Analizy

W jakim zakresie zmienił się charakter międzynarodowego zaangażowania w wojny domowe po 1989 roku?

Od końca drugiej wojny światowej to wojny domowe, a nie międzypaństwowe konflikty, stały się dominującą i najbardziej wyniszczającą formą zorganizowanej przemocy w ramach systemu międzynarodowego. Jak zmieniła się ich charakterystyka na przestrzeni lat?

Instytut Boyma 09.04.2020

Od końca drugiej wojny światowej to wojny domowe, a nie międzypaństwowe konflikty, stały się dominującą i najbardziej wyniszczającą formą zorganizowanej przemocy w ramach systemu międzynarodowego. W 1994 roku aż jedna czwarta państw członkowskich Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ) doświadczyła znaczących wewnętrznych konfliktów zbrojnych. Nie oznacza to bynajmniej, że wojny domowe nie mają międzynarodowego charakteru. Wręcz przeciwnie, w wielu tego typu konfliktach podmioty, zasoby, zdarzenia i ich skutki przekraczają granice państw. Według Patrika Regana profesora nauk politycznych i badań nad pokojem na uniwersytecie w Notre Dame i autora książki „Civil Wars and Foreign Powers” ze 140 wojen domowych, które miały miejsce po 1945 roku, aż 90 doświadczyło zagranicznej interwencji. W czasie zimnej wojny interwencje były zdominowane przez rywalizację między Stanami Zjednoczonymi a Związkiem Radzieckim, która zmieniała konflikty w krajach Trzeciego Świata w wojny zastępcze. Jednak charakter międzynarodowego zaangażowania przeszedł znaczącą transformację od okresu po drugiej wojnie światowej. Rosnące w liczbę wojny zastępcze między regionalnymi potęgami, pojawienie się agresywnych transnarodowych podmiotów niepaństwowych, które nie są ograniczone wzrostem interwencji humanitarnych ze strony zachodnich mocarstw i pojawienie się wielobiegunowego systemu międzynarodowego to tylko kilka znaczących trendów, które pojawiły się po upadku muru berlińskiego. Niniejszy esej wyszedł poza ramy widzenia konfliktów z punktu widzenia państwa i bierze pod uwagę zarówno dynamikę regionalną, jak i globalną wojen, a także połączenia pomiędzy przemocą wewnętrzną i międzynarodową w czasach po zimnej wojnie. W niniejszym eseju wykazano, opierając się na przykładach wojen domowych w Afganistanie, Libanie, Syrii, Jemenie i innych, że po 1989 roku w sposób znaczący zmienił się charakter międzynarodowego zaangażowania w wojny domowe.

W okresie zimnej wojny dwa supermocarstwa udzielały daleko idącej i wielostronnej pomocy rządom i rebeliantom na obszarze Trzeciego Świata zwiększając ich potencjał wojskowy i nadając wojnom domowym międzynarodowy charakter. Niewiarygodnie wysokie ryzyko bezpośredniego starcia pomiędzy Stanami Zjednoczonymi i Związkiem Radzieckim, zmieniało konflikty w krajach rozwijających się w punkty zapalne w pierwszej linii frontu zimnej wojny (Kalyvas, Balcells 2010, str. 416). Związek Radziecki rozpoczął niezwłocznie po zakończeniu II wojny światowej dostarczanie wyposażenia i szkolenie zagranicznych działaczy ruchów komunistycznych i rebelianckich w byłych koloniach. Tendencja ta nasiliła się w latach pięćdziesiątych wraz z deklaracją Chruszczowa o wspieraniu wojen narodowowyzwoleńczych. Pomoc dla lewicowych buntowników dodatkowo wzrosła wraz z dołączeniem Chińskiej Republiki Ludowej do grona rywalizujących mocarstw. Agencji i sprzymierzeńcy Moskwy, tacy Jak Organizacja Wyzwolenia Palestyny, Kuba Fidela Castro czy Libia, również zaczęły odgrywać kluczową rolę zarówno w szkoleniu jak i wyposażaniu rebeliantów w krajach peryferyjnych (Strachan, Scheipers 2011). Stany Zjednoczone, mimo udzielania pomocy rebeliantom walczącym, przeciwko prosowieckim rządom np. w Afganistanie, były głównie nastawione na wspieranie przyjaznych antykomunistycznych reżimów takich, jak Wietnam Południowy, czy też Korea Południowa. Stanowiło to wyraz doktryny powstrzymywania ekspansji komunizmu na świecie. Supermocarstwa nie wahały się też bezpośrednio interweniować w wojny domowe, aby upewnić się, że ich frakcje przetrwają. Przykładem mogą być wojna sowiecko-afgańska i wojna w Wietnamie.

