustkę do życia miejskiego, ponieważ do rozpoczęcia pracy często wystarcza kopia dowodu, prawa jazdy, a także potwierdzenie dobrego stanu zdrowia. Jeszcze w 2018 r. więcej migrantów wewnętrznych podjęło pracę w tego typu usługach, niż na taśmach produkcyjnych w fabrykach, które zwykle wymagają od pracowników konkretnych technicznych umiejętności.

W Hongkongu migranci zarobkowi stanowią pokaźną część społeczeństwa. Często pochodzą z Indonezji, Filipin, Malezji czy Wietnamu, ale równie wielu jest tych, którzy przyjechali z Chin kontynentalnych. Hongkong od początku epidemii wprowadził ograniczenia dotyczące zgromadzeń publicznych i pomimo jedynie ok. 1000 zachorowań aktualnie zwiększył restrykcje oczekując drugiej fali zakażeń. Ubiegłoroczne protesty niezwykle mocno odbiły się na gospodarce regionu, a tegoroczna epidemia COVID-19 może okazać się ciosem, po którym Hongkong się nie podniesie. Rząd regionu zapowiada wdrożenie drugiego już planu pomocowego, który ma pomóc przede wszystkim pracownikom – duża część budżetu przeznaczona jest na dofinansowanie pensji i pomoc socjalną. Ponieważ prawo migracyjne w Hongkongu jest restrykcyjne, liczba nielegalnych pracowników jest niewielka. To z kolei pozwala prawie wszystkim skorzystać z pomocy.

Problemem okazuje się jednak wzrost bezrobocia i traktowanie pracowników z zagranicy przez ich pracodawców, między innymi nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa. Wiele pracownic i pracowników pochodzących na przykład z Filipin zwraca uwagę na fakt, że nie mają zapewnionego dostępu do maseczek, płynów do dezynfekcji, a inne osoby w ich otoczeniu również ich nie noszą. Zarówno Hongkong jak i Tajwan zamknął granice dla obcokrajowców, co oznacza, że pracownicy, którzy wcześniej wylecieli, nie mogą powrócić. Wiąże się to praktycznie z utratą pracy i źródła dochodu.

Azja Południowo-Wschodnia

Według danych portalu Asia Times w Tajlandii przebywa około 4 milionów pracowników zarobkowych. W obliczu lockdownu i zamknięcia części przedsiębiorstw i firm pracownicy z Birmy, Kambodży i Laosu postanowili powrócić do swoich domów. Pod koniec marca dziesiątki tysięcy emigrantów zdecydowały się przekroczyć granicę powracając do swoich ojczyzn i bliskich. W sytuacji zagrożenia w społeczeństwach o silnych więzach rodzinnych i braku silnego państwa, to właśnie wsparcie bliskich okazuje się kluczowe, będąc warunkiem przeżycia. Nie należy zapominać, że w anonimowych miejskich dżunglach większość pracowników nie pracuje w oparciu o jakiekolwiek sformalizowane umowy, w tym tzw. umowy śmieciowe, ale często wręcz znajduje zatrudnienie w bez żadnej formalnej podstawy. Powoduje to różnego rodzaju patologie, w tym handel ludźmi, wymuszenia, stręczycielstwo czy zmuszanie do prostytucji kobiet i nieletnich. To właśnie te osoby, ze względu na deficyt instytucjonalny, brak oszczędności i rodziny na miejscu, mogą być najbardziej podatne na kolejne nadużycia w trakcie trwania pandemii.

Imigranci z Azji Centralnej w Rosji: próbować przetrwać, czy wyjechać? (Rozszerzona wersja artykułu do przeczytania TUTAJ)

Czarne chmury gromadzą się nad milionami imigrantów zarobkowych w Rosji. Kryzys gospodarczy spowodowany koronawirusem i spadkiem ceny ropy uderzy mocno w główne źródła utrzymania ludności napływowej z republik Azji Centralnej – sektory gastronomiczne i budowlane – pozostawiając pracującą głównie w szarej strefie społeczność bez środków do życia. Dodatkowo szerokie ograniczenia podróży i zamknięcia granic związane z wybuchem pandemii utrudniają tzw. gastarbeiterom ucieczkę z koronawirusowej pułapki.

Z drugiej strony masowy powrót do domu azjatyckich imigrantów mogłaby mieć również negatywny wpływ na region, powodując załamanie na rynku pracy, napięcia społeczne i nadwyrężenie słabej służby zdrowia, bowiem wielu nich mogłoby nieświadomie rozsiewać epidemię w państwach pochodzenia .