Z powodu obecności supermocarstw i ich interesów w większości regionów świata prawie każda wojna domowa stawała się dla nich polem do rywalizacji w ramach zimnej wojny. Od końca lat pięćdziesiątych stale wzrastała liczba i długość konfliktów wewnątrzpaństwowych i osiągnęła swój najwyższy poziom na początku 1991 roku. Chociaż doprowadziło to do zwiększenia potencjału zarówno strony rządowej, jak i rebeliantów, to rebelianci byli głównymi beneficjentami tego procesu, który umożliwił im skuteczne przeciwstawianie się silniejszemu państwu (Kalyvas, Balcells 2010). Co więcej, wojny domowe w czasie zimnej wojny zostały zdominowane przez przeciwstawne, dobrze zdefiniowane i uniwersalne ideologie dotyczące zmian społecznych i gospodarczych, które odzwierciedlały globalną konkurencję. Większość ważnych konfliktów była prowadzonych przez „rebeliantów, którzy do pewnego stopnia deklarowali lojalność wobec ideologii marksistowskiej” (Strachan, Scheipers 2011, str. 210). Do konfliktów tych należała wojna domowa w Grecji (1946-49), wojna w Indochinach Francuskich, wojna w Wietnamie i wojna w Kambodży Konkurujące siły marksistowskie, antymarksistowskie i oddziały milicji w Ameryce Łacińskiej „były podejrzane o pełnienie funkcji przedstawicieli Waszyngtonu i Moskwy w ich walce o dominację na świecie” (Brown 2016, str. 244). W sytuacji trwania globalnej rywalizacji trudno było sobie nawet wyobrazić, żeby wojny domowe w takich krajach, jak Salwador miały szansę zakończyć się przy pomocy negocjacji, uwzględniając wkład obu stron we wspieranie przeciwstawnych ugrupowań i dzielącą ich ideologiczną przepaść. W rezultacie w okresie od 1946 roku do 1989 roku wojny domowe pięciokrotnie częściej kończyły się zwycięstwem jednej ze stron niż układem (Howard, Stack 2018).

Zaniknięcie rywalizacji między supermocarstwami doprowadziło do regionalizacji wojen zatępczych z uwagi na kontynuacje lokalnych napieć, które na pierwszym miejscu doprowadziły do destabilizacji tych obszarów. Według dr Andrew Mumforda, profesora stosunków międzynarodowych na uniwersytecie Nottingham i autora książki „Wojny Zastępcze”, w czasie zimnej wojny wiele konfliktów pośrednich  „nie miałoby miejsca bez istnienia lokalnych napięć między siąsiadami popierającymi przeciwstawne strony w wojnie domowej” (Mumford 2013, str. 40). Ograniczenie międzynarodowego wsparcia zarówno dla rebeliantów jak i dla rządów ze strony mocarstw po 1989 r. pozostawiło często sąsiednie państwa jako jedyne źródła tej pomocy. Upadek Związku Radzieckiego zakończył dostawy broni, funduszy i szkoleń dla sił rebelianckich na całym świecie. Jednocześnie, wraz ze zniknięciem zagrożenia komunistycznego, Stany Zjednoczone straciły zainteresowanie utrzymywaniem licznych państw klienckich na obszarze Trzeciego Świata i wycofały finansową i militarną pomoc dla wielu kruchych prawicowych reżimów (Kalvyas, Balcells 2010). W nowej rzeczywistości lat 90-tych jeśli skutki wojny domowej zostały uznane za nieznaczące dla bezpieczeństwa międzynarodowego, konflikt został zwykle pozostawiony regionalnym graczom. Kraje o niewielkim znaczeniu, takie jak Liberia, były uznawane przez mocarstwa, za niewystarczająco ważne, aby ponosić koszty interwencji, ale przyciągały zaangażowanie podmiotów regionalnych, takich jak Wspólnoty Gospodarczej Państw Afryki Zachodniej (ECOWAS) (Aning 2000). Tylko regionalne potęgi i organizacje posiadały zasoby gospodarcze i wojskowe aby wypełnić próżnię polityczną powstałą po rozpadzie zimnowojennych struktur władzy i wzrostu liczby państw upadłych.

Proces ten był szczególnie widoczny na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej (MENA), które doświadczyły wzrostu i konsolidacji dwóch bloków geopolitycznych i rosnącego uczestnictwa regionalnych potęg w lokalnych wojnach domowych (Hanan Santini 2017). Region ten stał się siedzibą dla potęg gospodarczych i wojskowych takich jak Turcja z PKB wynoszącym ponad 700 mld dolarów, Iran z PKB bliskim 500 mld dolarów i Arabią Saudyjską z PKB wynoszącym ponad 500 mld dolarów (Belastro 2017). Kraje Bliskiego Wschodu znajdują się również w światowej czołówce, jeśli chodzi o wydatki militarne. Konflikty wewnątrzpaństwowe były postrzegane przez lokalnych aktorów jako pole dla dalszej rywalizacji o dominację w regionie.  W pierwszej wojnie zastępczej, która wybuchła w wyniku Arabskiej Wiosny – Libia po obaleniu Muammara Kaddafiego – Katar i Turcja wspomagały islamistyczny „Świt Libii”, który utworzył popierany przez ONZ Rząd Porozumienia Narodowego (GNA) w Trypolisie. Przeciwstawiają mu się nacjonalistyczne i antyislamskie grupy kierowane przez generała Chalifa Haftara i wspierane przez Zjednoczone Emiraty Arabskie i Egipt. Warto zauważyć, że linie podziału między stronami w libijskiej wojnie domowej odzwierciedlają regionalne osie napięcia. W skład koalicji GNA wchodzi Bractwo Muzułmańskie, ponadnarodowy islamski ruch polityczny, uważany przez zagranicznych partnerów generała Haftara za immanentne zagrożenie dla  ich systemu politycznego. Bractwo jest obiektem szczególnej wrogości i zwalczania ze strony egipskiego dyktatora Abd al-Fattah as-Sisi, który doszedł do władzy w wyniku obalenia członka bractwa, prezydenta Muhammada Mursiego i stał się sojusznikiem Haftara już w początkowej fazie konfliktu . Z kolei Turcja pod rządami Erdogana jest postrzegana jako ideologiczny kuzyn organizacji, która stała się głównym partnerem Ankary na Bliskim Wschodzie.

Dwie obecnie toczące się wojny domowe w regionie – wojna domowa w Jemenie (od 2015) i wojna domowa w Syrii (od 2011) – stały się wojnami zastępczymi w zimnej wojnie toczącej się pomiędzy obozem sunnickim, pod przewodnictwem saudyjskim i blokiem szyickim, pod przewodnictwem irańskim. Rywalizacja pomiędzy Iranem i Arabią Saudyjską zaogniła się w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci i stała się istotnym czynnikiem, kształtującym regionalne bezpieczeństwo państw Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej (Hanan Santini 2017). Syria szybko stała się częścią tej rywalizacji, po tym jak Iran zdecydował się na podjęcie interwencji po stronie reżimu Baszszar al-Asada, sojusznika Teheranu od czasów irańskiej rewolucji i członka „osi oporu” przeciwko amerykańskiej obecności w regionie. Teheran wysłał kilka tysięcy żołnierzy elitarnej Gwardii Rewolucyjnej, którzy wsparli rząd Syrii w organizowaniu oddziałów szyickich milicji. Działania te wraz ze wsparciem Rosji przedłużyły wojnę „wzmacniając reżim za każdym razem, kiedy ten wydawał się być  na krawędzi upadku” (Howard & Stark 2018). Natomiast przeciwnicy Asada, na czele z Arabią Saudyjską dostarczali rebelianckim ugrupowaniom Sunnitów broń i fundusze, aby ci obalili reżim partii Baas i w ten sposób osłabili irańską sieć wpływów na Bliskim Wschodzie (Hughes 2014). Według Emile Hokayem, eksperta ds. Bliskiego Wschodu w brytyjskim Międzynarodowym Instytucie Studiów Strategicznych, zaangażowanie się Iranu i Arabii Saudyjskiej w ten konflikt, stało się jego główną siłą napędową.