Według przewidywań to grupy imigranckie pracujący w szarej strefie staną się pierwszymi ofiarami kryzysu spowodowanego koronawirusem i spadkiem cen ropy. Ekonomiści agencji Bloomberg przewidują, że gospodarka Federacji Rosyjskiej skurczy się w tym roku o 0,3 % PKB. Recesja i środki podjęte przez władze rosyjskie mające na celu przeciwdziałanie epidemii najpierw uderzą w sektory gastronomiczne i budowlane – główne źródła zatrudnienia pracy ludności napływowej z Tadżykistanu i Uzbekistanu. Według organizacji przedsiębiorców Opora Rosji firmy już szykują się do zwolnień setek tysięcy migrantów, z których wielu zostało zatrudnionych bez żadnych umów.

Dotychczasowe działania osłonowe Kremla – podwyższenie świadczeń socjalnych i zasiłków dla bezrobotnych – nie obejmie gastarbeiterów. W lepszej sytuacji znajdują się imigranci z państw członkowskich Euroazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG), takich jak Kirgistan. Obywatele tego kraju nie tylko cieszą się lepszą ochroną w prawną i uproszczonymi wymaganiami zatrudnienia, ale również nie muszą opuśczać Rosji w ciągu 90 dni po stracie pracy. Korzystając z tych preferencji wynikających z członkostwa w EUG i lepszej znajomości rosyjskiego, który jest jednym z oficjalnych języków w Kirgistanie, imigranci z tej republiki Azji Centralnej zyskali lepiej płatne prace i wyższą pozycję społeczną.

Część gastarbeiterów ruszyło na lotniska, stacje kolejowe i autobusowe, żeby wrócić do swoich krajów na czas kryzysu. Jednak wielu z nich nie zdążyło przed ogłoszonym 27 marca przez rosyjski rząd zamknięciem granic i wstrzymaniem lotów. Według gazety the Moscow Times tysiące imigrantów z Azji Centralnej zostało zmuszonych do pozostania na rosyjskich lotniskach w oczekiwaniu na loty czarterowe organizowane przez ich ojczyste republiki. Inni zostali tymczasowo zatrzymani na przejściach granicznych po tym, jak kraje tranzytowe, jak np. Kazachstan, zamknęły swoje granice z powodu koronawirusa.

Liczba imigrantów zarobkowych z Azji Centralnej ciągle przebywających w Rosji szacuje się na około 2,5-3 mln. Powrót do domu bynajmniej nie zakończy ich zmartwień. Oprócz zapewniania dużego wsparcia finansowego rodzinom pracowników, imigracja zarobkowa do Rosji pomagała byłym radzieckim republikom również poprzez odciążenie lokalnego rynku pracy. Napływ dużej ilości rodaków w sytuacji globalnego kryzysu gospodarczego i masowego bezrobocia może doprowadzić do napięć społecznych i zagrozić istniejącym układom politycznym w Kirgistanie, Tadżykistanie i Uzbekistanie, nie wspominając o przeciążeniu lokalnej służby zdrowia.

Autorzy: Iga Bielawska, Karolina Załęgowska, Krzysztof Zalewski, Patrycja Pendrakowska, Waldemar Jaszczyk

czytaj więcej

Czas ekologicznych wyzwań

Inicjatywy i programy o charakterze stricte proekologicznym, jakkolwiek przychylnie przyjęte przez rządy i środowiska naukowe republik Azji Centralnej, nie doczekały się wymiernych efektów w postaci rzeczywistego wpływu na procesy gospodarcze, zwłaszcza w kwestii gospodarowania zasobami...

Statut Fundacji

Statut Fundacji INSTYTUT STUDIÓW AZJATYCKICH I GLOBALNYCH IM. MICHAŁA BOYMA z dnia 1 grudnia 2018 r., zmieniony oświadczeniem Fundatora z dnia 21 marca 2019 r.

Forbes: Polska na globalnym szlaku kolejowym. Czy to się nam opłaci?

Rozwój połączeń kolejowych pomiędzy Chinami a Europą jest szansą dla polskiej gospodarki i przedsiębiorców. Nie jesteśmy w stanie łatwo zmienić ujemnego salda w handlu z Państwem Środka, ale możemy maksymalnie wykorzystać szanse, jakie daje transport towarów przez nasz kraj. (...) Polskie terminale i firmy logistyczne starają się wykorzystać szansę, która jest również okazją dla firm z innych branż

Forbes: Wielka Brytania po brexicie chce wrócić na Pacyfik

W przeszłości Wielka Brytania dominowała nad wodami i wybrzeżami Indopacyfiku jako kolonialne imperium, nad którym nigdy nie zachodziło słońce. (...) Dzisiaj, już po definitywnym opuszczeniu Unii Europejskiej, poszukując nowej roli na arenie międzynarodowej Wielka Brytania stara się wrócić na Indopacyfik

Azjatech #9: Pierwszy na świecie zakład produkujący syntetyczną benzynę z gazu

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Tydzień w Azji #317: „Maharadża ceł” liczy na umowę z USA. Inne kraje azjatyckie też szukają remedium na kryzys

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Forbes: Quad. Sojusz niezdecydowanych, których połączyły Chiny

(...) I tak USA proponują sformalizowanie związku. Indie dziękują, ale obiecują, że regularnie będą grać w piłkę, choć uprzedzają, że w innych konfiguracjach uprawiać będą inne sporty. Australii zależy, by strony więcej grały, niż gadały. Japonia twierdzi, że ważne, by do spotkań w ogóle dochodziło.