W przypadku Jemenu, Arabia Saudyjska zdecydowała się wysłać swoje oddziały wojskowe, aby przeciwdziałać zajęciu stolicy kraju, Sany, przez pro-irańskie siły Hutich. Również w tym kraju walka o zdecydowanie lokalnym podłożu, między separatystycznymi grupami szyickich Hutich i koalicji południowych plemion al-Hirak, a rządem centranym, szybko przekształciła się w pole rywalizacji regionalnej pomiędzy blokami szyickimi i sunickimi. Wraz ze wzrostem roli ruchu Hutich, Rijad stał się coraz bardziej zaniepokojony możliwością utworzenia pro-irańskiego rządu w Sanie (Clausen 2015). Wielu nazwało to „wojną wietnamską Arabii Saudyjskiej” z prawie trzema milionami wewnętrznie przesiedlonych Jemeńczyków i tysiącami poległych Saudyjczyków (Hanau Sautini 2017, str. 107).

Po 1989 roku miała również miejsce zauważalna reorientacja ku multilateralizmowi, jako właściwemu podejściu do interwencji w wojny domowe. Wskutek wzrostu regionalnych potęg, takich, jak Iran, Rosja, czy Chiny w drugim dziesięcioleciu po zimnej wojnie wzrosły potencjalne koszty polityczne interwencji w wojny domowe, a tym samym powstały sprzyjające warunki dla multilateralizmu. Tendencja zbiorowych strategii zastępczych została wykształcona bądź przez koalicje (współpraca krajów NATO na rzecz sił przeciwnych Kadafiemu podczas powstania w Libii w 2011 roku), czy też poprzez nieformalny wybór tego samego obrońcy swoich interesów w wewnętrznym konflikcie (irańsko-rosyjska pomoc dla reżimu Assada). Według Mumforda koalicyjne interwencje w wojny domowe zaczęły odgrywać dużą rolę w działalności paktów sojuszniczych, stając się „nieodłączną częścią bezpieczeństwa zbiorowego w dwudziestym pierwszym wieku” (Mumford 2013, str. 45). Dodatkowo, wiele interwencji w tym okresie, włączając Somalię, Haiti i Bośnię, miało charakter humanitarny, zatem niskie stawki bezpieczeństwa i długie horyzonty czasowe zachęcały do przedkładania współpracy ponad szybkie jednostronne działania. W rezultacie praktyka interwencji zostały zdominowane przez koalicje w ramach mandatu ONZ (na przykład w Somalii, Haiti i Timorze Wschodnim), lub regionalne organizacje, jak NATO w byłej Jugosławii i Libii, ECOWAS w Liberii i Wspólnota Niepodległych Państw w Gruzji (Macfarlane 2013).

Innym ciekawym trendem stały się interwencje państw zachodnich w wojny domowe ze względów humanitarnych. Podczas zimnej wojny jedynymi przykładami takiej interwencji były regionalne wyjątki jak indyjska inwazja na Bangladesz w 1971 roku, wietnamska inwazja na Kambodżę w 1978 roku, czy tanzańska inwazja na Ugandę w 1979 roku (Howorth 2013). Jednak aspekty humanitarne nie były głównym powodem wspomnianych interwencji  i  zostały one potępione przez społeczność międzynarodową, która pozostawała niechętna stosowaniu środków przemocy w obronie praw człowieka. Zakończenie rywalizacji supermocarstw rozpoczął okres prób dla systemów politycznych utworzonych podczas dekolonizacji w kontekście zimnowojennych podziałów i często politycznie i ekonomicznie zależnych od jednej ze stron żelaznej kurtyny. Ponadto upadek Związku Radzieckiego i rozpad bloku wschodniego pozwolił na zakwestionowanie całego powojennego kształtu Europy Środkowo-Wschodniej, czego najkrwawszym przykładem była Jugosławia. Na obszarze Bliskiego Wschodu zarówno sztuczne granice utworzone na konferencji w Wersalu w 1919 roku, jak również pozycje licznych w regionie starych dyktatorów znalazły się pod rosnącą presją społeczeństwa  (Howorth 2013).

Bez ograniczeń dwubiegunowego systemu międzynarodowego i nadzoru Zachodu wszystkie te obszary generowały wewnętrzne kryzysy i brutalne wojny domowe, które ze względu na globalizacje masowych środków przekazu nie mogły być dłużej ignorowane.  Kraje rozwinięte zostały poddane ogromnej presji ze strony społeczeństw, aby chronić ofiary tych katastrof (Macfarlane 2013). Dodatkowo Rada Bezpieczeństwa ONZ uwolniona od rywalizacji ideologicznej pomiędzy jej stałymi członkami częściej reagowała na zagrożenia dla pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego (Macfarlane 2013). Po 1989 roku międzynarodowe środowisko polityczne charakteryzowało się promowaniem demokracji, liberalizacji, stabilizacji i humanitaryzmu (Howard, Stark 2018). Przekonanie, że wspólnota międzynarodowa posiada prawo do interwencji, jeżeli suwerenna władza zaniedbuje swój obowiązek ochrony obywateli, zyskało międzynarodową akceptację i zalegitymizował ponad 20 interwencji humanitarnym między 1989 a 2013 rokiem. Fala „militarnego humanitaryzmu” rozpoczęła się wraz ze sprzymierzoną interwencją w północnym Iraku w 1991 roku, która miała uratować mniejszość Kurdyjską w Iraku przed represjami po nieudanym powstaniu po wojnie w Zatoce Perskiej (Knudsen 1996). Interwencje w Somalii, Bośni, Ruandzie i Haiti kontynuowały ten trend.

Konflikty wewnątrzpaństwowe i spory międzynarodowe pozostają nierozłącznie związane z powodu wzrostu agresywnych transnarodowych grup rebelianckich, które nie są ograniczone terytorialnością państwa narodowego. Ich fundusze i zasoby są dostarczane przez diaspory i zagranicznych patronów, ich bojownicy są rekrutowani za granicą, a ich bazy są zlokalizowane w krajach sąsiednich, z których mogą przeprowadzać ataki i gdzie mogą się schronić po zakończeniu akcji, lub w razie porażki (Salehyan 2007). Zagraniczni poplecznicy buntowników wykorzystują obcy wewnętrzny konflikt i wynikającego z niego anarchię jako schronienie od prześladowania w ich ojczystych krajach, możliwość zdobycia doświadczenia bojowego i bazę do zorganizowania przyszłego buntu w krajach pochodzenia (Sela, Fitchstte 2014).

Przypadek Afganistanu wykazuje znaczenie interwencyjnej roli odegranej przez ruchy transnarodowe w wojnach domowych po 1989 roku. Chociaż przybyli z krajów arabskich mudżahedini nie przyczynili się w dużym stopniu do pokonania Sowietów, ich narracja stworzyła niespotykane zgromadzenie międzynarodowych działaczy islamskich i doprowadziła do stworzenia ponadnarodowej siatki dżihadu jak Al-Ka’ida (Miodownik, Barak 2014). Te organizacje stały się krytycznym międzynarodowym zagrożeniem dla bezpieczeństwa i zaoferowały wsparcie Bośniakom, Czeczenom i muzułmanom z Kaszmiru w ich walce z nie-muzułmanami. W zamian za bezpieczne schronienie w połowie lat dziewięćdziesiątych, Al.-Kai’da zapewniła Talibom finansową i wojskową pomoc w afgańskiej wojnie domowej przeciwko Sojuszowi Północnemu, zmieniając równowagę sił na rzecz islamskich fundamentalistów (Macfarlane 2013). Al-Kaida używała Afganistanu jako bazy dla kampanii globalnego terroru, która doprowadziła do ataku na Stany Zjednoczone 11 września 2001 roku i przyczyniła się do amerykańskiej przeciwstawnej interwencji po stronie Sojuszu Północnego. Efektem działalności tej międzynarodowej organizacji było zniszczenie krajowego kontekstu politycznego, który umożliwiał im działalność i znacząca zmiana równowagi sił w wojnie domowej .