Paweł Behrendt z wywiadem dla OtokoClub o porozumieniu RCEP

Na łamach portalu OtokoClub ukazało się nagranie wywiadu z Pawłem Behrendtem, w którym opowiada o Regional Comprehensive Economic Partnership - porozumieniu o wolnym handlu części państw Azji i Oceanii.

Wojny handlowe to wojny klasowe. Recenzja książki.

Jakie są przyczyny wojen handlowych i jak można im zapobiegać usiłują dociec ekonomiści Matthew C. Klein i Michael Pettis.

Azjatech #25: Chiny stawiają na produkcję śmigłowców

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Uzbekistan – czy pandemia przekreśli reformy sektora usług?

Jeszcze niedawno władze kraju zapowiadały, że usługi staną się kołem zamachowym tamtejszej gospodarki. Decyzje dotyczące wprowadzenia tzw. ulic całodobowych miały sprzyjać realizacji tego planu.

Azjatech #217: Inteligentne śmietniki zdobywają przyczółki w Japonii

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Kobiety w debacie publicznej – jak organizować inkluzywne i merytoryczne dyskusje. Przewodnik dobrych praktyk

Z okazji Dnia Kobiet serdecznie zapraszamy do lektury naszego przewodnika dobrych praktyk: "Kobiety w debacie publicznej – jak organizować inkluzywne i merytoryczne dyskusje"

Azjatech #134: Nowe technologie i startupy z Pakistanu

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #140: Chiński TikTok na informacyjnej wojnie

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Po co Polsce kosmos?

Żyjemy w nowej erze kosmicznej, a zdolności w tej dziedzinie tworzą “niewidzialny kręgosłup” głównych gałęzi gospodarki. Demokratyzacja technologii daje krajom średniej wielkości szanse, które polska gospodarka i państwo mogą wykorzystać, jeśli uczynią gospodarkę kosmiczną priorytetem rozwojowym i wzmocnią sektor instytucjonalnie. 

Reformy konstytucyjne w Kazachstanie: ścieżki rozwoju i transformacji państwa

Podsumowanie debaty" „Reformy konstytucyjne w Kazachstanie: ścieżki rozwoju i transformacji państwa”

Porozumienie waszyngtońskie i „Szlak Trumpa” – Kto tak naprawdę zyska, a kto straci?

Co tak naprawdę wydarzyło się w Białym Domu 8 sierpnia? Czy deklaracja waszyngtońska podpisana pomiędzy Armenią a Azerbejdżanem za pośrednictwem USA nie kryje w sobie zapisów, które mogą okazać się za kontrowersyjne – szczególnie dla jednej ze stron?

Tydzień w Azji #283: Nowy chiński przebój eksportowy. Mocno wykracza poza gospodarkę

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

‘Nigdy więcej nie przegramy z Japonią’, czyli o konflikcie koreańsko – japońskim

Jadąc na rowerze w Jeonju, mijam plakaty z przekreśloną twarzą premiera Japonii. „No Abe” to slogan, który wybija rytm ostatnich miesięcy. Widać go w telewizji i gazetach. Słychać go na ulicy. W sklepach wywieszane są napisy „nie sprzedajemy japońskich produktów”. Im większy, tym lepszy. Konflikt z Japonią to nie tylko symboliczne prężenie muskułów, ale poważne ekonomiczne problemy. ­­Straty finansowe rosną po obu stronach, ale rząd Moon Jae-ina jest stanowczy. Zwłaszcza, że antyjaponizm mobilizuje naród w sposób, jaki nie widziano w Korei Południowej od protestów przeciwko Park Geyun-hee w 2017 roku.

Tydzień w Azji #94: Ekologiczna ofensywa Uzbekistanu

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #224: Dwa kraje już korzystają na rozwodzie Zachodu z Chinami

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Paths to Asia: Conversations that Inspire

We have launched a new series titled “Paths to Asia: Conversations that Inspire.” It focuses on interviews with people who have built their professional careers around Asia. Our first guest is Wojtek Jaworski, founder of Huqiao Games.

RP: Czy wyniki ekonomiczne uzbeckiej gospodarki przyciągną inwestorów?

Uzbekistan systematycznie zaskakuje kolejnymi inicjatywami i inwestycjami gospodarczymi. Po rozpoczęciu budowy największej na świecie farmy wiatrowej i wielu innych inwestycji w odnawialne źródła energii, kraj może pochwalić się kolejnym krokiem na drodze promowania zielonych technologii.