Zakończenie zimnej wojny stało się punktem zwrotnym w długiej historii międzynarodowych interwencji w wojny domowe. Postępująca regionalizacja wojen zastępczych, nowe uwarunkowania wielobiegunowego systemu międzynarodowego, pojawienie się „militarnego humanitaryzmu” i wzrost znaczenia agresywnych transnarodowych podmiotów niepaństwowych stały się nieodłączną częścią myślenia na temat wewnątrz-państwowym w kontekście międzynarodowych. Ogółem, zaniknięcie rywalizacji między supermocarstwami zmieniły uczestniczące podmioty, ich rolę i przyczyny międzynarodowych interwencji w wojny domowe.

Niniejszy materiał znajdą Państwo w Kwartalniku Boyma nr – 4/2020

Przypisy:

Abiew, F. (1998). Assessing Humanitarian Intervention in the Post-Cold War Period: Sources of Consensus. International Relations, 14(2), str.61-90.

Aning, E. (2000). War to peace: Dilemmas of multilateral intervention in civil wars. African Security Review, 9(3), str.19-33.

Belcastro, F. (2017). From Domestic to Regional: The Civil War Conundrum and the Cases of Syria and Algeria. Civil Wars, 19(2), str.198-219.

Best, A., Hanhimaki, J., Maiolo, J. and Schulze, K. (2014). International History of the Twentieth Century and Beyond. 3rd ed. Taylor & Francis Groustr.

Brown, S. (2016). Purposes and pitfalls of war by proxy: A systemic analysis. Small Wars & Insurgencies, 27(2), str.243-257.

Chandler, D. (2004). The responsibility to protect? Imposing the ‘Liberal Peace’. International Peacekeeping, 11(1), str.59-81.

Clausen, M. (2015). Understanding the Crisis in Yemen: Evaluating Competing Narratives. The International Spectator, 50(3), str.16-29.

Hanau Santini, R. (2017). A New Regional Cold War in the Middle East and North Africa: Regional Security Complex Theory Revisited. The International Spectator, 52(4), str.93-111.

Hokayem, E. (2014). Iran, the Gulf States and the Syrian Civil War. Survival, 56(6), str.59-86.

Howard, L. and Stark, A. (2018). How Civil Wars End: The International System, Norms, and the Role of External Actors. International Security, 42(3), str.127-171.

Howard, L. and Stark, A. (2018). Why Civil Wars Are Lasting Longer. Foreign Affairs, 97(2).

Howorth, J. (2013). Humanitarian intervention and post-conflict reconstruction in the post-Cold War era: a provisional balance-sheet. Cambridge Review of International Affairs, 26(2), str.288-309.

Hughes, G. (2014). Syria and the perils of proxy warfare. Small Wars & Insurgencies, 25(3), str.522-538.

Kalyvas, S. (2001). “New” and “Old” Civil Wars: A Valid Distinction?. World Politics, 54(01), str.99-118.

Kalyvas, S. and Balcells, L. (2010). International System and Technologies of Rebellion: How the End of the Cold War Shaped Internal Conflict. American Political Science Review, 104(03), str.415-429.

Knudsen, T. (1996). Humanitarian intervention revisited: Post‐cold war responses to classical problems. International Peacekeeping, 3(4), str.146-165.

Kreps, S. (2008). When Does the Mission Determine the Coalition? The Logic of Multilateral Intervention and the Case of Afghanistan. Security Studies, 17(3), str.531-567.

Macfarlane, N. (2013). Intervention in Contemporary World Politics. London: Oxford University Press.

Marshall, Alex (2016) From civil war to proxy war: past history and current dilemmas, Small Wars & Insurgencies, 27:2, 183-195

Miodownik, D. and Barak, O. (2014). Nonstate actors in intrastate conflicts. Philadelphia: University of Pennsylvania Press.

Mumford, A. (2013). Proxy Warfare and the Future of Conflict. The RUSI Journal, 158(2), str.40-46.

Mundy, J. (2011). Deconstructing civil wars. Security Dialogue, 42(3), str.279-295.

Newman, E. and DeRouen, K. (2014). Routledge handbook of civil wars. Abingdon: Routledge.

Salehyan, I. (2011). Rebels without borders. Ithaca, N.Y: Cornell University Press.

Strachan, H. and Scheipers, S. (2011). The changing character of war. Oxford: OUP Oxford.

Waldemar Jaszczyk

Absolwent studiów licencjackich o kierunku historia i stosunki międzynarodowe w King’s College London, obecnie kontynuuje studia magisterskie na kierunku stosunków międzynarodowych w ramach podwójnego programu studiów w London School of Economics and Political Science i Uniwersytecie Pekińskim. Główne zainteresowania naukowe to bezpieczeństwo energetyczne, stosunki polityczne i gospodarcze w Azji Północno-Wschodniej i historia zimnej wojny w krajach Trzeciego Świata. Prywatne zainteresowania to czytanie horrorów, powieści kryminalnych i uczestnictwo w konferencjach Model United Nations.

czytaj więcej

Forbes: Słabszy partner i systemowy rywal. Wirtualny szczyt Unia-Chiny bez przełomu

Partnerzy, konkurenci i systemowi rywale – tak coraz częściej Unia Europejska postrzega Chiny. Wirtualny szczyt, który odbył się 22 czerwca, nie przyniósł przełomu, ale dobrze zdefiniował pola napięć i przestrzeń do przyszłej współpracy pomiędzy Brukselą a Pekinem.

Forbes: Paliwo ze stepów. Czy państwa Azji Centralnej ruszą na ratunek Europie?

Wybuch wojny w Ukrainie wywołał kryzys energetyczny w Europie, uwidaczniając zależność państw Unii od dostaw węgla, gazu i ropy naftowej z Rosji.

Azjatech #29: Prawie pół miliona urządzeń 5G sprzedanych w Chinach

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Prawa kobiet w Singapurze

The Straits Times 22 października opublikował informację o 10-tygodniowym areszcie dla mężczyzny, który szantażował swoją byłą kochankę opublikowaniem zdjęć, na których jest naga[1]. Sąd zdecydował się zatrzymać mężczyznę, któremu grozi do roku pozbawienia wolności i grzywna (choć zdarzało się wcześniej, że zasądzane było i biczowanie). Po przeczytaniu tej wiadomości można odnieść wrażenie, że prawa kobiet naprawdę są chronione.

Forbes: Za zmiany klimatu płacimy wszyscy. Będą reparacje klimatyczne bogatej Północy dla biednego Południa?

Maj w Europie Północnej i Wschodniej był w tym roku raczej chłodny. Często w takich sytuacjach, kiedy nauka i statystyka wydają się przeczyć codziennym doświadczeniom, zapominamy o długotrwałych i stałych przeobrażeniach, jakie wymuszą globalne zmiany klimatu

Tydzień w Azji #360: Chiny nie siedzą bezczynnie. Walka o kosmiczną dominację nabiera rumieńców

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #219: Oprogramowanie pomoże w uniknięciu kolizji ze słoniami na indyjskich torach

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Azjatech #61: Startupy walczą z samotnością ludzi w kwarantannie

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Koreański szamanizm jako wyzwanie dla badaczy

 „Problem szamanizmu był i pozostaje jednym z najtrudniejszych problemów w historii religii” pisał słynny rosyjski etnograf i religioznawca Siergiej Tokariew.  Być może żaden z przykładów nie jest tak wyraźnym potwierdzeniem tej tezy jak muism[1], czyli szamanizm koreański. Badania nad rodzimą religią kraju Spokojnego Poranka dostarczają bardzo wielu pytań, na które zazwyczaj trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. […]

Chiny poszukują efektywnej obrony przed dronami

3 września br. w Pekinie odbyła się defilada upamiętniająca 80. rocznicę zwycięstwa nad Japonią w II wojnie światowej. Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza miała okazję zaprezentować swój najnowszy sprzęt, wśród którego pojawiły się również systemy przeznaczone do zwalczania dronów.

USA-Iran: wojna czy pokój?

Dlaczego od prawie 40 lat Teheran i Waszyngton nie potrafią wypracować modus vivendi? Czy istnieje realne ryzyko wybuchu irańsko-amerykańskiej wojny? Serdecznie zapraszamy na dyskusję o stosunkach irańsko-amerykańskich do biura WeWork przy ul. Kruczej 50 w poniedziałek 4 listopada o godz. 18:00.

Azjatech #149: Chińczycy oskarżają amerykańską agencję o ataki cybernetyczne

Azjatech to cotygodniowy przegląd najważniejszych informacji o innowacjach i technologii w krajach Azji, tworzony przez zespół analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

An “Asian NATO”: Chances and perspectives

The Russian invasion of Ukraine has reinvigorated NATO. Can the Chinese pressure on its neighbours, especially Taiwan, create an Asian equivalent of NATO?

Ścieżki armeńskiej armii: przełomowe momenty w historii powstania, pozycja armii i wyzwania przed którymi dziś stoi

Na początku roku Siły Zbrojne Republiki Armenii świętowały kolejną rocznicę powstania, która datuje się dokładnie na 28 stycznia 1992 roku. Przez ostatnie 28 lat armia armeńska przeżyła różne momenty przełomowe, z których, można powiedzieć, że wyszła zwycięsko.

Tydzień w Azji #271: Tak Chiny i Rosja wykorzystują konflikt Fatahu i Hamasu dla własnych celów

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

RP: Korea Południowa – jak podbić rynek kosmetyczny w kraju kultu piękna?

Koreańczycy uznawani są za jeden z najbardziej dbających o wygląd narodów świata. Wpływa to korzystnie na rozmiar tamtejszego rynku kosmetycznego. Niektóre polskie przedsiębiorstwa kosmetyczne już tam sprzedają, i to nie od dziś.

Czwarta gospodarka świata odżywa. On radzi, jak odnieść tam sukces

Według naszych badań tylko 3,1 proc zagranicznych firm wchodzących na japoński rynek odnosi większy sukces niż w krajach, z których się wywodzą - mówi w rozmowie z Andrzejem Pieniakiem (Instytut Boyma) Miłosz Bugajski, polski przedsiębiorca, założyciel Jade Antlers, firmy specjalizującej się w marketingu internetowym w Japonii.

Tydzień w Azji #359: Wewnętrzne ataki zachwieją antyzachodnim sojuszem? Z ogłaszaniem śmierci BRICS należy poczekać

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Kontrowersje związane z japońskimi podręcznikami do historii

W drugiej połowie XX i na początku XXI wieku jedną z kwestii powodujących napięcia między Japonią a innymi krajami azjatyckimi była historia okupacji i kolonizacji, a konkretnie podejście do nich współczesnych japońskich elit politycznych. Kontrowersje dotyczyły także podręczników szkolnych, które opisywały historię Japonii w sposób okrojony. Pomijały niewygodne dla Japończyków fakty, takie jak między innymi masakra w Nankinie, kwestia "pocieszycielek" i okrucieństwa popełnione przez wojska japońskie podczas inwazji na Chiny i wojny na Pacyfiku.

Tydzień w Azji #191: Niemcy szykują gospodarczy rozwód z Chinami

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Spór o władzę – jak kontrowersyjna ustawa osłabia Tajwan

24 czerwca prezydent Williama Lai podpisał kontrowersyjną ustawę rozszerzającą kompetencje tajwańskiego parlamentu.

Tydzień w Azji #33: Prywatny biznes? Tak, jeśli zgodny z linią partii

Przegląd Tygodnia w Azji to zbiór najważniejszych informacji ze świata polityki i gospodarki państw azjatyckich mijającego tygodnia, tworzony przez analityków Instytutu Boyma we współpracy z Polskim Towarzystwem Wspierania Przedsiębiorczości.

Kwartalnik Boyma – nr 3 (21)/2024

W najnowszym numerze Kwartalnika Boyma podejmujemy analizę popularnych narracji, w tym nacjonalizmu politycznego i etnicznego, wykorzystywanych przez władze państw Azji.

Członkowie Instytutu Boyma w „Podróży bez Paszportu”

Serdecznie zapraszamy do wysłuchania wystapień członków Instytutu Boyma, którzy gościli w programie Mateusz Grzeszczuka - "Podróż bez Paszportu", prowadzonym na platformie Youtube.